To były inne czasy a Beatlesi nawet w 1969 to byli jeszcze młodzi ludzie. Mamy rok 2024 Maideni dobiegają 70tki i raczej nikt ich nie skoszaruje.Double Impact pisze: ↑ndz mar 03, 2024 10:35 pm Przypadkiem nie było tak z Beatlesami? Przestali grać koncerty, mieli coraz większe wymagania od producenta i efekt był. Nie jestem jakimś koneserem tego zespołu, ale trudno nie porównać ich wczesnej i późnej twórczości. Naiwne, w zasadzie śmieszne piosenki, a potem jednak masa bardzo dobrych kawałków, odkrywczych i bardzo rockowych.
Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
-
Deleted User 8263
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Sluszne podejscie, chlop już bredzi tak że szkoda gadać. Nawet Halford dwa dni temu mowil, że Rychu pisze mnóstwo materialu i odpowiada za brzmienie nowych rzeczyblackcocker pisze: ↑ndz mar 03, 2024 9:35 pm Dobra, nie mam czasu na branie udziału w tej samej dyskusji po raz milionowy. Baw się dobrze Nomad
-
Double Impact
- -#Wrathchild

- Posty: 98
- Rejestracja: sob mar 02, 2024 2:20 am
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Aha, rozumiem. Jedynym wyjściem dla Iron Maiden jest przyjęcie do składu jakiegoś 40 latka. Czyli jednak przyjmujemy tezę, że to są słabi, wypaleni muzycy. Jedynie Harris i Dickinson są nie ruszenia bo spełniają rolę kukieł bez których ten cyrk nie ma prawa bytu. Oni będą robili za dekorację, a całą robotę zrobi jakiś 40 letni geniusz gitary, którego nazwiska świat muzyki jeszcze nie odkrył....Ciekawa koncepcja.
Mam jednak lepsze zdanie o muzykach Iron Maiden. Uważam, że dałoby się w tym składzie nagrać naprawdę mocną płytę. Co więcej wypadnięcie któregoś z nich będzie oznaczał koniec tego zespołu. Jak ktoś baja o tym, że dochodzący do 75 lat Harris, z 70 letnim Dickinsonem + kilku młodych gostków będzie tworzyć Iron Maiden, to się rozczaruje.
Mam jednak lepsze zdanie o muzykach Iron Maiden. Uważam, że dałoby się w tym składzie nagrać naprawdę mocną płytę. Co więcej wypadnięcie któregoś z nich będzie oznaczał koniec tego zespołu. Jak ktoś baja o tym, że dochodzący do 75 lat Harris, z 70 letnim Dickinsonem + kilku młodych gostków będzie tworzyć Iron Maiden, to się rozczaruje.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Ale zrozum, że IM SIĘ NIE CHCE/NIC NIE MUSZĄ. Nagrywają sobie co i jak chcą i jakieś oczekiwania innych ludzi mają głęboko w dupie.Double Impact pisze: ↑pn mar 04, 2024 11:37 am
Mam jednak lepsze zdanie o muzykach Iron Maiden. Uważam, że dałoby się w tym składzie nagrać naprawdę mocną płytę.
www.MetalSide.pl
-
Double Impact
- -#Wrathchild

- Posty: 98
- Rejestracja: sob mar 02, 2024 2:20 am
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Coś tam się im jednak chce jak odświeżyli Caught Somewhere in Time i Alexander the Great. Wiem, z płytą jest trochę trudniej, ale to chyba nie jest niewykonalne.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Gdyby tego nie zrobili, to by dostali lincz od wielu tru dajardów i wyszli na najgorszych dziadów 
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Ale PO WUJ oni maja nagrywać lepsze płyty, skoro 99% ludziom Senjutsu i poprzedniczki się podobają? Poczytaj komentarze na fejsbuczkach, poczytaj nawet to forum. Takich jak my jest garstka.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Po co robić postprodukcję koncertówki... itd. Wypuszczone z byle jakim dźwiękiem, ludzie chwalą - jest git.
www.MetalSide.pl
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
No.
Ja jestem zażenowany, że mój ukochany zespół, który zawsze będzie najważniejszym zespołem w moim życiu, bez względu na wszystko, robi od nastu lat to, co robi. Gdyby po DoD się rozpadli nic bym nie stracił. No, może po 2005r, bo trasa Early Days była świetna. W sumie DoD był odtwórczy, ale radochę dawał. Potem żadna płyta studyjna nie była godna nazwy Iron Maiden. Gdyby fani kręcili nosem, to by Maidenów zmobilizowali. Płyty z Blazem były chłodno przyjęte, więc musieli coś zmienić. Od wielu lat nie muszą. To nie te czasy, gdy Harris po przeczytaniu krytycznej recki jechał najebać jej autorowi. Wszystko zaczęło się psuć od AMOLAD. Takie jest moje zdanie.
Ja jestem zażenowany, że mój ukochany zespół, który zawsze będzie najważniejszym zespołem w moim życiu, bez względu na wszystko, robi od nastu lat to, co robi. Gdyby po DoD się rozpadli nic bym nie stracił. No, może po 2005r, bo trasa Early Days była świetna. W sumie DoD był odtwórczy, ale radochę dawał. Potem żadna płyta studyjna nie była godna nazwy Iron Maiden. Gdyby fani kręcili nosem, to by Maidenów zmobilizowali. Płyty z Blazem były chłodno przyjęte, więc musieli coś zmienić. Od wielu lat nie muszą. To nie te czasy, gdy Harris po przeczytaniu krytycznej recki jechał najebać jej autorowi. Wszystko zaczęło się psuć od AMOLAD. Takie jest moje zdanie.
-
Double Impact
- -#Wrathchild

