31/05/2025 - Praga

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1632
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Kevin18 »

Dzosef pisze: ndz cze 01, 2025 11:26 am
Kevin18 pisze: ndz cze 01, 2025 10:13 am
maniekmaiden pisze: ndz cze 01, 2025 9:35 am Świetny koncert, pyszne piwo jak zawsze, koszulka jest, czapka jest, kubki są :)
Co do atmosféry, to niektórzy chyba nie zauważają, że sporo ludzi w wieku 50+ i nie mają już ochoty/zdrowia napierdalać non stop. Byłem parę razy w Czechach i w Polsce i wybieram Czechy, jak mam u nás walczyć non stop żeby mnie nie zadeptali i chuja widzieć z koncertu to podziękuję. I nie, nie chce siedzieć na trybunach i oglądać na telebimie koncert. Bylo zajebiście, powtórka w Wiedniu :D
Święte słowa. Wolę kulturalną zabawę z Pepikami pod sceną niż walkę o życie z bydłem polskim jak w Krakowie czy Wrocku.
Super, ale sa tez inne kraje niż PL i Czechy i w każdym poza wschodnim USA jest lepsza atmosfera niż w Czechach.
Inną perspektywe masz robiąć 20 koncertów Maiden a inną mam ja robiąc jeden-dwa :)
www.last.fm/user/darkfuneral18
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10005
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: nugz »

Po co komuś inna perkpeywa niż wiasna,?! ;)
Deleted User 8263

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Deleted User 8263 »

Kevin18 pisze: ndz cze 01, 2025 12:32 pm
Dzosef pisze: ndz cze 01, 2025 11:26 am
Kevin18 pisze: ndz cze 01, 2025 10:13 am

Święte słowa. Wolę kulturalną zabawę z Pepikami pod sceną niż walkę o życie z bydłem polskim jak w Krakowie czy Wrocku.
Super, ale sa tez inne kraje niż PL i Czechy i w każdym poza wschodnim USA jest lepsza atmosfera niż w Czechach.
Inną perspektywe masz robiąć 20 koncertów Maiden a inną mam ja robiąc jeden-dwa :)
Ale to nie tylko Maiden się tyczy, a Polska i Czechy to dwie skrajności niestety
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: pz »

W Czechach to raczej kwestia tego, że oni często stoją jak kołki i tylko popijają piwo. Żadnego śpiewu, machania, skandowania. Niemcy też nie próbują ci połamać pleców przez cały koncert, a jednak coś się dzieje na publice. A Węgrom momentami niewiele brakował do naszych :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10005
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: nugz »

Zespół z tegu powodu nie przestanie grać, a to i tak lepsze niż targi mięsne pod sceną (bydło).
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12483
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Schizoid »

Koncertowi stoicy > bydło. Zawsze. Naprawdę nie mam na tym etapie chęci użerania się z bandą zezwierzęconych kucy, którzy o danym artyście wiedzą tak kilka razy mniej niż ja, a którzy odbierają mi frajdę z wydarzenia. Zresztą nigdy tej chęci nie miałem, bydło zawsze było jebane, a Dzosef pewnie pamięta, jakie reakcje wywołały nasze teksty na temat zagranicznych koncertów w 2018 :mryellow:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
marekkraw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 427
Rejestracja: wt wrz 28, 2021 5:10 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: marekkraw »

No ja osobiście już wolę stać przy takich kołkach i spokojnie oglądać sztukę niż walczyć o życie jak we Wrocku :D
A typowe bydło które zna 3 kotlety a odpala i się robi trzodę przy każdym możliwym riffie to bym zwyczajnie napierd*lał.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Deleted User 8263

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Deleted User 8263 »

