Strona 1 z 50

Coma

: pt cze 10, 2005 1:31 pm
autor: Belze
uwielbiam Come. zresztą ogólnie progresywne granie... Coma mam nadzieje przekona dużo osób do tego typu grania..

Re: Coma

: pt cze 10, 2005 1:44 pm
autor: Swarożyc
Fenomenalna kapela i naprawdę nadzieja polskiego rocka. Widziałem ich na żywo i ich muzyka prezentuje się DUŻO lepiej niż na płytach. Naprawdę genialny debiut z której najbardziej podoba mi się oniryczny pasażer. Mam nadzieję, że właśnie w kierunku takiego grania jak to czy "100 tys. jednakowych miast" właśnie pójdą. Niektóre czadowe numery mają sporo z RATM natomiast wszystko co wolniejsze ma w sobie takie ich własne, osobiste dotknięcie nadające kształtu.
Orginalni i co najważniejsze, nareszcie jakiś młody polski zespół który ma o czym śpiewać. Niebanalne, głębokie teksty to było to co pierwsze zwróciło na nich moją uwagę...

Czekam na następny ruch. Boję się, żeby nie dotknął ich "syndrom drugiej płyty", ani pociąg do HH o którym już ktoś pisał... :lol: Ja czekam na długie, powolne kompozycje, rozimprowizowane nie tyle techniką gry co samym brzmieniem, bo są w tym dobrzy...

Re: Coma

: pt cze 10, 2005 2:01 pm
autor: slayer
podpisuje sie pod tym co Swarożyc napisal.

okropnie zaluje,ze nie udalo byc mi sie jeszcze na zadnym ich koncercie, bo graja niesamowicie prawdziwie i emocjonalnie.

Skaczemy w wersji live rulezuja :rocx

Re: Coma

: pt cze 10, 2005 7:31 pm
autor: tremayne
lubie cały LP [longplej] :lol:

Kto się wybiera na gig do Wrocka we wrześniu ? :wink: ja tak

Re: Coma

: pt cze 10, 2005 7:41 pm
autor: poison-girl
od czasu do czasu lubie posluchac
najlepszymi utworami na plycie sa moim zdaniem "Leszek..." i "Sto tysięcy jednakowych miast"

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 11:41 am
autor: Kostek
Coma - wbrew nazwie słuchanie nie powoduje śpiączki lecz daje czadu!
Chyba już gdzieś na tym forum się wypowiedziałem o Comie,dla mnie najwiekszy zespół polskiego Rocka :solo Według mnie dużo lepszy od Myslovitz,Wilków. Najbardziej lubię "Sto tysięcy jednakowych miast" ale cały longplay jest tak ułożony że mogę go słuchać na okrągło piosenka po piosence i mi się nie nudzi.Czekam na koncert w Warszawie i idę.
Lubię jeszcze to że śpiewają po polsku,mają naprawde głębokie teksty,wokalista ma wyśmienity głos!
Żadna Eurowizja,żadne piosenki w Opolu nie równają sie Comie!

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 1:04 pm
autor: El Dorado
dzis COMA gra u mnie w mieście... na trzeźwo tam nie pójde :lol:

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 3:59 pm
autor: Julian Baynes
Swarożyc pisze:
Czekam na następny ruch. Boję się, żeby nie dotknął ich "syndrom drugiej płyty", ani pociąg do HH o którym już ktoś pisał... :lol: Ja czekam na długie, powolne kompozycje, rozimprowizowane nie tyle techniką gry co samym brzmieniem, bo są w tym dobrzy...
Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 4:09 pm
autor: jajco
A ja sie probuje do niech przekonac w czym pomaga mi moja druga polowka :) moze wreszcie ich polubie w 100%

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 5:08 pm
autor: Swarożyc
Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 5:17 pm
autor: Julian Baynes
Swarożyc pisze:
Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...
Z Riverside sie zgodze z Indukti jeszcze nie...

