Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Zgodzę się z Vladem, że jeśli ktoś chce to jest w stanie uzbierać wszystkie studyjne płyty. Ludzie!!! Jeśli miesięcznie poświęcilibyście to 29,99zł, to nie sądze byście zbiednieli. Ja Ironów słucham od 5 lat. Nigdy nie zdarzyło mi sie choćby zahaczyć o pirackie nagranie. Wtedy kupowałem kasety. Miałem swojego walkmana i sie cieszyłem. Od około 2 lat zbieram płyty. Mam wszystkie koncertówki i wszystkie studyjne płytki oprócz No Prayer For The Dying (z tej płyty znam tylko Holy Smoke i BYDTS- bo znajdują się na Edward The Great). Dotknęło mnie tylko ironizowanie i nabijanie się Vlada z tego, że ktoś czuje się fanem tego wspaniałego zespołu. Tak. Czuje się fanem Iron Maiden (Jutro jade po No Prayer..., żeby z 98% fana stać się 100%
) i nie mam zamiaru tego ukrywać. Nikt nie gra takiej muzyki, tak działającej na wyobraźnię, tak różnorodnej i zarazem cały czas wiernej jednemu stylowi. Nie jestem też satanistą, co często duchowni łączą z muzyką metalową. Pozdrawiam.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Nie mam żadnej ich płyty i dobrze mi z tym. Nie mam narazie potrzeby kupienia
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Hm... myślę, że to jest z lekka niefair - tym bardziej, że mówisz, że dobrzy Ci z tym. Dobrze z...Sokowaty pisze:Nie mam żadnej ich płyty i dobrze mi z tym. Nie mam narazie potrzeby kupienia
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
A fanem jesteś ?Sokowaty pisze:Nie mam żadnej ich płyty i dobrze mi z tym. Nie mam narazie potrzeby kupienia
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Ryzykant z Ciebie ;> (no, ale bez ryzyka, nie ma życia). Hm... nawet, gdyby nie był, a zarejestrował się na forum polskiego fan klubu Iron Maiden to powinno wymusić posiadanie co najmniej jednej płytki owego zespołu, a nawet jeśli nie posiada żadnej to nie powinno mieć miejsce chwalenie się tym, że jest mu z tym dobrze... nie ma czym się chwalić :/Vlad Tepes pisze:Dam sobie paznokcie skrócić że jest.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Gdzie to ja poiałem nożyczki do paznokci... A co mi tam
* Ascot wyjmuje sekator
Dawaj paznokcie Vlad
* Ascot wyjmuje sekator
Dawaj paznokcie Vlad
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
obawiam się, że sami sobie tego nie wytłumaczymy.
Ale też jestem pewna że jest fanem, w końcu zapisał się na forum polskie oficjalne, czy to już nic nie znaczy?

Ale też jestem pewna że jest fanem, w końcu zapisał się na forum polskie oficjalne, czy to już nic nie znaczy?
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
ja kupuje na bieżąco to co wychodzi, ale staram się kompletować też wstecz, jednak to cięzka sprawa jest
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Nooooo MiKi ja się Tobie nei dziwieMiKi pisze:ja kupuje na bieżąco to co wychodzi, ale staram się kompletować też wstecz, jednak to cięzka sprawa jest
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Hm... w moim przypadku jest na odwrót. Zbieram dyskografię od początku. Na razie jestem już na Fear Of The Dark, czyli bliżej końca niż początkowi ;] - później koncertówki, później... cała reszta ;]MiKi pisze:ja kupuje na bieżąco to co wychodzi, ale staram się kompletować też wstecz, jednak to cięzka sprawa jest
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Ja znowuż nie zwracam uwagi na kolejność wydania. Najbardziej interesują mnie ceny - trafię na ciekawą promocję w MM to od razu kupuję. Co innego nowości, te na których mi najbardziej zależy, tu cena nie gra roli. 
KMFDM
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
plus jeszcze wydaję pieniądze na komórki, które mi ciągle kradną - nie jest łatwoEvE pisze:Nooooo MiKi ja się Tobie nei dziwieMiKi pisze:ja kupuje na bieżąco to co wychodzi, ale staram się kompletować też wstecz, jednak to cięzka sprawa jest. Ale podziwiam, bo Ty chyba jeździsz z jednego koncertu na drugi
. Więc na coś ta kasa idzie :]. A jak jeszcze sięstarasz "zbierać " przeszłość, to respekt
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Zagłosowałem na "tak" i miałem nic nie pisać, ale czytając posty doszedłem do wniosku, że jestem do tego zmuszony
.
Rada dla osób nieposiadających oryginałów:
Jeżeli stać Was na komputer i internet to na pewno stać Was na oryginały (bez koncertówek). Zawsze znajdzie się coś zbędnego, co można sprzedać np. na allegro. Są też uroczystości typu urodziny, imieniny, Boże Narodzenie itp. itd. Czy nie lepiej wtedy dostać oryginał zamiast czegoś innego? Trzeba w życiu zrezygnować z czegoś żeby kupić sobie coś innego (przynajmniej tak to jest w Polsce).
