Run to the Hills by Mick Wall
: ndz lut 20, 2011 9:30 pm
Witam!
Co prawda Run to the Hills nie jest albumem, ale sądzę że jest wystarczająco istotną pozycją, żeby znaleźć się w tym dziale. Jeśli tak, nie obrażę się jeśli temat zostanie zarchiwizowany. Niemniej spróbuję stworzyć recenzję tej książki, mam nadzieję, że pomoże ona dokonać wyboru fanom: czy kupować, czego się po niej spodziewać.
Słowem wstępu
Książka "Run to the Hills" jest oficjalną biografią zespołu pióra Mick'a Wall'a. W sieci możemy zakupić zarówno wersję oryginalną - angielską, jak i tłumaczoną na nasz chrześcijański język. Na rynku dostępne są trzy tomy tej biografii (status quo - 2011 rok)
Część pierwsza
Część pierwsza składa się z XIV działów plus wstęp i epilog. Nazwy działów to imiona osób oraz terminy związane bezpośrednio z zespołem. Tym samym pozwolę sobie je wypisać:
Wstęp
Rozdział I - Steve
Rozdział II - Dave
Rozdział III - Paul
Rozdział IV - Rod
Rozdział V - NWOBHM
Rozdział VI - Dennis i Clive
Rozdział VII - Eddie
Rozdział VIII - Adrian
Rozdział IX - Martin
Rozdział X - Bruce
Rozdział XI - Nicko
Rozdział XII - Uncle Sam
Rozdział XIII - Janick
Rozdział XIV - Blaze
Epilog - "Futureal"
Książka zawiera 318 stron. O szczegółowej konstrukcji za chwilę. Okładka przedstawia Eddiego z "Ed Hunter".
Część druga
Uzupełniona o dwa działy:
Rozdział XV - Rzeczywistość wirtualna
Rozdział XVI - Nowy lepszy świat
a także teksty piosenek i ich (miejscami wręcz błędne) tłumaczenia
Okładka przedstawia fotografię zespołu z ery Brave New World.
Część trzecie
Nie posiadam, więc napiszę jedynie że opisuje dodatkowo erę Dance of Death i zawiera informacje z pierwszej części. Zawiera też więcej zdjęć niż dwie pierwsze - w sumie to w części drugiej nie pamiętam żadnej fotografii niepowtórzonej z części pierwszej. Ale to nawiasem mówiąc.
Treść
Moim zdaniem najbardziej ekonomicznie jest kupić część trzecią. Sam posiadam dwie pierwsze i nie narzekam.
W pewnym wywiadzie podobno Steve powiedział, że nie jest zadowolony z biografii. Jeśli naprawdę tak powiedział, to go rozumiem. Wstępne dobre wrażenie jakie robi książka robi nadzieję na skarbnicę ciekawostek. Istotnie dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, niemniej jednak nie są one porządnie ułożone. Zaraz to wytłumaczę: przez pierwsze 100 stron (około) ciągle jesteśmy w Londynie, konkretnie w East Endzie, gdzie jesteśmy świadkami szarży zespołu po miejscowych klubach. Dowiadujemy się, że każdy kto zobaczył zespół na żywo (a i później usłyszał na nagraniach) wpadał w trans. Ludzie na koncertach szaleli bez hamulców, przez właśnie sto stron. Mniej więcej przełom następuje po wkroczeniu do opowieści Dennis'a i Clive'a, kiedy to zaczynamy trasy po całej stolicy i okolicach, a także ogółem po kraju. W tym miejscu powinienem nieco streścić poszczególne działy, ale to trudne zadanie. Mniej więcej treść każdego rozdziału dotyczy tytułowej postaci/terminu, ale jednocześnie zawiera dużą ilość wywiadów i opinii ludzi (głównie związanych z zespołem) na temat tej postaci. Całość jest dość poplątana - miejscami niechronologiczna, zazwyczaj w dziale teoretycznie dotyczącym jednej postaci przeplata się kilka innych wątków. To oczywiście nie robi wielkiego mętliku w głowie, czasem te informacje są naprawdę ciekawe, ale nie tego się spodziewałem klikając "kup teraz", no ale to kwestia tego, że nie przeczytałem recenzji, o ironio.
Przejdźmy dalej, mniej więcej do strony 120 wzwyż. Zaczyna się akcja, zespół koncertuje na większym obszarze, odnosi sukces. To jest motyw przewodni na najbliższe osiemdziesiąt stron. W międzyczasie do zespołu dochodzi Adrian, zespół wydaje nowe płyty, nic tylko przeczytać i wyobrazić sobie to. Strona 197 zapoczątkowuje dział "Bruce". Czyli logicznie myśląc, po dwustu set stronach jeszcze nie ma wzmianki o The Number of the Beast.
