Muzyka lat 90

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Czy lata 90 to najgorsza dekada w historii rocka?

Tak
31
39%
Nie
48
61%
 
Liczba głosów: 79

Fender
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 118
Rejestracja: pn cze 06, 2005 3:44 pm
Skąd: z Łodzi

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Fender »

slayer pisze:no wlasnie nie :P .
Sluchaj wczoraj byl festyn na pozegnanie lata w mojej miescinie, "gwiazda wieczoru" bylo Lady Pank, cale rzesze ludzi z wszelakiego przedzialu wiekowego i bawili sie jak nigdy

a przed nimi gral Jan Skrzek, brat SBB - Skrzeka Józefa.
Gral wraz ze swym zespolem wlasnie takie bluesa/wesolego, melodyjnego i w sam raz do zabawy - chetnych do zabawy nie bylo :/
A ten band byl o stokroc od Lady P. lepszy- ciekawszy, energiczniejszy i pelen pozytywnej zabawy.
Co za swiat... ja to sie chyba nie nadaje :roll:
Skrzek to klasa i nocna... a co to lady pank jest w ogole :P ?!
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: slayer »

dokladnie. ot prawidlowa reakcja :D
Jazz is not dead, it just smells funny.
Fender
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 118
Rejestracja: pn cze 06, 2005 3:44 pm
Skąd: z Łodzi

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Fender »

ALEX D. pisze:Lady Pank....przeciez to dobry zespół...Jan Bo. jest przecież świetnym gitarzystą. Niestety Panas nie ma głosu, nigy nie potrafił śpiewać jednak...wcale nie prezentuje się to tak źle. Mają kilka kawałków które sa warte polecenia. Napewno sie lepiej prezentuja niż Grzegorz M. z Perfecem.
Slayer nie kwestionowal tego, ze to jest zzly zespol ale mowil o koncercie, na ktorym chyba nie byles?
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Matek »

dla mnie lata 90 są chyba lepsze niż 80. fakt że wtedy metal był na topie ale to był taki metal za którym ja nie przepadam, z wyjątkami oczywiście. dla mnie tylko Maiden, Slayer i Metallica trzymali klasę. reszta to kicz. oczywiście to tylko moje skromne zdanie. osobiście wolę lata 90. Cały nurt pożądnego grania z USA: RATM, Soundgarden, Pearl Jam, Alice In Chains (Nirvany to ja nie trawie), troche porządnej schizy i klimatu (czyt. twórczość JM Keenan'a, Tool, APC), solowa kariera Dickinsona, świetne, wyjątkowe płyty Maiden z Blazem, Painkiller Judasów(wg mnie jedyna ich dobra płyta),Dehumanizer Sabbatów, świetne płyty Red Hot Chili Peppers, skandalizujący Manson. do tego newmetal, death, black, goth za którymi może nie przepadam ale popularność swoją mają niemałą. to tylko kilka przykładów które teraz mi przychodzą do głowy ale jak tu można napisać że lata 90 były najgorszą dekadą dla rocka? ja bym zaryzykował stwierdzenie że najlepszą!
Fender
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 118
Rejestracja: pn cze 06, 2005 3:44 pm
Skąd: z Łodzi

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Fender »

no dobra my gadamy a rocku a tamci caly czas z tym metalem wysjakkuja no nie moge, to MAtek, jak lata 90 byly najlepsze dla rocka, to ktore byly gorsze 70 czy 80?
Awatar użytkownika
LoRdI
-#Invader
-#Invader
Posty: 185
Rejestracja: ndz lis 28, 2004 8:59 pm
Skąd: Będzin

Re: Muzyka lat 90

Post autor: LoRdI »

lata 90 sa napewno słabsze od lat 70 i 80
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Nomad »

Painkiller to wcale nie taka genialna płyta , jest świetna ,ale Sad Wings of Destiny , Stained Class ,British Steel czy Screaming for Vengeance są o wiele lepsze i ciekawsze.
A Manson to chyba dowód na to ,że w latach 90 można było wypromować dosłownie wszystko. Grunge i New-Metal zaś dowód na to ,że muzyka tak nisko upadła ,że młodzież słuchała muzyki chaotycznej ,w której nie ma nawet dobrych melodii ,a muzycy nie potrafią zagrać porządnej solówki gitarowej.W latach 80 byłó mnóstwo znakomitych zespołów , a ja jako fan Iron Maiden i Judas Priest mam wybór tym łatwiejszy ,ale przecież też był Queen (co prawda mieli lepsze płyty w latach 70,ale ) ,Marillion (nie słucham ,ale to naprawde dobry zespół) ,świetne płyty Black Sabbath z Dio, udany powrót Purpli z Perfenct Strangers i cała masa innych muzycznych wydarzeń.
Bartdeath
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:50 pm
Skąd: Leszno stolicą speedwaya

