Ghost
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ghost
Pedoghoul 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Schizoid, super recenzja.
Ja poniżej podrzucam swoją: https://www.eskarock.pl/radar/w-drodze- ... -FKCs.html
Ja poniżej podrzucam swoją: https://www.eskarock.pl/radar/w-drodze- ... -FKCs.html
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Wiem, że narażę się Schizoidowi, ale na ten moment ranking albumów Ghost wygląda u mnie następująco:
1. Meliora
2. Impera
3. Skeleta
4. Infestissumam
5. Prequelle
6. Opus Eponymous
1. Meliora
2. Impera
3. Skeleta
4. Infestissumam
5. Prequelle
6. Opus Eponymous
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ghost
Mnie wręcz przeciwnie. Sam mam przecież 17 lat!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ghost
Zgodnie z przewidywaniami, każdy kolejny odsłuch jest lepszy

Jeszcze nie jestem zrobić swojego rankingu. Imperę i Infestissumam zwykłem stawiać na tym samym, drugim miejscu. Byłby przypał dawać tam trzeci tytuł, więc muszę się określić
Ekskomunika!Saimon1995 pisze: ↑czw kwie 24, 2025 8:58 am Wiem, że narażę się Schizoidowi, ale na ten moment ranking albumów Ghost wygląda u mnie następująco:
Jeszcze nie jestem zrobić swojego rankingu. Imperę i Infestissumam zwykłem stawiać na tym samym, drugim miejscu. Byłby przypał dawać tam trzeci tytuł, więc muszę się określić
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9561
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ghost
Ja nawet po wielokrotnym przesłuchaniu Skelety nie będę w stanie stworzyć rankingu, bo każda płyta Ghost jest dla mnie doskonała. Najrzadziej w całości wracam do Meliory, ale są tam takie strzały że nie mógłbym z tego powodu dać jej najniżej.
Re: Ghost
Guiding Lights mi się przegryzło.
Po 5 przesłuchaniach Skeleta jest lepsza od Impery.
Po 5 przesłuchaniach Skeleta jest lepsza od Impery.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
MY MISSILES ARE AIMED TO LAUNCH AT YOUR HEART
Nie da się tego bez capsa pisać
EDIT:
Znowu CMLS, a Ghoul ponoć odszedł z zespołu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
Po pierwszym odsłuchu chyba dla mnie najgorszy Ghost. Poza Peacefield ani jednego kawałka który by wyrwał z butów, a na dotychczasowych albumach większość była takich. Nie wiem, czegoś mi brakuje. Sporo motywów po prostu jak z generatora Ghosta, i to mam wrażenie niepostaranych. Lepsze momenty - wspomniany Peacefield, De profunda Borealis, Umbra.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Ghost
No to jak dla mnie wygląda to w ten sposób
Posłuchałem pierwszych trzech utworów przed wydaniem płyty więc czego się spodziewać i czego oczekiwać od początku albumu, słuchałem też jak Forge opowiadał o utworach więc miałem pewne oczekiwania co do poszczególnych kawałków.
1. Peacefield - wstęp do tego utworu wywołał u mnie podobne ciarki do Ashes z Prequelle, tylko że w mocniejszym stopniu. Ten wstęp jest przezajebisty i jak dla mnie mimo, że znakomicie komponuje się z resztą utworu, mógłby stanowić osobny kawałek, tak jak właśnie Ashes.
Co do samego utworu, od początku siadł mi refren i nie mogę się doczekać wersji koncertowej. Refren jest przepiękny. Jedynie fragment "this is what dreams are made of" i samo zakończenie utworu jakoś mi nie leży, ale uważam, że to rewelacyjny kawałek. 10/10
2. Lachryma - od początku podobał mi się klimat tego utworu, chociaż jak dla mnie trochę za bardzo kopiuje Cirice pod kątem toporności bitu na perkusji, zresztą co do głównego riffu również. Nie mówię, że to źle, szczególnie jeśli chodzi o brzmienie, ale fragmentami dosłownie czułem się jak bym słuchał Cirice 2.0. Kawałek buja bardzo mocno, szczególnie refren i solo. 9/10
3. Satanized - mimo, że dwa pierwsze kawałki uważam za ciekawsze i brzmieniowo lepsze, tak tutaj znajduję 100% Ghosta w Ghoście. Zarówno to pozytywnie głupkowate "blasphemy, heresy", leciutką gitarę w przedrefreniu i to mruczenie po łacinie. Bridge i solo też na poziomie. Jestem zachwycony 10/10
4. Guiding Lights - wiedziałem, że ma być balladka i po pierwszych 45 sekundach miałem obawy, że będzie bardzo generyczne i przede wszystkim tekst jakoś nie zgrywał mi się z muzyką. Ale od początku refrenu "that the road that leads you..." kawałek wskoczył na dobre tory. Miałem flashbacki z mojego pierwszego zetknięcia z He Is i Life Eternal. I przyznam, że przy pierwszym odsłuchu, to właśnie Guiding Lights jest u mnie na pierwszym miejscu, a nie spodziewałem się że ta lżejsza strona Ghosta do mnie trafi najbardziej. 10/10
5. De Profundis Borealis - przy pierwszym odsłuchu zupełnie do mnie nie trafił, przy kolejnych dwóch było trochę lepiej ale bit jest trochę męczący. Mam wrażenie, że to pierwszy zapychacz na albumie. Nie powiem żeby fragmentami się tego przyjemnie nie słuchało. Fragmentami, tak jak ktoś wspomniał wcześniej brzmieniem zalatuje Ironami. Brzmieniem trochę jak coś z okolic DoD, za to ten męczący bit trochę jak z Loneliness albo Deja Vu. Zakończenie z tym wyciszeniem trochę leniwe. Może potem się to zmieni, ale na razie 6/10
6. Cenotaph - podobnie jak wyżej, przy pierwszym odsłuchu praktycznie nie wzbudził we mnie żadnych emocji. Ot tak sobie poleciał i tyle. Przy następnych wiele się nie poprawiło. Ten rockowy riff jakoś też mi nie leży jak na Ghosta. Chyba po prostu spodziewałem się czegoś innego. Utwór jest spójny i w ogóle, ale po prostu jak dla mnie trochę zajeżdża takim tanim hitem radiowym jakich wiele. 5/10
7. Missilia Amori - Tutaj znowu wraca bas+perkusja, która mi się kojarzy z pierwszymi płytami i zaliczam to na plus. Bardzo dobry refren, aczkolwiek trochę powtarzalny utwór, bridge też leniwy. Nie jest to oczywiście Watcher in the Sky pod względem powtarzalności, ale mimo że od pierwszego razu chce się nucić "love rockets", myślę że to może być pierwszy utwór, który mi się przeje. 6/10
8. Marks of the Evil One - Melodyjka z intra i pierwsza zwrotka od razu mnie porwały. Znowu bardzo fajnie słyszalny bas, który dla mnie robi mega dobrą robotę, żeby brzmieniowo odciąć się trochę od Impery, która co prawda mi leżała, ale liczyłem na to że jednak Skeleta będzie trochę inna. Znowu refren na bardzo wysokim poziomie i żałuję, że ten kawałek nie jest uwzględniony na setliście. Jak dla mnie zdecydowanie jeden z najlepszych fragmentów albumu. Na chwilę obecną od razu za Guiding Lights na drugim miejscu. 10/10
9. Umbra - Bardzo przyjemny riff na początek. Cowbell trochę bawił na początku ale potem ładnie się wkomponował w całość. Fajny build-up do refrenu, który kolejny raz jest świetny. Nie wiem czy nie wolałbym Marks na koncercie ale Umbra też zapowiada się wyśmienicie. Myślę, że jeden z moich ulubionych utworów na płycie. Czegoś tu brakuje do ideału ale jest bardzo dobrze. 9/10
10. Excelsis - I tu mam ogromny problem. Miejscami nie potrafię się nie zachwycić, bo utwór jest po prostu ładny. Trochę takie Zombie Queen, trochę Pro Memoria, trochę Darkness ale mam wrażenie, że słabszy od każdego z nich. Gdyby wziąć pierwsze półtorej minuty to by stanowiło ładne outro dla albumu. Ale robienie z tego najdłuższego numeru na albumie nie ma dla mnie aż takiego sensu. Może z czasem będzie mi się przyjemnie słuchało, szczególnie jako części albumu, ale obecnie jest to po prostu dobry utwór. 8/10
Wokal naprawdę na poziomie, mam nadzieję, że jak to zwykle bywa z Ghostem, na trasie pojawi się trochę więcej pazura. Instrumentalnie jest rewelacja. Brakuje mi jakiegoś porządnego hiciora na miarę Dance Macabre ale mimo to uważam, że jestem usatysfakcjonowany. Po singlach miałem wysokie oczekiwania i cieszę się z tego co dostałem. Co prawda środek albumu trochę taki mało wnoszący, ale może zyska z czasem.
Moja obecna kolejność albumów Ghosta to:
Prequelle
Meliora
Infestissumam
Skeleta
Impera
Opus Eponymous
Posłuchałem pierwszych trzech utworów przed wydaniem płyty więc czego się spodziewać i czego oczekiwać od początku albumu, słuchałem też jak Forge opowiadał o utworach więc miałem pewne oczekiwania co do poszczególnych kawałków.
1. Peacefield - wstęp do tego utworu wywołał u mnie podobne ciarki do Ashes z Prequelle, tylko że w mocniejszym stopniu. Ten wstęp jest przezajebisty i jak dla mnie mimo, że znakomicie komponuje się z resztą utworu, mógłby stanowić osobny kawałek, tak jak właśnie Ashes.
Co do samego utworu, od początku siadł mi refren i nie mogę się doczekać wersji koncertowej. Refren jest przepiękny. Jedynie fragment "this is what dreams are made of" i samo zakończenie utworu jakoś mi nie leży, ale uważam, że to rewelacyjny kawałek. 10/10
2. Lachryma - od początku podobał mi się klimat tego utworu, chociaż jak dla mnie trochę za bardzo kopiuje Cirice pod kątem toporności bitu na perkusji, zresztą co do głównego riffu również. Nie mówię, że to źle, szczególnie jeśli chodzi o brzmienie, ale fragmentami dosłownie czułem się jak bym słuchał Cirice 2.0. Kawałek buja bardzo mocno, szczególnie refren i solo. 9/10
3. Satanized - mimo, że dwa pierwsze kawałki uważam za ciekawsze i brzmieniowo lepsze, tak tutaj znajduję 100% Ghosta w Ghoście. Zarówno to pozytywnie głupkowate "blasphemy, heresy", leciutką gitarę w przedrefreniu i to mruczenie po łacinie. Bridge i solo też na poziomie. Jestem zachwycony 10/10
4. Guiding Lights - wiedziałem, że ma być balladka i po pierwszych 45 sekundach miałem obawy, że będzie bardzo generyczne i przede wszystkim tekst jakoś nie zgrywał mi się z muzyką. Ale od początku refrenu "that the road that leads you..." kawałek wskoczył na dobre tory. Miałem flashbacki z mojego pierwszego zetknięcia z He Is i Life Eternal. I przyznam, że przy pierwszym odsłuchu, to właśnie Guiding Lights jest u mnie na pierwszym miejscu, a nie spodziewałem się że ta lżejsza strona Ghosta do mnie trafi najbardziej. 10/10
5. De Profundis Borealis - przy pierwszym odsłuchu zupełnie do mnie nie trafił, przy kolejnych dwóch było trochę lepiej ale bit jest trochę męczący. Mam wrażenie, że to pierwszy zapychacz na albumie. Nie powiem żeby fragmentami się tego przyjemnie nie słuchało. Fragmentami, tak jak ktoś wspomniał wcześniej brzmieniem zalatuje Ironami. Brzmieniem trochę jak coś z okolic DoD, za to ten męczący bit trochę jak z Loneliness albo Deja Vu. Zakończenie z tym wyciszeniem trochę leniwe. Może potem się to zmieni, ale na razie 6/10
6. Cenotaph - podobnie jak wyżej, przy pierwszym odsłuchu praktycznie nie wzbudził we mnie żadnych emocji. Ot tak sobie poleciał i tyle. Przy następnych wiele się nie poprawiło. Ten rockowy riff jakoś też mi nie leży jak na Ghosta. Chyba po prostu spodziewałem się czegoś innego. Utwór jest spójny i w ogóle, ale po prostu jak dla mnie trochę zajeżdża takim tanim hitem radiowym jakich wiele. 5/10
7. Missilia Amori - Tutaj znowu wraca bas+perkusja, która mi się kojarzy z pierwszymi płytami i zaliczam to na plus. Bardzo dobry refren, aczkolwiek trochę powtarzalny utwór, bridge też leniwy. Nie jest to oczywiście Watcher in the Sky pod względem powtarzalności, ale mimo że od pierwszego razu chce się nucić "love rockets", myślę że to może być pierwszy utwór, który mi się przeje. 6/10
8. Marks of the Evil One - Melodyjka z intra i pierwsza zwrotka od razu mnie porwały. Znowu bardzo fajnie słyszalny bas, który dla mnie robi mega dobrą robotę, żeby brzmieniowo odciąć się trochę od Impery, która co prawda mi leżała, ale liczyłem na to że jednak Skeleta będzie trochę inna. Znowu refren na bardzo wysokim poziomie i żałuję, że ten kawałek nie jest uwzględniony na setliście. Jak dla mnie zdecydowanie jeden z najlepszych fragmentów albumu. Na chwilę obecną od razu za Guiding Lights na drugim miejscu. 10/10
9. Umbra - Bardzo przyjemny riff na początek. Cowbell trochę bawił na początku ale potem ładnie się wkomponował w całość. Fajny build-up do refrenu, który kolejny raz jest świetny. Nie wiem czy nie wolałbym Marks na koncercie ale Umbra też zapowiada się wyśmienicie. Myślę, że jeden z moich ulubionych utworów na płycie. Czegoś tu brakuje do ideału ale jest bardzo dobrze. 9/10
10. Excelsis - I tu mam ogromny problem. Miejscami nie potrafię się nie zachwycić, bo utwór jest po prostu ładny. Trochę takie Zombie Queen, trochę Pro Memoria, trochę Darkness ale mam wrażenie, że słabszy od każdego z nich. Gdyby wziąć pierwsze półtorej minuty to by stanowiło ładne outro dla albumu. Ale robienie z tego najdłuższego numeru na albumie nie ma dla mnie aż takiego sensu. Może z czasem będzie mi się przyjemnie słuchało, szczególnie jako części albumu, ale obecnie jest to po prostu dobry utwór. 8/10
Wokal naprawdę na poziomie, mam nadzieję, że jak to zwykle bywa z Ghostem, na trasie pojawi się trochę więcej pazura. Instrumentalnie jest rewelacja. Brakuje mi jakiegoś porządnego hiciora na miarę Dance Macabre ale mimo to uważam, że jestem usatysfakcjonowany. Po singlach miałem wysokie oczekiwania i cieszę się z tego co dostałem. Co prawda środek albumu trochę taki mało wnoszący, ale może zyska z czasem.
