Co najwyżej na Pol'and'rocka. Takie nazwy jak Sepultura, In Flames, Airbourne czy Lamb of God w sam raz dla Owsiaka.
Wacken Open Air
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wacken Open Air
Jakie spoilery? 2 miesiące póżniej? 
Co najwyżej na Pol'and'rocka. Takie nazwy jak Sepultura, In Flames, Airbourne czy Lamb of God w sam raz dla Owsiaka.
Co najwyżej na Pol'and'rocka. Takie nazwy jak Sepultura, In Flames, Airbourne czy Lamb of God w sam raz dla Owsiaka.
Ostatnio zmieniony ndz sie 03, 2025 12:47 am przez SOBER1Z, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wacken Open Air
Mystic w czerwcu, Wacken w sierpniu.
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Kilka kapel może zagrać i tu i tu. Przykładowo, w tym roku King Diamond gościł u nas na Mysticu, a kilka godzin temu zagrał na Wacken. Tego Powerwolfa totalnie widzę na Mystic.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Wacken Open Air
No niby każdy zespół moze zagrać tu i tu, wiadomo. Ale nie o to chodzi. Większe spoilery to Hellfest czy Graspop.
www.MetalSide.pl
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1951
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Wacken Open Air
Nie wiem czy dobrze to określiłem, po prostu Mystic nie ma żadnych zespołów jeszcze ogłoszonych i prawdopodobne, że coś z tego wackenowskiego plakatu się pojawi jak ktoś lubi się bawić w przewidywania. In Flames i Sepultura już były w tym roku, więc powtórki nie przewiduję, ale Lamb of God mogliby jak najbardziej być, jak nie jako headliner to przynajmniej jako zespół zapełniający 75-minutowy slot przed headem lub jako gwiazda parkowej sceny.
Myślę, że Running Wild jest bardzo prawdopodobną opcją na heada, Savatage może nie widzę jako headlinera do końca, ale na pewno byliby sporą atrakcją, nigdy wcześniej w Polsce nie grali. I jak Schizoid napisał, Powerwolf też jak najbardziej by mógł być, niestety lub stety.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9561
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Wacken Open Air
Raczej i oby nie, bo nikt sobie tego nie życzy, a najmniej największy sanatoryjny fan tego zespołu
Grali u nas trzy lata z rzędu, po kolei - MCK Katowice, Tauron Kraków, Atlas Łódź i wszędzie było blisko sold outu. W przyszłym roku więc albo odpuszczą nas zupełnie w ramach ogłoszonej już trasy, albo dołożą Warszawę albo Gliwice. Powracają do składu z zeszłego roku, z Hammerfall i Wind Rose, którym się mega jaram i bardzo bym chciał zabaczyć znowu. Tak więc broń szumiący borze, żadnego Mystica!
Re: Wacken Open Air
Nie będzie żadnego Savatage ani Running Wild na Mysticu, to raz. Mystic zbiera czerwcową rotację festiwalową, to dwa.
Forum internetowe to poważna sprawa.
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Wacken Open Air
A o co na tym plakacie chodzi z Running Wild - The Final Show?
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1951
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Wacken Open Air
Zobaczymy
Swoją drogą, jak ktoś ma fejsa to niech mi powie czy ludzie nadal w komentarzach pod Mysticowymi newsami wrzeszczą o Running Wild? Organizatorzy naprawdę mogliby coś z tym lamentem zrobić i akurat w przyszłym roku jak na Wackenie grają to "final show" (również i moją uwagę to zwróciło) to w końcu mogliby ich zabookować
I to, że ktoś gra gdzieś w sierpniu nie wyklucza absolutnie tego, że pojawi się na jakimś festiwalu w czerwcu też; ot, taki Arthur Brown był i na Mysticu i za ileś tam dni będzie na Brutal Assault, tak samo Absu, Nile, Zemial, Green Lung, Hellripper i coś tam jeszcze innego, pominę że niektórzy są bardziej okołoeuropejscy, to mają bardziej "na miejscu" niektóre festiwale, ale nigdy nie mów nigdy na cokolwiek. Mystic ściągnęli Suicidal Tendencies na jedyny europejski koncert wtedy jak mieli trasę z Metalliką po Stanach. Naprawdę Running Wild, europejska kapela, wydaje się tak nieprawdopodobne na Mysticu? Słyszałem tylko, że są bardzo drodzy, ale dla organizatorów takiego festiwalu to duży problem chyba nie jest.