Schizoid pisze: ndz cze 01, 2025 1:50 pm Koncertowi stoicy > bydło. Zawsze. Naprawdę nie mam na tym etapie chęci użerania się z bandą zezwierzęconych kucy, którzy o danym artyście wiedzą tak kilka razy mniej niż ja, a którzy odbierają mi frajdę z wydarzenia. Zresztą nigdy tej chęci nie miałem, bydło zawsze było jebane, a Dzosef pewnie pamięta, jakie reakcje wywołały nasze teksty na temat zagranicznych koncertów w 2018 :mryellow:
Nie no nawet wczoraj dwoch rodaków robiło chlew. Po prostu czesi to już ekstremum i oczekiwałbym że jedyna zaleta tego chujowego seta bedzie fajny klimat i atmosfera wsrod normikow
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10005
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: nugz »

marekkraw pisze: ndz cze 01, 2025 1:51 pm No ja osobiście już wolę stać przy takich kołkach i spokojnie oglądać sztukę niż walczyć o życie jak we Wrocku :D
A typowe bydło które zna 3 kotlety a odpala i się robi trzodę przy każdym możliwym riffie to bym zwyczajnie napierd*lał.
Jeszcze każdemu bydlakowi gazem pieprzowym po ryju przy wyjściu z venue ;)
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: pz »

Schizoid pisze: ndz cze 01, 2025 1:50 pm Koncertowi stoicy > bydło. Zawsze. Naprawdę nie mam na tym etapie chęci użerania się z bandą zezwierzęconych kucy,

I tu pełna zgoda. Sporo przyjemności z odbioru pierwszego koncertu odbierali mi próbujący ryć lokalsi. Na szczęście "na plecach" miałem Dżosefa, Michała i Robercika, więc trochę buforowali ten napór i nie musiałem się całkiem skupiać na walce o pozycję. Tu jeszcze raz podziękowania dla wymienionych :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Deleted User 8263

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Deleted User 8263 »

Jak dla mnie poza jednym ktorego szybko łokciem spacyfikowalem to był lekki koncert ale mogę być skrzywiony po Chile.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: pz »

Dzosef pisze: ndz cze 01, 2025 2:24 pm Jak dla mnie poza jednym ktorego szybko łokciem spacyfikowalem to był lekki koncert ale mogę być skrzywiony po Chile.
Najgorszy był przed koncertami, ale potem czasem wpychał jeszcze łapę. I od strony Roberta czasem dociskali

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: gumbyy »

Wspaniały dzień towarzysko, spotkania w Pradze planowane i nieplanowane - super. Bar Eddiego - nic specjalnego, ale piwko akurat dosyć smaczne, bo z lekką nutką goryczy. Lubię to!

A koncert - bardzo dobry. Pod sceną (sektor A) początek to trochę problemów z pływającym dźwiękiem. Z czasem to się poprawiło, ale zasadniczo jakoś ten mix nie był w 100% idealny. Nowy pałker jak IgorW napisał, bo to w sumie obgadaliśmy wczoraj: mocno siłowo gra, dosyć "prosto" i w niektórych momentach brakuje smaczków od Nicko. Wiadomo człowiek przez 30 lat koncertowania z Maiden się przyzwyczaił i teraz inny styl (?) troszkę uwiera. Ale jakoś specjalnie to mi nie zaburzyło odbioru tego koncertu. No i wielki ekran... jak dla mnie zdał swój egzamin. Fakt, że tutaj podobnie jak z perkusistą - człowiek przez lata przyzwyczaił się do back dropów i teraz jakby troszkę tego "brakuje". Ale to kwestia przestawienia się. Animacje bardzo ładne. Szczególnie "Powerslve", "Fear...", czy z pierwszycĥ utworów. W "Rime..." ciutkę przesadzili, bo za dużo tam się działo ;) (a gołąb dał radę Mości Adminie! :lol). Fajna i pomysłowo kiczowa była w "HBTN". Eddie w "IM" też spoko, choć brakło mi... dmuchańca! Serio! Piro bez przesady i tylko nie rozumiem dlaczego wybuchy były na koniec "Rime" zamiast "7 Son".

Co do seta to... dał radę. Ja nigdy się nie napalam na jakieś cuda-wianki przed trasą, a biorę to co dają. A dali dużo utworów które uwielbiam i bardzo lubię.

"Killers" - rodzynek nie słyszany wcześniej (w 1999 nie udało się być na koncercie), więc elegancko nadrobiony.

