Pewnie tak, żadne tam krakanie z mojej strony, ot mała obserwacja zjawiska "dzień przed koncertem pod halą"Wczoraj to oni koncert grali jeszcze a nie sądzę żeby mieli więcej niż jeden zestaw
27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Godsmack kurwa!
Koncert bomba, kto nie był ten trąba!
Może jutro będzie trochę bardziej merytorycznie.
Koncert bomba, kto nie był ten trąba!
Może jutro będzie trochę bardziej merytorycznie.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Ale nagłośnieniowca to rozkułaczyć
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Na Godsmacku było już ok z dźwiękiem chociaż bez szału, za to na Drowning Pool była masakra.
P.O.D. jak dla mnie straszne g...no.
P.O.D. jak dla mnie straszne g...no.
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Godsmack dobrze zagrał, spoko koncert, chociaż oczywiście bez zaskoczen jesli chodzi o set. Natomiast na pewno jest on zróżnicowany, fajna podróz w czasie przez całą dyskografię. Problem dla mnie tylko taki, że cały ten koncert jest wyreżyserowany od początku do końca, wszystko zaplanowane w scenariuszu, nie ma tu miejsca na spontaniczność. Mam wrażenie, że nawet pierdnięcie Sully'ego jest rozpisane dokładnie co do miejsca na scenie i momentu w gigu. Te scenki z technicznym, że debatują czy będzie na bis jeden, dwa czy trzy kawałki to takie sztuczne i odegrane, że aż nieprzyjemne. Męczyło mnie to. Teksty o najlepszej publiczności na trasie podczas bisu słyszeli wczoraj Węgrzy, dziś my, a pojutrze usłyszą Austriacy. Nieprawdziwe i czuć, że powiedziane, bo tak było zaplanowane. Jedyne co było takie 'true' to jak się Sully jebnął, że grali u nas w 2022 ostatnio.
Doceniam produkcję, ilość pracy włożoną tutaj przez cały sztab, fajne przebitki na telebimie z backstage'u pokazujące jak zespoł wchodzi na scenę. Cały pomysł z takim przejściem po dyskografii zespołu też na plus. Ale mimo wszystko kurwa, no nie. Nie przepadam za takimi wyreżyserowanymi spektaklami, które są odgrywane 1:1 każdego wieczora przez band. I nie chodzi tylko o setlistę, ale o całą tę otoczkę. Czuć to z kilometra. Nie przypominam sobie takich odczuć po ich koncercie w 2019 w Progresji kiedy promowali 'When Legends Rise'. W kazdym razie widziałem drugi raz Godsmack i na kolejny koncert się nie wybiorę, chyba ze będą grali w Wawie. Jechać za nimi do Łodzi, Krakowa, Gdańska albo Gliwic to na pewno już mi się nie będzie chciało.
Dotarłem idealnie na Drowning Pool, który mi się podobał. P.O.D. nigdy nie byłem fanem i ten ich występ mnie utwierdził w tym, że nigdy nie będę. Powinna być zamieniona kolejność na supportach i to Drowning Pool powinni dostać więcej czasu.
W ogóle tez byłem pierwszy raz w hali w Gliwicach - bardzo dobry obiekt. No i parkując na parkingu P1 nie miałem problemu w ogole z wyjazdem. Po koncercie od razu szybko wybiegłem z płyty i dobiłem do auta, dzięki czemu o 22:50 byłem już na autostradzie (na schodach prowadzających z płyty do wyjśc byłem dokładnie o 22:37 - spojrzałem specjalnie na zegar wiszący ponad trybunami). Z Atlas Areny czy Tauron Areny znacznie dłużej wyjeżdżam samochodem z parkingów przyległych do tych hal.
Doceniam produkcję, ilość pracy włożoną tutaj przez cały sztab, fajne przebitki na telebimie z backstage'u pokazujące jak zespoł wchodzi na scenę. Cały pomysł z takim przejściem po dyskografii zespołu też na plus. Ale mimo wszystko kurwa, no nie. Nie przepadam za takimi wyreżyserowanymi spektaklami, które są odgrywane 1:1 każdego wieczora przez band. I nie chodzi tylko o setlistę, ale o całą tę otoczkę. Czuć to z kilometra. Nie przypominam sobie takich odczuć po ich koncercie w 2019 w Progresji kiedy promowali 'When Legends Rise'. W kazdym razie widziałem drugi raz Godsmack i na kolejny koncert się nie wybiorę, chyba ze będą grali w Wawie. Jechać za nimi do Łodzi, Krakowa, Gdańska albo Gliwic to na pewno już mi się nie będzie chciało.