Re: Wacken Open Air
Pewno ponowny ostatni koncert everShedao Shai pisze: ↑ndz sie 03, 2025 10:48 am A o co na tym plakacie chodzi z Running Wild - The Final Show?
Floor Jansen - no przyjemnie i tyle.
W.A.S.P. - cały debiut plus kilka hitów. Bardzo fajnie. Blackie w refrenach na backtrackach z czym się nawet nie krył.
Mastodon - no nie moja muza, więc nie zaiskrzyło.
Gojira - też nie z mojej bajki, ale tam zgadzało się wszystko - muzyka, światła itd.
Obituary - zgnietli.
Machine Head - kawałek koncertu, ale intensywność na pełnej. Odpuściłem, bo w tym samym czasie grał King.
King Diamond - pięknie. Widowiskowo, zjawiskowo i z soczystym brzmieniem. Imponująco.
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
To było chyba z 4 podejście koncertowe do tego zespołu. I wciąż nie klika. Ale współwackenowicze chwalą bardzo i nawet mówią o koncercie festiwalu.
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Dobra, to podsumowanie.
>> wersja skrócona: nic nie złapałem, fotka jedna (Michael Schenker) <<
Dogma - miłe do słuchania, przyjemne do oglądania. Na plusik.
Warbringer - widziałem ekipę już gdzieś-kiedyś i wiedziałem czego się spodziewać. I dowieźli tez swój thrash metal bardzo dobrze.
Apocalyptica - gdzieś w przelocie i fragmentami. Grali tylko utwory Tego Zespołu Na M. Ujdzie.
Tarja & Marko Hietela - bez szaleństw większych. Marko to bardziej gościnnie, niż pełnoprawnie. We Wrocławiu bardziej mi się podobało, ale zagrali "The Phantom of the Opera" i to na plusik w porównaniu.
In The Woods - moje odkrycie tego festu. W drodze do Wacken poleciało jako polecajka i się skusiłem. Ależ to piękne było...
3 Inches of Blood - a na nich czekałem baaardzo. Widziałem wcześniej dwa razy i da razy zachwycony byłem. No to teraz już zachwytów jest "3". Wspaniały koncert.
Grave Digger - 45 lat zespołu, a set taki se. Gości... jak na lekarstwo (ino Uwe Lullis w 2 numerach, oraz syn Chrisa w jednym). Koncert jak koncert GD - w porządku.
Michael Schenker - po Krakowie byłem zachwycony, tutaj tylko umiarkowanie zadowolony. Troszkę pod koniec się dłużyło. Ale wcześniej na konferencji prasowej fotka z Mistrzem, więc nie ma marudzonka.
Guns N' Roses - wspaniale! 3:15 grania
ja wcześniej ich nie widziałem, a sentyment mam ogromny. Instrumentalnie dowiezione na tip-top. Wokalnie - momenty tragiczne (Myszka Miki style w "Yesterdays"), ale sporo było całkiem dobrych. Nie wiem co z ty Axlem jest grane, ale w obrębie jednej zwrotki ten głos mu się przestawia. Nieważne. I tak bomba sentymentalna na całego.
Forbidden - ło kurna... barierka i strzał prosto w ryj. Tego się spodziewałem i to dostałem. Po raz pierwszy ich widziałem. Sztosik.
Angel Witch - i tu też debiut. Matko bosko jakie to dobre było. Energia, moc, życie... piękny koncert. Na bardzo duży plus.
Krokus - w sumie szedłem sobie na inny koncert, ale przystanąłem posłuchać. Godzinę później dalej stałem, a ten inny koncert przepadł... kurczę, ale to dobre było. Spodziewałem się jakiejś geriatrii i męczenia buły, a to sporo energii i fajnego grania (saxon z wokalem Accept - z przymrużeniem oka) dostałem. Duży plus.