W tym miejscu należy podsumować poprzednie 200 stron. To dokładny opis życia w East Endzie, opis procesu ewolucji zespołu i osiągania sukcesu. Bardzo pomocne dla np. muzyków, którzy pragną pójść w ślady chłopaków, albo po prostu dla ludzi ciekawych tamtych czasów. Treść tworzy nastrój, czytając wyobrażałem sobie jakby bycie świadkiem tego wszystkiego. Młodzi chłopcy, niedługo ich losy potoczą się w taki a nie inny sposób. Fascynujące, jak to mawiała Alutka z Rodziny Zastępczej.
Przejdźmy do kolejnego, dajmy na to środkowego etapu książki. Wielkie rozczarowanie. Działy "Bruce, Nicko, Uncle Sam" i około ½ "Janick" dotyczą Złotej Ery zespołu. Spodziewałem się szczegółowego opisu, emocjonującego przede wszystkim opisu! Niemniej widać, że autora przeraził ogrom informacji z tych czasów i postanowił streścić wszystko na całej linii. Niemniej znajdziemy tam kilka ciekawych rzeczy. Sądzę, że okres dla którego powinno się napisać osobną książkę został streszczony w 50 stronach. PIĘĆDZIESIĘCIU. Bardzo szybko się to przewija. No ale mniejsza, przejdźmy dalej. Dział "Janick" to konkretnie opis lat '90. Zaczynają się problemy w zespole, solowa kariera Bruce'a, kryzys heavy metalu, wzlot grunge. Po 22 stronach czytania o kryzysie przechodzimy do opowiadania o Blaze Bayley'u. Na tym etapie praktycznie już nie pojawia się wątek Adriana Smitha (jedynie pojedynczy gościnny występ w Running Free bodaj na Donington?). Jest za to gnojenie się Steve'a z Bruce'm i chwalenie przez tego pierwszego Blaze'a. W tym momencie dotarło do mnie, że w ostatnich działach lektury brakuje opinii mojego ulubionego członka zespołu - Dave'a oraz bębniarza - Nicko. Cały opis dotyczy X Factour oraz okresu jej towarzyszącego. Lekturę kończy epilog będący streszczeniem mającej wyjść na rynek Virtual XI (autor w chwili pisania zebrał opinie członków i streścił zawartość płyty, ale sama książka ukazała się zdaję się po płycie). Kończy się dość optymistycznie - po kryzysie, szczególnie dotyczącej Steve'a mają nastąpić lepsze czasy...
Druga część biografii składa się jak już wspomniałem z dwóch działów. Pierwszy - wirtualna rzeczywistość, opisuje przede wszystkim okres Virtual XI i trasę. Bardzo rzuca się w oczy fakt, że w końcówce pierwszej części biografii Steve wyraża się o Blaze bardzo ciepło i chwali go za X Factour i jej odłamy, podczas gdy w nowej części zmienia zdanie na mniej więcej "Szanuję go, bo jest porządnym gościem, ale po prostu nie wyrabia.". Nagle z niewiadomych względów wszystko się sypie, co sam Blaze opisuje, jakoby nie widział powodu problemów. Tymczasem Rod potajemnie prowadzi "negocjacje" z Bruce'm. Dział XV oraz XVI kręcą się przede wszystkim wokół powrotu Bruce'a. Brave New World jest ważną częścią, acz poboczną - przez dłuższy czas czytamy głównie o tym że Bruce wrócił, co ma kto na to do powiedzenia, jak to wyglądało itd. Generalnie to samo z różnych perspektyw.
Część druga biografii w większości zawiera informacje o płytach i tekstach. Zasadniczo w erze internetu nie jest to zbyt istotna zaleta, ale dyskografia i opis singli, niektóre ciekawostki - to naprawdę może pomóc nowemu fanowi w orientacji w sferze Maiden. Teksty jak już wspomniałem, czasem przetłumaczone są w bardzo dziwny sposób, użyłem nawet słowa błędnie, może trochę bezpodstawnie. Po prostu nie podoba mi się ten przekład.
Na zakończenie
Gdzieś w książce przytoczono fragment recenzji z jakiejś gazety, mniej więcej "Obowiązkowa lektura dla każdego prawdziwego fana Maiden". To z pewnością prawda, acz można być rozczarowanym jeśli oczekuje się opisu najlepszych czasów zespołu. Jednak polecam tą książkę, szczególnie część I (a nawet III). Jak już wspomniałem, interesująca lektura! Dla formalności - 8/10.
