Powiem tak... jest SZTOS!! Wielka, ciężka kobyła z piękną zawartością. Na razie przejrzałem po łebkach, ale już wiem, że sporo czasu nad tym sobie posiedzę. Pięknie wydane, jakość serio petarda. W szoku jestem, że to takie tanie jest. Spokojnie kilka razy tyle bym dał
W ogóle, to jeszcze niedawno myślałem, że ta czarno-biała gitara to jest egzemplarz, który Jan dostał w 80's od Gillana.
Okazało się, że pod koniec 90's wysłał gitarę na emeryturę od koncertowania i zrobili jemu replikę tamtej.
Już nie przesadzajmy z tą taniością, cena jest adekwatna do wykonania, ani droga ani tania. Regularnie kupuje dobrze wydane komiksy, w podobnych formatach i wymiarach, ceny zazwyczaj są od 150 do 200 zł, więc podobnie jak tu. Oczywiście czasami wydawca poleci grubo i walnie cenę okładkowa 320 jak w przypadku pewnego komiksowego omnibusa który ostatnio kupiłem, ale skarze się tym samym na niską sprzedaż. Podejrzewam, ze tu zainteresowanie jest sporę i wydawnictwo wyjdzie na swoje.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
A Kulczyk gdyby fanował Maidenom to by dał i 300 tysiecy i też mówił, że tanio Chodzi mi o to jak ten album cenowo (mówię o okładkowej, nie o promocjach) wygląda na tle np. dobrze wydanych komiksów w twardych oprawach, których koszt druku jest pewnie podobny lub wyższy. Jest normalnie, ani specjalnie drogo ani tanio.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
johnny_o pisze: ↑ndz lis 30, 2025 2:09 pm
gumbyy nie zna angielskiego? Najlepsze określenie względem tej książki, dawno nie widziałem takiego stosunku ceny do jakości.
No ja to widzę przy sytuacjach gdzie jakieś głupoty się sprzedaje.