06/08/2026 - Primus - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
06/08/2026 - Primus - Warszawa
Jeden z najbardziej oryginalnych zespołów światowej alternatywy, którego twórczość zyskała już kultowy wymiar, wystąpi 6 sierpnia w warszawskiej Progresji.
Limitowana przedsprzedaż Alter Art rozpocznie się 25 lutego o godz. 12:00. Zapisz się do newslettera Alter Art, aby otrzymać specjalny dostęp w dniu jej rozpoczęcia: www.alterart.pl/newsletter.
Otwarta sprzedaż biletów rusza 27 lutego o godzinie 10:00 na alterart.pl
Twórczość słynnego zespołu pod przewodnictwem Lesa Claypoola, wirtuoza basu i jedynego stałego członka grupy, to muzyka świadomie dziwaczna i eksperymentalna, ale nie odstraszająca. Założonej w 1984 roku w Kalifornii formacji udało się przekuć swoją pokręconą oryginalność w zjawisko globalnej popkultury. Od momentu powstania Primus przechodził liczne zmiany składu, zanim wydał koncertowy album „Suck on This” (1989) oraz studyjny debiut „Frizzle Fry” (1990). Początkowo zespół funkcjonował wyłącznie w podziemiu, lecz między trzecim a czwartym albumem jego popularność nabrała wręcz kultowego wymiaru. Ich gęsta mieszanka art rocka, funku i heavy metalu zdobyła szeroką publiczność wraz z sukcesem albumu „Sailing the Seas of Cheese” (1991). Z kolei „Pork Soda” (1993) oraz „Tales from the Punchbowl” (1995) uzyskały odpowiednio status platynowej i złotej płyty. Powołując się na twórczą stagnację, zespół zawiesił działalność po wydaniu „Antipop” (1999), lecz powrócił do koncertowania w 2010 roku. Od tego czasu Primus pozostaje aktywny, wydając tak osobliwe projekty jak „Primus & the Chocolate Factory with the Fungi Ensemble” (2014), „The Desaturating Seven” (2017) oraz EP-kę „Conspiranoia” (2022). W 2024 roku, przed wspólną trasą z A Perfect Circle i Puscifer, Primus nagrał utwór „Pablo’s Hippos” na wspólne wydawnictwo „Sessanta E.P.P.P.”, zawierające po jednym nowym utworze od każdego z zespołów.
Limitowana przedsprzedaż Alter Art rozpocznie się 25 lutego o godz. 12:00. Zapisz się do newslettera Alter Art, aby otrzymać specjalny dostęp w dniu jej rozpoczęcia: www.alterart.pl/newsletter.
Otwarta sprzedaż biletów rusza 27 lutego o godzinie 10:00 na alterart.pl
Twórczość słynnego zespołu pod przewodnictwem Lesa Claypoola, wirtuoza basu i jedynego stałego członka grupy, to muzyka świadomie dziwaczna i eksperymentalna, ale nie odstraszająca. Założonej w 1984 roku w Kalifornii formacji udało się przekuć swoją pokręconą oryginalność w zjawisko globalnej popkultury. Od momentu powstania Primus przechodził liczne zmiany składu, zanim wydał koncertowy album „Suck on This” (1989) oraz studyjny debiut „Frizzle Fry” (1990). Początkowo zespół funkcjonował wyłącznie w podziemiu, lecz między trzecim a czwartym albumem jego popularność nabrała wręcz kultowego wymiaru. Ich gęsta mieszanka art rocka, funku i heavy metalu zdobyła szeroką publiczność wraz z sukcesem albumu „Sailing the Seas of Cheese” (1991). Z kolei „Pork Soda” (1993) oraz „Tales from the Punchbowl” (1995) uzyskały odpowiednio status platynowej i złotej płyty. Powołując się na twórczą stagnację, zespół zawiesił działalność po wydaniu „Antipop” (1999), lecz powrócił do koncertowania w 2010 roku. Od tego czasu Primus pozostaje aktywny, wydając tak osobliwe projekty jak „Primus & the Chocolate Factory with the Fungi Ensemble” (2014), „The Desaturating Seven” (2017) oraz EP-kę „Conspiranoia” (2022). W 2024 roku, przed wspólną trasą z A Perfect Circle i Puscifer, Primus nagrał utwór „Pablo’s Hippos” na wspólne wydawnictwo „Sessanta E.P.P.P.”, zawierające po jednym nowym utworze od każdego z zespołów.
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
O fajnie. Oni mieli grac jakoś w 2023 albo 2024 w Wawie, ale odwolali koncert.
https://www.last.fm/user/kamooo
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Widziałem lata temu na Opku część występu i mi wystarcza.
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1957
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Już sold out. Ciekawe dlaczego koncert nie jest na Letniej Scenie tylko w klubie.
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1957
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
O, ale szybko poszło xD
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Koncert przeniesiony na Letnią Scenę.
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
No to w takim razie może się wybiorę.
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Poczuli że jest większy piniondz do wyciągnięcia.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Czytałem masę głosów, że nagłośnienie koszmarne, że koncert zdecydowanie za cichy. Był ktoś z kuracjuszy i potwierdzi?