Co prawda Run to the Hills nie jest albumem, ale sądzę że jest wystarczająco istotną pozycją, żeby znaleźć się w tym dziale. Jeśli tak, nie obrażę się jeśli temat zostanie zarchiwizowany. Niemniej spróbuję stworzyć recenzję tej książki, mam nadzieję, że pomoże ona dokonać wyboru fanom: czy kupować, czego się po niej spodziewać.
Słowem wstępu
Książka "Run to the Hills" jest oficjalną biografią zespołu pióra Mick'a Wall'a. W sieci możemy zakupić zarówno wersję oryginalną - angielską, jak i tłumaczoną na nasz chrześcijański język. Na rynku dostępne są trzy tomy tej biografii (status quo - 2011 rok)
Część pierwsza
Część pierwsza składa się z XIV działów plus wstęp i epilog. Nazwy działów to imiona osób oraz terminy związane bezpośrednio z zespołem. Tym samym pozwolę sobie je wypisać:
Wstęp
Rozdział I - Steve
Rozdział II - Dave
Rozdział III - Paul
Rozdział IV - Rod
Rozdział V - NWOBHM
Rozdział VI - Dennis i Clive
Rozdział VII - Eddie
Rozdział VIII - Adrian
Rozdział IX - Martin
Rozdział X - Bruce
Rozdział XI - Nicko
Rozdział XII - Uncle Sam
Rozdział XIII - Janick
Rozdział XIV - Blaze
Epilog - "Futureal"
Książka zawiera 318 stron. O szczegółowej konstrukcji za chwilę. Okładka przedstawia Eddiego z "Ed Hunter".
Część druga
Uzupełniona o dwa działy:
Rozdział XV - Rzeczywistość wirtualna
Rozdział XVI - Nowy lepszy świat
a także teksty piosenek i ich (miejscami wręcz błędne) tłumaczenia
Okładka przedstawia fotografię zespołu z ery Brave New World.
Część trzecie
Nie posiadam, więc napiszę jedynie że opisuje dodatkowo erę Dance of Death i zawiera informacje z pierwszej części. Zawiera też więcej zdjęć niż dwie pierwsze - w sumie to w części drugiej nie pamiętam żadnej fotografii niepowtórzonej z części pierwszej. Ale to nawiasem mówiąc.
Treść
Moim zdaniem najbardziej ekonomicznie jest kupić część trzecią. Sam posiadam dwie pierwsze i nie narzekam.
W pewnym wywiadzie podobno Steve powiedział, że nie jest zadowolony z biografii. Jeśli naprawdę tak powiedział, to go rozumiem. Wstępne dobre wrażenie jakie robi książka robi nadzieję na skarbnicę ciekawostek. Istotnie dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, niemniej jednak nie są one porządnie ułożone. Zaraz to wytłumaczę: przez pierwsze 100 stron (około) ciągle jesteśmy w Londynie, konkretnie w East Endzie, gdzie jesteśmy świadkami szarży zespołu po miejscowych klubach. Dowiadujemy się, że każdy kto zobaczył zespół na żywo (a i później usłyszał na nagraniach) wpadał w trans. Ludzie na koncertach szaleli bez hamulców, przez właśnie sto stron. Mniej więcej przełom następuje po wkroczeniu do opowieści Dennis'a i Clive'a, kiedy to zaczynamy trasy po całej stolicy i okolicach, a także ogółem po kraju. W tym miejscu powinienem nieco streścić poszczególne działy, ale to trudne zadanie. Mniej więcej treść każdego rozdziału dotyczy tytułowej postaci/terminu, ale jednocześnie zawiera dużą ilość wywiadów i opinii ludzi (głównie związanych z zespołem) na temat tej postaci. Całość jest dość poplątana - miejscami niechronologiczna, zazwyczaj w dziale teoretycznie dotyczącym jednej postaci przeplata się kilka innych wątków. To oczywiście nie robi wielkiego mętliku w głowie, czasem te informacje są naprawdę ciekawe, ale nie tego się spodziewałem klikając "kup teraz", no ale to kwestia tego, że nie przeczytałem recenzji, o ironio.
Przejdźmy dalej, mniej więcej do strony 120 wzwyż. Zaczyna się akcja, zespół koncertuje na większym obszarze, odnosi sukces. To jest motyw przewodni na najbliższe osiemdziesiąt stron. W międzyczasie do zespołu dochodzi Adrian, zespół wydaje nowe płyty, nic tylko przeczytać i wyobrazić sobie to. Strona 197 zapoczątkowuje dział "Bruce". Czyli logicznie myśląc, po dwustu set stronach jeszcze nie ma wzmianki o The Number of the Beast.
