Muzyka lat 90
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Muzyka lat 90
Co sądzicie o muzyce lat 90 ,wg. mnie jest to upadek szeroko pojętego rocka ,te lata nie mają żadnego klimatu ,żadnych legend ,o latach 60 ,70 czy 80 powstają filmy ,ciekawe kto będzie wspominał lata 90, pojawiło się wszystko to co sprawiło ze muzyka stała się w 100 % biznesem , śpiewające dzieci , boys girls -bandy i wszechobecne przeróbki ,które stały sie symbolem tych lat . A jeśli chodzi o rock i muzyke około-rockową to młodzież porzuciła stare dobre naturalnie powstałe nurty takie jak Hard-Rock ,Heavy-Metal czy Blues-Rock czy Rock Progresywny,a zaczeła słuchać sztucznie powstałych nurtów rocka takich jak gothic (który co mało kto z tych mrocznych nastolatków wie powstał z muzyki elektronicznej) ,new-metal (chaotyczne połączenie metalu i rapu) czy grunge (nieudana próba odnowienia mody na prostye rockowe brzmienia, przy tym bardzo słaba muzyka )
Najlepsze co w latach 90 to nowe płyty zespołów które zaczynało kariery w latach 70 i 80 ,co świadczy o kryzysie w rocku.
Pytanie w ankiecie ,czy lata 90 to najgorsza epoka w muzyce rockowej.
Moja odpowiedź brzmi zdecydowanie tak.
Najlepsze co w latach 90 to nowe płyty zespołów które zaczynało kariery w latach 70 i 80 ,co świadczy o kryzysie w rocku.
Pytanie w ankiecie ,czy lata 90 to najgorsza epoka w muzyce rockowej.
Moja odpowiedź brzmi zdecydowanie tak.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Muzyka lat 90
Lata '90 były beznadzieją metalu. Ale dla rocka szeroko pjętego to ciąg dalszy Złotego Wieku. zacznijmy od grungu. Powstało setki świetnych kapel, o których z pewnością będzie się kręcić filmy. Nigdy bym nie powiedział, że lata 90 to najgorszy okres w historii rocka.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Muzyka lat 90
Zdecydowanie tak. W latach 90 nie powstał żaden zespół, który byłby legendą na miarę Black Sabbath czy Led Zeppelin.
Re: Muzyka lat 90
a uwasz że Black Sabbath czy Led to legendy od "narodzin" ?? wydaje mi sie ze nieco czasu musiało minac zanim mądrzy ludzie nadali im taki a nie inny statusGreen Man pisze:Zdecydowanie tak. W latach 90 nie powstał żaden zespół, który byłby legendą na miarę Black Sabbath czy Led Zeppelin.
Re: Muzyka lat 90
No...prawda ci to, zgadzam się z obojgiem ludu powyżej. Nie powstało specjalnie dużo grupek, które by coś konkretnego dla muzyki około metalowej zrobiły, a i te już istniejące, albo się posypały, albo poszły w złym kierunku, albo nie zrobiły kompletnie nic.
Ale przynajmniej powstał X Factor

Ale przynajmniej powstał X Factor
Re: Muzyka lat 90
Lata 90 były tak samo obfitowały w wielkie wydarzenia muzyczne jak poprzednie dekady. Nirvana została praktycznie wyniesiona na ołtarze, wraz nią zespoły grające Grunge wyrosły jak grzyby po deszczu 9Do dzis przetrwał właściwe tylko Pearl Jam, który w dodatku zmienił nieco typ granej muzyki ale to osobna historia). Powstał genialny Radiohead który w tej chwili jest już grupą kultową. Pojawił sie Nu-Metal, przez jednych znienawidzony, przez innych kochany. Muzyka nie stała sie gorsza, stała sie po prostu inna.
Ja cenię lata 90 przede wszystkim za wydanie na świat dwóch zespołów:
Pearl Jam i Radiohead.
Ja cenię lata 90 przede wszystkim za wydanie na świat dwóch zespołów:
Pearl Jam i Radiohead.
Re: Muzyka lat 90
Eeeeee tam
O grunge'u już było to nie mówię.
Nu-metal, ani Brit-rock to dla mnie nie osiągnięcia, ale innowacyjności nie da się im odmówić.
