31/05/2025 - Praga
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 31/05/2025 - Praga
Ciekawe czy będzie znow 1 na głowę. Mam nadzieję, że jeszcze będą jak dojadę.
-
Deleted User 8263
Re: 31/05/2025 - Praga
O qjde czyli teraz bedzie eventshirt na kazde panstwo?
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9571
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 31/05/2025 - Praga
Oby, rychło w czas uczą się od Mety 
-
Deleted User 8263
Re: 31/05/2025 - Praga
Dobra, następnym razem skipuje czechy. Tak jak w 2023 slaba publika i chujowy kraj
Re: 31/05/2025 - Praga
Bardzo dobry koncert
Były plusy, były minusiki. Na spokojnie jutro opiszę
Były plusy, były minusiki. Na spokojnie jutro opiszę
www.MetalSide.pl
-
Under Jolly Roger
- -#Trooper

- Posty: 328
- Rejestracja: pt lut 04, 2005 9:52 pm
Re: 31/05/2025 - Praga
O czeskiej publiczności mam to samo zdanie. Boje się jak się jutro zaprezentują Słowacy. Na Węgrzech zawsze jest super. Od Manowara w Ostrawie stwierdziłem, że na czeskich koncertach już się nie pojawię.
-
Deleted User 8263
Re: 31/05/2025 - Praga
Mnie europejki niezbyt interesuja, a zwłaszcza z tego głupiego kraju.
Uważam, że czesi mają wobec nas mocne kompleksy i je okazuja, tyle dobrze ze nauczyli się angielskiego. To ladny kraj, ale koncerty to stypa ze sporadycznym pruciem się do naszych.
No i to venue, nie dość że daleko i pole to jeszcze zaczyna się o 20.
Zespol dowiozl, ale tak to był gig do odpuszczenia
Re: 31/05/2025 - Praga
Tak, Węgry bardzo fajne. Miło wspominam koncertowe wojaże u Madziarów. Tylko z językiem u nich słabiej, co niestety może rzutować na organizację danego wydarzenia. Pamiętam, jak byłem na jednym festiwalu i chciałem wejść na jego teren... Informacje (chyba? Ale ogólnie to był źle zrobiony event) tylko po węgiersku, na miejscu pani z ochrony nie potrafiła mi niczego wytłumaczyć, a okazało się, że chodziło jej o to, że wejście, na które przyszedłem, otwierają godzinę później.Under Jolly Roger pisze: ↑sob maja 31, 2025 11:35 pmO czeskiej publiczności mam to samo zdanie. Boje się jak się jutro zaprezentują Słowacy. Na Węgrzech zawsze jest super. Od Manowara w Ostrawie stwierdziłem, że na czeskich koncertach już się nie pojawię.
U Czechów gościłem dwukrotnie: Meta z Ghostem w 2019 i Ghost w 2022. Z Mety (też Letnany) pamiętam niewiele, jeśli chodzi o publikę, ale nie powiem, bym był nią jakoś zawiedziony. Za drugim razem byłem natomiast miło zaskoczony - nie było chamstwa i bydła, ale było głośno. Zespół wydał nowy wtedy album miesiąc przed gigiem, a Pepiki donośnie śpiewały świeże piosenki. Choć teraz w Łodzi było jeszcze lepiej (pomimo nawet krótszego odstępu dzielącego premierę krążka i datę występu).
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- maniekmaiden
- -#Wrathchild

- Posty: 58
- Rejestracja: czw wrz 19, 2024 10:41 am
Re: 31/05/2025 - Praga
Świetny koncert, pyszne piwo jak zawsze, koszulka jest, czapka jest, kubki są 
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu
Re: 31/05/2025 - Praga
Święte słowa. Wolę kulturalną zabawę z Pepikami pod sceną niż walkę o życie z bydłem polskim jak w Krakowie czy Wrocku.maniekmaiden pisze: ↑ndz cze 01, 2025 9:35 am Świetny koncert, pyszne piwo jak zawsze, koszulka jest, czapka jest, kubki są
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu![]()
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: 31/05/2025 - Praga
Z reguły, jeśli w Czechach jest chujowa atmosfera na koncercie, to wiedz, że w pobliżu są Polacy.
