Slayer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Slayer
Mam adapter, ale zepsuty aktualnie. Kupiłem właśnie dwa japończyki Slayera, myślę, że ten box to nie jest jakaś limitowana edycja, i zdązę kupic np za 3-4 miechy
, ale dzieki
I don't belong here, we gotta move on, dear
Escape from this afterlife
'Cause this time I'm right to move on and on
Far away from here
Zajzajer on the Road 2026:
Metallica - Chorzów - 50%
Kings of Leon - Łódź
Testament - Krk
Escape from this afterlife
'Cause this time I'm right to move on and on
Far away from here
Zajzajer on the Road 2026:
Metallica - Chorzów - 50%
Kings of Leon - Łódź
Testament - Krk
Re: Slayer
Gdyby ktoś się drapał po głowie, o czym ja piszę: https://www.youtube.com/watch?v=ffCNk0U ... rt_radio=1
Re: Slayer
To będzie też na CD jakby co
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
Czas zapierdala... Kiedyś jarałem się tym na VHS, zgranym z jakiegoś MTV, w uwłaczającej jakości audio-video, teraz - 4K60fps: https://youtu.be/aLbVvZXc3Ys?is=q4wY0OfNaYhItRD7
Kimkolwiek jesteś, dobry człowieku stojący za tą wrzutką, niech Diabeł wynagrodzi
Czy jestem osamotniony, mając Black Magic półkę wyżej od RB?
Kimkolwiek jesteś, dobry człowieku stojący za tą wrzutką, niech Diabeł wynagrodzi
Czy jestem osamotniony, mając Black Magic półkę wyżej od RB?
Re: Slayer
BM>>>>>RB, to żadna kontrowersja.
RB jest według mnie kompozycją, która ma mało sensu, jeśli słucha się jej bez kontekstu w całości RiB. To w zasadzie można powiedzieć o zdecydowanej większości utworów z tej płyty, natomiast RB jest przypadkiem szczególnym, bo podsumowuje ten materiał. Ja tego w ogóle nie słucham tak o, tylko w towarzystwie utworów poprzedzających.
RB jest według mnie kompozycją, która ma mało sensu, jeśli słucha się jej bez kontekstu w całości RiB. To w zasadzie można powiedzieć o zdecydowanej większości utworów z tej płyty, natomiast RB jest przypadkiem szczególnym, bo podsumowuje ten materiał. Ja tego w ogóle nie słucham tak o, tylko w towarzystwie utworów poprzedzających.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
Ktoś inny niż Schizoid? XD
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1448
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Slayer
Tylko Ty, Schizoid i Zajzajer słuchacie Slayera, więc nikt inny nie odpowie raczej
Ja w ogóle nie pamiętam już jak Black Magic brzmi, dawno nie słyszałem tego utworu, Slayera ogólnie też.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18839
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Slayer
Mam słabość do tego koncertowego klipu "Black Magic/Raining Blood". Bo też go miałem na jednej z kaset VHS z teledyskami. W pewnym momencie nawet sam kawałek "Raining Blood" bardziej kojarzył mi się z tą wersją live, niż z wersją studyjną. Z racji oczywiście ciągłego katowania tego i innych metalowych teledysków swego czasu.
Co do lubienia bardziej tego albo tamtego kawałka, to się nie wypowiem... Kiedyś pewnie wskazał bym bez wahania "Black Magic". Zwłaszcza za czasów kiedy najbardziej lubiłem "Show No Mercy". Teraz raczej podjar na oba mam podobny.
Co do lubienia bardziej tego albo tamtego kawałka, to się nie wypowiem... Kiedyś pewnie wskazał bym bez wahania "Black Magic". Zwłaszcza za czasów kiedy najbardziej lubiłem "Show No Mercy". Teraz raczej podjar na oba mam podobny.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Slayer
W dokumencie War at the Warfield, pewien fan powiedział, co sądzi o ludziach, którzy nie słuchają Slayera, ale przekaz jest zbyt po bandzieCaracalized pisze: ↑pt kwie 17, 2026 12:41 am Tylko Ty, Schizoid i Zajzajer słuchacie Slayera, więc nikt inny nie odpowie raczejJa w ogóle nie pamiętam już jak Black Magic brzmi, dawno nie słyszałem tego utworu, Slayera ogólnie też.