Dotarłem idealnie na Drowning Pool, który mi się podobał. P.O.D. nigdy nie byłem fanem i ten ich występ mnie utwierdził w tym, że nigdy nie będę. Powinna być zamieniona kolejność na supportach i to Drowning Pool powinni dostać więcej czasu.
W ogóle tez byłem pierwszy raz w hali w Gliwicach - bardzo dobry obiekt. No i parkując na parkingu P1 nie miałem problemu w ogole z wyjazdem. Po koncercie od razu szybko wybiegłem z płyty i dobiłem do auta, dzięki czemu o 22:50 byłem już na autostradzie (na schodach prowadzających z płyty do wyjśc byłem dokładnie o 22:37 - spojrzałem specjalnie na zegar wiszący ponad trybunami). Z Atlas Areny czy Tauron Areny znacznie dłużej wyjeżdżam samochodem z parkingów przyległych do tych hal.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Z totalną reżyserką może czepią od Maiden 
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Był to event, który w mojej opinii na papierze brzmiał jak wydarzenie marzeń, ale niestety w realu wypadł słabiej przez kilka czynników.
Główną atrakcją było dla mnie Drowning Pool. Kiedyś dużo ich słuchałem, byli wysoko na mojej liście zespołów do zobaczenia, a właściwie to nie byli, bo nie wierzyłem, że mi się to uda. Ostatni raz byli w Europie w 2013 roku, potem stali się typową amerykańską grupą kontynentalną. Amerykański portal podaje, że w 2019 strzelili jeszcze one-shota na... Ukrainie. I tyle. Dziwne. No w każdym razie, skoro już się ruszyli do nas, to oczywistością było, że chcę ich zobaczyć.
P.O.D. lubię, rozważałem ich solowy koncert w Wawie kilka lat temu (odwołany). Nie wiem, czy na pewno bym się zebrał zobaczyć tylko ich w innym mieście, ale jako dodatek do tego zestawu bardzo mnie ucieszyli.
Godsmacka widziałem już w 2015 i czułem się nasycony w tym temacie, ale to spoko zespół, kolejna miła składowa wczorajszego występu. Chociaż na nich samych na pewno bym się nie wybrał.
Słowem: trzy mocne strzały. Takie coś nie zdarza się często. I to jeszcze w fajnej hali, w dogodnym dla mnie dojazdowo mieście i z dobrym organizatorem.
Moim pierwszym problemem była czasówka. Ja wiem, wiem, że to koncert głównej gwiazdy i dwóch supportów, więc wobec tych dwóch nie ma co mieć wielkich oczekiwań, ale... pół godziny dla Drowning Pool? Serio? To było SZEŚĆ kawałków. Przystaweczka. To jednak większy i ważniejszy zespół, a tu to wyglądało jak jakieś polskie pierdziejewo dokoptowane przez orga na tydzień przed festem żeby był w ogóle jakiś support. To oczywiście nie zarzut do organizatora, bo taki jest koncept trasy, wszędzie DP ma pół godziny. Ale cały ten event trwał od 19 do 22:40 - to niedużo i naprawdę, daliby radę wygospodarować tu jeszcze choćby ekstra kwadrans.
45 minut dla P.O.D. już nie przeszkadzało mi tak mocno, wiadomo, człowiek wolałby więcej, ale dostaliśmy 10 kawałków będących swego rodzaju greatest hitsami zespołu, więc tu nie miałem aż takiego uczucia niedosytu.
Na miejscu okazało się, że jest jeszcze jeden problem, a mianowicie nagłośnienie. Siedziałem na górnych trybunach naprzeciwko sceny (3-19). Nie jestem audiofilskim francuskim pieskiem, który na co drugim koncercie narzeka na nagłośnienie, naprawdę, nieraz zdarzyła mi się już sytuacja gdzie czytałem dużo narzekań na ten aspekt eventu, a ja nie rozumiałem czemu, nie miałem z tym problemu. Tu było bardzo źle, obu supportom sporo odjął fakt, że brzmiały jak dudnienie ze studni. Dramat. Na Godsmacku już było OK, no ale nie o niego mi tam najbardziej chodziło.
