Max323 pisze: ↑czw mar 28, 2024 4:08 pm
LN zapomniał sobie o EE czy powiadomił ich osobnym mailem?
30 min przed otwarciem jest raczej standardem LN, więc 17:30 brzmi przekonująco. Ogólnie późno wrzucili to info. A że nie dbają o zawarcie takich informacji, to coś co do nich pasuje.
godz. 17:30 – otwarcie bram dla posiadaczy biletów Early Entrance
godz. 18:00 – otwarcie bram
godz. 18:45 – koncert Uriah Heep
godz. 20:00 – koncert Saxon
godz. 21:20 – koncert Judas Priest
godz. 22:50 – planowane zakończenie koncertu
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Pamiętajcie, że na Invincible Shield Anthem salutujemy
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Chyba się już ustabilizował ten set. Bardzo słaby, wrecz chyba najgorszy jeśli przypomne sobie poprzednie koncerty JP, ale za pół ceny, z takimi goscmi specjalnymi wyglada to w miarę okej
3 nowe - kozak
Another Thing - kotlet w chuj
BTL - kotlet w chuj
Rapid - ok, rzadko grany
LS - xd
Love - ok, rzadko grany
Saints - był już w 18 mocno grany, jakby Maiden po 6 latach zagrali tego samego klasyka to byłby placz na pol forume
Turbo Lover - kotlet w chuj
Victim - kotlet
Old - ok, rzadko grany
Green - kotlet
Painkiller - kotlet w chuj
Eye - kotlet w chuj
Hell - kotlet w chuj
Living - kotlet w chuj
To racja, gdyby tak IM na trasie promującej nowy album zagrali z niego tylko trzy kawałki, to na Sanktuarium byłoby: no tak, nie mają już nic nowego do zaproponowania, tylko kotlety i ble, ble, ble ble.
Piotr Lange pisze: ↑sob mar 30, 2024 12:27 pm
To racja, gdyby tak IM na trasie promującej nowy album zagrali z niego tylko trzy kawałki, to na Sanktuarium byłoby: no tak, nie mają już nic nowego do zaproponowania, tylko kotlety i ble, ble, ble ble.
Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę przypuszczać, że ja bym się cieszył. I pewnie nie tylko ja.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
A ja nie, na szczęście IM starają się zaprezentować sporo materiału z nowego albumu, od samego początku koncertowania. Zawsze jednak będzie tak, że te 95% ludzi chce usłyszeć przeboje/kotlety, jak na trasie LotB. Tak samo jest z Priestami.
Kurwa, nagłośnienie w Pradze na goldenie było co najwyżej średnie, Halford dużo za głośno, gitary zmulone, trzymajcie się za uszy w tym Krakowie, oby było lepiej