Koncert bardzo fajny, ale odebrałem go mniej emocjonalnie niż te z 2023 roku. Fajna setlista przez 2/3 sztuki, końcówka już mnie trochę nużyła, ale to dlatego, że słuchałem tych kawałków nawet kilkanaście razy na żywo. Uważam, że mogli tam wrzucić kilka nunerów, które uznalibyśmy za prawdziwe rarytasy - Infinite, Still Life albo coś więcej z Fear, nie wspominając o No Prayer. Najmocniejsze punkty występu do dla mnie Powerslave i Rime, naprawdę poczułem na nich, że to świetny koncert.
Zespół w dobrej formie właściwie chyba wszyscy. Słyszałem w gitarach jakieś pomyłki, ale może mi się wydawało, uważam, że nagłośnienie (sektor A pod sceną) nie było najlepsze, można było się czepiać selektywności instrumentów - dwa lata temu w Krakowie i na Wacken było dużo lepiej.
Simon zrobił mieszane wrażenie. Gra bardzo siłowo, ale brakuje mi w nim jakiegoś ciekawego wykończenia frazy. Wydaje się być trochę asekuracyjny, a może to po prostu jego styl. W kawałkach, które miały charakterystyczne partie bębnów - że poslużę się wstępem do Powerslave jako przykładem, brakowało czegoś, jakby życie uszło z tych fragmentach, względem tego, jak grał Nico (przy pominięciu choroby). Mam też wrażenie, że kawałki były grane wolniej niż z Nico, bliżej temp studyjnych, ale to akurat na plus.
Ekran to fajny pomysł, ale same filmiki to już różnie. Zażenowanie budził na mnie ten z Aces High, ale już tło do Rime, Powerslave a zwłaszcza pierwszych czterech numerów fajne.
Ogólnie to jestem zadowolony i cieszę się, na jeszcze jeden koncert na trasie.
Koncert bardzo fajny, ale odebrałem go mniej emocjonalnie niż te z 2023 roku. Fajna setlista przez 2/3 sztuki, końcówka już mnie trochę nużyła, ale to dlatego, że słuchałem tych kawałków nawet kilkanaście razy na żywo. Uważam, że mogli tam wrzucić kilka nunerów, które uznalibyśmy za prawdziwe rarytasy - Infinite, Still Life albo coś więcej z Fear, nie wspominając o No Prayer. Najmocniejsze punkty występu do dla mnie Powerslave i Rime, naprawdę poczułem na nich, że to świetny koncert.
Zespół w dobrej formie właściwie chyba wszyscy. Słyszałem w gitarach jakieś pomyłki, ale może mi się wydawało, uważam, że nagłośnienie (sektor A pod sceną) nie było najlepsze, można było się czepiać selektywności instrumentów - dwa lata temu w Krakowie i na Wacken było dużo lepiej.
Simon zrobił mieszane wrażenie. Gra bardzo siłowo, ale brakuje mi w nim jakiegoś ciekawego wykończenia frazy. Wydaje się być trochę asekuracyjny, a może to po prostu jego styl. W kawałkach, które miały charakterystyczne partie bębnów - że poslużę się wstępem do Powerslave jako przykładem, brakowało czegoś, jakby życie uszło z tych fragmentach, względem tego, jak grał Nico (przy pominięciu choroby). Mam też wrażenie, że kawałki były grane wolniej niż z Nico, bliżej temp studyjnych, ale to akurat na plus.
Ekran to fajny pomysł, ale same filmiki to już różnie. Zażenowanie budził na mnie ten z Aces High, ale już tło do Rime, Powerslave a zwłaszcza pierwszych czterech numerów fajne.
Ogólnie to jestem zadowolony i cieszę się, na jeszcze jeden koncert na trasie.
