Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Nie ma co się przejmować marudzeniem tatusia, że synek nie dostał wymarzonej roboty. Szef zdecydował jak zdecydował i młody obszedł się smakiem. I tyle. Niech kręci swoje projekty.
www.MetalSide.pl
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Szymek da radę, płyt pewnie już nie będą nagrywać. Tak mi powiedziała szklana kula.
A Joe nie był w obwodzie, tylko w odwodzie.
A Joe nie był w obwodzie, tylko w odwodzie.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
-
Deleted User 8263
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Joe był backupem, ale podpadł Szefowi i backupem został Simon. Pewnie Harris zna max 5 perkusistow. Kolejny w kolejce Jai Pattel, ktos kto bebnil z Lauren i Doug Samson.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Całkiem pasuje ta teoria, że Simon był w przedbiegach, bo w końcu British Lion w Australii zostało dodane na ostatniej prostej. Może Nicko pomyślał w sierpniu - „oho może być różnie - zobaczymy”. Ogólnie myślę, że zagrał nawet ciut lepiej niż w 2023.
Co do Budapesztu. W Ljubljanie, to były takie emocje z setem i otoczka, że jakby wyskoczyli z automatem zamiast perkusisty, to byśmy dopiero na Celtach zauważyli ;p.
Jedno jest pewne - muzycznie z Szymonem to styknie. Na żywo będzie łomot i energia. Pytanie jak się w obroni w sferze pozascenowej. Jak już wróci się do domu po gigu, obejrzy zdjęcia/filmiki i będzie wiadomo, Że troszkę „czar prysł”. Ale to już dotyczy 10% milionowej widowni z następnego roku.
90% stwierdzi wychodząc ze stadionu - „aaa to już nowy pałkarz, tamten stary był, dobry był ten Fir of the Dak, co nie????? Nagrałeś całe jak śpiewali ludzie?”
Co do Budapesztu. W Ljubljanie, to były takie emocje z setem i otoczka, że jakby wyskoczyli z automatem zamiast perkusisty, to byśmy dopiero na Celtach zauważyli ;p.
Jedno jest pewne - muzycznie z Szymonem to styknie. Na żywo będzie łomot i energia. Pytanie jak się w obroni w sferze pozascenowej. Jak już wróci się do domu po gigu, obejrzy zdjęcia/filmiki i będzie wiadomo, Że troszkę „czar prysł”. Ale to już dotyczy 10% milionowej widowni z następnego roku.
90% stwierdzi wychodząc ze stadionu - „aaa to już nowy pałkarz, tamten stary był, dobry był ten Fir of the Dak, co nie????? Nagrałeś całe jak śpiewali ludzie?”
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Jedyne, co faktycznie musi dźwignąć, to presja psychiczna, bo wchodzi w ogromne buty. Partie perkusji to pewnie wciągnie nosem, szybko.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Czytam, że dla ubezpieczenia musieli mieć backup. Nicko już wtedy miał ponad 65 lat więc wiek emerytalny.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Może za jakieś tajne relacje z jakimś sanatorianinem?
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Żaden z nich nie potrzebuje do grania tyle energii co Nicko
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Co by to zmieniło niby jakby był Joe zamiast Simona? XD Zarówno jeden jak i drugi poradzi sobie z partiami Nicko no i Simon także otwiera możliwości na dużo lepszy set niż z Nicko.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
To prawda, na pierwszych 9 albumach IM dominują utwory żywiołowe, wymagające odpowiedniego tempa. Niestety, w ostatnich latach wszyscy słyszeliśmy, iż Nicko nie zawsze dawał radę, tempo było dużo wolniejsze, zdarzało się że je gubił. Tak już nie mogło być dłużej, musieli zdecydować się na zmianę. Prawdopodobnie o wyborze Simona zdecydował fakt, iż Harris gra z nim od lat, razem byli w trasach, zna jego słabe i mocne strony, ma do niego zaufanie. Co do Joe, sądzę iż drama jaką nakręcał na FB jego ojciec na dobre zamknęła mu furtkę do Maiden. Ostatecznie też nie wiadomo, jakby współpracował z Harrisem w sekcji i prywatnie, to jest podstawa.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Ralf, piszesz, jakbyś miał pewność, że zespół podjął decyzję za Nicko, a pewnie była to bardziej jego kwestia.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Daj spokój... Ralf to Ralf. Raz napisze tak, raz napisze inaczej. To bez wiekszego znaczenia, jakieś domysły i fantazje (jak BA).
Jest taka a nie inna sytuacja i tyle. Nie kumam po co to dalej roztrząsać. Sam zespół załatwił temat w 2 dni (!) i to pokazuje, że to wszystko było dawno temu dopięte i ustalone.
www.MetalSide.pl
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Wszyscy podjęli decyzję, bo zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Nicko dokończył TFP, niemniej w odwodzie mieli Simona na wypadek gdyby oryginalny pałker nie był w stanie zagrać. Nicko pożegnał się godnie, bez dramy i bicia piany w amerykańskim stylu.
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Nie dopuszczasz do głowy, że sporo wcześniej Nicko sam z siebie zapowiedział, ze po FPT zawija się ze stołka?
Re: Nicko kończy przygodę z koncertami Maiden
Dokładnie. Przecież najbardziej prawdopodobne jest to, że się bał o swoje życie. Chłop przeszedł raka, dostał wylewu. Trasy są naprawdę wyczerpujące dla organizmu, zwłaszcza perkusisty. A on w przyszłym roku będzie miał 73 lata! Myślę, że po prostu bardzo mocno obciążał swój organizm i decyzja najbardziej racjonalna z możliwych.