Powstało kilka kapel które sporo brzmieniowo namieszało, łącząc różne konwencje. At the Drive in, czy wyrosłe z niego genialne Mars Volta. Powstał bardzo lubiany przeze mnie Ulver.
W metalu też się troszki działo. Solowe Dickinsony jak "Chemical..." czy "Accident..." to dla mnie czołówka w historii. Poza tym niesamowity rozwój ekstremalnych form metalu. Wiem, że raczej jestem w mniejszości ale black i death to dla mnie rewelacja. Swoje najlepsze płyty w latach 90. nagrywały: Death, Deicide, Cannibal Corpse, Vader. W Norwegii powstały (moim zdaniem) dzieła Mayhem ("De misteriis..."), Burzum ("Hvis...")czy troszkę później Covenant ("Nexus polaris") i Dimmu Borgir ("Stormblast"). Konwencja tego grania zaczęła się tworzyć już w latach 80, ale to następna dekada przyniosła boom na takie granie. Bathory, który tworzył już 10 lat wskoczył na wyżyny przez viking-metalowe "Hammerheart" czy "Twilight of the gods". Wszystkie w/w to nie objawienia, ale na pewno świetne płyty.
Poza tym. Rzecz najważniejsza, uwielbiam lata 90. bo przyniosły DEFINITYWNY kres erze glam rocka.
Może nie narodziły się w ostatniej dekadzie żadne gwiazdy typu Pink Floyd, Zeppelin, Sabbath czy Maiden, ale nie ma co mówić o klęsce i tragedii. Było nieźle, to akurat pamiętam
O grunge'u już było to nie mówię.
Nu-metal, ani Brit-rock to dla mnie nie osiągnięcia, ale innowacyjności nie da się im odmówić.
Powstało kilka kapel które sporo brzmieniowo namieszało, łącząc różne konwencje. At the Drive in, czy wyrosłe z niego genialne Mars Volta. Powstał bardzo lubiany przeze mnie Ulver.
W metalu też się troszki działo. Solowe Dickinsony jak "Chemical..." czy "Accident..." to dla mnie czołówka w historii. Poza tym niesamowity rozwój ekstremalnych form metalu. Wiem, że raczej jestem w mniejszości ale black i death to dla mnie rewelacja. Swoje najlepsze płyty w latach 90. nagrywały: Death, Deicide, Cannibal Corpse, Vader. W Norwegii powstały (moim zdaniem) dzieła Mayhem ("De misteriis..."), Burzum ("Hvis...")czy troszkę później Covenant ("Nexus polaris") i Dimmu Borgir ("Stormblast"). Konwencja tego grania zaczęła się tworzyć już w latach 80, ale to następna dekada przyniosła boom na takie granie. Bathory, który tworzył już 10 lat wskoczył na wyżyny przez viking-metalowe "Hammerheart" czy "Twilight of the gods". Wszystkie w/w to nie objawienia, ale na pewno świetne płyty.
Poza tym. Rzecz najważniejsza, uwielbiam lata 90. bo przyniosły DEFINITYWNY kres erze glam rocka.
