Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Wychodziła w czasie gdy miałem fatalny okres w życiu, ale mimo to jakąś tam przyjemność miałem z słuchania tej płyty. Nie jest zła, ale oni chyba jeszcze leczyli rany po odejściu KK. Bardzo niespójna płyta. Lubię te bardziej "rockerskie" utwory np. Coldblooded, Hell and Back, Down in Flames, dość udany jest otwierający Dragonaut. Nie czaję kultu Valhalli ale ja nie lubię Judas Priest w odsłonie bardziej epickiej, obiektywnie dobry, ale te wyżej wymienione bardziej mi się podobają. Fatalne utwory to tytułowy, March of the Damned, Metalizer i zamykająca ballada.
Re: Judas Priest
Ballady są dwie. I Beginning of the End lubię, ale Never Forget to po latach jest dla mnie absolutny kupsztal, totalne dziadowanie i w sumie wszystko, co najgorsze. Jedzie na nostalgii i tyle. Metalizer to jest bodajże pierwsze, co napisali na ten album i tak, to definicja wypełniacza. Tytułowy mi siedzi, ale znowu: live brzmiał dużo lepiej niż studyjnie, jak wszystko z tej płyty.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Nawet nie mogę sobie przypomnieć tego drugiego. Sea of Red też mi się nie podoba. Angel podobnie. Są zespoły których ballad poprostu nie lubię. Judas Priest do nich należy. Nawet te kultowe dla wielu Before the Dawn mi nigdy nie leżało.
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1993
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Produkcja na Redeemerze jest taka za bardzo podtłumiona i brakuje pierdolnięcia tam, a tytułowy to jeden z lepszych numerów na tym longplay'u, ale najbardziej i tak chyba lubię Secrets of the Dead i Cold Blooded też jest świetne, być może wymieniłem właśnie swoje top3 z tego krążka. Tears of Blood to jeden z moich ulubionych numerów JP z tego wieku. Ale szczerze uważam, że nie patrząc już na produkcję te utwory nie mają jakiegoś oszałamiającego songwritingu czy klimatu po prostu, lubię nieco southernowy Hell & Back, Sword of Damocles jest dobry, natomiast Down in Flames to jest imo potężne potknięcie, na początku lubiłem ten utwór, teraz uważam, że mógłby się znaleźć w panteonie ich najsłabszych kawałków. No i March of the Damned to też miernota. W sumie dużo niezłych rzeczy tu jest, ale ten album cierpi trochę na to co następca, czyli odrobinę za dużą eklektyczność i brak, ciężko mi powiedzieć do końca czego, czegoś co to by wszystko razem lepiej spoiło, po prostu jakiegoś spójniejszego konceptu brzmieniowego czy stylistycznego.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Dla mnie Ros jest średni, Firepower umiarkowanie dobry, a ostatni album tak między tymi dwoma. Mnie troszkę boli, że więcej się mówi o trzech ostatnich płytach Judas Priest niż o arcygenialnym Ressurection. Bardzo często jak pytałem młodszych fanów Judas Priest o ten album to zapadała głucha cisza. Jakby fakt, ze śpiewa tam wokalista ich ulubionego zespołu był bez znaczenia. Dla mnie to takie Judas Priest bez melodyjek, bez piania (które oczywiście bardzo lubię, ale dobrze posłuchać Roba w trochę innej odsłonie), do tego z klimatem typowym dla USA co tutaj bardzo się sprawdziło. Zawsze będę podkreślał jak dobry jest ten album, choćby dla zasady. W sumie to często też słyszę, że ten album to głównie utwór tytułowy. Właśnie nie wiem nawet czy bym go dał w tym momencie do Top 5 albumu. Szczerze to jest jedyny utwór w stylu takiego typowego Judas Priest, wręcz ktoś mógłby zażartować, że to jakiś rodzaj parodii. Bardzo dobra motoryczna kompozycja, ale dużo wyżej stawiam na ten moment Silent Screams, Slow Down, Nightfall, Temptation, Cyberworld, Saviour czy Made in Hell. W sumie mógłbym tak wymieniać bez końca. Genialny album, jedyny w swoim rodzaju.
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1993
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
A mnie Ressurection nigdy jakoś nie ujmowało, kocham tytułowy właśnie, Silent Screams i Nightfall też są świetne, ale ogólnie jakoś nie do końca muzyka na tym albumie dla mnie była.
Re: Judas Priest
RoS- dobry, trochę niedopracowany.
Firepower- bardzo dobry.
IS- bardzo dobry.
Ostatnie dokonania Priest mi wchodzą bez problemów. Angel też bdb. W zasadzie w XXI wieku tylko Nostradamus śmierdzi.
Firepower- bardzo dobry.
IS- bardzo dobry.
