A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: nugz »

Wbić takie triplety konsekwentnie i w punkt, to też nie jest oczywiste, szczególnie jedną kończyną. Trochę spraw może nie iść po myśli bez techniki i ustawienia sprzętu. Pewnie bijaki tam całują się prawie z naciągiem ;)
Jeszcze niskie siedzenie, napięta noga. Może techniką swivel byłoby łatwiej, ale Nick jej nie stosował :).

Sardi, wbijasz rozgrzany CSiT godnie? ;)
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: Sardi »

johnny_o pisze: pn sty 27, 2025 6:07 pm Sardi, dlaczego ledwo znasz DoD? :shock:
bo niewiele na tej płycie zachęcało do wracania do niej ;) dużo bardziej wolę następną
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: johnny_o »

Nie zgadzam się, ale przynajmniej się zapoznałeś... Niektórzy tu do dziś dumnie głoszą że nie przesłuchali Senjutsu ;)
Awatar użytkownika
marian_Fe
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 138
Rejestracja: wt maja 14, 2013 1:12 pm
Skąd: Polska

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: marian_Fe »

nugz pisze: pn sty 27, 2025 6:42 pm Wbić takie triplety konsekwentnie i w punkt, to też nie jest oczywiste, szczególnie jedną kończyną.
No nie da się ukryć. Zawsze mi imponowało jak ktoś tak popierdala jedną stopą :wink:
Dzięks za info.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: nugz »

johnny_o pisze: pn sty 27, 2025 6:45 pm Nie zgadzam się, ale przynajmniej się zapoznałeś... Niektórzy tu do dziś dumnie głoszą że nie przesłuchali Senjutsu ;)
Ja jeszcze nie znam BoS i śladowo tę przed :mryellow:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: gumbyy »

A swoją drogą to o wiele lepiej mi się słucha tych "3" z CSiT", niż tej podwójnej w "FitS" :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: johnny_o »

nugz pisze: pn sty 27, 2025 7:29 pm
johnny_o pisze: pn sty 27, 2025 6:45 pm Nie zgadzam się, ale przynajmniej się zapoznałeś... Niektórzy tu do dziś dumnie głoszą że nie przesłuchali Senjutsu ;)
Ja jeszcze nie znam BoS i śladowo tę przed :mryellow:
Aż tak... Brawo, jak nugzować to na pełnej!
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: Sardi »

https://blabbermouth.net/news/nicko-mcb ... uG1WijbbQA

parę słów od Nicko o swoim przejściu na emeryturę
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: nurni »

nugz pisze: ndz sty 26, 2025 1:28 pm Dla mnie Lars przeszedł ciekawą drogę - od floor toma jako 4 power tom w 80s :D, po stopniowe zdejmowanie żelastwa i blach do zestawu, który faktycznie zrobi wszystko, będąc znacznie mniejszym. W zasadzie od 30 lat gra prawie na identycznym setupie, bez nerdowych szczegółów :)
Dlatego od 30 lat brzmi to live tak jak brzmi. Chociaż nie, jeszcze na 'Cunning stunts' jest w jego bębnach miecho.
johnny_o pisze: Jak już się czepiać to braku podwójnego o w temacie ;)
Jak nie ma, jak jest :D
marian_Fe pisze: Ciekawie odnośnie rozmiaru i zabudowy. W gruncie rzeczy, to zestaw Burra dość podobny do wieloletniego zestawu Nicko. Natomiast ten z trzeciej foty, to już total odjazd. Przy długim przejściu, to chyba trzeba by biegać od lewa do prawa :D
Dlatego tak zawinął ten zestaw wokół siebie, żeby wszystko mieć pod ręką ;)
Swoją drogą, jeśli chodzi o rozmiary zestawów - popatrzcie sobie na to co wymyślił Portnoy po powrocie do DT.
MP_drumkit.jpg
MaidenFan pisze:Face in the Sand, swoją drogą, najlepszy utwór tam.
Podobno pierwotnie próbował go jednak zagrać jedną stopą, nawet to wstępnie nagrywali, ale że nagranie odsłania wszystko, musiał zaprząc dwa pedały. No weź utrzymaj 16stki, równiutko przez kilka min. Refren w The Wicker Man trwa w sumie chwilę, a i tak nie jest to taka bardzo prosta sprawa.
MaidenFan pisze: [Nicko uważa CSIT za szczyt swoich osiągnięć perkusyjnych, więc fajnie, że na koniec kariery mógł go pokaleczyć trochę. :D
Chyba nie wypada się nabijać, brzmiało jak brzmiało, ale facet 3 mce wcześniej nie mógł w ręku utrzymać widelca.
nugz pisze: Wbić takie triplety konsekwentnie i w punkt, to też nie jest oczywiste, szczególnie jedną kończyną.
Do tego siedząc tak nisko jak siadywał.
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: nurni »

OK, to ciągnąc temat tego jak sam postrzegam grę Nicka przez te wszystkie lata, rysuje mi się kilka okresów:
1. 83-85 - wejście do zespołu, pojawia się finezja, charakterystyczne przejścia, ale jeszcze tak jakby w uproszczonej wersji, bez masowo wstawianych trójek na stopie; świetna gra live (LAD).

