Virgin Snatch
: sob wrz 02, 2006 5:51 pm
Skoro drogi Slayer założył temat o thrashowej ekypie ze Śląska, czyli Horrorscope, to ja coś skrobnę o innej czołowej bandzie thrashowców w Polsce
No więc Virgin Snatch
Kapela istnieje od 2001 roku. Dziś tworzą ją:
Łukasz "Zielony" Zieliński - wokal
Grzegorz "Grysik" Bryła - gitara
Jacek Hiro - gitara
Piotr "Anioł" Wącisz - bas
Jacek "Jacko" Sławeński - perkusja
"Anioł" z Corrupton jak niektórzy wiedzą to ostatni nabytek grupy, zastąpił chyba najbardziej znanego muzyka jaki występował w VS, czyli Titusa z Acid Drinkers, który grał na obydwu dotychczas wydanych albumach. Innym bardzo znanym muzykiem(obecnie, o czym za chwilę
), który przewinął się przez skład VS jest Paweł Mąciwoda, obecnie jeden z filarów Scorpions
Pierwsi dwaj natomiast to faktycznie założyciele grupy, wcześniej grający w Deth Sea.
Tyle historii a teraz do rzeczy - niewątpliwie obok wspomnianych Horrorscope oraz The No-Mads największa nadzieja polskiego thrash metalu. Zespół otwarcie w swojej muzyce nawiązuje do klasyków gatunku, ze wskazaniem przede wszystkim na TestAmenT z późniejszego okresu. Chłopcy się wstydzą się tego i bardzo dobrze, wszak jak czerpać, to tylko z najlepszych wzorców
Pierwszy album grupy to wydany w 2003 roku "S.U.C.K." . Nie będę ściemniał, że go słyszałem, bo tak niestety nie jest. O ile się nie mylę to słyszałem 3 utwory i nic ponad to, że to rzetelnie zagrany thrash metal nie powiem
Mogę jeszcze powiedzieć, że użyto elektroniki i to dość ciekawie co na kolejnej płycie miejsca nie miało. No i na pewno brzmienie nie było jeszcze tak ciężkie jak na następczyni. Niemniej jednak płyta zebrała dość przychylne recenzje, co zaowocowało między innymi występem przed Anthraxem w Warszawie. Po tej płycie oficjalnie członkiem składu został Hiro znany też ze Sceptic, który na "S.U.C.K." był jeszcze raczej gościem.
W 2005 roku ujrzała światło dzienne wspomniana już wcześniej druga płyta grupy - "Art Of Lying". Ten materiał znam już baaardzo dobrze, często się nim katuję i jest to dla mnie rzecz baaaardzo dobra
. Zawodowo zagrany thrash metal, z potężnym brzmieniem, lekkimi deathmetalowymi inklinacjami(wokale, niektóre riffy). Płyta jest niewątpliwie bardzo udana, trudno jej cokolwiek zarzucić poza tym, że nie jest odkrywcza. Tutaj jeszcze bardziej słyszalne są wpływy późnego TestAmenT, jednak absolutnie mi to nie przeszkadza, tym bardziej, że o plagiatach mowy nie ma. No i można też powiedzieć, że "Art Of Lying" bardzo skutecznie umila mi oczekiwanie na nowy materiał wspomnianych Amerykanów, którego póki co ani widu, ani słychu
Toteż złego słowa na "Art Of Lying" nie powiem. W zasadzie każdy utwór jest godzien uwagi. Dodatkowo świetna okładka
Na przełom października i listopada natomiast zaplanowana jest premiera nowego albumu VS, zatytułowanego (najprawdopodobniej) "In The Name Of Blood". Wydawcą płyty, tak jak w przypadku "AOL" będzie Mystic. Oto, co o samej płycie mówią muzycy:
Nie powiem - zapowiada się zmakowicie
Czekam również na koncerty, najbliższy na jaki reflektuję to koncert w Mega, 29 września na trasie Rat Race Tour 2006. Mam też nadzieję, że zobaczę ich już po premierze nowego albumu. Dotychczas panów widziałem raz, przed Behemothem. Ich krótki, chyba półgodzinny występ bardzo mi się spodobał toteż nabrałem apetytu na kolejne występy, mam nadzieję, że już z dłuższym setem.
I na koniec powiem od siebie, że dla mnie to po prostu polski TestAmenT (nawet Zielony posturą trochę Chucka chyba przypomina, bo to też "kawał chłopa"
).
Znacie, lubicie ?? :>
"Anioł" z Corrupton jak niektórzy wiedzą to ostatni nabytek grupy, zastąpił chyba najbardziej znanego muzyka jaki występował w VS, czyli Titusa z Acid Drinkers, który grał na obydwu dotychczas wydanych albumach. Innym bardzo znanym muzykiem(obecnie, o czym za chwilę
Tyle historii a teraz do rzeczy - niewątpliwie obok wspomnianych Horrorscope oraz The No-Mads największa nadzieja polskiego thrash metalu. Zespół otwarcie w swojej muzyce nawiązuje do klasyków gatunku, ze wskazaniem przede wszystkim na TestAmenT z późniejszego okresu. Chłopcy się wstydzą się tego i bardzo dobrze, wszak jak czerpać, to tylko z najlepszych wzorców
Pierwszy album grupy to wydany w 2003 roku "S.U.C.K." . Nie będę ściemniał, że go słyszałem, bo tak niestety nie jest. O ile się nie mylę to słyszałem 3 utwory i nic ponad to, że to rzetelnie zagrany thrash metal nie powiem
W 2005 roku ujrzała światło dzienne wspomniana już wcześniej druga płyta grupy - "Art Of Lying". Ten materiał znam już baaardzo dobrze, często się nim katuję i jest to dla mnie rzecz baaaardzo dobra
Na przełom października i listopada natomiast zaplanowana jest premiera nowego albumu VS, zatytułowanego (najprawdopodobniej) "In The Name Of Blood". Wydawcą płyty, tak jak w przypadku "AOL" będzie Mystic. Oto, co o samej płycie mówią muzycy:
Cytat z ich strony internetowej (www.virginsnatch.net dla zainteresowanych).Chcemy nagrać płytę, która pod każdym względem przebija "Art Of Lying". Płyta będzie szybsza, cięższa, ale i bardziej przemyślana. Stawiamy na brutalność i ekspresję, więc możecie się spodziewać morderczych riffów, piekielnych solówek i różnorodnych wokali. Oczywiście warstwa liryczna płyty nie może być obojętna – będzie ostro, odważnie i bezkompromisowo – to cechy które tworzą scenę i cały metalowy underground. To będzie cholernie metalowy album!!!"
Nie powiem - zapowiada się zmakowicie
I na koniec powiem od siebie, że dla mnie to po prostu polski TestAmenT (nawet Zielony posturą trochę Chucka chyba przypomina, bo to też "kawał chłopa"
Znacie, lubicie ?? :>