Ogólnie o koncertach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Miło kam że byłeś i mnie wyręczyłeś w rozpisywaniu się, mogę więc podpisać się wszystkim co mam i rzucić tylko kilka słów od siebie.
Na Placebo zgodnie z planem miałem barierkę, ale na miejscu musiałem być przed 18.00 i przeżyć to co opisałeś. Żaden wykonawca niczego nie rzucał więc nie miałem czego łapać. Całe szczęście Brian w bardzo dobrym humorze i nie było groźby przerwania koncertu, bez porównania lepsza sztuka niż ta warszawska sprzed dwóch lat i mogłem się wydrzeć z niezagrożonym bananem na gębie.
Takiego zatrzęsienia szczucia cycem w wykonaniu wypindrzonych nastolatek doświadczyłem pierwszy raz z życiu, przez większość czasu czułem się jak entomolog zbierający kolejne okazy.
Generalnie jeszcze na Kukonie stwierdziłem że jednak Pierre ma rację i dla tego pokolenia nie ma ratunku, miałem ochotę wyrzygać z siebie całe boomerskie pierdolenie tego świata.
Krzysiu miał nawet spoko przyjęcie we fragmentach rapowanych, w pozostałych poza Męskim Graniem meh. U mnie sporo osób siedziało i miało kompletnie wyjebane. Widziałem go pierwszy raz i bardzo się cieszę że go zaliczyłem nawet w takich okolicznościach, bardzo dobry koncert. W moich okolicach zebrał gwizdy za wiadomą flagę, wcześniej i później słyszałem skandowanie pt. "Wojtek Gola jest biseksem". Rozumiem że to miała być obelga, ale tylko się skrzywiłem w obliczu gwiazdy wieczoru i doprawdy nie wiem co ci ludzie mają w głowach.
A potem... Na Pro8l3mie doświadczyłem całego tego szaleństwa już spod sceny. Ja rozumiem że znajduję się w warszawskiej, rockowo-metalowej bańce i czasem warto z niej wyjść, ale chyba nie w ten sposób bo może to być groźne dla słuchu i samopoczucia. Tysiące telefonów i małaloletnie cipki drące mi się do ucha o riki tiki, staniki i narkotyki, brrr... Jeszcze zielska się nawdychałem po wsze czasy. Rozumiem różnorodność ale można było dać Zalewskiego przed Placebo i byłoby pół biedy.
Zaliczyłem, doświadczyłem i nigdy więcej. W zeszłym roku odpuściłem Franz Ferdinand i żałowałem, w tym mimo Scorpionsów w piątek udało się zaliczyć całą sobotę więc mam nadzieję że nic fajnego w przyszłym roku nie zagra, żebym mógł już bez żalu odpuścić. Bo że fest się będzie odbywał w kolejnych latach to nie mam najmniejszych wątpliwości - jeszcze w zeszłym roku rozumiem okrągłą, 600. rocznicę a teraz wygląda to trochę groteskowo, ale jak sponsorzy wykładają (grubą) kasę... Jeśli ktoś ma konto w mBanku i nie skorzystał wczoraj z uroków Łodzi to może czuć się okradziony z ciężko zarobionych pieniędzy.
Raz i na krótko na scenie pojawiła się Hanna Z. i rozumiem że dzięki temu spędowi ma zapewnioną dożywotnią reelekcję za sprawą wdzięcznych młodych łodzian.
Przez spóźnienie rapujących chujków nie zdążyłem na Flixa więc do domu wróciłem o siódmej a nie o trzeciej, ale mimo wszystko warto było.
Na Placebo zgodnie z planem miałem barierkę, ale na miejscu musiałem być przed 18.00 i przeżyć to co opisałeś. Żaden wykonawca niczego nie rzucał więc nie miałem czego łapać. Całe szczęście Brian w bardzo dobrym humorze i nie było groźby przerwania koncertu, bez porównania lepsza sztuka niż ta warszawska sprzed dwóch lat i mogłem się wydrzeć z niezagrożonym bananem na gębie.
Takiego zatrzęsienia szczucia cycem w wykonaniu wypindrzonych nastolatek doświadczyłem pierwszy raz z życiu, przez większość czasu czułem się jak entomolog zbierający kolejne okazy.
Generalnie jeszcze na Kukonie stwierdziłem że jednak Pierre ma rację i dla tego pokolenia nie ma ratunku, miałem ochotę wyrzygać z siebie całe boomerskie pierdolenie tego świata.