I wiem, że to nie był tylko problem dla mnie, bo tak czytam teraz wrażenia ludzi na Fejsie, to wątek nagłośnienia przewija się często. Serio, nigdy nie miałem tak złych wrażeń nawet na owianym złą legendą Basenie Narodowym.
Hala była ładnie wypełniona, nie było sold outu - luzy na bocznych, górnych trybunach, ale organizator na pewno był zadowolony. Publika nie zawiodła.
Co do samych koncertów - P.O.D. to jak już pisałem, greatest hitsy. I bardzo dobrze. Ten koncert był taki, jak miał być. DP - mini greatest hitsy
, przez nagłośnienie odebrałem go gorzej niż mogłem, ale to była potężna, półgodzinna dawka energii. Godsmack również zagrał bardzo dobrze, nie było chwili nudy. Co do kwestii wyreżyserowania ich występu, którą poruszył kam, to nie znam ich koncertów na tyle, żeby mi to przeszkadzało/nudziło, ale sprawdziłem sobie setlistę, porównując do tej sprzed 10 lat. Otóż wówczas zagrali 10 kawałków. Okazuje się, że wczoraj zagrali... 9 z 10 tych samych kawałków. Plus 6 innych. No, nie wysilają się z setlistami specjalnie, fani pewnie muszą być niezadowoleni z tego aspektu. Ale dla mnie, każuala, widzącego ich raz na dekadę, nie jest to problem.
Podsumowując, fajny event, choć miałem większe oczekiwania. Na pewno nie żałuję, że pojechałem. W domu bylem o 1:40, zasnąłem jakoś o 2, a o 6 córka zrobiła pobudkę. Więc zaraz wracam spać
Główną atrakcją było dla mnie Drowning Pool. Kiedyś dużo ich słuchałem, byli wysoko na mojej liście zespołów do zobaczenia, a właściwie to nie byli, bo nie wierzyłem, że mi się to uda. Ostatni raz byli w Europie w 2013 roku, potem stali się typową amerykańską grupą kontynentalną. Amerykański portal podaje, że w 2019 strzelili jeszcze one-shota na... Ukrainie. I tyle. Dziwne. No w każdym razie, skoro już się ruszyli do nas, to oczywistością było, że chcę ich zobaczyć.
P.O.D. lubię, rozważałem ich solowy koncert w Wawie kilka lat temu (odwołany). Nie wiem, czy na pewno bym się zebrał zobaczyć tylko ich w innym mieście, ale jako dodatek do tego zestawu bardzo mnie ucieszyli.
Godsmacka widziałem już w 2015 i czułem się nasycony w tym temacie, ale to spoko zespół, kolejna miła składowa wczorajszego występu. Chociaż na nich samych na pewno bym się nie wybrał.
Słowem: trzy mocne strzały. Takie coś nie zdarza się często. I to jeszcze w fajnej hali, w dogodnym dla mnie dojazdowo mieście i z dobrym organizatorem.
Moim pierwszym problemem była czasówka. Ja wiem, wiem, że to koncert głównej gwiazdy i dwóch supportów, więc wobec tych dwóch nie ma co mieć wielkich oczekiwań, ale... pół godziny dla Drowning Pool? Serio? To było SZEŚĆ kawałków. Przystaweczka. To jednak większy i ważniejszy zespół, a tu to wyglądało jak jakieś polskie pierdziejewo dokoptowane przez orga na tydzień przed festem żeby był w ogóle jakiś support. To oczywiście nie zarzut do organizatora, bo taki jest koncept trasy, wszędzie DP ma pół godziny. Ale cały ten event trwał od 19 do 22:40 - to niedużo i naprawdę, daliby radę wygospodarować tu jeszcze choćby ekstra kwadrans.
45 minut dla P.O.D. już nie przeszkadzało mi tak mocno, wiadomo, człowiek wolałby więcej, ale dostaliśmy 10 kawałków będących swego rodzaju greatest hitsami zespołu, więc tu nie miałem aż takiego uczucia niedosytu.
