Strona 1 z 1

Beast over Hammersmith

: pt lut 11, 2011 10:36 am
autor: ZłapanyWCzasie
Absolutnie miażdzący koncert,miażdząca trasa,Bruce ze swoim młodym głosem, pełnym dzikości,werwy i siły.
Kapitalne są te pobrzdąkiwania muzyków między utworami,to buduje taki klimacik,niesamowita jest ta spontaniczność.
Stare kawałki wyszły rewelacyjnie jak Prowler,Phantom of the Opera,Murders in the Rue Mourge czy Another Life. Podobnie utwory z Numbera,mamy tutaj jedyne porządne wykonanie Run to the Hills,,jedyne w swoim rodzaju Hallowed czy 22 Acacia Avenue i absolutny hit Total Eclipse

Re: Beast over Hammersmith

: pt lut 11, 2011 10:39 am
autor: Steve
W Children of the Damned Bruce ma takie pierdolnięcie, że aż ciarki przechodzą :mryellow:

Re: Beast over Hammersmith

: pt lut 11, 2011 12:40 pm
autor: wojteq
RTTH pozamiatało, praktycznie wzorcowe wykonanie, jak pierwszy raz oglądałem ten koncert z DVD "Early Years", to myślałem przez chwilę, że jadą z playbacku :lol: Warto też zwrócić uwagę na Prisoner i Sanctuary (którego już na dvd nie było)

Re: Beast over Hammersmith

: pt lut 11, 2011 1:24 pm
autor: krusejder
ja też uwielbiam wczesne Maiden z czasów TNOTB i POM

Re: Beast over Hammersmith

: pt lut 11, 2011 1:39 pm
autor: voivod
Moja ulubiona koncertowka IM zaraz po Maiden Japan

Re: Beast over Hammersmith

: sob lut 12, 2011 1:43 am
autor: Siwy
najlepsze bisy ze wszystkich tras!

Re: Beast over Hammersmith

: sob lut 12, 2011 2:01 pm
autor: ttomasz
Mi akurat BoH mało podszedł. Zdecydowanie wolę Maiden England z SiT i SSOASS, czy LAD z połową Poverslave'a.

Re: Beast over Hammersmith

: sob lut 12, 2011 7:50 pm
autor: Son after sin
Najlepsza koncertówka w dziejach muzyki jak dla mnie, obok "Unleashed in The East" Priest.

Obie to ciekawy fenomen bo zespoły były u progu swojej największej sławy, bez wielu klasyków, a mimo to koncerty powalają. Głównie energią, siłą i polotem.

Solówka Murraya w "Run To The Hills", to po prostu kosmos w tej wersji :D

Aż dziw, że nigdy wczesniej nie zostało to oficjalnie wydane.