2. 86-89 - pierwszy highlight - SiT & SSOASS - majstersztyk, jakby nagle uwolnił cały swój potencjał, pojawia się sporo ciekawych rytmów (Sea of Madness, The Prophecy); nadal jest świetnie live (ME)

3. 90-93 - fakt, zespół zdecydował się pójść na pewne uproszczenia jeśli chodzi o kompozycje, więc siłą rzeczy Nicko mniej kombinował, grając bardziej w stylu hardrockowym; live wkradła się niestety już duża niedbałość (RLO&RDO, Donnington), strasznie plywające tempo

4. 95-98 - gdzieś wyczytałem, że to Harris odpowiada za tak wykastrowane granie Nicka na TXF&VXI - studyjnie nuda, bez polotu, brzmieniowo też kiepsko; gra live będąca kontynuacją tego co pod koniec I ery z Brucem.

5. 99-10 - drugi highlight - da się zauważyć nieco odmienny styl od tego z lat 80tych, dużo kombinacji stopa werbel/stopa tomy, ciekawe, momentami eksperymentalne granie; świetna gra live, już bardzo zdyscyplinowana (od tego okresu obok zawsze leżał już click - co prawda Nicko nie grał "z nim", ale na nagraniach live widać, jak zerka pilnując się by nie pływać za bardzo).

6. 16-do końca - więcej uproszczeń, trochę za dużo tych samych patentów (Speed of Light), tak jakby para zaczęła powoli z niego schodzić; live nadal dosyć poprawnie.

Kontynuując wątek, będę leciał przez kolejne z tych powyższych okresów, szukając prawdziwych perełek i przebłysków geniuszu Nicko. I wbrew pozorom, nie zawsze będą to oczywiste wybory ;)
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: Schizoid »

Jeśli dobrze kojarzę, to Nicko po prostu uważał VXI za słaby materiał, nie był nim realnie zainteresowany i zwyczajnie podszedł do tematu w sposób olewczy.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: johnny_o »

nurni pisze: Jak nie ma, jak jest :D
Teraz jest, ale wcześniej długo nie było, co widać po powyższych odpowiedziach.
Portnoy może i jest legendą, ale na pewno ma bardzo małego siusiaka.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: Sardi »

johnny_o pisze: sob mar 29, 2025 9:04 pm
nurni pisze: Jak nie ma, jak jest :D
Teraz jest, ale wcześniej długo nie było, co widać po powyższych odpowiedziach.
Moderator poprawił ;)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: johnny_o »

Dzięki!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: nugz »

artek97
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 28
Rejestracja: wt lip 20, 2021 1:59 pm

Re: A tribute to Nicko "not to shabby" McBrain

Post autor: artek97 »

gumbyy pisze: pn sty 27, 2025 7:55 pm A swoją drogą to o wiele lepiej mi się słucha tych "3" z CSiT", niż tej podwójnej w "FitS" :)
Dokładnie! Wczoraj właśnie słuchałem Face in the Sand i jakoś nienaturalnie brzmi ten rowerek u Maidenów :D ale to pewnie przez pryzmat tego, że po prostu człowiek się przyzwyczaił do jednego kopyta u Nicko. widać, że chyba Harris się uparł na podwójną w tym numerze.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: sajki »

Tłumaczenie jak zwykle nie do końca oddaje ducha wypowiedzi. On nie powiedział, że wszyscy jesteśmy starsi, tylko, że 'wszyscy staliśmy się tacy starzy', co jest dużo mocniejsze i mniej optymistyczne.
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: nurni »

Po dłuższej chwili ciszy zdmuchuję kurz z tego wątku :)
Może być i przydługawo i trochę nerdowo, ale czuję, że jeszcze niewystarczająco oddałem Nicko to, co mu należne.

Sygnalizowałem nieoczywiste wybory jeśli chodzi o przegląd kawałków/wykonów z poszczególnych okresów, więc zacznę od oczywistego - ale tylko żeby to odhaczyć :p

Where Eagles Dare
Wiemy. To intro zna każdy, kto miał cokolwiek wspólnego z perkusją i metalem - tripletowy wjazd po tomach, coraz wyżej, coraz głośniej, aż do wystrzelenia w riff. Nic nie wiesz o nowym pałkarzu Maiden, słyszysz te pierwsze sekundy i wiesz już, że będzie tylko lepiej.
Jedna stopa. Ten triplet brzmi jak robota na podwójnym pedale - Nicko gra go na jednej. Sam przyznał, że musiał to ładnie poćwiczyć, gdy Steve poinformował go, że potem będą tym otwierali każdy koncert.
Poza intro, to co jeszcze jest solidnym manifestem Nicko przejmującego stołek, to tripletowy pattern stopy napędzający groove przez cały utwór oraz synkopowane akcenty na werblu piekielnie precyzyjnie dopasowane do frazowania gitar.