Na miejscu okazało się, że jest jeszcze jeden problem, a mianowicie nagłośnienie. Siedziałem na górnych trybunach naprzeciwko sceny (3-19). Nie jestem audiofilskim francuskim pieskiem, który na co drugim koncercie narzeka na nagłośnienie, naprawdę, nieraz zdarzyła mi się już sytuacja gdzie czytałem dużo narzekań na ten aspekt eventu, a ja nie rozumiałem czemu, nie miałem z tym problemu. Tu było bardzo źle, obu supportom sporo odjął fakt, że brzmiały jak dudnienie ze studni. Dramat. Na Godsmacku już było OK, no ale nie o niego mi tam najbardziej chodziło.
I wiem, że to nie był tylko problem dla mnie, bo tak czytam teraz wrażenia ludzi na Fejsie, to wątek nagłośnienia przewija się często. Serio, nigdy nie miałem tak złych wrażeń nawet na owianym złą legendą Basenie Narodowym.
Hala była ładnie wypełniona, nie było sold outu - luzy na bocznych, górnych trybunach, ale organizator na pewno był zadowolony. Publika nie zawiodła.
Co do samych koncertów - P.O.D. to jak już pisałem, greatest hitsy. I bardzo dobrze. Ten koncert był taki, jak miał być. DP - mini greatest hitsy
Podsumowując, fajny event, choć miałem większe oczekiwania. Na pewno nie żałuję, że pojechałem. W domu bylem o 1:40, zasnąłem jakoś o 2, a o 6 córka zrobiła pobudkę. Więc zaraz wracam spać
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Byłem w tym samym sektorzea miejscu okazało się, że jest jeszcze jeden problem, a mianowicie nagłośnienie. Siedziałem na górnych trybunach naprzeciwko sceny (3-19).
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Przyzwoity Godsmack. Jednak najsłabszy z trzech jakie widziałem. Nowy gitarzysta cienki jak dupa węża. Za to pałker jak zaginiony brat Mickiego Dee wyglądał
Drowning Pool całkiem, całkiem. Aż z ciekawością zajrzę na ich letni koncert w Krakowie.
A P.O.D. też całkiem całkiem. Wokalista dużo im daje bo widać że chłop na scenie lubi być.
Co do tych 90% sprzedanych biletów to bym to porównał do koncertu Whitesnake / Europe w Tauronie gdzie kilka lat temu MMP ogłosił sold out a sala nie była wypełniona nawet w połowie
Drowning Pool całkiem, całkiem. Aż z ciekawością zajrzę na ich letni koncert w Krakowie.
A P.O.D. też całkiem całkiem. Wokalista dużo im daje bo widać że chłop na scenie lubi być.
Co do tych 90% sprzedanych biletów to bym to porównał do koncertu Whitesnake / Europe w Tauronie gdzie kilka lat temu MMP ogłosił sold out a sala nie była wypełniona nawet w połowie
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Ja byłem na płycie i musze powiedzieć, że w tym miejscu nagłosnienie na każdym z trzech koncertów było znośne. Nie było ono idealne, dzwięk to nie była żyleta jak na Tool w Krakowie rok temu, ale tez nie było na płycie slychac dudnienia itp.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Jak dla mnie koncert ok. Nie było czegoś wow, ale nie było też tragedii. Widziałem gorsze występy, choćby w tym roku.
Drowning Pool - ok, zrobili swoje plus 90% ludzi z płyty z wyciągniętymi telefonami, żeby nagrać ostatni kawałek.
P.O.D. - niestety podczas tego występu wyszedłem z płyty. Nagłośnienie było takie, że nie dało się tego przyjąć na ucho. Trzeszczące głośniki, przesterowana głośność, która była za duża spowodowała efekt jednej fali dźwięku. Bardzo drażniło to ucho. Szkoda bo chłopaki wyglądali na napakowanych na scenie
Godsmack - wybrałem się w sumie na nich tutaj w głównej mierze, słysząc ich raz wcześniej na żywo na zakończeniu deszczowego Impact w Łodzi. Wrażenie, że forma troszeczkę gorsza niż wtedy (szczególnie wokalna Sully'ego). Natomiast jak w pierwszym zdaniu tego postu - nie było wow, nie było tragedii. Fajnie było usłyszeć kawałki na żywo o których się trochę zapomniało już w sumie, a które kiedyś się nawijało częściej
Hala bardzo na plus. Wyjazd błyskawiczny, aż sam byłem w szoku. W Krakowie się to nie zdarza
Drowning Pool - ok, zrobili swoje plus 90% ludzi z płyty z wyciągniętymi telefonami, żeby nagrać ostatni kawałek.
