krusejder pisze: ↑sob sty 18, 2025 11:26 pm
Granie po dziurach nie jest złe samo w sobie. Nie tacy artyści dorabiają "po dziurach". Także w 100% rockowi jak Cugowscy, Ostrowska czy Lady Pank. Chodzi o to, że tam w secie powinny być głównie z 2 pierwszych płyt oraz Tomkowe a na klubówkach powinni łoić bardziej "Tomkowy" set + rzeczy ciut cięższe.
Dokładnie. Turbo nie ma potencjału na granie koncertów tylko w dużych miastach. Te średniej wielkości, powiatowe, też powinni odwiedzać. Zresztą w takim Jarocinie frekwencja była całkiem przyzwoita.
Dziwny jest też podejście do dużych miast. Kraków - tam jak ich widziałem sala była pełna (Zaścianek) lub przyzwoicie wypełniona (Kwadrat), czyli jest potencjał na dobrą sprzedaż koncertu, a są tam rzadko. Z Warszawą też to słabo wypada moim zdaniem. Na trasie Wojownika grali w Hydrozagadce, ostatnio w Potoku (Hydro frekwencja spoko, Potok przeładowany), ale w 2024 nie przyjechali, bo zostali zaproszeni na "Był kiedyś Jarocin". I od razu koncert (indywidualny) w Warszawie wypadł z rozpiski, bo "przecież ludzie nie przyjdą na nas dwa razy na wiosnę". Ja myślę, że sporo ludzi w efekcie w ogóle ich nie widziało wtedy, bo nie interesowały ich Sztywne Pale i Proletariaty za 200zł. A była okazja, żeby ze sceny w Stodole zaprosić na swój indywidualny koncert.
Co do seta, to jak Krus pisze. W mniejszych miejscowościach po prostu zmienić proporcje w setliście na korzyść kotletów. Do DD dorzucić Smak, Jaki był ten dzień i Wszystko będzie ok. Do tego Kawalerie na Galeonie oraz Ikar. I 8 numerami mamy zapewnione zadowolenie "niedzielnej" publiczności.
O wydawaniu i promocji własnym kosztem też wiele razy słyszałem, ale w takim razie
- gdzie porządna promocja nowej płyty na fb
- gdzie nowe numery na yt
- gdzie profile na platformach streamingowych (sam o tym @cezi pisałeś)
To są podstawy do ogarnięcia własnymi rękami. Zamiast tego mamy:
- brak okładki nowej płyty na zdjęciu profilowym na fb
- trasa sygnowana jakimś dziwnym motywem z datami, które nie wiadomo co znaczą (tak urodziny Bogusza czy Wojtka, ale ile osób o tym wie), to powinno być coś związanego z nową płytą
- filmiki zapowiadające kolejne koncerty - to duży postęp, bo dwie trasy temu nawet tego nie było - ale w nich brakuje informacji o nowej płycie i nowych numerach; kurde, nawet zapowiadając koncert w Poznaniu Wojtek powiedział o swoich urodzinach i Smaku, a ani słowa o nowej płycie (ręce mi opadły jak to usłyszałem);
Do tego nie mamy już lat 80tych, gdy dostęp do nowych nagrań był ograniczony i ludzie rzeczywiście nowe numery poznawali dopiero na koncertach (tak słyszałem, bo jestem za młody, żeby to pamiętać). Jeżeli chcą przyciągnąć "młodzież", a tak słyszałem, to trzeba im przed koncertem pokazać co się ma do zaoferowania. Na te dwa tygodnie przed wydaniem, to płyta powinna w całości być na streamingu. Nie pamiętam jak to było w przypadku wydawania płyt przez Nocnego Kochanka, ale o ile kojarzę, to płyty wychodziły zawsze na początku roku, były dostępne na streamingu i jak pojawiałem się na koncercie (a bywałem na pierwszych koncertach trasy), to publiczność już znała wszystkie nowe numery. Od razu jest inne, lepsze przyjęcie, i lepsza zabawa publiczności jak wie co zespół wykonuje. Te stare numery Turbo nie są lepsze od nowych. Nowy rozdział świetnie wypada na koncercie. Tylko, że przeciętny użytkownik koncertu nie będzie go śpiewał czy pogował, bo go nie zna.



