Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Dickinson opublikował na swoich mediach społecznościowych wywiad dla jednego z brazylijskich mediów. W skrócie powiedział, że podczas nagrywania tej płyty miał obawy przed stosowaniem ulepszaczy i nadawaniem jej takiego brzmienia, jednak od zawsze chciał, by album brzmiał „ciężej”. Trudno mi zrozumieć, dlaczego to brzmienie miałoby być cięższe od oryginału, ale niech będzie. Wspomniał też, że od samego początku chciał, by „Tears” brzmiało właśnie tak jak obecnie.
O ile w przypadku pozostałych utworów na płycie nie mam zdecydowanej opinii i generalnie podoba mi się ta odmiana — jak już pisałem wyżej, to ciekawy eksperyment i dobry pretekst do ponownego przesłuchania albumu — o tyle „Tears” zawsze wydawało mi się utworem kompletnym. Nigdy nie odczuwałem potrzeby wprowadzania tam orkiestrowych ozdobników, szczególnie takich, które rozpraszają podczas gitarowego solo.
Od zawsze przeszkadzała mi za to nagła zmiana klimatu w tzw. mostku po solo, która, moim zdaniem, zupełnie nie pasuje ani do tego utworu, ani do stylistyki Bruce’a z całej jego kariery. Dlatego, jeśli już miałby coś zmieniać w tym utworze, to lepiej byłoby usunąć ten fragment zamiast dodawać nowe ozdobniki (oczywiście moim zdaniem).
O ile w przypadku pozostałych utworów na płycie nie mam zdecydowanej opinii i generalnie podoba mi się ta odmiana — jak już pisałem wyżej, to ciekawy eksperyment i dobry pretekst do ponownego przesłuchania albumu — o tyle „Tears” zawsze wydawało mi się utworem kompletnym. Nigdy nie odczuwałem potrzeby wprowadzania tam orkiestrowych ozdobników, szczególnie takich, które rozpraszają podczas gitarowego solo.
Od zawsze przeszkadzała mi za to nagła zmiana klimatu w tzw. mostku po solo, która, moim zdaniem, zupełnie nie pasuje ani do tego utworu, ani do stylistyki Bruce’a z całej jego kariery. Dlatego, jeśli już miałby coś zmieniać w tym utworze, to lepiej byłoby usunąć ten fragment zamiast dodawać nowe ozdobniki (oczywiście moim zdaniem).
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Bruce Solo
"Balls to Picasso" to jedna z moich ulubionych płyt Bruce'a do której, w przeciwieństwie do moich przedmówców, dosyć często wracałem.
Po zakupie pierwszego wydania na winylu na Discogs wracałem do tego albumu jeszcze częściej.
Powiem tak - "More Balls to Picasso" to dla mnie ciekawostka i cieszę się, że dzięki temu wydawnictwu więcej ludzi odkryje i doceni ten album.
Jednak dla mnie osobiście tych dodatków jest za dużo. Albo inaczej: "More Balls to Picasso" są jak lody Grycana - jakościowo bardzo dobre, ale za słodkie. Brzmienie za gęste, a efekty przedobrzone. Na dłuższą metę słuchanie tego wydawnictwa męczy.
Z przyjemnością wróciłem do pierwotnego "Change of Heart". Wokal Bruce'a w tych numerach jest na tyle intensywny, że nie potrzebują one dodatków. Młody Bruce generalnie miał tak intensywny wokal, że dla mnie brzmienie albumu z oryginalnego wydania idealnie amortyzuje tę intensywność. Natomiast z dodatkami te numery zaczynają przytłaczać.
Po zakupie pierwszego wydania na winylu na Discogs wracałem do tego albumu jeszcze częściej.
Powiem tak - "More Balls to Picasso" to dla mnie ciekawostka i cieszę się, że dzięki temu wydawnictwu więcej ludzi odkryje i doceni ten album.
Jednak dla mnie osobiście tych dodatków jest za dużo. Albo inaczej: "More Balls to Picasso" są jak lody Grycana - jakościowo bardzo dobre, ale za słodkie. Brzmienie za gęste, a efekty przedobrzone. Na dłuższą metę słuchanie tego wydawnictwa męczy.
Z przyjemnością wróciłem do pierwotnego "Change of Heart". Wokal Bruce'a w tych numerach jest na tyle intensywny, że nie potrzebują one dodatków. Młody Bruce generalnie miał tak intensywny wokal, że dla mnie brzmienie albumu z oryginalnego wydania idealnie amortyzuje tę intensywność. Natomiast z dodatkami te numery zaczynają przytłaczać.
