18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Super relacja, przeczytałem z wielką przyjemnością. Mimo że dziś wieczorem przedmeczowo serdecznie pierdolę Ormian, słuchając w domu Oasis 
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Maksiu, trochę Cię poniosło
Wolę Ormian niż buraków z UK 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Wróciłem na chatę.
Koncert, na który w normalnych okolicznościach bym się nie wybrał, ale tak się złożyło że miałem zaproszenie i szkoda było je zmarnować, a głupio było je opierdalać. Zabrałem kolegę, który lubi QOTSA i chciał zobaczyć SOAD. Na szczęście trafiły się trybuny, sektor C01 z idealnym widokiem na scenę - nie dało się trafić lepszych siedzeń.
Acid Bath - było trochę pogłosu i lekka ściana dźwięku, ale ogólnie koncert na plus. Nie jest to muzyka jakiej słucham często, ale w małych dawkach jest w porządku. Jakoś po Acid zaczęła się ulewa i bardzo doceniłem moje zadaszone siedzenie. Na Queens of the Stone Age trochę się nastawiałem, bo Bartek_ i Cocker bardzo chwalą, podobnie jak kolega, z którym się wybrałem. Dźwięk nie pomógł w odbiorze koncertu, pogłosu było sporo (trochę uratowały mnie stopery), ale dostałem godzinkę fajnej muzyki i będę chciał bliżej zapoznać się z tym zespołem.
Soad... nie słuchałem ich kilkanaście lat, wczoraj odpaliłem na spotify i bardzo negatywnie się zaskoczyłem, ale liczyłem że na zywo będzie lepiej. Nie było. Większość numerów na jednym patencie, jakieś bredzenie Serja pod nosem w zwrotkach i potem napierdol pomiędzy zwrotkami. I tak kurwa cały czas. Numery, w których była jakaś melodia i pomysł można policzyć na palcach jednej dłoni, przewidywalne i wtórne to wszystko jak posty nugza. Nie licząc Aerials koncert mógłby się zacząć od Chop Suey i byłoby dobrze. Ogólnie koncert na jakiejś wyjebce, mało gadek, zero podkręcania publiki do jakiejś mocniejszej zabawy, a potencjał był, bo jak w końcu zachęcili to na Toxicity płyta zaczęła biegać i falować. Przed Sugar już wyszedłem, żeby wrócić metrem bez tłoku.
Zespół fenomen, nagrali pół sensownej płyty, nie są aktywni, a ich popularność tylko rośnie. Dwa stadiony sprzedaje taki muzyczny badziew. Coś strasznego.
Koncert, na który w normalnych okolicznościach bym się nie wybrał, ale tak się złożyło że miałem zaproszenie i szkoda było je zmarnować, a głupio było je opierdalać. Zabrałem kolegę, który lubi QOTSA i chciał zobaczyć SOAD. Na szczęście trafiły się trybuny, sektor C01 z idealnym widokiem na scenę - nie dało się trafić lepszych siedzeń.
Acid Bath - było trochę pogłosu i lekka ściana dźwięku, ale ogólnie koncert na plus. Nie jest to muzyka jakiej słucham często, ale w małych dawkach jest w porządku. Jakoś po Acid zaczęła się ulewa i bardzo doceniłem moje zadaszone siedzenie. Na Queens of the Stone Age trochę się nastawiałem, bo Bartek_ i Cocker bardzo chwalą, podobnie jak kolega, z którym się wybrałem. Dźwięk nie pomógł w odbiorze koncertu, pogłosu było sporo (trochę uratowały mnie stopery), ale dostałem godzinkę fajnej muzyki i będę chciał bliżej zapoznać się z tym zespołem.
Soad... nie słuchałem ich kilkanaście lat, wczoraj odpaliłem na spotify i bardzo negatywnie się zaskoczyłem, ale liczyłem że na zywo będzie lepiej. Nie było. Większość numerów na jednym patencie, jakieś bredzenie Serja pod nosem w zwrotkach i potem napierdol pomiędzy zwrotkami. I tak kurwa cały czas. Numery, w których była jakaś melodia i pomysł można policzyć na palcach jednej dłoni, przewidywalne i wtórne to wszystko jak posty nugza. Nie licząc Aerials koncert mógłby się zacząć od Chop Suey i byłoby dobrze. Ogólnie koncert na jakiejś wyjebce, mało gadek, zero podkręcania publiki do jakiejś mocniejszej zabawy, a potencjał był, bo jak w końcu zachęcili to na Toxicity płyta zaczęła biegać i falować. Przed Sugar już wyszedłem, żeby wrócić metrem bez tłoku.
