Kiedy grał tam jeszcze chociaż Mantas, to z punktu widzenia fana, miało to jeszcze sens.
A teraz to wiadomo - Tony Dolan zgarnia największą pulę grając sprawdzone hity kapeli z czterdziestoletnim stażem, w której on sam grał zaledwie 3 lata. I to w okresie, w którym Venom wzbudzał najmniejsze zainteresowanie