Ostatnie dokonania Priest mi wchodzą bez problemów. Angel też bdb. W zasadzie w XXI wieku tylko Nostradamus śmierdzi.
Re: Judas Priest
Resurrection to po prostu już dość stara płyta, w dodatku wydana przez projekt, który w zasadzie od dawna nie istnieje... Od Made of Metal Halford nie zajmował się twórczością solową na poważnie. Te numery nie są wykonywane live, więc naturalnie materiał nie wzbudza dziś już większych dyskusji. Ale to dobra płyta, choć przyznam, że jeśli chodzi o zespół Halford, to zdecydowanie najczęściej sięgam po REWELACYJNE Live Insurrection. Debiut jest tam zawarty prawie w całości, a do tego te wykony klasyków i rarytasów Priest po prostu zabijają. Najlepsza oficjalna wersja Genocide, bez dwóch zdań.
Natomiast moja ulubiona kompozycja solowego Roba znajduje się na Crucible i jest nią przepotężne Handing Out Bullets.
Whip the back
Of your messiah
Your peace kills by death
Bow your head
The prayer calls to violence
That history rejects
No kozacki refren
Natomiast moja ulubiona kompozycja solowego Roba znajduje się na Crucible i jest nią przepotężne Handing Out Bullets.
Whip the back
Of your messiah
Your peace kills by death
Bow your head
The prayer calls to violence
That history rejects
No kozacki refren
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
"Resurrection" regularnie słucham od premiery - ten album to dla mnie jedna z definicji heavy metalu 
Z około halfordowych to lubię sobie czasem odpalić też Fight - "War of Words". Kiedyś, gdzieś za grosze leżała ta płyta, to se kupiłem. Jest tam kilka fajnych rzeczy
Z około halfordowych to lubię sobie czasem odpalić też Fight - "War of Words". Kiedyś, gdzieś za grosze leżała ta płyta, to se kupiłem. Jest tam kilka fajnych rzeczy
www.MetalSide.pl
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Crucible to też dobry album, np. Betrayal, potem Judas Priest miało mało tak dobrych utworów, Handing Out Bullets też dobry albo tytułowy. Made of Metal jest fatalne niestety. Tam wszystko jest nie takie.
Re: Judas Priest
Kolejna data doszła
25.07: BOBFEST - SparkassenPark Mönchengladbach, Germany
25.07: BOBFEST - SparkassenPark Mönchengladbach, Germany
Re: Judas Priest
Noooooo w końcu, oby coś ruszyło
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1993
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Kurwa, i to jeszcze przed Bloodstockiem. Wychodzi na to, że w przyszłym roku same festiwale będą i na jakichś zadupiach xD
Re: Judas Priest
Wątpię, bo mają już datę na połowę sierpnia, a i pewnie coś potem wleci. Myślę, że 2026 będzie bez czerwca w EU, raczej lipiec-sierpień.
Zobaczymy, w którą stronę to pójdzie, pewnie jakieś hale też wpadną. Może by tak druga edycja Silesian Noise?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1993
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Do Mönchengladbach można w 13,5h dojechać flixbusem bezpośrednio z Wrocławia
Próbuję lotów do Dusseldorfa poszukać, ale internet mi tnie w tym jebanym intercity. A Silesian Noise to chyba jednorazowy strzał był, wątpię by kolejną edycję po takiej frekwencji słabej zrobili, chyba że rzeczywiście Judasami chcieliby to sobie odrobić jakoś.
Re: Judas Priest
Silesia była klejona na szybko. Bardziej przemyślana może zrobić dobrą frekwencję. W przypadku Priest trzeba by przenieść całe przedsięwzięcie na Spodek. Ewentualnie zrobić mix Spodek + MCK.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12620
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
No mix Spodek + MCK i można robić bez problemu 2 dniowy fest z mocnym headem
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Judas Priest
Dokładnie. Dać Priest, jakieś kapele grające na Alcatraz itp i mamy fajną imprezę na Spodek lub Spodek + MCK. Miałoby to ręce i nogi, przynajmniej tak z perspektywy konsumenta.
Ja wizyty w krainie Helmutów wolałbym uniknąć, bo już 2 lata z rzędu jeździłem do nich na JP, a ostatni trip skutecznie obrzydził mi ten kraj. No jeśli trzeba będzie, to pojadę, ale wolałbym uniknąć pobytu na jakimś germańskim zadupiu.
Ja wizyty w krainie Helmutów wolałbym uniknąć, bo już 2 lata z rzędu jeździłem do nich na JP, a ostatni trip skutecznie obrzydził mi ten kraj. No jeśli trzeba będzie, to pojadę, ale wolałbym uniknąć pobytu na jakimś germańskim zadupiu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1993
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Wacken też jest.
