Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Johnny, dołączaj na stałe do zabawy depeszowej. Albo chociaż wyślij na sam koniec swoją listę utworów, żeby było jeszcze ciekawiej 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9683
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Będę jedynie bronił PtA, niestety nie czuję się kompetentny w temacie listy - narzekałem na innych przy okazji Saxon więc muszę być konsekwentny.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Mógłbyś się złamać. Ale jednocześnie: szanuję za konsekwencję. Nie każdy tak potrafi 
-
Deleted User 6661
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Hm, Court of the Crimson King - to było w ogóle na serio brane pod uwagę? (Saxon)
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9683
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Skoro jest na albumie to było, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy zagłosowanie na ten numer, jeszcze kosztem Deeds of Glory
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
To teraz możemy poczekać kilkanaście dni i zaczniemy Ghost. Kto "za"? 
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Ghost spoko. Zrobiłbym też Turbo, jak już kto miał osłuchać nowa plyte to to zrobil
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Jestem na tak w temacie Turbo.
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Ja co prawda nie głosuję, ale zdarzy mi się wejść w wątek i poczytać, toteż pozwolę sobie odpowiedzieć na cytowany post:
Przede wszystkim masa starych płyt jest oceniana na zasadzie "Słowacki wielkim poetą był, bo był" i jedzie na marce wypracowanej przez jakiś jeden czy dwa hity, jednocześnie kulejąc w innych miejscach. O nostalgii nawet nie wspomnę, bo to potężny narkotyk, ale w sumie pomińmy tę kwestię. Wszystko spoko, można postawić tezę, że Meta sama siebie sprzed 40 lat nie przeskoczy i tu zamknąć temat, ale... To by było trochę zbyt proste
Bo pojawia się taki Satan, nagrywający serię płyt, która w zasadzie nie odstaje od klasyków i zgrabnie łączy nowe ze starym, pozostając w obrębie tego, co znane i lubiane. Bo ostatnie dwie płyty Judas Priest są powszechnie uznawane za renesans zespołu, a ostatnia wleciała na 2 miejsce Billboardu, przegrywając wyłącznie z Arianą Grande (czyli ktoś tego posłuchał i nawet polubił, polecam research co do komercyjnych rozmiarów tej popowej wokalistki). A i oceny na RYM, tradycyjnie raczej nie do końca przychylne klasycznemu heavy, wskazują na to, że w kontekście dyskografii te dwie pozycje oceniane są całkiem nieźle
Idąc dalej, generalnie w poście zaprezentowano niezły cherrypicking, bo zestawiono albumy zwyczajowo uważane za najlepsze dokonania wspomnianych zespołów (Meta - Master, Deth - Rust) z bliżej nieokreślonymi, w zasadzie hipotetycznymi, nowymi płytami tychże. Sęk w tym, że to ma się nijak do sytuacji z rundy, której ów post dotyczył. Bo Blizny rywalizowały z całym szeregiem starszych wydawnictw, a nie tylko z płytami/płytą uważanymi za szczytowe osiągnięcie Turbo. Nota bene, z całym szacunkiem do Turbo, to te ich klasyczne pozycje IMO nie są jakieś trudne do przebicia i prezentują się gorzej niż choćby wydawane w podobnym czasie albumy Kata, to generalnie nie są tytuły cieszące się aż taką renomą jak Master of Puppets - no ale to już moje zdanie. Ja w pełni rozumiem preferowanie Blizn, Strażnika czy Żywiołu, bo po pierwsze, płytom tym towarzyszy jakaś spójna koncepcja, po drugie są lepsze lirycznie, po trzecie lepiej brzmią, a po czwarte słychać na nich, że gra to zespół, który wie, czego chce od życia i jednocześnie nie ucieka się do zrzynania z kolegów po fachu (co niewątpliwie było problemem Turbo i raczej nie jest to kontrowersyjne). Teraz widzę, że trwa batalia o wywalenie Ostatniego wojownika i... No przyznam, że totalnie nie rozumiem tej płyty, silącej się na generyczną agresję, brzmiącą średnio i jednocześnie atakującą słuchacza poezją pokroju "kosmiczna Kali czeka w oddali"
Swoją drogą, tak mi się teraz przypomniało - w zabawach rocznikowych (1970-2024) bardzo często na topowych pozycjach pojawiało się Motorhead. Ja sam te nowsze krążki Lemmy'ego bardzo lubię. Natomiast jak to się ma do tego, że stare zespoły "wyżej wała nie podskoczą"? Przecież równolegle z Motorizer czy innym Inferno (wspominam zupełnie przykładowo, nie wiem, jakie miejsca zajęły te płyty) wychodziły wydawnictwa nowych zespołów, w zasadzie z artystycznego punktu widzenia mających być w swoich złotych latach. Jasne, można stwierdzić, że nawet niezłe wydawnictwo Motorhead jest lepsze od 99% pozostałych propozycji - ale w takim wypadku pytam o skalę, bo coś mi tu lekko mówiąc nie gra.