Może nie narodziły się w ostatniej dekadzie żadne gwiazdy typu Pink Floyd, Zeppelin, Sabbath czy Maiden, ale nie ma co mówić o klęsce i tragedii. Było nieźle, to akurat pamiętam
reaktywacja
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: Muzyka lat 90
W latach '90 powstał genialny Opeth
Re: Muzyka lat 90
...i Bloodbath
a zreszta, w kazdym czasie znajdzie sie cos ciekawego, a lata 90 na pewno slabe nie byly
a zreszta, w kazdym czasie znajdzie sie cos ciekawego, a lata 90 na pewno slabe nie byly
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Muzyka lat 90
jesli ktos patrzy na muzyke przez pryzmat historii to moze sadzic ze kazda nastepna dekada to upadek jakiegos nurtu. Naszczescie tak nie jest, cenie lata 90 wplyw mediow na rozpowszechnianie muzyki, to dzieki tak rozleglej dzialanosci MTV wiemy kim sa B&B, Daria etc. Za muzyka poszla kasa, teraz trzeba sie troche bardziej wysylic by znalec cos dobrego, ale to tylko dodaje smaczku. Siedzac teraz przed Tv i ogladajac stacje muzyczne, nie denerwuje mnie co 20 minut ten sam wideoklip, mamy rok 2005 powoli zmierzamy do jakiejs duzej ewolucji muzycznej, moze w strone elektroniki moze w strone minimala? kto wie, byle z sercem
- Slav The Great
- -#Prisoner

- Posty: 126
- Rejestracja: sob lut 12, 2005 8:03 pm
- Skąd: Katowice
Re: Muzyka lat 90
Lata '90 to nic innego jak skupienie się na szukaniu nowych kierunków w muzyce.Muzyka w tym okresie najszybciej się rozwijała co zaowocowało np.nu metalem.O upadku rocka w tym okresie nie ma mowy.OPETH i wszystko jasne

Re: Muzyka lat 90
W kazdym razie nie ma już takich zespołów ,które mogły by sprawić że świat by zwariował na punkcie rocka ,takich jak Deep Purple ,Black Sabbath czy Queen ,które królowałyby na listach przebojów ,które gromadziłyby od oddaną im publicznosc , które sprawiłyby ze młodzi ludzie chwytaliby masowo za gitare i to by sie stało niezależnie od promocji czy reklamy ,w latach 70 i 80 ludzie poprostu chcieli tej muzyki , nikt im tego nie musiał wciskać . Dla mnie kultowośc kapeli jest ważna ,magia która wywodzi sie z tej muzyki ,ogólnie mówiąc gdzieś tak od 1990 r. zmieniło sie pokolenie w fanach rocka i muzykach rockowych , i te pokolenie aż do dzisiejszego nie potrafiło stworzyć tej atmosfery co była kiedyś ani jako muzycy ani jaki fani .
Ps. a Opeth nie lubie
Ps. a Opeth nie lubie
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Muzyka lat 90
Oczywiście t zespoły to pewien symbol lat 90, ale nie wyobrażam sobie mówienia o muzyce lat '90 bez wspomnienia o:Pink pisze:Ja cenię lata 90 przede wszystkim za wydanie na świat dwóch zespołów:
Pearl Jam i Radiohead.
Porcupine Tree
Faith No More
Soundgarden
RATM
RHCP (choć zaczęli w latach 80, to ich muzykę jak najbardziej można przypisać do 90)
no i cały ruch pattonowski.
te zespoły, które powyżej wymieniłem będą miały status kultu i legendy (jeśli co poniektóre już nie mają)
powstałą też cała masa mniej znanych kapel, niemniej świetnych niż klasycy i legendy.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Muzyka lat 90
Wszyscy (oprócz 3 osób i mnie) zaznaczacie ,że lata 90 nie są najgorszą dekadą ,więc która jest wg. was gorsza, lata 60 ,70 czy 80? Dla mnie lata 90 nie mogą sie równać z żadną z tamtych wspaniałych epok .
Re: Muzyka lat 90
W porównaniu do lat 60, 70 cz 80 to według mnie lata 90. są najgorsze. To era hip hopu, gdzie ludzie chodzący w trampkach czy glanach i słuchający rocka są często brani za dziwaków i brudów. Pojęcie o muzyce mam blade, więc nie będę wymieniac nazw żadnych zespołów powstałych w w/w latach.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Muzyka lat 90
A na cholerę hierarchizować? Tamte epoki były inne. Każda epoka jest inna i już.
Lata 80 przykładowo w dużej mierze opierały się na kiczu (np. heavy metal). W latach 90 mamy za to otwarcie rocka na inne gatunki. Próby połączenia go z hip hopem (od RHCP, RATM i FNM aż po zespołu nu-metalowe), czasem z jazzem (np. Mr Bungle) i wieloma wieloma innymi.