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 6:00 pm
autor: Righ Druadh
Kostek pisze: Według mnie dużo lepszy od Myslovitz,Wilków.
Heh, niezłe porównanie, zarówno ze względu na głosy Artura Rojka, Roberta Gawlińskiego i Piotra Roguckiego, jak i ogólne brzmienie (Coma gra na przesterze (tak to sie nazywa?), czego nei zauważyłem u Myslovitz i Wilków). Rogucki ma w sobie ogromny power, pozostałym tego brakuje. Nie chce tu obrażać fanów Myslovitz i Wilków, ale ROjek śpiewa zbyt cienko, a Gawliński OKROPNIE FAŁSZUJE!! Już nie wspomnę, że Wilki poddały się komercji (gdzie dzisiejszym przebojom do Son of the blue sky; Baśki nie mogę słuchać, Urke się szybko przejada). Pójdziecie na koncert Comy, sami sie przekonacie jak śpiewa Rogucki.
Kostek pisze: Lubię jeszcze to że śpiewają po polsku,mają naprawde głębokie teksty,wokalista ma wyśmienity głos!
Żadna Eurowizja,żadne piosenki w Opolu nie równają sie Comie!
Na nowej płycie będą utwory po angielsku. Przynajmniej na koncertach już takei grają.

Co do Eurowizji - festiwal wyjątkowej tandety - szczęśliwie w tym roku zapomniałem o nim, przez co obejrzałem tylko skróty. Opole na szczescie tez przegapilem, obejrzalem glosowanie jury i nie powiem, nawet fajnie, że wygrał Zakopower. Co prawda i tak albo ich zeżre koemrcha, albo znikną z rynku, ale piosenka wpada nawet w ucho.

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 7:44 pm
autor: Eol_Eddie
Pierwsze wyjście z mroku no i spadam bo pierwsze slyszalem z tej plyty. :lol:

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 7:46 pm
autor: Yaaqb
osobiscie jak na razie slyszalem tylko spadam i to za bardzo nie zdolalem strawic. sadze ze niedlugo zabiore sie za "lekture" tego albumu :) slyszalem za to ze zagrali fantastyczny koncert w poznanskim Blue Note, slyszalem rowniez ze maja wspanialego gitarzyste, podobno nikt w Polsce nie gra takich solowek :wink:

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 7:59 pm
autor: likipiki
Julian Baynes pisze:
Swarożyc pisze:
Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...
Z Riverside sie zgodze z Indukti jeszcze nie...
Jeśli mówimy o orginalności, to IMO Indukti jak najbardziej pasuje :)
Ale ja bym jeszcze dodał Lao Che (za koncept), Psychotropic Transcendental oraz Kombajn... ;)

COMA, moim zdaniem, wcale nie jest taka ciekawa. Grają kawał świetnej muzyki, która świetnie podsumowuje trendy w muzyce rockowej w latach '90. Prawdą jest, że czerpie garściami z lat 90. Na szczęście nie ma tu bezmyślnego taniego ściągania i w tej muzyce COMA nadal pozostaje sobą :) Ktoś kiedyś napisał, że nareszcie Polska doczekała się postgrungu z prawdziwego zdarzenia. Hm... Jest w tym sporo prawdy, pod warunkiem, że nie zapomnimy o innym świetnym polskim pearljamowatym zespole - Undergound.

Ulubiona piosenka z Wyjścia? 100 tysięcy...

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 8:14 pm
autor: Belze
Zgadzam się ze świnką odnośnie tej "rewelacyjności" Comy.. jasne, uwielbiam ten zespół, ale o wiele bardziej byłem pod wrażeniem mniej znanego szerszej publiczności (i sądze ze mniej docenianego - prog. rock/metal to jeszcze nie jest to co każdy trawi)... odnośnie Indukti się nie wypowiadam, bo znam tylko ze słyszenia.

Heh i racja z Lao Che - cudowny i niewątpliwie oryginalny koncept.

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 10:33 pm
autor: Swarożyc
No i ja się zgadzam. Powiem tylko, że nie o ich orginalność tutaj chodzi, czerpią jak najbardziej ale mieszają w taki sposób, że nawet doprawiać nie trzeba. Wszystko wchodzi gładko.

Lao Che? Jak można nie lubić zespołu który wykonywał "Jestem Słowianinem", panowie są tr00 :lol: "Gusła" były spoko...

Belze, możesz uzupełnić wypowiedź, bo chyba napisałeś, że "o wiele bardziej byłem pod wrażeniem", ale nie napisałeś czego :lol:

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 10:51 pm
autor: Belze
lol... haha.. dobre :D

to tak jak człowiek przelewa wszystkie myśli na bieżąco :D

chodziło mi o Riverside :)

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 10:55 pm
autor: likipiki
Riverside, Riverside. Bardzo fajnie grają. Ale ja zawsze miałem większą słabość do zdehumanizowanego, toolowatego i karmazynowatego (dokładniej czerwonego karmazynowatego :D) Indukti :)

Re: Coma

: sob cze 11, 2005 10:56 pm
autor: Swarożyc
W sumie oba zespoły "przemawiają jednym głosem" :lol: