Z tym Wrathchild to tak nie jest bardzo źle - bardziej ma pozycję mema, a przynajmniej w Polsce nie mamy co narzekać na jego przesyt o czym piszę 2 zdania później. Przedwczoraj usłyszałem go po raz pierwszy - mój 8-smy koncert Maiden, w 2014, gdy byłem, Wrath chyba wyleciał kilka koncertów przed Poznaniem. Zresztą Sardi robił kiedyś dosyć fajną analizę, z której wynikało, że Wrathchild był grany ostatnio w Polsce w 2003 roku
A jednak Manalishi słyszałem 5/8 razy, dodając to, że zwyczajnie nie lubię tego kawałka jakoś bardzo no to sporo