Re: 31/05/2025 - Praga
Na jubileusz 20 lat od 1 koncertu z Chorzowa i pierwszego a zarazem jedynego przed którym nie znałem setu , postanowiłem to powtórzyć w Pradze.
Emocje więc rosły im bliżej było do 20. Nie powiem , mocno liczyłem na otwarcie Be Quick , ale powrót Murder też spoko. Tutaj też miałem wrażenie że Simon położył ten kawałek zwłaszcza początek. Może to być kwestią nagłośnienie bo mocno pływało i gary generalnie słyszałem średnio.
Ogólnie koncert lekko mieszanie uczucia:
Setlista - na plus zdecydowanie powrót Murders, w końcu usłyszałem Killers i to był jedyny nowy dla mnie utwór live.
Trasa z fajnym potencjałem i mega początkiem z utworu na utwór lekko jednak rozczarowująca. AH i to jeszcze na bis to chyba ambicja Bruca. Nie zrozumiały powrót Rime i 7 Son.
Największy skandal setu brak No Prayera, Fear of , Piece of Mind , promocja Powerslave i WY na koniec.
Oprawa - jestem/byłem zwolennikiem klasycznych szmat z tyłu , nowe ekrany z dalszej odległości robiły jednak fajne wrażenie , odświerzyły te muzeum , jednakże w pewnych momentach nie za bardzo wiedziałem na czym się skupić. Generalnie jednak podobało mi się więc zdecydowanie na plus. Odpuścił bym tylko te mierne fajerki na Rime bo słabiutkie już są, znów ten sam Eddie na The trooper też trochę kpina , ciuchy Bruce chyba w szafie trzymał przez te dwie dekady to ubierał to samo co lata temu co też mnie śmieszyło.
Forma - tu jestem najbardziej zaskoczony formą Bruca , większość kawałków mega wykony z małymi wpadkami ale jednak brawa. Pozostali muzycy w zasadzie na swoim poziomie.
Simon - głupie i naiwne było by liczyć na kopię stylu gry Nicka więc nawet mi to nie przeszło przez głowę. Mimo tego dziwnie mega dziwnie się to oglądało , samo brzmienie tak jak pisałem często mi uciekały te gary , jednak faktycznie styl bardziej Burrowy którego akurat fanem specjalnym
Nie jestem. Ładnie wszystko trzymał nie rozjeżdżał się , ale smaczków za bardzo nie zaznałem , ot zagrał co miał i tyle, a na niektórych kawałkach mocno jednak brakowało mi styla McBraina.
Jeśli chodzi o całokształt to pomimo lichej gry Nicka rok temu , uważam jednak TFP za lepszą trasę , tutaj czegoś mi zabrakło , trochę dziwny set , ta zmiana pałkera, ta nowa oprawa która też wymaga dopieszczenia.
Żałuję że nie wybrałem się na Węgry bo czeka mnie koncert w studni i może jak szmal pozwoli to Berlin , ale to są znów otwarte koncerty, a pewnie w hali prezentuje się o niebo lepiej.
Ciekawe jakie mają plany po tej trasie skoro Bruce tak stanowczo zapowiedział że wrócą.
Emocje więc rosły im bliżej było do 20. Nie powiem , mocno liczyłem na otwarcie Be Quick , ale powrót Murder też spoko. Tutaj też miałem wrażenie że Simon położył ten kawałek zwłaszcza początek. Może to być kwestią nagłośnienie bo mocno pływało i gary generalnie słyszałem średnio.
Ogólnie koncert lekko mieszanie uczucia:
Setlista - na plus zdecydowanie powrót Murders, w końcu usłyszałem Killers i to był jedyny nowy dla mnie utwór live.
Trasa z fajnym potencjałem i mega początkiem z utworu na utwór lekko jednak rozczarowująca. AH i to jeszcze na bis to chyba ambicja Bruca. Nie zrozumiały powrót Rime i 7 Son.