- Posty: 98
- Rejestracja: sob mar 02, 2024 2:20 am
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Brave New World i Dance of Death to płyty dobre, ale dalekie od rewelacji. Są rewelacyjne jedynie na tle płyt następnych. Tak jak pisałem już gdzieś, różni je to, że pierwsza jest straszliwie przereklamowana, druga bardzo niedoceniana. Jeśli BNW jest lepszy, no to może o pół punkcika. Dickinson na Dance of Death brzmi dziwne, za to gitary znakomicie i fajne jest nagromadzenie prostych utworów, bez kombinowania. Np. Monstsegur, New Frontier, Rainmaker czy Gates of Tomorrow. Paradoksalnie intra bardzo fajne, są po COŚ np. No More Lies czy Face in the Sand. Na Brave New World trochę Adrian ma mało solówek, widać, że spora część tej płyty powstała jeszcze z Blazem.
Jeszcze apropo Brave New World, myślę, że ciekawie by było ją zestawić z X Factor. Nie jestem jakimś super fanem X Factor, są tam momenty nudzenia. No ale pod względem instumentalnym i brzmieniowym bardziej mi sie podoba niż Brave New World. Na BNW nie ma nic tak dobrego jak Sign of the Cross, nie ma tak dobrego krótkiego utworu jak Lord of the Flies i tak ciekawego jak Blood on the World's Hands. Z kolei Virtual XI z innym wokalistą i innym brzmieniem by było świetnym albumem. Jest niestety najgorzej zaśpiewaną płytą Iron Maiden i brzmieniowo tragiczna. Szkoda.
Jeszcze apropo Brave New World, myślę, że ciekawie by było ją zestawić z X Factor. Nie jestem jakimś super fanem X Factor, są tam momenty nudzenia. No ale pod względem instumentalnym i brzmieniowym bardziej mi sie podoba niż Brave New World. Na BNW nie ma nic tak dobrego jak Sign of the Cross, nie ma tak dobrego krótkiego utworu jak Lord of the Flies i tak ciekawego jak Blood on the World's Hands. Z kolei Virtual XI z innym wokalistą i innym brzmieniem by było świetnym albumem. Jest niestety najgorzej zaśpiewaną płytą Iron Maiden i brzmieniowo tragiczna. Szkoda.
Ostatnio zmieniony pn mar 04, 2024 8:12 pm przez Double Impact, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Mam podobnie... smuci mnie fakt, że tak na odpierdziel wydają te płyty (bo koncertowo nie narzekam ani trochę) i zupełnie mają wywalone na ich jakość. Tym bardziej, że taki Saxon, Accept, czy Judasi co są w podobnym wieku i z podobnym przebiegiem trzymają poziom. Czyli - można.
www.MetalSide.pl
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
A które utwory uważasz za pozostałści "czasów z Blaze"? Blaze gadał w wywiadach, że jego solowy debiut to w większości materiał pisany z myślą o kolejnej plycie IM.Double Impact pisze: ↑pn mar 04, 2024 8:11 pm widać, że spora część tej płyty powstała jeszcze z Blazem.
www.MetalSide.pl
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
4 kawałki z BNW powstały jeszcze z Blazem, z czego bodaj trzy są znane: Mercenary, Nomad i Dream of Mirrors.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Blood Brothers też 
BNW to po części to, co grupowo przygotowywali na kolejny album z Blazem, a Silicon Messiah to m.in. rzeczy, które Blaze sam chciał przekazać na płytę IM. Podejrzewam, że chodzi w szczególności o The Launch i Brave.
BNW to po części to, co grupowo przygotowywali na kolejny album z Blazem, a Silicon Messiah to m.in. rzeczy, które Blaze sam chciał przekazać na płytę IM. Podejrzewam, że chodzi w szczególności o The Launch i Brave.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Ponoć Adrian powiedział, że nie chodzi o Blood Brothers. Ale zdecydowanie by pasował. W zasadzie oprócz BB w grę wchodz jedynie Thin Line, bo przy reszcie utworów współkompozytorami był Bruce albo Adrian. A w refrenie tego kawałka Bayley by się chyba udusił, więc też mi niezbyt pasuje.
A z debiutu Blaze coś mi świta, że Stare at the Sun miał być na następcy Virtuala.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
A Blaze nagrał swoją akustyczną wersję BB właśnie dlatego, że pracował nad nim jeszcze będąc w IM. On nagrał z Thomasem Zwijsenem po swojemu tylko te kawałki, w których w latach 90. maczał palce
Czyli m.in. The Clansman, 2 A.M., Judgement of Heaven... No i właśnie Blood Brothers.
Ale to nie byłoby pierwsze twierdzenie w sprawie BNW sprzeczne z faktami, bo już parę ładnych lat temu natrafiłem na wywiad (chyba z okolic premiery płyty), w którym Steve twierdził, że materiał zaczął być komponowany dopiero po powrocie Bruce'a i Adriana.
Ale to nie byłoby pierwsze twierdzenie w sprawie BNW sprzeczne z faktami, bo już parę ładnych lat temu natrafiłem na wywiad (chyba z okolic premiery płyty), w którym Steve twierdził, że materiał zaczął być komponowany dopiero po powrocie Bruce'a i Adriana.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Tak, z tematem reunion to w ogóle jest masa sprzecznych informacji.
Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...
Iron Maiden mnie zawiodło gdy Judas Priest wydało nowa płytę bo się okazało że da się jednak grać muzyke
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01