Revelations
70 BPM. Jak na Maiden - wolno. I przez to tempo słychać tu wszystko.
Mamy tu zmiany między 2/4 a 4/4, trzymany groove przy wolnym tempie, świetną kontrolę dynamiki między cichymi, a mocnymi sekcjami zanim wejdzie się w szybsze sekcje.
Wbrew pozorom nie jest takie proste, stąd na liście.

Still Life
Warto posłuchać co Nicko robi w tym kawałku. Te przejścia między sekcjami to jego znak rozpoznawczy (szczególnie to na wejściu). Wersja live z Maiden England '88 jeszcze lepiej to obrazuje.

Losfer Words (Big 'Orra)
Instrumental. Nie ma tekstu, nie ma Bruce'a, nie ma się za czym schować. Nicko gra pod Harrisa jak zegarek, ale słychać w tym muzyka. "Percussive drummer" - tak sam o sobie mówił i tutaj to bardzo dobrze słychać.

Prawa ręka grająca 16stki na ride. Jeszcze na tym jego skośnym, prawie pionowym ride. Iron Maiden: Album by Album przy opisie brzmienia mid-80s wprost używa frazy "Nicko-on-the-ride-cymbal sound", a jako przykład pada m.in. Losfer Words. Jego własny dźwięk. Mało który bębniarz z takim uwielbieniem korzysta z ride'a.
Sam Nicko o tej technice: "an inch off the bell, slapping the cymbal rather than using the ping of the stick." Trzon pałki, centymetr od dzwonu, nie główka na środku blachy. To stąd ten punktowy, twardy dźwięk. Na 16stkach w takim tempie łatwo stracić kontrolę - a tutaj każda nuta jest wyraźna.

Rainbow's Gold
Przy okazji - Rainbow's Gold z singla 2 Minutes to Midnight (1984). B-side, cover Beckett. Nicko na zupełnie innym materiale niż codzienne Maiden - a wstawiam na listę ze względu na ten bass drum pattern, który odróżnia go od reszty. Jeśli ktoś nie słyszał, warto. Ponownie - niesamowita kontrola pomimo, że pattern wymagający i ciągnie się przez ładną chwilę.

Live After Death
Rok 1985, World Slavery Tour. Nicko w Maiden od 3 lat, a gra jakby grał od zawsze. LAD to dla mnie highlight oraz najlepsza dokumentacja tego pierwszego etapu - świeży, pełen energii, jeszcze bez rutyny. Wystarczy posłuchać jak prowadzi Rime of the Ancient Mariner (sorry Simon). 13 minut, kilka temp, kilka klimatów - i ani przez chwilę nie czuć, że perkusista się gubi albo nudzi.
I do tego jego interpretacje kawałków z ery Clive'a.

Jak zacznie się słuchać Maiden w tamtym okresie przez pryzmat tego, co Nicko wybierał by zagrać, a co odpuszczał - słychać dużo więcej. I nie zawsze tam, gdzie się można spodziewać :)

No i wracając do tego okresu - w 83-85 galopujących trójek na stopie jest stosunkowo mało. Finezja jest, gra pod muzykę jest, ta charakterystyczna gra na ride już jest. Ale to i tak dopiero przedsmak tego, co za dwa lata zdefiniuje SiT.

Jest jeden cytat z tamtego okresu, który dużo mówi o tym, co Nicko wniósł do Maiden. Adrian przyznał kiedyś, że chłopaki zastanawiali się, czy Nicko nie jest za funky jak na Iron Maiden.
I mieli rację - był bardzo funky. I właśnie o to chodziło - bo to właśnie wtedy pojawiła się w ich graniu lekkość, swoboda i ogromna muzykalność.

Sam Nicko o tym, skąd to wszystko:
"My style progressed from my early days playing in three-piece bands and becoming more of a 'percussion-drummer'. What I mean by that is I wasn't just a timekeeper; I was an explorer. I had the opportunity to embellish. When you're in a three-piece there's a lot more room to step out and become progressive and play chops and fills and whatnot. I'm now in a six-piece band, which is twice as many as three. But I still play the same way. I try to listen to everything else that's going on and interpret it, and embellish where I can."

Cd. - 86-89. "Realize you're living in the golden years."
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Awatar użytkownika
Frank Drebin
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4093
Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
Skąd: Valley Of The Kings

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: Frank Drebin »

@nurni

b. ciekawy wpis.
FotD = TOP5 albumów Maiden
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A tribute to Nicko "not too shabby" McBrain

Post autor: nugz »

Super-nerdowskie wynurzenia :)

A w ogóle, to Sajmon też gra na blachach Paiste i naciągach CODE (które Nicko pod koniec zmienił z REMO). Ciekawe, czy to jego wybory, czy zostało podyktowane z góry, żeby zachować sound. Fajnie też, że wspierają lokalne wyroby - BDC, CODE, London Drumsticks.
ODPOWIEDZ