Wacken Open Air
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Wacken Open Air
Fajnie że podeszło Ci Thundermother, bawiłem się zajebiście na barierce w Wawie w zeszłym roku. Ich Dirty & Divine jest u mnie w top 2 płyt 2025, banger na bangerze 
Ostatnio zmieniony czw lip 30, 2026 12:28 pm przez johnny_o, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wacken Open Air
Uli Jon Roth - 50 rocznica płyty "Virgin Killer" Scorpionsów. Byli goście (m.in. Petrozza, Grapow) i całkiem fajny koncert.
Malemsteen - trochę męczenie buły
ale jak wchodziły elementy klasyczne, to bardzo fajnie. Jednak szybko ewakuowałem się na:
Wytch Hazel - Ależ to było dobre. Totalnie zostałem zaskoczony i pozytywnie nastawiony
Na koniec wpadła pałeczka 
Europe - świetny występ! Pełna energia i świetna zabawa.
Savatage - łooo Panie, kto Panu to tak spier... a nie, czekaj
ABSOLUTNIE cudowny koncert. Ja tam jakimś super-hiper fanem nie jestem, ale wczoraj się rozpłynął. Fantastyczne granie, super forma i ogólny sztos. Na "Believe" wzrusz totalny. Pięknie rozegrane z Jonem.
Def Leppard na deser sprawił mnóstwo przyjemności. Energia, moc i zasko z "Personal Jesus" od Depeche Mode.
Malemsteen - trochę męczenie buły
Wytch Hazel - Ależ to było dobre. Totalnie zostałem zaskoczony i pozytywnie nastawiony
Europe - świetny występ! Pełna energia i świetna zabawa.
Savatage - łooo Panie, kto Panu to tak spier... a nie, czekaj
Def Leppard na deser sprawił mnóstwo przyjemności. Energia, moc i zasko z "Personal Jesus" od Depeche Mode.
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Saxon nigdy nie zawodzi
Szkoda tylko, że z tego co widzę, to panowie polecieli ultra kotlet set.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Wacken Open Air
Jeszcze dziś sobie słuchałem do pracy tego koncertu, no nie mam pytań.
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Wacken Open Air
A i za godzinę można obejrzeć pogrzeb Running Wild, każdy będzie mógł się przekonać, że nie ma co płakać, że nie zagrali na Mysticu czy gdzie indziej w Polsce
Forum internetowe to poważna sprawa.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12414
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Wacken Open Air
Saxon nie liczac trasy Wheels gra totalnie kotlet set od kiedy chodze czesto na koncerty xd .
Re: Wacken Open Air
Ale zdarza im się wyciągnąć coś ciekawszego. Ty nie byłeś na ich gigu na Rock for People, a poleciało tam Dogs of War i Sacrifice. To nie są rarytasy, ale urozmaicają set. A Wacken poza otwieraczem z ostatniej to dosłownie był kotlet na kotlecie. Nie powiem, te ich kotlety są smaczne, ale tutaj poszli po linii najmniejszego oporu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Wacken Open Air
Sporo nazw na Wacken 2027 ogłoszonych i mam wrażenie że coraz więcej zespołów to jakieś nowomodne gówno pod młodego słuchacza. No ale kilka ciekawych nazw jest.
Helloween
Belphegor
Edguy
Overkill
Abbath
Hammerfall
Napalm Death
Kanonenfieber
Helloween
Belphegor
Edguy
Overkill
Abbath
Hammerfall
Napalm Death
Kanonenfieber
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Wacken Open Air
Paradise Lost - niezmiennie: nie byłem na ich słabym koncercie. 10 raz i 10 raz bdb sztuka.
BLS - no nuda, widziałem końcówkę tylko.
Saxon - (po raz 14) bardzo piękna kotleciarnia
ja w ich przypadku biorę wszystko, co dają. Każdy numer sprawia mi frajdę. Bdb koncert.
In Flames - ten zespół od dawna nie jest moją bajka. Posłuchałem z pod 2 sceny i tyle. "Only...", "Colony" I "Artifacts...", a reszta do wora
Judas Priest sztos, bez dwóch zdań. Jedynie "The Ripper" w wolnej wersji lekko mnie "zdenerwował"
Przyzwyczajony jestem do szybkiego odegrania, ale to pierdoła. Piękny 12 koncert. Z bliska było widać, że Rob mocno "zmęczony".
Running Wild - pozytywne zaskoczenie. Zespół na scenie, w secie niespodzianki i rarytasy dla mnie. Super! Najlepszy RW z tych wszystkich wackeńskich.
W busie powrotnym na pole prasowe milutkie spotkanie z Wytch Hazel. Chłopaki rozbawione fest, chwilkę pogadaliśmy, wspolna fota itp.
A przedwczoraj była konferencja Fearless V - nowy zespół byłych muzyków Primal Fear (Alex Beyrodt i Tom Nauman). Puścili 1 numer (fajny), pogadałem z Tomem o występie w Goleniowie i robionym wtedy wywiadzie (pamietał) i później fotki wpadly.
BLS - no nuda, widziałem końcówkę tylko.
Saxon - (po raz 14) bardzo piękna kotleciarnia
In Flames - ten zespół od dawna nie jest moją bajka. Posłuchałem z pod 2 sceny i tyle. "Only...", "Colony" I "Artifacts...", a reszta do wora
Judas Priest sztos, bez dwóch zdań. Jedynie "The Ripper" w wolnej wersji lekko mnie "zdenerwował"
Running Wild - pozytywne zaskoczenie. Zespół na scenie, w secie niespodzianki i rarytasy dla mnie. Super! Najlepszy RW z tych wszystkich wackeńskich.