Mocno dyskusyjne stanowisko, z którym zdecydowanie można się spierać.Felcio pisze: ↑wt kwie 29, 2025 11:13 pmAkurat Vorgel był pod tym wzgledem specyficzny i wyjątkowy![]()
Poza nim chyba nikt nie silił się na stwierdzenie typu 'wszystko co nowe, współczesne jest z punktu do dupy'
Jezeli o samo podejście do plyt starszych i nowszych chodzi to myślę że to raczej normalne ze stare plyty klasycznych zespołów jak np. Iron Maiden, Judas Priest, Metallica, Megadeth, Deep Purple są faworyzowane. Chyba niepodważalny jest fakt ze takie grupy najlepsze lata mają juz dawno za sobą. A najlepsze plyty zostale nagrane lata temu. No chyba że ktoś sądzi że któryś z wyżej wymienionych jest w stanie nagrac jeszcze coś przewyższające swoje klasyczne pozycjeChyba każdy sie zgodzi że to raczej niemożliwe
Kurde, na samą tylko myśl że dziś Megadeth lub Metallica mogliby nagrac coś przy czym np. Rust in Peace i Master of Puppets wypadłyby blado gęba mi sie sama uśmiecha
Głos jeszcze raz na Blizny
Przede wszystkim masa starych płyt jest oceniana na zasadzie "Słowacki wielkim poetą był, bo był" i jedzie na marce wypracowanej przez jakiś jeden czy dwa hity, jednocześnie kulejąc w innych miejscach. O nostalgii nawet nie wspomnę, bo to potężny narkotyk, ale w sumie pomińmy tę kwestię. Wszystko spoko, można postawić tezę, że Meta sama siebie sprzed 40 lat nie przeskoczy i tu zamknąć temat, ale... To by było trochę zbyt proste
Swoją drogą, tak mi się teraz przypomniało - w zabawach rocznikowych (1970-2024) bardzo często na topowych pozycjach pojawiało się Motorhead. Ja sam te nowsze krążki Lemmy'ego bardzo lubię. Natomiast jak to się ma do tego, że stare zespoły "wyżej wała nie podskoczą"? Przecież równolegle z Motorizer czy innym Inferno (wspominam zupełnie przykładowo, nie wiem, jakie miejsca zajęły te płyty) wychodziły wydawnictwa nowych zespołów, w zasadzie z artystycznego punktu widzenia mających być w swoich złotych latach. Jasne, można stwierdzić, że nawet niezłe wydawnictwo Motorhead jest lepsze od 99% pozostałych propozycji - ale w takim wypadku pytam o skalę, bo coś mi tu lekko mówiąc nie gra.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
W punkt.
Przy "Ostatnim wojowniku" na pocz. lat 90. szlifowałem swoją młodzieńczą mutację, drąc japę razem z Grzesiem do tytułowca przy każdym odsłuchu kasety. Jest więc sentyment, nostalgia i łezka w oku. No ale Strażnik, Żywioł i Blizny są wg mnie lepsze.
