Strona 1 z 3
Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 6:58 pm
autor: Szajba
Kto to jest przyjaciel ? ktoś kto zawsze jest przy nas, pomaga nam, cierpi z nami i z nami się śmieje. każdy ma w życiu bardzo elitarne grono przyjaciół. Jednak ja tutaj mówię o innym przyjacielu. O muzyce. Dla mnie muzyka też jest przyjacielem. taki killery jak Wickerman Maidenow, Wild Fronteir Garego czy jeszcze wiele innych zawsze poprawiają mi humor gdy jestem zły. Gdy sie śmieje i z czegoś ciesze to też przy muzyce. Mnie muzyka po po prostu pomaga w życiu. nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. A jaki jest wasz stosunek do muzyki? co dla was znaczy ?
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:17 pm
autor: S1MON
przyjaciel ? ona jest moim zyciem....i czasami najlepszym lekarstwem

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:19 pm
autor: Szajba
no własnie to mam też na myśli

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:20 pm
autor: she-wolf
ja nie moge bez. nie moge zniesc ciszy. jak mi nic nie gra, to czuje wewnetrzna pustke

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:22 pm
autor: cellman
dla mnie jest okładem na bolączki duszy, pocieszaczem, dobijaczem wiele dla mnie znaczy
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:30 pm
autor: The Burczax
Że tak powiem. Dla mnie music is everything.
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:44 pm
autor: Wrath
Nienawidzę ciszy. Jak siedzę w domu to musi coś lecieć bo tak głupio bez muzyki. W zasadzie to chyba uzależniony już jestem...a walczyć z tym mi się nie chce

bez muzyki świat bylby jeszcze bardziej beznadziejny niż jest

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 7:51 pm
autor: Szajba
Wrath pisze:bez muzyki świat bylby jeszcze bardziej beznadziejny niż jest Smile
świete słowa !
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:04 pm
autor: ironek_48
Wszystkie Wasze słowa w tym temacie są święte, bo muzyka jest wszystkim...co to by było za życie bez niej.. :beer Nawet jeśli ma się niechęć do całego świata to nigdy do muzyki

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:17 pm
autor: michi
Racja, przy muzyce można śmiać się i płakać, nieraz potrafi znacznie poprawić mi nastrój

Daleko mi do stwierdzenia, że muzyka jest dla mnie wszystkim, bo są w życiu o wiele ważniejsze rzeczy, jednak bez niej byłoby jakoś tak ... dziwnie

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:41 pm
autor: Jack87
co tu dużo gadać...bez muzyki byłoby ch*** ona jest 2 częścią mojego życia
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:46 pm
autor: she-wolf
a co jest pierwsza jacus? :>
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:56 pm
autor: Jack87
chociażby piwo ^^
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 8:59 pm
autor: Szajba
Kea odrazu sugerowala jakas "Panią Jacusiową"

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 9:28 pm
autor: Copycat
Kea pisze:nie moge zniesc ciszy.
Wrath pisze:Nienawidzę ciszy.
heh, wielka szkoda. cisza jest cudowna. pomaga myśleć.
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 9:32 pm
autor: Wrath
ciszę to ja mam w nocy, jak się kładę i nie mogę zasnąć przez godzinę albo dwie. wystarczająco dużo czasu na myślenie

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 9:36 pm
autor: Copycat
nevermind. jak kto lubi.
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 10:03 pm
autor: slayer
ja lubie.
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 10:16 pm
autor: Phantom22
ja nie lubie muzyki
Re: Muzyka jest moim przyjacielem...
: pt sty 26, 2007 10:16 pm
autor: Freeze
Muzyka jest integralną częścią mojego życia. Co tu dużo gadać - nie dałbym rady bez tego. Ale cisza też jest mi czasem potrzebna. By się skupić i pomyśleć. Albo wybrać, co za chwilę włączyć