W busie powrotnym na pole prasowe milutkie spotkanie z Wytch Hazel. Chłopaki rozbawione fest, chwilkę pogadaliśmy, wspolna fota itp.
A przedwczoraj była konferencja Fearless V - nowy zespół byłych muzyków Primal Fear (Alex Beyrodt i Tom Nauman). Puścili 1 numer (fajny), pogadałem z Tomem o występie w Goleniowie i robionym wtedy wywiadzie (pamietał) i później fotki wpadly.
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12414
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Wacken Open Air
Dogs of War to sie zgodze, ale Sacrifice mega kotlet. 14. najczesciej grany numer SaxąSchizoid pisze: ↑pt lip 31, 2026 11:24 pm Ale zdarza im się wyciągnąć coś ciekawszego. Ty nie byłeś na ich gigu na Rock for People, a poleciało tam Dogs of War i Sacrifice. To nie są rarytasy, ale urozmaicają set. A Wacken poza otwieraczem z ostatniej to dosłownie był kotlet na kotlecie. Nie powiem, te ich kotlety są smaczne, ale tutaj poszli po linii najmniejszego oporu.
Re: Wacken Open Air
Nevermore - przekoncert! Pan Turek klasa! Ależ chłop się wpasował. Mega się cieszę, że zespół wrócił do świata żywych 
www.MetalSide.pl
Re: Wacken Open Air
Five Finger Death Punch i Electric Callboy głównymi headlinerami Wacken 2027.
Powiedzieć że świat mi odjeżdża to nic nie powiedzieć.
Powiedzieć że świat mi odjeżdża to nic nie powiedzieć.
www.last.fm/user/darkfuneral18
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Wacken Open Air
Nie tylko Tobie... Nawet skromnemu fanowi Sabaton, Powerwolf i Alestorm 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12414
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Wacken Open Air
Do gazu. Electric callboy to należy rozstrzelac
Re: Wacken Open Air
Obejrzałem fragmenty Nevermore. Wow, co wykon, i co za czas dla fana zespołu. Wszyscy wymiatają, a wokalista jest przerażająco dobry.
Re: Wacken Open Air
Crimson Glory - pierwszy raz w życiu i bardzo fajne granko. Nie powaliło specjalnie, ale nie było nudy.
Nevermore - wielbię ten zespół niesłychanie od płyty "PoE". Wieść o nowym wokaliście zelektryzowała mnie mocno. Przed koncertem zastanawiałem się jak to siądzie. Siadło od razu. Pan Turek - klasa! Świetnie śpiewa, plus bardzo fajny kontakt z publiką. Koncert na wielki plus.
Municipal Waste - mocne i surowe napierdalanko. Byle głośno, byle szybko. Spoko, ale trochę to wtórne.
Arch Enemy - ponoć z nową wokalistka, ale nie wiem
A serio wokalnie prawie 1:1 z lekką odchyłką na agresję w growlach. Momentami to trochę było przesadzone, ale to detal. Muzycznie jak to AE - nic do zarzucenia.
Tryptikon - 4 własne numery, 7 "coverów" (5 CF). Niespecjalnie mo ten koncert siadł. Ta muza znacznie lepiej sprawdza się w klubie.
Sabaton - zaliczyłem kilka utworów, znałem 1. Sporo pierdzielenia głupot pomiędzy kawałkami, jakieś żarciki pomiędzy muzykami gadane do mikrofonów. Normalnie cyrk obwoźny bardziej niż koncert
Ogłoszenia na 2027 póki co denne (to nie są główni hedzi). Fajne powroty: Edguy (ci mają zagrać w sumie 5 koncertów pożeganalych - jeden to Fulda, drugi z nich na WOA), Children of Bodom, Norther + Hello z gośćmi (cokolwiek to znaczy).
Nevermore - wielbię ten zespół niesłychanie od płyty "PoE". Wieść o nowym wokaliście zelektryzowała mnie mocno. Przed koncertem zastanawiałem się jak to siądzie. Siadło od razu. Pan Turek - klasa! Świetnie śpiewa, plus bardzo fajny kontakt z publiką. Koncert na wielki plus.
Municipal Waste - mocne i surowe napierdalanko. Byle głośno, byle szybko. Spoko, ale trochę to wtórne.
Arch Enemy - ponoć z nową wokalistka, ale nie wiem
Tryptikon - 4 własne numery, 7 "coverów" (5 CF). Niespecjalnie mo ten koncert siadł. Ta muza znacznie lepiej sprawdza się w klubie.
Sabaton - zaliczyłem kilka utworów, znałem 1. Sporo pierdzielenia głupot pomiędzy kawałkami, jakieś żarciki pomiędzy muzykami gadane do mikrofonów. Normalnie cyrk obwoźny bardziej niż koncert
Ogłoszenia na 2027 póki co denne (to nie są główni hedzi). Fajne powroty: Edguy (ci mają zagrać w sumie 5 koncertów pożeganalych - jeden to Fulda, drugi z nich na WOA), Children of Bodom, Norther + Hello z gośćmi (cokolwiek to znaczy).
www.MetalSide.pl