Re: Slayer
Śmieszy mnie to "Slayer kurwa!". Kiedyś nad morzem (dobre 30 lat temu
) siedzieliśmy z ziomeczkami na plaży, wieczor, piwko, rozmowy Polaków o wszystkim. No i dosiadł się on, ultras
w koszulce Slayera, bo usłyszał, że o muzie gadamy. Oczywiście temat S wjechał szybko i gościu w pewnym momencie stwierdził, że "za Slayera to było życie oddał". Co śmiechneliśmy, to nasze. Typek szybko się odciął i poszedł w siną dal.
Slayera lubię
Slayera lubię
www.MetalSide.pl
Re: Slayer
Swoją drogą w 2019 Slayer zagrał dwa "finałowe" koncerty w Inglewood. Poleciało tam trochę utworów, których w Polsce nie zaprezentowali w ramach trasy pożegnalnej (Stain of Mind, Die By the Sword, Show No Mercy). Te występy zostały sfilmowane... I nic. Jest to irytujące. Pewnie już nie wyjdą na DVD, bo emerytura się skończyła.
Myślę, że Slayera to słucha tutaj z pół forumCaracalized pisze: ↑pt kwie 17, 2026 12:41 am Tylko Ty, Schizoid i Zajzajer słuchacie Slayera, więc nikt inny nie odpowie raczejJa w ogóle nie pamiętam już jak Black Magic brzmi, dawno nie słyszałem tego utworu, Slayera ogólnie też.
No niestety, fani Slayera to jedna z najbardziej prymitywnych, prostackich grup, z jakimi można mieć styczność w środowisku metalowym.gumbyy pisze: ↑pt kwie 17, 2026 7:57 am Śmieszy mnie to "Slayer kurwa!". Kiedyś nad morzem (dobre 30 lat temu) siedzieliśmy z ziomeczkami na plaży, wieczor, piwko, rozmowy Polaków o wszystkim. No i dosiadł się on, ultras
w koszulce Slayera, bo usłyszał, że o muzie gadamy. Oczywiście temat S wjechał szybko i gościu w pewnym momencie stwierdził, że "za Slayera to było życie oddał". Co śmiechneliśmy, to nasze. Typek szybko się odciął i poszedł w siną dal.
Slayera lubię![]()
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Moonchild

- Posty: 1931
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Slayer
Dla mnie Slayer to ścisły top zespołów życia, że tak powiem. Natomiast fanbaza... wiecie co, bez przesady. Większość tych opowieści jest sprzed paru dekad, gdzie ludzie byli bardziej nagrzani na awantury. Wielu kogutów to oczywiście byli fani Slayer, co zespół zresztą - bądźmy szczerzy - chętnie podsycał. Te wszystkie logotypy wycinane nożem na ciele... jak wiemy przykład trafił nawet na płytę.
Mam trochę spieprzonych wspomnień z epoki. Np. mieliśmy jeszcze przed wejściem do UE taki mocno klimatyczny klub metalowy, w którym lubiliśmy bywać z kumplami. Trochę dla beki, ale trochę, bo faktycznie było to swojskie miejsce, w którym można było po prostu spędzać czas nawet nic nie kupując, gdy akurat nie było koncertu (a w tygodniu raczej nie było). Lokal w rodaju:
- przelać piwo do kufla?
- a czysty jest?
- (gostka się przygląda) - nooo... nie bardzo
- to nie przelać.
Po wejściu do UE i zaostrzeniu przepisów ten przybytek kultury oczywiście padł.
Ale do czego zmierzam. Jak były tam koncerty, chociażby lokalnych kapel, to zawsze było więcej ludzi, w tym starych koni (dzisiaj mają 60+) "prawdzików". Grało akurat Motris Dei. Stoję na ulicy przed z ekipą i widzę akcję. Idzie sobie do wejścia chłopak, mija dwóch takich trv. Ci do zaczepiają, zachodzą drogę: najlepszy zespół na "I". Opowiada: Iron Maiden. Jeb! Hak w brzuch. Bo im chodziło o In Flames.
Takich akcji było sporo. Legendarne "wymień 3 płyty". Wojenka między fanami różnych kapel czy styli. Także może Slayer wśród zjebów miał najliczniejszą reprezentację, chociażby z racji popularności, ale nie tylko fani Slayer mieli nasrane.
Mam trochę spieprzonych wspomnień z epoki. Np. mieliśmy jeszcze przed wejściem do UE taki mocno klimatyczny klub metalowy, w którym lubiliśmy bywać z kumplami. Trochę dla beki, ale trochę, bo faktycznie było to swojskie miejsce, w którym można było po prostu spędzać czas nawet nic nie kupując, gdy akurat nie było koncertu (a w tygodniu raczej nie było). Lokal w rodaju:
- przelać piwo do kufla?