Drugą rzeczą, strasznie niesprawiedliwą jest to, że na allegro wiele osób kupuje nie tylko oryginały w postaci CD, ale też albumy na vinylach (również wszystko co jest związane z IM). Ja naprawdę nie widzę sensu posiadania 5 tych samych albumów na cd, vinylu i kasecie audio. Nie lepiej zostawić sobie najlepszą wersję, a resztę wymienić na inną ciekawą rzecz? I gdzie tu sprawiedliwość na tym świecie? Jedni nie mogą pozwolić sobie na kupno albumów (o singlach nie wspomnę), a drudzy "marnują" kasę na kupowaniu duplikatów tylko po to, żeby mieć inny kod kreskowy. Często też widziałem, że ludzie przepłacają za niektóre rzeczy przynajmniej kilkanaście złotych (może dlatego, że chcą zarobić pozytyw?).
Rada dla osób nieposiadających oryginałów:
Jeżeli stać Was na komputer i internet to na pewno stać Was na oryginały (bez koncertówek). Zawsze znajdzie się coś zbędnego, co można sprzedać np. na allegro. Są też uroczystości typu urodziny, imieniny, Boże Narodzenie itp. itd. Czy nie lepiej wtedy dostać oryginał zamiast czegoś innego? Trzeba w życiu zrezygnować z czegoś żeby kupić sobie coś innego (przynajmniej tak to jest w Polsce).
Drugą rzeczą, strasznie niesprawiedliwą jest to, że na allegro wiele osób kupuje nie tylko oryginały w postaci CD, ale też albumy na vinylach (również wszystko co jest związane z IM). Ja naprawdę nie widzę sensu posiadania 5 tych samych albumów na cd, vinylu i kasecie audio. Nie lepiej zostawić sobie najlepszą wersję, a resztę wymienić na inną ciekawą rzecz? I gdzie tu sprawiedliwość na tym świecie? Jedni nie mogą pozwolić sobie na kupno albumów (o singlach nie wspomnę), a drudzy "marnują" kasę na kupowaniu duplikatów tylko po to, żeby mieć inny kod kreskowy. Często też widziałem, że ludzie przepłacają za niektóre rzeczy przynajmniej kilkanaście złotych (może dlatego, że chcą zarobić pozytyw?).
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Też się nie masz czym przejmować tylko tym że inni mają za duż kasy
A mnie denerwuje że na koncertach muzycy rozwalają swoje gitary! Gdzie tu sprawiedliwosć? Mogliby mnie oddać!
A mnie denerwuje że na koncertach muzycy rozwalają swoje gitary! Gdzie tu sprawiedliwosć? Mogliby mnie oddać!
-
Rotak O'Worp
- -#Prowler

- Posty: 1
- Rejestracja: pn lip 25, 2005 11:08 am
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Mnie to tak wkurza, że kupiłem sobie już trzecią gitarę. Specjalnie po to, żeby tym gnojom artystom pokazać, że ja też mogę sobie coś rozwalić. A co?!!herki pisze:Też się nie masz czym przejmować tylko tym że inni mają za duż kasy![]()
A mnie denerwuje że na koncertach muzycy rozwalają swoje gitary! Gdzie tu sprawiedliwosć? Mogliby mnie oddać!
Będzie pierwszy poważny koncert to rozwalę ją tak, że wióry polecą. Zawsze te dwie w zapasie zostaną.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Jeśli chodzi o IM to posiadam tylko CD "Rock in Rio" i DVD z tego koncertu. Resztę mam w mp3. Jakoś nieczuję wewnętrznej potrzeby zakupu reszty płyt IM....
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
Ja mam dwie płyty Iron Maiden oryginalne (Seventh Son i Fear) i dwie kasety oryginalne (Brave i Dance) ,zamierzam jeszcze kupić pare płyt oryginalnych ,ale napewno nie teraz bo nie stać mnie na to , Vlad pomyśl co jest gorsze okradanie zespołu ,który ma miliony ,czy np.okradanie własnej matki ,która ciuła każdy grosz , ja jeszcze nie zarabiam ,więc nie moge sobie pozwalać na takie cymesy ,a te rzeczy które kupiłem oryginalnie i tak mnie wiele kosztowały ,mam jeszcze z 10 oryginalnych kaset i 2 oryginalne płyty , zresztą w moim domu jest bardzo dużo oryginalnych płyt (kupionych za b.duże wyrzeczenia, ale nie należacych do mnie)
Zresztą czy jestem fanem Iron Maiden ,jeszcze 2 miechy temu bym powiedział że napewno ,ale teraz sam nie wiem ,myśle że trzeba słuchać wielu zespołów by móc nazwać sie fanem Rock'n Rolla co jest lepsze niż słuchanie jednego zespołu .
Zresztą czy jestem fanem Iron Maiden ,jeszcze 2 miechy temu bym powiedział że napewno ,ale teraz sam nie wiem ,myśle że trzeba słuchać wielu zespołów by móc nazwać sie fanem Rock'n Rolla co jest lepsze niż słuchanie jednego zespołu .
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
masz wakacje - zapylaj do roboty a nie narzekaj wiecznie jak to Ci ciężko i źle. nie ma to jak marudzić w kółko i nic nie robić żeby było lepiej. jak się chce to można.
Ostatnio zmieniony wt lip 26, 2005 11:03 am przez she-wolf, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
przez ciebie znowu mam jakąś debilną range, nie chce mieć tej rangi ,tu są gorsi ode mnie a mają normalne rangi , chce mieć range 7th Son




