18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6335
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: Shedao Shai »

Cholera, myślałem że dajesz znać że wpadły bilety po 120 zł, a tu widzę idziemy w drugą stronę :D
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: Mr. M »

Zwrot akcji lepszy niż u Vegi :wink:.
Awatar użytkownika
MEFISTO
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 123
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 1:34 pm
Skąd: z kanału

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: MEFISTO »

Z kim sie bawie dzisiaj?
Tell me why I had to be a Powerslave I don't wanna die, Im a God, why can't I live on?
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: Emilio »

I jak było? Ja po zeszłym roku odpuściłem. Może następnym razem, zobaczymy jak wyjdzie nowa płyta.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
MEFISTO
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 123
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 1:34 pm
Skąd: z kanału

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: MEFISTO »

Znacznie lepiej niż w Torwarze, Maniek w jeszcze lepszej formie. Energiczny, utrzymujący kontakt z publicznością. Mimo, że nie jest on z mojej bajki to nie mogę powiedzieć żebym się zle bawił.

Pod barierka nawet zero bydła.
Tell me why I had to be a Powerslave I don't wanna die, Im a God, why can't I live on?
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: nugz »

Miałem wczoraj większe szanse na bycie tam, niż mam na Priest, ale i tak nie wypaliło, fook! Widziałem wcześniej kilka aktualnych wrzutek i naprawdę Maniek jest świetny live.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9576
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: johnny_o »

No to musiały być całkiem duże ;) Pozbywasz się biletu na JP otrzymanego w prezencie?
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: nugz »

Nie zabieraj mi zupełnie nadziei na NAJLEPSZY HEAVY-METALOWY ZESPÓŁ NA ZIEMI! ;) Szwagier i może ziomek w kolejce jak coś, chyba się nie zmarnuje :roll:
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9576
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: johnny_o »

Wiadomo że się nie zmarnuje, ale mocno trzymam kciuki żebyś zaliczył chociaż ten jeden gig w tym roku - ważnego dla Ciebie zespołu i mając bilet. Jak Ci się nie uda to będzie mi autentycznie przykro, i humoru nie poprawi mi swiadomość że wyżyjesz się na kolegach.
Awatar użytkownika
Lando
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3080
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: Lando »

Na wczorajszy koncert szedłem bez większych oczekiwań. Mansona kiedyś słuchałem częściej, głównie w czasach liceum (czyli jakieś 25 lat temu)...
Że znajomymi wbiliśmy dość wcześnie by zająć sensowne miejsca. Stanąłęm po lewej stronie, dość blisko boku sceny. Miejsce okazało się wyjątkowo kiepskie bo idiota kamerzysta idealnie zasłaniał środek sceny czyli Mansona :/ Na szczęście nie jest to statyczny artysta więc dało się go też zobaczyć. Sam koncert okazał się zaskakująco dobry. Dźwięk niezły, Manson w dobrej formie a i set mi podpasował. Oczywiście dorzuciłbym co nieco ale i tak wyszedłem zadowolony. Jedyny minus to support, który mnie nie porwał. Ale wieczór ogólnie uważam za bardzo udany
Night Mistress Fan Club Łódź
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: 18/07/2026 - Marilyn Manson - Łódź

Post autor: Recit The Thornographer »

Fajny koncert, ale...

Mansona lubiłem za licealnych czasów. Jako gówniak jego "tryptyk" AS-MA-HW uważałem za dzieło co najmniej będące muzycznym odpowiednikiem Kaplicy Sykstyńskiej :mrgreen: Uważam, że z tych 3 płyt próbę czasu najlepiej wytrzymała ostatnia.

Późniejsze płyty wzbudzały już moje mniejsze zainteresowanie, ale paradoksalnie im mniej Manson pompował balon oczekiwań i grał po prostu piosenki o miłości, Ameryce, świecie, seksie itd. tym bardziej chętnie tego słuchałem jako tło, bez specjalnego zaangażowania.