Fear Factory - no dognietli "Demanufacture" konkretnie. Ale jakoś nie porali mnie do końca... jednak brakowało mi Burtona na wokalu.
Dirkschneider - Udo kłamczuszek, co miał już nie grać numerów Pewnego Zespołu Na A. No to "Balls to the Wall" w całości, plus kilka klassikierów. Piękna klamra w postaci numeru "Head Over Hills" - bo wielbię go ogromnie i mega utkwił mi w głowie z koncertu Accept z Udo 20 lat temu też na WOA. Koncert ok.
Moonsorrow - mała scena, muzycy blisko i bardzo fajne granie. Kiedyś ich widziałem i sobie powtórzyłem. Na plusik.
Dimmu Borgir - mega mnie zaskoczyli. Piękna oprawa (piro, światła, dymy), świetny klimat i bardzo dobre brzmienie... no i wszystko mi się tutaj zgadzało. Fanem nie jestem, ale siadło mega.
Floor Jansen - wyszła, pośpiewała, covery były i ok. Nic specjalnego.
Mastodon - nie moja bajka. Drugie podejście i drugi raz nie siadło. Co zrobić.
W.A.S.P. - debiut w całości, Blackie w fajnej formie, wokale z backtrackami… a Blackie się nawet z tym nie krył, że refreny są wspomagane i często po prostu... nie śpiewał i po prostu schodził z tego swojego podestu. I fajnie, koncert na plus.
Obituary - większość numerów z "Cause of Death", więc wiadomo, że lipy nie było. Przygnietli konkretnie. Na plus.
Gojira - nie przekonam się chyba do tej muzyki. Ale przyznam, że wrażenie zrobili przeogromne. Scena, światła, piro, klimat muzy... no zgadzało się tam wszystko.
Machine Head - na sam koniec... chwilkę popatrzyłem i trochę za dużo w tym wszystkim było jakiegoś chaosu. Jakoś nie pasowało mi to zbytnio, więc poszedłem na równoległy koncert, którym był:
King Diamond - proszę Państwa - Król jest WIELKI! Rozdupił mnie ten koncert w drobny mak. Nie spodziewałem się, że tak może to mi się spodobać. Dwa razy wcześniej widziałem i... no ok. A teraz - rozwaliło mnie to potężnie. Jeden z lepszych koncertów na tym Wacken.
>> wersja skrócona: nic nie złapałem, fotka jedna (Michael Schenker) <<
Dogma - miłe do słuchania, przyjemne do oglądania. Na plusik.
Warbringer - widziałem ekipę już gdzieś-kiedyś i wiedziałem czego się spodziewać. I dowieźli tez swój thrash metal bardzo dobrze.
Apocalyptica - gdzieś w przelocie i fragmentami. Grali tylko utwory Tego Zespołu Na M. Ujdzie.
Tarja & Marko Hietela - bez szaleństw większych. Marko to bardziej gościnnie, niż pełnoprawnie. We Wrocławiu bardziej mi się podobało, ale zagrali "The Phantom of the Opera" i to na plusik w porównaniu.
In The Woods - moje odkrycie tego festu. W drodze do Wacken poleciało jako polecajka i się skusiłem. Ależ to piękne było...
3 Inches of Blood - a na nich czekałem baaardzo. Widziałem wcześniej dwa razy i da razy zachwycony byłem. No to teraz już zachwytów jest "3". Wspaniały koncert.
Grave Digger - 45 lat zespołu, a set taki se. Gości... jak na lekarstwo (ino Uwe Lullis w 2 numerach, oraz syn Chrisa w jednym). Koncert jak koncert GD - w porządku.
Michael Schenker - po Krakowie byłem zachwycony, tutaj tylko umiarkowanie zadowolony. Troszkę pod koniec się dłużyło. Ale wcześniej na konferencji prasowej fotka z Mistrzem, więc nie ma marudzonka.
Guns N' Roses - wspaniale! 3:15 grania
Forbidden - ło kurna... barierka i strzał prosto w ryj. Tego się spodziewałem i to dostałem. Po raz pierwszy ich widziałem. Sztosik.