- a czysty jest?
- (gostka się przygląda) - nooo... nie bardzo
- to nie przelać.
Po wejściu do UE i zaostrzeniu przepisów ten przybytek kultury oczywiście padł.
Ale do czego zmierzam. Jak były tam koncerty, chociażby lokalnych kapel, to zawsze było więcej ludzi, w tym starych koni (dzisiaj mają 60+) "prawdzików". Grało akurat Motris Dei. Stoję na ulicy przed z ekipą i widzę akcję. Idzie sobie do wejścia chłopak, mija dwóch takich trv. Ci do zaczepiają, zachodzą drogę: najlepszy zespół na "I". Opowiada: Iron Maiden. Jeb! Hak w brzuch. Bo im chodziło o In Flames.
Takich akcji było sporo. Legendarne "wymień 3 płyty". Wojenka między fanami różnych kapel czy styli. Także może Slayer wśród zjebów miał najliczniejszą reprezentację, chociażby z racji popularności, ale nie tylko fani Slayer mieli nasrane.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Slayer
Nie bywałem w metalowych pubach przed wejściem Polski do UE, wystarczy mi to, co już za swoich lat mogłem obserwować w polskim internecie. No i na koncertach to było absolutne bydło, najgorsze doznanie w życiu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Moonchild

- Posty: 1931
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Slayer
O, dla odmiany nie znam żadnego ultrasa Manowar. Może byli mniej rzucający się w oczy ze względu na brak merchu?
Mam za to np. dziwne wspomnienia z fanami Vader. Były takie akcje, że tylko Vader jest trv, najlepszy i jak nie lubisz to sp***j. Zresztą dzisiaj Peter to wzór swojskiego gościa (kontrastowany z Adamem The Apostate / Nergalem The Heretykiem
), ale pamiętam jakim on sam był burakiem w prehistorii internetu. Gdy tylko ktoś coś niefajnego napisał np. o ówczesnych, nie najlepszych płytach zespołu to mógł się naczytać od samego szefa... a potem szarża fanbazy 
Mam za to np. dziwne wspomnienia z fanami Vader. Były takie akcje, że tylko Vader jest trv, najlepszy i jak nie lubisz to sp***j. Zresztą dzisiaj Peter to wzór swojskiego gościa (kontrastowany z Adamem The Apostate / Nergalem The Heretykiem
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Slayer
Slayer bez wątpienia ma najwięcej wykolejonych maniaków, pewnie wiele się nie zmieniło, nawet po zawieszeniu instrumentów.
Nie lubię wszelkiej maści fanatyków, może dlatego od lat nawet nie dam po sobie poznać, że mogę mieć coś wspólnego z metalową subkulturą, a koszulki Zabójcy to chyba nawet nigdy nie miałem
Nie mam potrzeby komuś pokazywać, czego słucham. Wolę wiedzieć swoje o zespole X, niż gówno wiedzieć, a obwiesić się szmatami z merchu, znając 3-5 numerów.
Nie lubię wszelkiej maści fanatyków, może dlatego od lat nawet nie dam po sobie poznać, że mogę mieć coś wspólnego z metalową subkulturą, a koszulki Zabójcy to chyba nawet nigdy nie miałem
Re: Slayer
Ale wiesz, że ktoś jest obwieszony merchem może być ultra fanem i np. znać wszystkie teksty, odbębnić opór koncertów i siedzieć głęboko w danej kapeli?
Różne są podejścia. Ja wielkim fanem nie jestem, mam (chyba) wszystkie płyty w domu, na żywo widziałem 11 razy, a koszulek brak. Słucham chętnie kilku płyt.
www.MetalSide.pl
Re: Slayer
Wiem, doceniam tych, którzy są ultrasami i wspomagają zespół monetą na merch. Sam chętnie bym to robił, ale mam dużo szmat do chodzenia po domu
Mam wszystkie płyty, dvd i jakieś pierdoły, wystarczy.
Mam siebie za dużego, ogarniętego historycznie fana.
Stanąłbym ze Schizem do 1 z 10 - Zabójcza Edycja
Mam siebie za dużego, ogarniętego historycznie fana.
Stanąłbym ze Schizem do 1 z 10 - Zabójcza Edycja
Re: Slayer
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
To spierdalaj, pozerze 