"Wratchhild" - o dziwo zagrany z pazurem, energią i całkiem fajnie mi siadł (serio!)

"Phantom", "Clairvoyant" - zawsze z otwartymi ramionami przyjmę.

"Powerslave" - to dla mnie esencja Iron Maiden i ich najlepszych lat. Moje serduszko mówi: "love".

"Rime" i "7 son" - ukochane epiki, więc co tu dużo dodać. Wczoraj większe wrażenie zrobił ten pierwszy, ale to chyba tylko dlatego, że został wcześniej zagrany. Oba - sztos.

"Wasted Years" - mój osobisty "michałek" z twórczości IM, więc tutaj nie jestem absolutnie obiektywny. Wielbię ten numer i tyle.

"RTTH" - z fajną energią i on mógłby też być na koniec bisów.

"23:58", "Fear", "Trooper", "666" - spokojnie do podmianki na coś innego, ale zupełnie mi nie przeszkadzały. Musza być, to i są ;)

"Aces..." - no nie. Ten numer pod koniec koncertu to już rzeźnia jakaś ;)

Co do formy muzyków to elegancko - poza "AH" zero zastrzeżeń. Adrian klasa jak zwykle, Harris też, Dave uśmiechnięty i z duża energią, Bruce wokalnie bdb. Simon - swoje zrobił, a Jan na marginesie.

Publika w porządku, dużo zabawy, wspólnego śpiewania i bez bydła ryjacego "do przodu". Z jednym małym wyjątkiem podczas "666", ale najebanego typa szybko spacyfikowałem. Furia była :lol: aż mnie jakiś Czech z boku uspokajał :lol: ale to pod kontrolą i szybko poszło :D Poza tym - pięknie.

To był piękny dzień w Pradze, wspaniały koncert ukochanego zespołu i przyjemności towarzyskie na 5 z plusem! 20 koncert na 12 trasie przeszedł do historii :D

ps.
#oddajciedmuchańca :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12483
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Schizoid »

Według mnie kontekst jest kluczowy dla odbioru Wrathchild.

Ten utwór był pisany do grania w klubach na 200 osób, jeśli wciska się go w przypadkowe miejsce setlisty na trasę promującą The Book of Souls czy The Final Frontier, to on nie ma prawa dobrze wypaść. Będzie odstawał. Ale jak teraz otwierają koncerty Murders, potem jest Wrathchild, a potem Killers (a jeszcze dalej Phantom), to czuć jakąś spójność i ten blok z early days służy jako swoiste time machine ;)

Jak puszczę sobie Wrathchild z którejś z nowszych koncertówek, to nie czuję... Nic. No nudy i tyle. A jak zapodam ten sam numer z jakiegoś bootlegu z Di'Anno, to inna bajka. Owszem, to też jest kwestia tego, że ogólnie we wczesnych utworach lepiej mi leży Paul, ale nawet na Hammersmith z Brucem ta piosenka brzmi lepiej, jest w czymś powiedzmy umocowana.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: ndz cze 01, 2025 2:54 pm Według mnie kontekst jest kluczowy dla odbioru Wrathchild.

Ten utwór był pisany do grania w klubach na 200 osób, jeśli wciska się go w przypadkowe miejsce setlisty na trasę promującą The Book of Souls czy The Final Frontier, to on nie ma prawa dobrze wypaść. Będzie odstawał. Ale jak teraz otwierają koncerty Murders, potem jest Wrathchild, a potem Killers (a jeszcze dalej Phantom), to czuć jakąś spójność i ten blok z early days służy jako swoiste time machine ;)

Jak puszczę sobie Wrathchild z którejś z nowszych koncertówek, to nie czuję... Nic. No nudy i tyle. A jak zapodam ten sam numer z jakiegoś bootlegu z Di'Anno, to inna bajka. Owszem, to też jest kwestia tego, że ogólnie we wczesnych utworach lepiej mi leży Paul, ale nawet na Hammersmith z Brucem ta piosenka brzmi lepiej, jest w czymś powiedzmy umocowana.
Zdecydowanie tak, no i zagranie go na "pełnej" jak wczoraj, robi robotę :)
www.MetalSide.pl
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1759
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: IgorW »

Dobrze ujeliscie temat Wrathchild, bo uwielbiam ten numer studyjnie i na wczesnych nagraniach, ale na tych z ostatnich 10-20 lat był zwyczajnie niepotrzebny zazwyczaj. A teraz zabrzmiał naprawdę fajnie.