Skancelowania Mansona jakoś nie śledziłem, natomaist fajnie, że zarzuty okazały się bzdurne i chłop... zaczął przeżywać drugą młodość. Nadwaga zniknęła. Wygląda jak 30 lat temu. Ma jakąś nową kobietę, z którą odstawiają chyba cosplay z Drakuli. Fajnie. Muzycznie też. Single okazały się dobre, cała płyta też fajna. Ogłoszona trasa zwróciła moją uwagę, ale nie mogłem być na Torwarze, więc ucieszyłem się na koncert w Łodzi. Lubię też Atlas Arenę, więc tym chętniej tam jechałem wiedziony... sentymentem. Nie wiem, czy do Mansona, czy do swojej dawno minionej młodości. Jednak ruszyłem cztery litery, a to u mnie nie jest oczywiste.

O supporcie mogę napisać tyle, że był. Równie dobrze mogliby puścić coś z radia i może byłoby ciekawiej. Na plus, że grali krótko, chyba 25 minut.

Manson. Był... w formie. Zaangażowany. Chcący. Wokalnie słuchać czasami było problemy, ale szczerze mówiąc nigdy nie uważałem go za znakomitego wokalistę (nawet kiedyś brzmiał chyba gorzej). Teraz, szczególnie jak na jego wiek, było naprawdę dobrze. Był na scenie energiczny, co podobno nie jest standardem. Setlista może dość krótka, ale ciekawa, nieoczywista (nie tylko single, zresztą kilku hitów brakowało, a fani "kotletów" mogą czuć spory niedosyt!). Poza tym on chyba nigdy długich sztuk nie grał (?).

Nie jestem audiofilem żeby marudzić na dobre brzmienie, natomaist to chyba sprawa muzyków, że piosenki wykonują kładąc większy nacisk na rytm niż melodię. Wszystko, nawet spokojniejsze kawałki, brzmiały jak spełnienie legendarnego życzenia z koncertów w Polsce - NA-PIER-DA-LAĆ! No i było napierdalanie. Ludzie na płycie szaleli, pogo było konkretne muszę przyznać. Po koncercie widzieliśmy z żoną kolesia z rozciętą wargą, który stracił ząb, heh. Zagadnąłem go, czy wszystko git, mówił, że chyba lepiej niż u dziewczyny, na której głowie wylądował, właśnie jej szukał. Może to brzmieć jak początek romantycznej historii, ale to nie film. Wracając do muzyki, zdziwiłem się, że Manson aż do takich fikołków ludzi skłania. Zachęcał też do śpiewania, zabawy i... włączenia latarek w telefonach dwa razy. Zaskakujące. Klimat jak na jakimś wyciskaczu łez, Atlas Arena rozświetlona telefonami... dziwne xD

Zatem - dobra forma fizyczna, wygląd jak kiedyś (wiem, że make up i pewnie więcej charakteryzacji niż Doda Elektroda, ale jednak nie wygląda na prawie 60 lat) oraz klasyczny zestaw gadżetów koncertowych. Pojawił się melonik, szczudła na Tourniquet, piórka... sztylet. Właśnie! Zdecydowanie najbardziej podobał mi się zamykający występ If I Was Your Vampire, podczas którego na scenę padał "śnieg". Z dawnych lat zabrakło tylko mównicy z piorunem. Piosenki, do której była używana jednak też nie było.

Minusy? Nie konkretnie do wczorajszego występu. Kiedyś myślałem, że artyści mają więcej spontanu. Tymczasem zapowiedzi Mansona, jak się okazało, już znałem, bo to wciąż te same gadki. Tylko nazwa miasta/kraju się zmienia.

Czyli fajny koncert, ale... ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to nie jest szoł na takie areny. Manson wypełniający Atlas Arenę szczelniej niż Judas Priest? Bez żartów! Co następne, Narodowy?! To byłyby dopiero jaja!
Polish-people, now you've gone too far...
Antichrist Superstar!

Tylko to już nie ta historia. Manson jest dziś grzeczny, "oswojony", przewidywalny. Kiedyś chciał siać chaos. Wyglądem nawiązuje do tamtych lat, ale zachowanie już bliżej realnego wieku. Tym bardziej nie rozumiem tej armii ludzi w koszulkach MM. Z tego co widziałem w zdecydowanej większości były to koszulki nowe, z bieżącej trasy.

Ogólnie - udany wypad. Łódź to fajne miejsce na koncerty.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
ODPOWIEDZ