Lata 80 przykładowo w dużej mierze opierały się na kiczu (np. heavy metal). W latach 90 mamy za to otwarcie rocka na inne gatunki. Próby połączenia go z hip hopem (od RHCP, RATM i FNM aż po zespołu nu-metalowe), czasem z jazzem (np. Mr Bungle) i wieloma wieloma innymi.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Muzyka lat 90
zgoda ,ale to taki pozytywny kicz, muzyka Queen (zwłaszcza z lat 80) czy Jethro Tull też jest nie mniejszym kiczem niż Heavy-Metal ,ale to wszystko kicz ,który jednocześnie jest świetną muzyką (nie mówie tu o całym heavy-metalu ,ale o największych zespołach)świnka666 pisze:Lata 80 przykładowo w dużej mierze opierały się na kiczu (np. heavy metal).
Dla mnie słabośc lat 90 nie polega nawet na tym ,że muzyka która była popularna jak grunge, new-metal czy przede wszystkim gotycka jest dla mnie nie do strawienia , tyle ze nie było już tej wspaniałej ,szalonej atmosfery co kiedyś .
Co do zespołów przez ciebie wymienionych mam mieszane uczucia , Red Hotów lubie ,natomiast RATM nie trawie ,przede wszystkim za teksty.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Muzyka lat 90
Pisząc o kiczu chcałem jedynie pokazać różnicę pomiędzy 80 i 90
NIc negatywnego nie miałem na myśli.
A co do szalonej, wspaniałej atmosfery, to myślę że grunge jak najbardziej tu pasował. Co prawda nie był to zryw młodzieży na miarę punku i był znacznie mniej buntowniczy, lecz mimo wszystko jakimś tam świeżym, energicznym, zwariowanym graniem był
A co do szalonej, wspaniałej atmosfery, to myślę że grunge jak najbardziej tu pasował. Co prawda nie był to zryw młodzieży na miarę punku i był znacznie mniej buntowniczy, lecz mimo wszystko jakimś tam świeżym, energicznym, zwariowanym graniem był
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
- Slav The Great
- -#Prisoner

- Posty: 126
- Rejestracja: sob lut 12, 2005 8:03 pm
- Skąd: Katowice
Re: Muzyka lat 90
ThunderBird:Jeżeli chcesz pisać o najlepszej i najgorszej dekadzie w historii rocka to musisz zwrócić uwagę na świat i na ludzi.Piszesz,że ludzie nie zachowują się tak jak w latach '80 ,a zwróciłeś uwage jak zmienili się?Nasze nastawienie do życia,jak i samo życie diametralnie się zmieniło.Według mnie to ma duży wpływ na różnice pomiędzy dekadami w historii rocka.
Re: Muzyka lat 90
eee dla mnie bardziej zwariowane i świerze od grungu było granie kapel czerpiących z folku i muzyki ludowej w drugiej połowie lat 80 ,w dobie elektroniki ,co do punku to nie lubie tego nurtu i ruchu , uważam że mediom potrzebne było wykreowanie takiego nurtu dla swoich celów ,wszak Mc Laren to był człowiek mediów ,kilka lat to potrawało i umarło jak każda moda ,co innego było z punkiem w takich krajach jak Polska ,w tym przypadku to był jaki bunt i wymagało to jakiejś odwagi.świnka666 pisze:Pisząc o kiczu chcałem jedynie pokazać różnicę pomiędzy 80 i 90NIc negatywnego nie miałem na myśli.
A co do szalonej, wspaniałej atmosfery, to myślę że grunge jak najbardziej tu pasował. Co prawda nie był to zryw młodzieży na miarę punku i był znacznie mniej buntowniczy, lecz mimo wszystko jakimś tam świeżym, energicznym, zwariowanym graniem był
Slav the Great pisze: ThunderBird:Jeżeli chcesz pisać o najlepszej i najgorszej dekadzie w historii rocka to musisz zwrócić uwagę na świat i na ludzi.Piszesz,że ludzie nie zachowują się tak jak w latach '80 ,a zwróciłeś uwage jak zmienili się?Nasze nastawienie do życia,jak i samo życie diametralnie się zmieniło.Według mnie to ma duży wpływ na różnice pomiędzy dekadami w historii rocka.
oczywiście ma to wpływ na muzyke ,to jak zmieniło sie życie ,wg. mnie są to złe zmiany np.technicyzacja zycia czy koncentracja zycia w wielkich metropoliach ,ale to temat na inną dyskusje ,z tym że w latach 70 i 80 nie można powiedzieć by świat wogóle nie był rozwinięty