Angel Witch - i tu też debiut. Matko bosko jakie to dobre było. Energia, moc, życie... piękny koncert. Na bardzo duży plus.
Krokus - w sumie szedłem sobie na inny koncert, ale przystanąłem posłuchać. Godzinę później dalej stałem, a ten inny koncert przepadł... kurczę, ale to dobre było. Spodziewałem się jakiejś geriatrii i męczenia buły, a to sporo energii i fajnego grania (saxon z wokalem Accept - z przymrużeniem oka) dostałem. Duży plus.
Fear Factory - no dognietli "Demanufacture" konkretnie. Ale jakoś nie porali mnie do końca... jednak brakowało mi Burtona na wokalu.
Dirkschneider - Udo kłamczuszek, co miał już nie grać numerów Pewnego Zespołu Na A. No to "Balls to the Wall" w całości, plus kilka klassikierów. Piękna klamra w postaci numeru "Head Over Hills" - bo wielbię go ogromnie i mega utkwił mi w głowie z koncertu Accept z Udo 20 lat temu też na WOA. Koncert ok.
Moonsorrow - mała scena, muzycy blisko i bardzo fajne granie. Kiedyś ich widziałem i sobie powtórzyłem. Na plusik.
Dimmu Borgir - mega mnie zaskoczyli. Piękna oprawa (piro, światła, dymy), świetny klimat i bardzo dobre brzmienie... no i wszystko mi się tutaj zgadzało. Fanem nie jestem, ale siadło mega.
Floor Jansen - wyszła, pośpiewała, covery były i ok. Nic specjalnego.
Mastodon - nie moja bajka. Drugie podejście i drugi raz nie siadło. Co zrobić.
W.A.S.P. - debiut w całości, Blackie w fajnej formie, wokale z backtrackami… a Blackie się nawet z tym nie krył, że refreny są wspomagane i często po prostu... nie śpiewał i po prostu schodził z tego swojego podestu. I fajnie, koncert na plus.
Obituary - większość numerów z "Cause of Death", więc wiadomo, że lipy nie było. Przygnietli konkretnie. Na plus.
Gojira - nie przekonam się chyba do tej muzyki. Ale przyznam, że wrażenie zrobili przeogromne. Scena, światła, piro, klimat muzy... no zgadzało się tam wszystko.
Machine Head - na sam koniec... chwilkę popatrzyłem i trochę za dużo w tym wszystkim było jakiegoś chaosu. Jakoś nie pasowało mi to zbytnio, więc poszedłem na równoległy koncert, którym był:
King Diamond - proszę Państwa - Król jest WIELKI! Rozdupił mnie ten koncert w drobny mak. Nie spodziewałem się, że tak może to mi się spodobać. Dwa razy wcześniej widziałem i... no ok. A teraz - rozwaliło mnie to potężnie. Jeden z lepszych koncertów na tym Wacken.
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Rzeczowa relka. Fajnie, że Gunsi, Dimmu na plus. Mr Petersen - Król!
Z Gojirą i Mastodon mam ten sam kłopot. Z płyt, przy skupieniu jako tako, jeszcze coś wyciągnę. Na żywo nie mogę się przekonać.
Z Gojirą i Mastodon mam ten sam kłopot. Z płyt, przy skupieniu jako tako, jeszcze coś wyciągnę. Na żywo nie mogę się przekonać.
Re: Wacken Open Air
Obszerna relacja (plus koncerty których ja nie widziałem) z jakiś czas będzie na serwisie. Tutaj to takie wrażenia bardziej
No ja właśnie myślę, żeby kiedyś taką Gojirę z CD pomęczyć, może zaskoczy
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Zakładam, że na dole nie ma nic ciekawego, bo czcionka tak mała, że nie da się przeczytać 
Kilka fajnych strzałów jest, kilka gówien również, czyli zgodnie z oczekiwaniami.
Kilka fajnych strzałów jest, kilka gówien również, czyli zgodnie z oczekiwaniami.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Wacken Open Air
No, powiem Wam... nie nudziłby się człowiek... nie nudził.
Re: Wacken Open Air
Jeden z lepszych składów tam w ostatnich latach, jak nie najlepszy
Forum internetowe to poważna sprawa.



