Deep Purple
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Deep Purple
a sobie pójdę spać przy tym (pięknym) utworze
na żywo się słyszało
https://www.youtube.com/watch?v=4fsbIbA ... rt_radio=1
na żywo się słyszało
https://www.youtube.com/watch?v=4fsbIbA ... rt_radio=1
Re: Deep Purple
Ponadczasowy utwór.Timothy Dalton pisze: ↑sob sie 16, 2025 3:53 am a sobie pójdę spać przy tym (pięknym) utworze
na żywo się słyszało
https://www.youtube.com/watch?v=4fsbIbA ... rt_radio=1
Re: Deep Purple
Nawet tylko za ten numer Morse powinien być na liście Największych Gitarzystów, i to bardzo wysoko 
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Deep Purple
Tak tylko, że na późniejszych albumach już ten jego styl coraz mniej pasuje do charakteru muzyki Deep Purple. Brakuje RB coraz bardziej.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Deep Purple
Nie, nie brakuje.
Re: Deep Purple
Mnie też nie brakuje.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Deep Purple
Powiem tak, w hard rocku szukam dokładnej odwrotności tego co mamy na studyjnych albumach Purpli po 1996 roku.
Re: Deep Purple
A ja kocham Morse'a 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Deep Purple
#metoo
Od hard rocka są inne zespoły, Purple to Purple i bezgranicznie wielbię każde ich wcielenie, choć najbardziej te ze SM właśnie.
Od hard rocka są inne zespoły, Purple to Purple i bezgranicznie wielbię każde ich wcielenie, choć najbardziej te ze SM właśnie.
Re: Deep Purple
Purple po prostu nie grają hard rocka. To jest dad rock i tyle. Czasem lepszy, czasem gorszy. Z In Rock czy Burn te nowe płyty nie mają już zbyt wiele wspólnego. To nie jest jakaś wada, bo zespół nadal potrafi pisać fajne piosenki (choć Whoosh słuchałem chyba tylko raz, nie siadło), po prostu znajdują się obecnie na zupełnie innym etapie twórczości.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Deep Purple
Właśnie jest dla mnie to duża wada. Nie rozumiem takiego dziadowania za nic w świecie. Zresztą już na niektórych utworach z Machine Head czy wcześniejszym Fireball to było. Takie Maybe I'm a Leo czy No No No. Co to niby ma być?. Gillan miał takie tendencje, do wprowadzania takiego wyluzowanego klimatu z randomowymi tekstami w stylu "spotkałem kobietę, która zawrociła mi w głowie" albo " impreza w tym mieście była dzika". Takie utwory można pisać jeden za drugim. Esencją takiego dziadostwa Purpli w latach 70 jest Woman from Tokyo. Nie dziwię się, że Blackmore nie chciał brać udziału w nagrywaniu takich utworów. W ogóle Deep Purple to w Polsce taka świętość, przez co zapomina się o innych (wcale nie gorszych!) zespołach. Mało kto coś umie powiedzieć więcej o Thin Lizzy, Ufo czy Uriah Heep (kult tego utwory w Polsce dotyczy jednej kompozycji). Nie jest to oczywiście zespół przereklamowany, ale szkoda, że przykrywa inne zespoły. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Widziałem już na scenie Dickinsona (choćby w tym roku), Halforda i Byforda, którzy byli w podobnym wieku jak Gillan w 2009 roku. Wtedy to widziałem pierwszy (i ostatni) raz Deep Purple. Forma Gillana i tych trzech wokalistów to jest inny świat. Na Polach Marsowych w 2009 roku widziałem na scenie dziadka ze styranym głosem. Oczywiście koncert był dobry, ale raczej więcej nie chciałem potem widzieć Purpli na scenie.
Re: Deep Purple
Hehe, żeby tylko kobietę
Polecam poczytać tekst do One Man's Meat i solowe liryki Gillana do Sleeping on the Job. Są co najmniej dwuznaczne.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Deep Purple
Najlepszy przykład: Knocking at Your Back Door. Gillan lubił takie teksty z "podtekstem" Jeden z tych w rock and rollu, który sobie musi poświntuszyć. Momentami było tego trochę za dużo. Dla mnie archetypem Deep Purple jest In Rock bo to płyta ma takie jakieś napięcie. 7 kompozycji i każda odpowiednio agresywna, dramaturgiczna i te hammondy Lorda do tego. Tam nie było miejsca na głupotki w stylu Strange Kind of Woman, Maybe I'm a Leo itd. Żałuję, że cała Burn nie jest utrzymana w stylu tytułowego. Byłby ich nr.2. Jednak kilka kompozycji mi tam w ogóle nie leży a najbardziej chyba Might Just Take Youf Life.
Re: Deep Purple
80 lat kończy dziś Ian Gillan. Młodzieniaszek jeszcze
ostatnie numery z nowym gitarzystą są mocarne, np. Pictures of You czy Portable Door. Te pasaże gitarowo-hammondowe..
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Deep Purple
100 lat, Mistrzu! Ostatni album trzyma poziom, aż sobie z tej okazji zapuszczę.
Re: Deep Purple
McBride dał im naprawdę pozytywnego kopa, gość gra bardziej w stylu Blackmore'a, czyli riffowo. Morse nigdy za bardzo do Purpli nie pasował, choć nagrał z nimi kilka fajnych rzeczy - np. płytę Purpendicular. Ale z czasem jego schematy się wyczerpały i każdą solówkę opierał na tej samej technice. Poza tym jego gitara nie miała przesteru, brzmiała zbyt nijako.
Re: Deep Purple
Będzie jeszcze jena płyta od DP z McBridem, może nawet za niedługo. Mogli by jedynie zatrudnić innego miksera, bo moim zdaniem Ezrin nie pasuje do DP. Jak dla mnie zbyt chaotycze miksy robi.
Re: Deep Purple
Whoosh jest jak dla mnie bezpłciową płytą, trochę szkoda bo chociaż okładka jest bardzo fajnaSchizoid pisze: ↑ndz sie 17, 2025 12:43 pm Purple po prostu nie grają hard rocka. To jest dad rock i tyle. Czasem lepszy, czasem gorszy. Z In Rock czy Burn te nowe płyty nie mają już zbyt wiele wspólnego. To nie jest jakaś wada, bo zespół nadal potrafi pisać fajne piosenki (choć Whoosh słuchałem chyba tylko raz, nie siadło), po prostu znajdują się obecnie na zupełnie innym etapie twórczości.
Re: Deep Purple
Morse Król. Jebać artretyzm.