Re: Bruce Solo
A to pewno takie gadanie PR, jak to muzycy mają w zwyczaju. Typu "to najlepsza płyta jaką nagraliśmy", "najpotężniejsze brzmienie" itp itd.
"More..." nie słuchałem, może kiedyś... Zasadniczo nie lubię takich "poprawek" po latach. A ta płyta niezbyt często gości w moim odtwarzaczu, więc jakoś nie czuję potrzeby sprawdzenia tych nowych aranżacji. Mam na półce "Balls...", raz na rok posłucham i mi styka
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Ja płytę lubię, ale ruszanie Tears niepotrzebne. Oryginał to klasyk <3
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Bruce Solo
Bruce Dickinson o nowym solowym albumie: – W styczniu przyszłego roku wchodzimy do studia, aby nagrać album z Brendanem Duffeyem, który zremiksował "Balls To Picasso" i wykonał niesamowitą robotę. Chcemy wydać całość w 2027. Będzie mi towarzyszyć ten niesamowity zespół, który grał ze mną w Europie i będzie grał ze mną na trasie w 2027 roku, kiedy ukaże się płyta. Taki przynajmniej jest plan.
To wypowiedź wokalisty dla "Charlie Kendall’s Metalshop".
To wypowiedź wokalisty dla "Charlie Kendall’s Metalshop".
Re: Bruce Solo
Czyli nie za szybko, o ile w ogóle, zobaczymy nową płytę Maiden...
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.
Lemmy
Lemmy
Re: Bruce Solo
No i fajnie. Oby materiał powstał w najbliższym czasie, bez wykopywania staroci z szuflady.Saimon1995 pisze: ↑pt sie 08, 2025 11:08 am Bruce Dickinson o nowym solowym albumie: – W styczniu przyszłego roku wchodzimy do studia, aby nagrać album z Brendanem Duffeyem, który zremiksował "Balls To Picasso" i wykonał niesamowitą robotę. Chcemy wydać całość w 2027. Będzie mi towarzyszyć ten niesamowity zespół, który grał ze mną w Europie i będzie grał ze mną na trasie w 2027 roku, kiedy ukaże się płyta. Taki przynajmniej jest plan.
To wypowiedź wokalisty dla "Charlie Kendall’s Metalshop".
Niech grają koncerty i cisną trasy. Muzycznie (kompozytorsko) to już zjazd do bazy zaliczają.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Super, limit staroci raczej wyczerpany więc bardzo jestem ciekaw tego bieżącego materiału. Dokładnie tak, Maiden niech cisną koncertów ile wlezie póki mają siły, nowy album zupełnie niepotrzebny. Mimo że akurat lubię Senjutsu, Hell On Earth jako koniec studyjnego Maiden bardzo mnie urządza.
Re: Bruce Solo
No ale jakieś koncertowe dvd mogli by wydać...
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.
Lemmy
Lemmy
Re: Bruce Solo
Koniecznie!
Re: Bruce Solo
Dwupłytowe dvd z trasy FotP i tej niedawno zakończonej, kupił bym w ciemno.
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.
Lemmy
Lemmy
Re: Bruce Solo
DVD solowego Dickinsona też bym z chęcią kupił
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.
Lemmy
Lemmy
Re: Bruce Solo
https://wilkizwallstreet.pl/
Bruce solo w Spodku, ale w innym wydaniu niż zazwyczaj
bilety drooogie, od 535 zł, ale może ktoś się skusi
Bruce solo w Spodku, ale w innym wydaniu niż zazwyczaj
bilety drooogie, od 535 zł, ale może ktoś się skusi
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Bruce Solo
Nawet więcej z VATem... W Warszawie bym się przeszedł, ale Katowice w tym terminie dla mnie odpadają.
Re: Bruce Solo
kto idzie na wilka z wallstreet?
Re: Bruce Solo
Nie ja.
Re: Bruce Solo
ciekawe ile Bruce dostaje za takie pogadanki.
ale ekipę zmontowali bardzo przedziwną...
ale ekipę zmontowali bardzo przedziwną...
Re: Bruce Solo
No, skład nieziemskich bałwanów. Jeśli dobrze widzę na plakacie, to jest tam "psycholog" Mateusz Grzesiak, o którym kiedyś było głośno w wyjątkowo kompromitujących kontekstach. I jeszcze ta nazwa, Wilki z Wall Street xd. Trąci to strasznym obciachem. Sekty biznesowe to coś, czego fenomenanu nie potrafię zaakceptować 
Re: Bruce Solo
Bruce zaczął swoją solową trasę i…zagrał Flash of the Blade…nawet nieźle to wyszło.
Nagranie jest na insta jego żony
Nagranie jest na insta jego żony

