Ta okładka From Hell I Rise to niestety AI-wygenerowane gówno, a szkoda. Okładki klasyków oczywiście kozackie. Ostatnio widziałem grafikę do SoH bez tego debilnego oznaczenia PAEC, loga i tytułu. Wizja rodem z umysłu Bosha, świetna rzecz, wręcz bym powiedział, że te "dodatki" ją psują. Ja okładki do Repentless będę bronił, bo uważam, że technicznie jest to serio jedna z lepszych okładek Slayera (z drugiej strony o takim Christ Illusion nie mogę powiedzieć niczego dobrego) i tbh nie widzę wielkiej różnicy między nią, a okładką Reign in Blood... No kurdebele, diabeł siedzi na tronie, który nosi papież

Hell Awaits to równie dobrze mógłby być jakiś panel ze Spawna, a Live Undead to już synonim ejtisowego kiczu (który uwielbiam).
Z tym GHUA to chyba miało być tak, że układ gwoździ miał tworzyć pentagram. Czy byłoby to lepsze lub gorsze od tej oficjalnej okładki z Biblią? Myślę, że raczej na równi.
Kocham najnowszą scenografię Mercyful Fate, spełnia swoją rolę, ale znowu - w tej nazwie nie ma tylu pieniędzy, co w przypadku Zabójcy. Nie wiem, co Diamond aktualnie zrobiłby z większym budżetem, ale przypominam, że za starych czasów Duńczycy oferowali takie widoki, jak podpalanie krzyża i wieszanie nagich "zakonnic"

No i solowo Petersen do 2019 prezentował na scenie dwa jebitne odwrócone krzyże oraz pentagram, a także figurki demonów (czego nie do końca rozumiałem, bo KD w swojej twórczości nawiązuje do innej tematyki).
W przypadku Maidenów nie bez powodu przytoczyłem Legacy, bo uważam, że pod względem "atencyjności" była to ich najbardziej rozbuchana trasa. Owszem, nie mieli 50 Eddiech na scenie, ale przecież był duży samolot, były jakieś żyrandole, klatka, ostatecznie doszedł też dmuchany zamek z bramami Torii. Dodatkowo były też przebieranki i różne inne tego typu akcenty. Sęk w tym, że Maideni mają bardziej zróżnicowane zainteresowania. Tutaj jakieś refleksje na temat życia i śmierci, tam obraz antyutopii, jeszcze gdzieś indziej zboczeniec zza krzaka albo jakaś morska opowieść... A Slayera przez całą twórczość interesowały zasadniczo trzy rzeczy (upraszczam, ale niech będzie): szeroko rozumiana religia, wojna i psychopaci. Tę tematykę konsekwentnie rozwijali na swych płytach, ją najbardziej eksponowali, no i do tych właśnie zagadnień nawiązuje ich oprawa. Przyznam, że nie do końca wiem, w jakim innym kierunku mogliby pociągnąć ten temat, ale może to kwestia mojego przyzwyczajenia do tego, co u nich widziałem.
Masz może fotkę tej koszulki z Wojtyłą?