Moja obecna kolejność albumów Ghosta to:
Prequelle
Meliora
Infestissumam
Skeleta
Impera
Opus Eponymous
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Jeśli chodzi o ranking utworów, to widziałbym to tak:
1. Guiding Lights
2. Marks of the Evil One
3. Peacefield
4. Umbra
5. Lachryma
6. Satanized
7. Excelsis
8. Centopah
9. De Profundis Borealis
10. Missilia Amori
1. Guiding Lights
2. Marks of the Evil One
3. Peacefield
4. Umbra
5. Lachryma
6. Satanized
7. Excelsis
8. Centopah
9. De Profundis Borealis
10. Missilia Amori
Re: Ghost
1. Umbra
2. Marks of the Evil One
3. Peacefield
4. Lachryma
5. De Profundis Borealis
6. Satanized
7. Excelsis
8. Missilia Amori
9. Guiding Lights
10. Cenotaph
Z czego pierwsze 9 jest super, a ostatni jest zupełnie neutralny.
2. Marks of the Evil One
3. Peacefield
4. Lachryma
5. De Profundis Borealis
6. Satanized
7. Excelsis
8. Missilia Amori
9. Guiding Lights
10. Cenotaph
Z czego pierwsze 9 jest super, a ostatni jest zupełnie neutralny.
Re: Ghost
Znakomity album. Od wczoraj leci u mnie na okrągło. Jest to płyta, która wymagała ode mnie kilkukrotnego przesłuchania by w pełni się nią jarać. Jest w wyraźnie innym stylu od wczesnych dokonań zespołu, ale mi takie granie wybitnie podchodzi, jest to dalsza ewolucja Impery. Utwory są chwytliwe, przebojowo skomponowane, fragmentami epickie, i ze świetną warstwą gitarowo-syntezatorową. Wszystkie utwory są bardzo dobre, a szczególnie wyróżniają się dla mnie Peacefield, Umbra, Marks of the evil one i Lachryma. Ale ciężko mi mówić o faworytach bo cała płyta kupuje mnie zupełnie
Nie mogę się doczekać jak te kawałki wybrzmią na żywo.
Re: Ghost
Chyba dobiłem do 10 odsłuchów płyty, więc pozwoliłem sobie skrobnąć kilka słów na jej temat: https://www.facebook.com/permalink.php? ... 6221069678
Utwory ustawiłbym w takiej kolejności:
1. Peacefield
2. Marks of the Evil One
3. Umbra
4. De Profundis Borealis
5. Lachryma
6. Missilia Amori
7. Satanized
8. Guiding Lights
9. Excelsis
-
10. Cenotaph
Tak jak Kolega wyżej napisał, tylko Cenotaph mi odstaje. Jestem cholernie zadowolony z tego, co Tobias nam zaserwował.
1. Opus Eponymous
2. Infestissumam
3. Skeleta
4. Impera
5. Meliora
6. Prequelle

Utwory ustawiłbym w takiej kolejności:
1. Peacefield
2. Marks of the Evil One
3. Umbra
4. De Profundis Borealis
5. Lachryma
6. Missilia Amori
7. Satanized
8. Guiding Lights
9. Excelsis
-
10. Cenotaph
Tak jak Kolega wyżej napisał, tylko Cenotaph mi odstaje. Jestem cholernie zadowolony z tego, co Tobias nam zaserwował.
1. Opus Eponymous
2. Infestissumam
3. Skeleta
4. Impera
5. Meliora
6. Prequelle
A ja jak to po raz pierwszy usłyszałem, to nawet podniosłem dupę z krzesłaJourneyman666 pisze: Jedynie fragment "this is what dreams are made of" i samo zakończenie utworu jakoś mi nie leży, ale uważam, że to rewelacyjny kawałek.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