Zespół fenomen, nagrali pół sensownej płyty, nie są aktywni, a ich popularność tylko rośnie. Dwa stadiony sprzedaje taki muzyczny badziew. Coś strasznego.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Dzosef Mistrz 
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Znam ze 4 utwory, wolałbym się wybrać na Mandaryne niz na to, bo przynajmniej sie gibie na scenie. A że blaszka, to jakoś mnie aż to tak by nie raziło w tym przypadku xd
Zajzajer on the Road 2026:
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Serio, mam dość podobny odbiór tego zespołu jak dzosef. Lubię prostą muzę, ale nie daję sobie z nimi rady. ATWA - chyba naprawdę jedyny ich numer, który bardzo lubię. Tak, nie znam ich wiele 
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Max, poczytałem wybrane segmenty relki - czuć, że to ważny zespół dla Ciebie, dobry przekaz 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Przeczytasz kiedykolwiek cokolwiek dłuższego w całości?
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Czasami czytam dłuższe wpisy, ale z telefonu to naprawdę męczące
Relki dzosefa, Maxa, plus Schizoid w Filmowym - absolutny overkill dla mnie, nie do przemielenia
Relki dzosefa, Maxa, plus Schizoid w Filmowym - absolutny overkill dla mnie, nie do przemielenia
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
No Max tutaj mocno rozbił koncert na czynniki pierwsze
Przeczytałem obie jedną po drogiej i fajnie mieć porównanie innych punktów widzenia na ten sam koncert 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 18-19/07/2026 - System Of A Down - Warszawa
Byłem w niedziele i jestem bardzo zadowolony
Koncercik siadl, nie wiem na ile z pwoodu nostalgii a na ile z powodu tego co dał zespol ale siadł bardzo
Patrzac na ten basen pod otwartym dachem to pierwszy raz byłem też zadowolony że NIE udało mi sie kupić biletu na plytę !
Idac na tylnia trybunę (G31) spodziewalem się totalnej sieczki, i fakt czasem poglos wdawal sie za bardzo, zwlaszcza ze strony wokalu Serja. Jak zaczynała się gadka Serja albo Darona to ogolnie malo rozumiałem (znaczy Darona to tak czy inaczej nie do konca rozumialem o co mu chodzi) ale nie bylo zle. Jak na stadion, ten konkretny stadion (podkreslam) calkiem nieźle. Na pewno lepiej niż na trybunie na Kornie w Spodku (tutaj zostala mi jedna z wyzszych- bylo fatalnie)
Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczylo- bardzi rzadko jestem na krzeselkach. W sumie z takich duzych kincertów to chyba 4ty raz, ale ten 4ty czy tam 5ty to pierwszy raz gdy spotkalem się s tak zywiolowa reakcja publiki na krzeselkach i to dosć dalekich. Śpiewali machali, bujali się (i to mimo ze niektorzy spogladalj na mecz xd )
No tak zespol gra bardzo rzadko wiec pewnie to jedna z oczywistych przyczyn
Koncercik siadl, nie wiem na ile z pwoodu nostalgii a na ile z powodu tego co dał zespol ale siadł bardzo
Patrzac na ten basen pod otwartym dachem to pierwszy raz byłem też zadowolony że NIE udało mi sie kupić biletu na plytę !
Idac na tylnia trybunę (G31) spodziewalem się totalnej sieczki, i fakt czasem poglos wdawal sie za bardzo, zwlaszcza ze strony wokalu Serja. Jak zaczynała się gadka Serja albo Darona to ogolnie malo rozumiałem (znaczy Darona to tak czy inaczej nie do konca rozumialem o co mu chodzi) ale nie bylo zle. Jak na stadion, ten konkretny stadion (podkreslam) calkiem nieźle. Na pewno lepiej niż na trybunie na Kornie w Spodku (tutaj zostala mi jedna z wyzszych- bylo fatalnie)
Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczylo- bardzi rzadko jestem na krzeselkach. W sumie z takich duzych kincertów to chyba 4ty raz, ale ten 4ty czy tam 5ty to pierwszy raz gdy spotkalem się s tak zywiolowa reakcja publiki na krzeselkach i to dosć dalekich. Śpiewali machali, bujali się (i to mimo ze niektorzy spogladalj na mecz xd )
No tak zespol gra bardzo rzadko wiec pewnie to jedna z oczywistych przyczyn