Krzysiu miał nawet spoko przyjęcie we fragmentach rapowanych, w pozostałych poza Męskim Graniem meh. U mnie sporo osób siedziało i miało kompletnie wyjebane. Widziałem go pierwszy raz i bardzo się cieszę że go zaliczyłem nawet w takich okolicznościach, bardzo dobry koncert. W moich okolicach zebrał gwizdy za wiadomą flagę, wcześniej i później słyszałem skandowanie pt. "Wojtek Gola jest biseksem". Rozumiem że to miała być obelga, ale tylko się skrzywiłem w obliczu gwiazdy wieczoru i doprawdy nie wiem co ci ludzie mają w głowach.
A potem... Na Pro8l3mie doświadczyłem całego tego szaleństwa już spod sceny. Ja rozumiem że znajduję się w warszawskiej, rockowo-metalowej bańce i czasem warto z niej wyjść, ale chyba nie w ten sposób bo może to być groźne dla słuchu i samopoczucia. Tysiące telefonów i małaloletnie cipki drące mi się do ucha o riki tiki, staniki i narkotyki, brrr... Jeszcze zielska się nawdychałem po wsze czasy. Rozumiem różnorodność ale można było dać Zalewskiego przed Placebo i byłoby pół biedy.
Zaliczyłem, doświadczyłem i nigdy więcej. W zeszłym roku odpuściłem Franz Ferdinand i żałowałem, w tym mimo Scorpionsów w piątek udało się zaliczyć całą sobotę więc mam nadzieję że nic fajnego w przyszłym roku nie zagra, żebym mógł już bez żalu odpuścić. Bo że fest się będzie odbywał w kolejnych latach to nie mam najmniejszych wątpliwości - jeszcze w zeszłym roku rozumiem okrągłą, 600. rocznicę a teraz wygląda to trochę groteskowo, ale jak sponsorzy wykładają (grubą) kasę... Jeśli ktoś ma konto w mBanku i nie skorzystał wczoraj z uroków Łodzi to może czuć się okradziony z ciężko zarobionych pieniędzy.
Raz i na krótko na scenie pojawiła się Hanna Z. i rozumiem że dzięki temu spędowi ma zapewnioną dożywotnią reelekcję za sprawą wdzięcznych młodych łodzian.
Przez spóźnienie rapujących chujków nie zdążyłem na Flixa więc do domu wróciłem o siódmej a nie o trzeciej, ale mimo wszystko warto było.
Re: Ogólnie o koncertach
I wróciłem z Tolminatora, niestety żadne artefakty już nie wpadły.
Jutro napiszę normalną relację z festiwalu, bardzo udany, ale parę uwag mam
Jutro napiszę normalną relację z festiwalu, bardzo udany, ale parę uwag mam
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Ogólnie o koncertach
Planowałem wybrać się m.in. na Zalewskiego na tych Dniach Łodzi, ale widząc spęd czekający już pod wejściem przed bramkami jeszcze długo przed i wiedząc, że będę skazany na słuchanie tego gówna w postaci kukonów czy innych probl3mów to odpuściłem. Za to napatrzyłem się i nasłuchałem młodzieży która zmierzała na te koncerty... Ręce opadają. U mnie w pracy czasem jestem skazany na słuchanie tych wykonawców hiphopowych bo ktoś puści z głośnika - i zachodzę w głowę - przecież tych tekstów się nie da słuchać. Poziom debilizmu i wulgaryzmów przekracza wszelkie normy. Serio, ja nie mam nic przeciwko rapowi, sam słucham czasami, ale serio, są granice...
Night Mistress Fan Club Łódź
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Jeśli odpuszczasz we własnym mieście to wiedz że coś się dzieje... "Chuda dziwko nie gadaj z policją" jeszcze zapamiętałem, potem starałem się wyłączyć choć było ciężko. Język zgromadzonej młodzieży daleki od literackiego, fakt, a twarze tęskniące za rozumem. Nawet jeśli miasto w zdecydowanej większości nie wykładało kasy to wypadałoby oczekiwać odpowiedniego poziomu imprezy firmowanej przez samorząd. Ale skoro prawie wszystkim się podobało...
Re: Ogólnie o koncertach
Jako fan RAPu, muszę stwierdzić, że moja zbroja również jest coraz mniej odporna na nowszy przekaz - takie czasyLando pisze: ↑pn lip 29, 2024 6:23 am Planowałem wybrać się m.in. na Zalewskiego na tych Dniach Łodzi, ale widząc spęd czekający już pod wejściem przed bramkami jeszcze długo przed i wiedząc, że będę skazany na słuchanie tego gówna w postaci kukonów czy innych probl3mów to odpuściłem. Za to napatrzyłem się i nasłuchałem młodzieży która zmierzała na te koncerty... Ręce opadają. U mnie w pracy czasem jestem skazany na słuchanie tych wykonawców hiphopowych bo ktoś puści z głośnika - i zachodzę w głowę - przecież tych tekstów się nie da słuchać. Poziom debilizmu i wulgaryzmów przekracza wszelkie normy. Serio, ja nie mam nic przeciwko rapowi, sam słucham czasami, ale serio, są granice...