W tym miejscu należy podsumować poprzednie 200 stron. To dokładny opis życia w East Endzie, opis procesu ewolucji zespołu i osiągania sukcesu. Bardzo pomocne dla np. muzyków, którzy pragną pójść w ślady chłopaków, albo po prostu dla ludzi ciekawych tamtych czasów. Treść tworzy nastrój, czytając wyobrażałem sobie jakby bycie świadkiem tego wszystkiego. Młodzi chłopcy, niedługo ich losy potoczą się w taki a nie inny sposób. Fascynujące, jak to mawiała Alutka z Rodziny Zastępczej.
Przejdźmy do kolejnego, dajmy na to środkowego etapu książki. Wielkie rozczarowanie. Działy "Bruce, Nicko, Uncle Sam" i około ½ "Janick" dotyczą Złotej Ery zespołu. Spodziewałem się szczegółowego opisu, emocjonującego przede wszystkim opisu! Niemniej widać, że autora przeraził ogrom informacji z tych czasów i postanowił streścić wszystko na całej linii. Niemniej znajdziemy tam kilka ciekawych rzeczy. Sądzę, że okres dla którego powinno się napisać osobną książkę został streszczony w 50 stronach. PIĘĆDZIESIĘCIU. Bardzo szybko się to przewija. No ale mniejsza, przejdźmy dalej. Dział "Janick" to konkretnie opis lat '90. Zaczynają się problemy w zespole, solowa kariera Bruce'a, kryzys heavy metalu, wzlot grunge. Po 22 stronach czytania o kryzysie przechodzimy do opowiadania o Blaze Bayley'u. Na tym etapie praktycznie już nie pojawia się wątek Adriana Smitha (jedynie pojedynczy gościnny występ w Running Free bodaj na Donington?). Jest za to gnojenie się Steve'a z Bruce'm i chwalenie przez tego pierwszego Blaze'a. W tym momencie dotarło do mnie, że w ostatnich działach lektury brakuje opinii mojego ulubionego członka zespołu - Dave'a oraz bębniarza - Nicko. Cały opis dotyczy X Factour oraz okresu jej towarzyszącego. Lekturę kończy epilog będący streszczeniem mającej wyjść na rynek Virtual XI (autor w chwili pisania zebrał opinie członków i streścił zawartość płyty, ale sama książka ukazała się zdaję się po płycie). Kończy się dość optymistycznie - po kryzysie, szczególnie dotyczącej Steve'a mają nastąpić lepsze czasy...
Druga część biografii składa się jak już wspomniałem z dwóch działów. Pierwszy - wirtualna rzeczywistość, opisuje przede wszystkim okres Virtual XI i trasę. Bardzo rzuca się w oczy fakt, że w końcówce pierwszej części biografii Steve wyraża się o Blaze bardzo ciepło i chwali go za X Factour i jej odłamy, podczas gdy w nowej części zmienia zdanie na mniej więcej "Szanuję go, bo jest porządnym gościem, ale po prostu nie wyrabia.". Nagle z niewiadomych względów wszystko się sypie, co sam Blaze opisuje, jakoby nie widział powodu problemów. Tymczasem Rod potajemnie prowadzi "negocjacje" z Bruce'm. Dział XV oraz XVI kręcą się przede wszystkim wokół powrotu Bruce'a. Brave New World jest ważną częścią, acz poboczną - przez dłuższy czas czytamy głównie o tym że Bruce wrócił, co ma kto na to do powiedzenia, jak to wyglądało itd. Generalnie to samo z różnych perspektyw.
Część druga biografii w większości zawiera informacje o płytach i tekstach. Zasadniczo w erze internetu nie jest to zbyt istotna zaleta, ale dyskografia i opis singli, niektóre ciekawostki - to naprawdę może pomóc nowemu fanowi w orientacji w sferze Maiden. Teksty jak już wspomniałem, czasem przetłumaczone są w bardzo dziwny sposób, użyłem nawet słowa błędnie, może trochę bezpodstawnie. Po prostu nie podoba mi się ten przekład.
Na zakończenie
Gdzieś w książce przytoczono fragment recenzji z jakiejś gazety, mniej więcej "Obowiązkowa lektura dla każdego prawdziwego fana Maiden". To z pewnością prawda, acz można być rozczarowanym jeśli oczekuje się opisu najlepszych czasów zespołu. Jednak polecam tą książkę, szczególnie część I (a nawet III). Jak już wspomniałem, interesująca lektura! Dla formalności - 8/10.