Ale ja w ogóle jestem dziwny gość. Bo AMOLAD od zawsze stoi u mnie wyżej niż Killers, Powerslave i (o-matko-bosko-częstochowsko) Somewhere in Time

Przy "Ostatnim wojowniku" na pocz. lat 90. szlifowałem swoją młodzieńczą mutację, drąc japę razem z Grzesiem do tytułowca przy każdym odsłuchu kasety. Jest więc sentyment, nostalgia i łezka w oku. No ale Strażnik, Żywioł i Blizny są wg mnie lepsze.
Ale ja w ogóle jestem dziwny gość. Bo AMOLAD od zawsze stoi u mnie wyżej niż Killers, Powerslave i (o-matko-bosko-częstochowsko) Somewhere in Time
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
W przypadku Dead End to jeszcze mogę zrozumieć, że ktoś po prostu woli taki rodzaj muzyki, ale już Epidemie wydają się po prostu słabe (nawet w swoim gatunku). W przypadku Wojownika. W jego przypadku akurat przymykam uszy na teksty nie najwyższych lotów. Dużo bardziej rażą mnie choćby te na Tożsamości. A co do Smaku Ciszy, który został podany jako przykład klasycznego heavy z lat 80, to oprócz kawałków zbudowanych na klasycznych zagrywkach metalowych jak Już nie z Tobą czy Cały czas (w tym przypadku irytuje mnie tekst, ale otwarcie bardzo pasuje na koncert) mamy tam też numery bardziej pasujące na obóz harcerski niż na metalową czy rockową płytę (Dzień, Wszystko będzie ok).
W przypadku ostatnich płyt mamy większą spójność muzyczną i lepsze teksty. Słychać, że te płyty nagrał jeden zespół, który wreszcie ma jakiś styl. Jak słusznie zauważył Schizoid w latach 80, to jednak ciągle się zmieniało zgodnie z trendami (Wojtek wiele razy mówił, że wraz z poznawaniem nowych nurtów chciał grać coraz ciężej). Dla mnie obecne płyty stoją wyżej od starych. Po prostu uważam, że zespół dojrzał i nagrywa lepszy materiał. Fakt to rzadkie, w większości wypadków raczej następuje regresja lub zastój twórczy, ale jednak się zdarza. W przypadku Priest nowe płyty (ostatnie dwie, Angel) są dla mnie jedynie nieznacznie słabsze od "klasyków", a część przewyższają.
W przypadku ostatnich płyt mamy większą spójność muzyczną i lepsze teksty. Słychać, że te płyty nagrał jeden zespół, który wreszcie ma jakiś styl. Jak słusznie zauważył Schizoid w latach 80, to jednak ciągle się zmieniało zgodnie z trendami (Wojtek wiele razy mówił, że wraz z poznawaniem nowych nurtów chciał grać coraz ciężej). Dla mnie obecne płyty stoją wyżej od starych. Po prostu uważam, że zespół dojrzał i nagrywa lepszy materiał. Fakt to rzadkie, w większości wypadków raczej następuje regresja lub zastój twórczy, ale jednak się zdarza. W przypadku Priest nowe płyty (ostatnie dwie, Angel) są dla mnie jedynie nieznacznie słabsze od "klasyków", a część przewyższają.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
I oczywisty brak polemiki z drugiej strony 
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Dawać GhostSaimon1995 pisze: ↑śr kwie 23, 2025 7:43 am To teraz możemy poczekać kilkanaście dni i zaczniemy Ghost. Kto "za"?![]()
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9683
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Taaak, dawać!
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Dajcie szanse na posłuchanie nowego albumu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9683
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Ewentualnie na posłuchanie numerów na żywo, ale u mnie już się raczej nic nie zmieni - od tygodnia wszystko jasne.
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Jeśli chodzi o pozaalbumowe Turbo-pieśni, to "Keksy" bierzemy pod uwagę, czy odrzucamy ten super kowerek?
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Ja mogę Ghosta rozpocząć
Jeśli tylko większość jest "za" 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9683
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Przetrwają najsilniejsi - OFFTOP
Poczekajmy może do poniedziałku, coby niektórzy zaznajomili się studyjnie, a inni lajw z nowymi numerami 