Największy skandal setu brak No Prayera, Fear of , Piece of Mind , promocja Powerslave i WY na koniec.
Oprawa - jestem/byłem zwolennikiem klasycznych szmat z tyłu , nowe ekrany z dalszej odległości robiły jednak fajne wrażenie , odświerzyły te muzeum , jednakże w pewnych momentach nie za bardzo wiedziałem na czym się skupić. Generalnie jednak podobało mi się więc zdecydowanie na plus. Odpuścił bym tylko te mierne fajerki na Rime bo słabiutkie już są, znów ten sam Eddie na The trooper też trochę kpina , ciuchy Bruce chyba w szafie trzymał przez te dwie dekady to ubierał to samo co lata temu co też mnie śmieszyło.
Forma - tu jestem najbardziej zaskoczony formą Bruca , większość kawałków mega wykony z małymi wpadkami ale jednak brawa. Pozostali muzycy w zasadzie na swoim poziomie.
Simon - głupie i naiwne było by liczyć na kopię stylu gry Nicka więc nawet mi to nie przeszło przez głowę. Mimo tego dziwnie mega dziwnie się to oglądało , samo brzmienie tak jak pisałem często mi uciekały te gary , jednak faktycznie styl bardziej Burrowy którego akurat fanem specjalnym
Nie jestem. Ładnie wszystko trzymał nie rozjeżdżał się , ale smaczków za bardzo nie zaznałem , ot zagrał co miał i tyle, a na niektórych kawałkach mocno jednak brakowało mi styla McBraina.
Jeśli chodzi o całokształt to pomimo lichej gry Nicka rok temu , uważam jednak TFP za lepszą trasę , tutaj czegoś mi zabrakło , trochę dziwny set , ta zmiana pałkera, ta nowa oprawa która też wymaga dopieszczenia.
Żałuję że nie wybrałem się na Węgry bo czeka mnie koncert w studni i może jak szmal pozwoli to Berlin , ale to są znów otwarte koncerty, a pewnie w hali prezentuje się o niebo lepiej.
Ciekawe jakie mają plany po tej trasie skoro Bruce tak stanowczo zapowiedział że wrócą.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
-
Deleted User 8263
Re: 31/05/2025 - Praga
Super, ale sa tez inne kraje niż PL i Czechy i w każdym poza wschodnim USA jest lepsza atmosfera niż w Czechach.Kevin18 pisze: ↑ndz cze 01, 2025 10:13 amŚwięte słowa. Wolę kulturalną zabawę z Pepikami pod sceną niż walkę o życie z bydłem polskim jak w Krakowie czy Wrocku.maniekmaiden pisze: ↑ndz cze 01, 2025 9:35 am Świetny koncert, pyszne piwo jak zawsze, koszulka jest, czapka jest, kubki są
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu![]()
- maniekmaiden
- -#Wrathchild

- Posty: 58
- Rejestracja: czw wrz 19, 2024 10:41 am
Re: 31/05/2025 - Praga
No i super, jak kogoś stać i ma tyle wolnego to niech jedzie na te koncerty, gdzie lepsza atmosfera. Koncert to też przy okazji ludzie, zwiedzanie, picie, jedzenie itp. dla mnie to ważne żeby oprócz koncertu się dobrze bawić przed i po. Każdy jedzie tam gdzie lubi.Dzosef pisze: ↑ndz cze 01, 2025 11:26 amSuper, ale sa tez inne kraje niż PL i Czechy i w każdym poza wschodnim USA jest lepsza atmosfera niż w Czechach.Kevin18 pisze: ↑ndz cze 01, 2025 10:13 amŚwięte słowa. Wolę kulturalną zabawę z Pepikami pod sceną niż walkę o życie z bydłem polskim jak w Krakowie czy Wrocku.maniekmaiden pisze: ↑ndz cze 01, 2025 9:35 am Świetny koncert, pyszne piwo jak zawsze, koszulka jest, czapka jest, kubki są
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu![]()