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Obsrałeś zbroję konfidencie... Albo coś w tym stylu, chyba.
Re: Ogólnie o koncertach
Tylko nie konfidencie! Konfidenci w dupy rżnięci! 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
A wtedy zamieniają się w wiadomo kogo, a to już baaardzo brzydko...
Re: Ogólnie o koncertach
Powiedzmy, że określenie zostało na dniach tutaj lokalnie zredefiniowane i można w zasadzie nadać je każdemu, nic prostszego, i nie ma co się obrażać! 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Ja nie używam tego słowa praktycznie wcale, bo nie mam potrzeby i tylko w podstawowym znaczeniu. Szastanie nim przy byle okazji by kogoś obrazić porównałbym do prawackiego wyzywania od żydów, masonów czy pedałów, albo lewackiego od faszystów i homofobów każdego kto ma inne zdanie - prawie nigdy nie ma pokrycia w rzeczywistości, a więc również sensu.
Re: Ogólnie o koncertach
Nikt w miarę normalny nie powinien mieć takiej potrzeby, no chyba że to część jakichś osobistych niezrealizowanych fantazji, o których chce się poinformować na siłę świat, nie wnikam...
Dobra, EOT
-
Deleted User 8263
Re: Ogólnie o koncertach
Polecam czasami posluchac co ma do powiedzenia ten jegomość. Pieknie punktuje patologie i pozerkę polskich mainstreamowych raperzyn: https://youtu.be/9ZUXS4FBnuI?si=Ivek63Rx_Py12AcF
Re: Ogólnie o koncertach
Ten cały Kizo to już w ogóle kabaret. Miałem nieszczęście słyszeć kiedyś jeden numer.
Mam wrażenie, że dziś już ktokolwiek, kto lepi jakieś rymy, myśli o sobie - RAPer.
Mam wrażenie, że dziś już ktokolwiek, kto lepi jakieś rymy, myśli o sobie - RAPer.
Re: Ogólnie o koncertach
Dla mnie to jest gówno do zaorania i posypania solą. Zupełnie odrażające twory, nie potrafię tego słuchać. Wkurwia mnie zarówno sama muzyka (a dobry rap cenię), teksty, jak i towarzyszący temu wszystkiemu image. Śmiejemy się z Zenka Martyniuka, ale zoomerzy mają swoich Zenków.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ogólnie o koncertach
Nie ma co aż tak się tym wkurwiać.
Będzie tylko gorzej
Będzie tylko gorzej
-
Deleted User 8263
Re: Ogólnie o koncertach
Tekstowo Kizo, Malik czy Mata sa poziom nizej niż Zenek, a do tego discopolowcy mniej korzystaja z autotune.
-
Deleted User 8263
Re: Ogólnie o koncertach
Kokaina to nie jest najciezsze, plus nie kojarze żeby Snowblind był glownym singlem promowanym przez mtv
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Dlatego ja pozostaję przy poczciwym konfidencie - w sobotę nie skakałem więc i tak mogę być z policji 
Świetny koleś, za bardzo nie będę brnął ale widzę że wie o co cho.
Swoją drogą mam wrażenie że raper to jest ksiądz XXI wieku - można bezkarnie pierdolić głupoty i przebierać w owieczkach jak w ulęgałkach.
Czarni już są głupi, to teraz czas na białych?
Nie wiem, ale się domyślam...
Świetny koleś, za bardzo nie będę brnął ale widzę że wie o co cho.
Swoją drogą mam wrażenie że raper to jest ksiądz XXI wieku - można bezkarnie pierdolić głupoty i przebierać w owieczkach jak w ulęgałkach.
Czarni już są głupi, to teraz czas na białych?
Re: Ogólnie o koncertach
Nie wiem, nie siedzę aż tak w nowych rapsach, ale pewnie w większości to pierdolenie o niczym. Bylem niedawno na Zalewie w Płocku, nad Wisłą. Nagłośnienie było żyletką, sam koncert też bardzo ok. Wracam tam niedługo na Chylińską - pozdro Invader 
Re: Ogólnie o koncertach
Marilyn Manson wraca do koncertowania. Ogłosił parę dat na luty 2025. Brak Polski. Liczę na Mystic.