P.O.D. - niestety podczas tego występu wyszedłem z płyty. Nagłośnienie było takie, że nie dało się tego przyjąć na ucho. Trzeszczące głośniki, przesterowana głośność, która była za duża spowodowała efekt jednej fali dźwięku. Bardzo drażniło to ucho. Szkoda bo chłopaki wyglądali na napakowanych na scenie
Godsmack - wybrałem się w sumie na nich tutaj w głównej mierze, słysząc ich raz wcześniej na żywo na zakończeniu deszczowego Impact w Łodzi. Wrażenie, że forma troszeczkę gorsza niż wtedy (szczególnie wokalna Sully'ego). Natomiast jak w pierwszym zdaniu tego postu - nie było wow, nie było tragedii. Fajnie było usłyszeć kawałki na żywo o których się trochę zapomniało już w sumie, a które kiedyś się nawijało częściej
Hala bardzo na plus. Wyjazd błyskawiczny, aż sam byłem w szoku. W Krakowie się to nie zdarza
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Odeszli z zespołu na ament
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Czekam na kreatywność naszych forumowiczów. Godtera? Fakesmack? Godsully? 
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
https://metalinjection.net/news/shannon ... t-godsmack
Z tego co piszą to odeszli z zespolu jeszcze w 2024... to trochę jednak w chuja zrobili ludzi z tą trasą nie dając takiej informacji wcześniej. Słabo.
Godchuje.
We did quit the band last year after lots of talking to Sully and Robbie, and they understood that we didn't want to tour anymore. That's the reason. We understood that they wanted to tour, and so we understood each other and in the end, Godsmack's out there touring and we are out here happily living our lives. Tony's turning 60. I'm turning 58. It's not a physical thing. We just want to be home with everything that we love. 40 years I've been touring, 28 years for Rombola. We're getting a little older so we decided to quit.
Z tego co piszą to odeszli z zespolu jeszcze w 2024... to trochę jednak w chuja zrobili ludzi z tą trasą nie dając takiej informacji wcześniej. Słabo.
Shedao Shai pisze: ↑śr kwie 02, 2025 5:16 pm Czekam na kreatywność naszych forumowiczów. Godtera? Fakesmack? Godsully?![]()
Godchuje.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Chujsma(c)kkam pisze: ↑śr kwie 02, 2025 5:41 pm https://metalinjection.net/news/shannon ... t-godsmack
We did quit the band last year after lots of talking to Sully and Robbie, and they understood that we didn't want to tour anymore. That's the reason. We understood that they wanted to tour, and so we understood each other and in the end, Godsmack's out there touring and we are out here happily living our lives. Tony's turning 60. I'm turning 58. It's not a physical thing. We just want to be home with everything that we love. 40 years I've been touring, 28 years for Rombola. We're getting a little older so we decided to quit.
Z tego co piszą to odeszli z zespolu jeszcze w 2024... to trochę jednak w chuja zrobili ludzi z tą trasą nie dając takiej informacji wcześniej. Słabo.
Shedao Shai pisze: ↑śr kwie 02, 2025 5:16 pm Czekam na kreatywność naszych forumowiczów. Godtera? Fakesmack? Godsully?![]()
Godchuje.
Akcja bardzo słaba w takiej sytuacji
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
"Ej, ale nie mówcie że nie pojedziecie bo się bilety gorzej sprzedadzą"
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9564
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Po Darskiemu - Godshit
I Sully Earner, bo hajs się musi zgadzać... Mega słaba akcja.
Re: 27/03/2025 - Godsmack - Gliwice
Dobrze, że olałem temat, znajomkowi który przytulił bilet, było raczej obojętne. Low blow na fanach, nie do zaakceptowania.