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
ja z kolei czytałem wiele głosów, że nagłośnienie było perfekcyjne i jak żyleta. Co potwierdzam będąc na wczorajszym koncercie :-) Nie było mega głośno, ale nie było tez za cicho. Nie każdy koncert musi mieć 110 db.
https://www.youtube.com/watch?v=wfcRovvXuis - po prostu "straszne" nagłośnienie :-)
https://www.youtube.com/watch?v=wfcRovvXuis - po prostu "straszne" nagłośnienie :-)
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
To dobrze. Tak podejrzewałem, że dla wielu brak napierdalania z głośnością startującego odrzutowca = za cicho. 
Re: 06/08/2026 - Primus - Warszawa
Ja się wybrałem i był to jeden z najlepiej nagłośnionych koncertów na jakich byłem w ostatnim czasie. Dźwięk żyleta, bez zatyczek było wszystko idealnie słychać, w basie można było każdą strunę z osobna usłyszeć. Nie rozumiem w ogóle tego zarzutu, że było za cicho, chyba że ktoś już ma tak rozjebany słuch, że musi mieć podkręconą na maksa ścianę dźwięku, ale wtedy to nie jest problem nagłośnienia. Może jedynie pod koniec koncertu miałem lekkie wrażenie, że podkręcili bas kosztem gitary i tą drugą było ciut gorzej słychać, ale wciąż było bardzo dobrze.
Bardzo dziwny to był koncert i to nie tylko ze względu na samą istotę działalności Primusa. Ludzi całkiem sporo i wśród nich dużo takiej publiki, której się na takim wydarzeniu nie spodziewałem, tj. młodzieży walącej na chama do młyna i krzyczącej "pokaż dupę". Jak idę na Nocnego Kochanka, to na to jestem przygotowany, tutaj nie za bardzo. Po drugie, przestrzelona czasówka podana przez Alter Art - ostatecznie wyszli pół godziny później, tj. 19.30, zagrali najpierw godzinę, potem 20 minut przerwy i znowu godzinę, tak że 21.51 schodzili ze sceny.
Co ciekawe, przed wydarzeniem napisali, że można wnieść własną wodę, więc postanowiłem to przetestować. Rzeczywiście, fabrycznie zamknięte butelki wchodziły, natomiast trzeba było odkręcić zakrętkę przy wejściu - na szczęście o zapasowej w kieszeni nie było nic mowy w regulaminie
.
Sama sztuka natomiast zajebista, Claypool bóg basu, mógłbym tak bez końca słuchać tych jego zagrywek. Nie jestem aż tak dobrze obeznany z całą dyskografią, by stwierdzić, czy to był dobry czy nie set, na wiadomym portalu można sobie sprawdzić, ale na żywo wszedł zajebiście. Może jedynie trochę szkoda, że zrobili to na Letniej Scenie, bo drugi set po przerwie, przy zapadającej ciemności i lepszym wykorzystaniu świateł, jeszcze bardziej podkręcał ten surrealistyczny nastrój i odbiór koncertu, więc całość w takich warunkach mogłaby jeszcze lepiej wyjść. W trakcie wspomnianej przerwy przesunąłem się bliżej sceny i potem miałem wątpliwości, czy to był dobry ruch, bo jednak pchanie się dookoła trochę przeszkadzało, a to jednak taki rodzaj muzyki, który całkiem dobrze wchodziłby na siedząco. Może następnym razem trafią do jakiejś hali, chętnie bym powtórzył to doświadczenie na żywo.
Bardzo dziwny to był koncert i to nie tylko ze względu na samą istotę działalności Primusa. Ludzi całkiem sporo i wśród nich dużo takiej publiki, której się na takim wydarzeniu nie spodziewałem, tj. młodzieży walącej na chama do młyna i krzyczącej "pokaż dupę". Jak idę na Nocnego Kochanka, to na to jestem przygotowany, tutaj nie za bardzo. Po drugie, przestrzelona czasówka podana przez Alter Art - ostatecznie wyszli pół godziny później, tj. 19.30, zagrali najpierw godzinę, potem 20 minut przerwy i znowu godzinę, tak że 21.51 schodzili ze sceny.
Co ciekawe, przed wydarzeniem napisali, że można wnieść własną wodę, więc postanowiłem to przetestować. Rzeczywiście, fabrycznie zamknięte butelki wchodziły, natomiast trzeba było odkręcić zakrętkę przy wejściu - na szczęście o zapasowej w kieszeni nie było nic mowy w regulaminie
Sama sztuka natomiast zajebista, Claypool bóg basu, mógłbym tak bez końca słuchać tych jego zagrywek. Nie jestem aż tak dobrze obeznany z całą dyskografią, by stwierdzić, czy to był dobry czy nie set, na wiadomym portalu można sobie sprawdzić, ale na żywo wszedł zajebiście. Może jedynie trochę szkoda, że zrobili to na Letniej Scenie, bo drugi set po przerwie, przy zapadającej ciemności i lepszym wykorzystaniu świateł, jeszcze bardziej podkręcał ten surrealistyczny nastrój i odbiór koncertu, więc całość w takich warunkach mogłaby jeszcze lepiej wyjść. W trakcie wspomnianej przerwy przesunąłem się bliżej sceny i potem miałem wątpliwości, czy to był dobry ruch, bo jednak pchanie się dookoła trochę przeszkadzało, a to jednak taki rodzaj muzyki, który całkiem dobrze wchodziłby na siedząco. Może następnym razem trafią do jakiejś hali, chętnie bym powtórzył to doświadczenie na żywo.

