Jesli o mnie chodzi to pierwszy singiel mi siadł
Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Mnie drugi 
-
Deleted User 626
Re: Bruce Solo
Muzycznie słabo. Widać, że w tym "projekcie" nie chodzi o muzykę. Jako singiel słabo. Ciekawe co będzie na albumie jako całości.
Re: Bruce Solo
Bruce zapowiadał, że to ma być wielowymiarowy projekt itp. Dlatego nie mam wielkich oczekiwań, bo dla mnie liczy się tylko muzyka.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Kurcze zastanawiam się co jest tu AŻ tak słabe w tym utworze?
Fajny riff, ciężkie brzmienie, dobry wokal, świetny refren, solówki ok czego chcieć więcej?
Mnie zawiodł pierwszy singel trochę jako całość, ale ten bardzo dobry moim zdaniem
Fajny riff, ciężkie brzmienie, dobry wokal, świetny refren, solówki ok czego chcieć więcej?
Mnie zawiodł pierwszy singel trochę jako całość, ale ten bardzo dobry moim zdaniem
-
Deleted User 626
Re: Bruce Solo
No to reszty nie słuchaj
-
Deleted User 626
Re: Bruce Solo
Ta melorecytacja w zwrotkach jest okropna. Muzycznie. Pewniej lepiej się sprawdzi w teledysku ale "Thriller" brzmi muzycznie świetnie nawet jak się go nie ogląda.
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
No przynajmniej nie oszukuje, że chodzi mu o muzykę.
Jak nie ma się pomysłów na muzę, to trzeba wielu wymiarów, żeby tą słabiznę nimi obudować, żeby fanbojom michy nadal się cieszyły.
Pewnie jeszcze oprócz komiksu wyjdzie seria klocków Lego, jakieś figurki, wibrator i będzie można kupić kwaterę na cmentarzu na którym kręcono teledysk.
W Mandrake Project chodzi wyłącznie o jedno. Tak jak alchemicy szukali kamienia filozoficznego mającego zmieniać metale nieszlachetne w złoto, tak Dickinson powołał do życia Mandrake Project, żeby wydoić od fanów jeszcze trochę kasy na emeryturę. Pamiętajmy - jest bardzo dobrym biznesmenem.
Re: Bruce Solo
Fajny riff? Brzmienie? Meeh... odpal "Accident of Birth", "Road to Hell", "The Tower", "Man of Sorrows", "Chemical Wedding", czy "Trumpets of Jericho". To mnie jara
Tak samo nie ruszają mnie płyty "TM", "Skunkworks", czy "Balls...". Choć tej ostatniej czasami posłucham, a dwóch wcześniej wymienionych nie mam w domu.
Ostatnio zmieniony sob sty 27, 2024 12:41 am przez gumbyy, łącznie zmieniany 1 raz.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Posłuchać posłucham. Może i nawet CD kupię, ale oczekiwań nie mam. Po zapowiedziach i pierwszym singlu ciśnienie mi zeszło. Po drugim już totalnie obojętnie czekam (?) na premierę.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Jakby co na niemieckim jpc można zamówić te limitowane niebieskie winyle, wyszło ze wszystkim 186 zł.
Re: Bruce Solo
No właśnie nic nie jest w nim AŻ TAK słabego. Jest to utwór po prostu ok, ale tak już wyglądają internetowe (?) dyskusje, że ludzie projektują sobie, że "nie podoba mi się" znaczy "chujowy kawałek, najgorszy na świecie". Można jeszcze dodać protekcjonalne "weź sobie posłuchaj X, Y, Z to będziesz widzieć co jest dobre" i mamy forumowe bingo
Re: Bruce Solo
Aż tak, żeby pisać, że aż tak 
Re: Bruce Solo
Widzisz... to są właśnie "projekcje"
Dla mnie to jest słabszy numer od tych co wypisałem powyżej. I chyba każdy (?) zauważy róznicę i zrozumie dlaczego nowy singiel mnie nie porywa. Ne zarzucam tej kompozycji jakiego "dna i metra" mułu, czy też nie wspominam o "kompromitacji"
Mam inne odczucia i tyle
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
Ja nie widzę problemu. Każdemu wolno kochać. Jeden lubi fajne laski, inny facetów co się za fajne laski przebierają.
Każdy jest inny. Jeden uwielbia i się zachwyca więc pisze o tym. Drugi jest rozczarowany, bo spodziewana fajna laska na randkę okazała się być facetem z fiutkiem, owłosioną klatą i żylastymi, porośniętymi chaszczami girami. I też o tym pisze. Każdemu wolno kochać. Każdemu wolno pisać. Jest wolność słowa i poglądów.
To forum będzie tysiącletnim i nadal będą tacy, którzy tej prostej prawdy nie zrozumieją, bo są dogmatyczni jak wszystko czym gardzą, m.in. jak kościół katolicki, jak PiSowcy, jak Grzegorz Braun itd....
A tak w ogóle gumbyy nadal nie rozumiesz? Bruce Dickinson to Bruce Dickinson, najbardziej zajebista syrena świata, która nigdy nie splamiła się kiepską twórczością i niech będzie pochwalone przenajświętsze Empire of the Clouds w całej swojej zajebistej, na wskroś wybuchowej, nie kończącej się rozciągliwości.
Każdy jest inny. Jeden uwielbia i się zachwyca więc pisze o tym. Drugi jest rozczarowany, bo spodziewana fajna laska na randkę okazała się być facetem z fiutkiem, owłosioną klatą i żylastymi, porośniętymi chaszczami girami. I też o tym pisze. Każdemu wolno kochać. Każdemu wolno pisać. Jest wolność słowa i poglądów.
To forum będzie tysiącletnim i nadal będą tacy, którzy tej prostej prawdy nie zrozumieją, bo są dogmatyczni jak wszystko czym gardzą, m.in. jak kościół katolicki, jak PiSowcy, jak Grzegorz Braun itd....
A tak w ogóle gumbyy nadal nie rozumiesz? Bruce Dickinson to Bruce Dickinson, najbardziej zajebista syrena świata, która nigdy nie splamiła się kiepską twórczością i niech będzie pochwalone przenajświętsze Empire of the Clouds w całej swojej zajebistej, na wskroś wybuchowej, nie kończącej się rozciągliwości.
Ostatnio zmieniony sob sty 27, 2024 12:44 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4149
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Bruce Solo
W tym kawałku nie ma nic ciekawgo. Jest do bólu generyczny. Za długi, nudny. Gdyby nie firmował go Dickie, przeszedłby bez żadnego echa.
FotD = TOP5 albumów Maiden
-
Deleted User 5490
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4149
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Bruce Solo
Odpaliłem sobie właśnie Freak i tak myślę - po co się męczyć jakimś Rain on the Graves, skoro można po raz tysięczny odpalić to cudo?

