Iron Maiden od strony technicznej.
: wt gru 23, 2008 9:05 am
Witam wszystkich. Jako, że sam jestem od wielu lat gitarzystą chciałbym poruszyć nurtujący mnie od wielu lat problem - w jaki sposób Iron Maiden tworzy swoją muzykę, jak to wygląda. Chodzi mi tu o dobór nut, dzwięków, skal itp
Chciałbym też zawrzeć w tym temacie co nieco o gitarzystach czyli o panie D, A i J
Nie ukrywam, że Iron Maiden było moją inspiracją, gdyby nie oni nie sięgnął bym z takim zapałem wiele lat temu a gitarę. Gdy pierwszy raz ujrzałem Davea grającego to swoje piękne (wtedy wydawało mi sie tak piękne) legato po prostu zaniemówiłem
Dobra do rzeczy najpierw o samym stylu Maiden
Studiując tabulatury większości utworów Iron Maiden rzuca się w oczy fakt, że ogromna ich ilość opiera się na jednym i tym samym czyli na skali E. Zauważcie, że te wszystkie galopady to zazwyczaj nawet te same powerchordy tylko grane w różnym tempie, można rzec, że w 70% ich utworów to galop. Tylko co sprawia że za każdym razem jest tak piękny
? Nie znam drugiego takiego zespołu, który tak by wyeksploatował jeden motyw jak Iron Maiden owe właśnie galop (kto nie wie o co chodzi niech sobie wyobrazi galopującego konia). Jedynie na przestrzeni tych wszystkich lat zmieniła się perkusja. Clive chyba nie potrafił (co nie jest moim zdaniem wadą) tak dobrze grać stopą jak Nicko. Posłuchajcie chociażby szybkiego motywu z Dream of Mirrors. Czyli galop na gitarze = galop na perkusji
Mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi. Inną częścią ich twórczości są że tak to nazwe "melodie" gitarowe zagrane w harmoni na dwie a obecnie na 3 gitary
Tym zawsze się zachwycałem, zawsze sie zastanawiałem kto w tym zespole ma taki łeb muzyczny, żeby to wszystko tworzyć. Tu miałęm wrażenie że owe melodie zawsze się od siebie różnią chociaż dobór skali pozostał ten sam
Dobre może tyle, nie moge sie za bardzo rozpisywać bo w robocie jestem
Jeśli chodzi o gitarzystów to może zaczne od mojego idola czyli Mr. Dave Murray
Nigdy nie zapomne jak pierwszy raz kumpel mi podrzucił filmik Brave New World z Rock in Rio. Utwór wydawał mi się przeciętny gdy nie zaczął grać Dave swojego sola
To brzmienie, ta lekkość, wszystko mnie urzekło... No i te stratocastery <3. Zacząłem na włąsną reke studiować jak sie to robi
Po kilku latach okazało sie że pan Murray praktycznie nie gra stacato (czyt. kostkowanie) lecz samo legato. Wiele jego słynnych solówek to zawsze skala E, 99%! I to mnie zaczeło, wkurzać. Tzn stare Iron Maiden do SSOASS Dave to dla mnie geniusz. Później szczególnie ostatnia płyta jest dla mnie powodem do smutku
Nie moge patrzeć jak mój idol sie wypala, wszystkie sola to to samo, naprawde wsłuchajcie sie. Można to już było zauważyć na DoD ale tam przynajmniej stosował jakieś łądne smaczki m.in. w Paschandale czy Age of Innocence . AMLOAD to nie jest płyta Davea mimo, że TROBB uważam za świetny utwór. A solo z TLD uważam za baardzo fajne
Tyle o moim mistrzu legato 
Pan Adrian Smith. Nie napisze o nim wiecej niż o Davie ponieważ aż tak mnie on nie interesował jak Dave. Mr. H zdecydowanie woli ostrzejsze brzmienie pickapa pod mostem oraz woli zdecydowanie kostkowanie. Jego solówki mają takie rock and rollowe zacięcie, szczególnie jego pierwszy pobyt w Maiden do SSOASS. Coś pięknego. Uwielbiam na nich patrzeć, na to zrozumienie na scenie i przedewszystkim na tą RÓŻNORODNOŚĆ TECHNICZNĄ. Uwielbiałem jak Dave zagrał swoją megą miękko - szybkie solo a zaraz po nic wchodził Adrian z tym swoim zacięciem (patrz m.in. Flight of Icarus). Adrian uwielbia stosować bending w różnorakiej postaci
A no i uwarzam, że teraz to Adrian jest siłą twórczą Maiden
Dobra to tyle o nim'
Janick Gers. Ma chłop łeb ale działa jak maszynka. Większość jego solówek jest dla mnie bez wyrazu. Mniej wiecej wygląda to tak: bend pojazd po skali bend znowu to samo bend powtórka i tak dalej
Nie mówie, że jest tak cały czas, stworzył kilka super solówek np. Blood Brothers, Dance of Death czy HBTN (live in Rio 01').
Dobra mam nadzieje, że znajde tu bratnią duszę do pogadania o tym i liczę że ktoś przeczyta te wypociny
Chchaiłbym usłyszeć opinie innych ludzi o twórczości IM od strony technicznej
Pozdrawiam was serdecznie i zapraszam do rozmowy
UP THE IRONS!
Studiując tabulatury większości utworów Iron Maiden rzuca się w oczy fakt, że ogromna ich ilość opiera się na jednym i tym samym czyli na skali E. Zauważcie, że te wszystkie galopady to zazwyczaj nawet te same powerchordy tylko grane w różnym tempie, można rzec, że w 70% ich utworów to galop. Tylko co sprawia że za każdym razem jest tak piękny
Jeśli chodzi o gitarzystów to może zaczne od mojego idola czyli Mr. Dave Murray
Pan Adrian Smith. Nie napisze o nim wiecej niż o Davie ponieważ aż tak mnie on nie interesował jak Dave. Mr. H zdecydowanie woli ostrzejsze brzmienie pickapa pod mostem oraz woli zdecydowanie kostkowanie. Jego solówki mają takie rock and rollowe zacięcie, szczególnie jego pierwszy pobyt w Maiden do SSOASS. Coś pięknego. Uwielbiam na nich patrzeć, na to zrozumienie na scenie i przedewszystkim na tą RÓŻNORODNOŚĆ TECHNICZNĄ. Uwielbiałem jak Dave zagrał swoją megą miękko - szybkie solo a zaraz po nic wchodził Adrian z tym swoim zacięciem (patrz m.in. Flight of Icarus). Adrian uwielbia stosować bending w różnorakiej postaci
Janick Gers. Ma chłop łeb ale działa jak maszynka. Większość jego solówek jest dla mnie bez wyrazu. Mniej wiecej wygląda to tak: bend pojazd po skali bend znowu to samo bend powtórka i tak dalej
Dobra mam nadzieje, że znajde tu bratnią duszę do pogadania o tym i liczę że ktoś przeczyta te wypociny