Już z Gumbyym poruszaliśmy też temat Aces High, który to numer będzie chyba miał okazję, w moim przekonaniu zyskać równie niejednoznaczną ocenę. Zawsze był dla mnie jednym z najlepszych kawałków zespołu, a wersja studyjna czy z LAD, są po prostu rozwalające. Ale na trasach w ostatniej dekadzie, to jest tak wymęczona buła, że aż się przykro robi, jak można zajebać odbiór tak znakomitego kawałka, jak robią to teraz IM. Do tego to wywołujące ciary żenady wideo z Eddiem w Spitfire'rze ;)
Awatar użytkownika
marekkraw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 427
Rejestracja: wt wrz 28, 2021 5:10 pm

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: marekkraw »

Nie no w pierwszym legu Legacy , AH robiło robotę , potem już było kino. Tegorocznego wyboru totalnie nie czaję , tu idealnie wjechało by BYDTTS i nie bylo by tyle krzyku.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Awatar użytkownika
Mila
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 562
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Mila »

pz pisze: ndz cze 01, 2025 1:33 pm W Czechach to raczej kwestia tego, że oni często stoją jak kołki i tylko popijają piwo. Żadnego śpiewu, machania, skandowania. Niemcy też nie próbują ci połamać pleców przez cały koncert, a jednak coś się dzieje na publice. A Węgrom momentami niewiele brakował do naszych :)
Ja mam wrażenie, że mi podczas tego koncertu ubyło jakieś 5 lat życia. Z każdej, ale to każdej strony jarali jakieś kiepy, śmieszne papieroski, cygara i co tylko popadnie. No, ale za to w Bratysławie śmierdziało spoconymi ludźmi, więc już nie wiem co gorsze...
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: pz »

Mila pisze: pn cze 02, 2025 10:22 am
pz pisze: ndz cze 01, 2025 1:33 pm W Czechach to raczej kwestia tego, że oni często stoją jak kołki i tylko popijają piwo. Żadnego śpiewu, machania, skandowania. Niemcy też nie próbują ci połamać pleców przez cały koncert, a jednak coś się dzieje na publice. A Węgrom momentami niewiele brakował do naszych :)
Ja mam wrażenie, że mi podczas tego koncertu ubyło jakieś 5 lat życia. Z każdej, ale to każdej strony jarali jakieś kiepy, śmieszne papieroski, cygara i co tylko popadnie. No, ale za to w Bratysławie śmierdziało spoconymi ludźmi, więc już nie wiem co gorsze...
Spoceni, jarający ludzie :lol:

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
Mila
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 562
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: 31/05/2025 - Praga

Post autor: Mila »

pz pisze: pn cze 02, 2025 10:24 am
Mila pisze: pn cze 02, 2025 10:22 am
pz pisze: ndz cze 01, 2025 1:33 pm W Czechach to raczej kwestia tego, że oni często stoją jak kołki i tylko popijają piwo. Żadnego śpiewu, machania, skandowania. Niemcy też nie próbują ci połamać pleców przez cały koncert, a jednak coś się dzieje na publice. A Węgrom momentami niewiele brakował do naszych :)
Ja mam wrażenie, że mi podczas tego koncertu ubyło jakieś 5 lat życia. Z każdej, ale to każdej strony jarali jakieś kiepy, śmieszne papieroski, cygara i co tylko popadnie. No, ale za to w Bratysławie śmierdziało spoconymi ludźmi, więc już nie wiem co gorsze...
Spoceni, jarający ludzie :lol:
Koncerty to jest wychodzenie poza strefę komfortu :lol:
ODPOWIEDZ