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Bartdeath »

Matek pisze:Painkiller Judasów(wg mnie jedyna ich dobra płyta)
A jakie płyty Judas Priest słyszałeś oprócz Painkillera??
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: slayer »

ja np. slyszalem sporo (nie powiem,ze wszytskie bo nie wszystkie:-P) i jest najlepsza ich plyta w 100% .
sa inne dobre, ale ta bezwatpienia jest ta jedyna.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Nomad »

Jak dla mnie troche za mało tam świetnych melodi typu Heading out of the Heighway ,Electric Eye czy Grinder ,takiego klasycznego Judasowego grania , brzmienie jest bardzo słabe , w każdym razie Painkillera rzadko słucham , juz o nim prawie zapomniałem ,czego nie moge powiedzieć o Defenders... ,Screaming .. czy British Steel.
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Muzyka lat 90

Post autor: likipiki »

ThunderBird pisze:Painkiller to wcale nie taka genialna płyta , jest świetna ,ale Sad Wings of Destiny , Stained Class ,British Steel czy Screaming for Vengeance są o wiele lepsze i ciekawsze.
Ano widzisz, według mnie z Painkillerem może jedynie konkurować 'British Steel'. BS pokazał jaki kierunek obierze w najbliższych latach. Płyta rozpoczynająca ich złoty okres. Painkiller świetnie podsumował ich lata największej popularności.
Obydwie płyty są esencją Preistowania. Która lepsza? Nie da się powiedzieć. Która ciekawsza? Painkiller. Dlatego, że odświeżył nie tlyko muzykę Priestów ale i cały heavy metal, nie tracąc przy tym starego dobrego ducha kiczu, energii, melodii.

ThunderBird pisze:A Manson to chyba dowód na to ,że w latach 90 można było wypromować dosłownie wszystko.
Bzdura! Manson to jedynie dowód, że lata 90 nie zatrzymały się w miejscu, tylko dalej rozwijały rocka. Przy okazji, oprócz zmieniania muzyki, zmieniły też pewną estetykę i wizerunek. Manson jest (może i nienajlepszym) przykładem, że muzyka nonstop ewoluuje w latach '90, nie robiąc kroków w tył.

ThunderBird pisze:Grunge i New-Metal zaś dowód na to ,że muzyka tak nisko upadła ,że młodzież słuchała muzyki chaotycznej ,w której nie ma nawet dobrych melodii ,a muzycy nie potrafią zagrać porządnej solówki gitarowej.
Kolejny bullshit :P Grunge, przy założeniu że kiedykolwiek istniał, to przede wszystkim Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden, Alice In Chains. Wszystkie te zespoły tworzyły bardzo dobre melodie (szczególnie PJ!). Piszesz, że nie ma dobrych solówek. Cóż, jest taka kwestia, że solówki są i są dobre! Może nie zawsze przypominają te znane z pudel metalu, ale to kolejny dowód że muzyka się rozwija. Cholera, zrozum, że ludzie po latach 80 byli zmęczeni pudelmetalowaniem i kiczem. Poszukiwali zmiany estetyki. Odeszli od efekciarstwa i taniego, w gruncie rzeczy wypranego z emocji grania. Wymagania względem muzyki się zmieniły. Przekaz staje się coraz ważniejszy. Fenomenalne jest to, że na wzroście znaczenia przekazu ani trochę nie ucierpiała muzyka. Btw, znasz jakikilowiek zespół grungowy oprócz Nirvany?
A nu-metal.. Cóż, znając jedynie Linkin Park, czy Limp Bizkit ciężko mówić o tym gatunku. Posłuchaj Deftones, a być może zrozumiesz coś niecoś.

ThunderBird pisze:W latach 80 byłó mnóstwo znakomitych zespołów
W 90 również...
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Nomad »

Ty uważasz że KISS i Manowar są słabe ja uważam,że np. Pearl Jam , Soundgarden czy coś tam jeszcze jest słabe, każdy ma inny gust i inne spojrzenie na muzyke . Dla ciebie cieńka muzyka to pudel-metal ,a dla mnie np. europejski power-metal to jest dopiero muzyka wyprana z emocji .
Znam inne zespoły Grunge niż Nirvana ,ale moje zdanie o nich nie jest dużo lepsze ,poprostu nie podoba mi sie ten kierunek w jakim poszła wtedy muzyka , muzyka mieć jakąs melodie ,bazować na prostych chwytach gitarowych ,na bluesie i rock'n rollu , są wyjątki jak np.King Crimson czy Pink Floyd ale tych wyjątków jest mało.
A co do Painkiller ,jeśli ktoś słyszał wszystko Judasów i mówi ze Painkiller jest najlepszy ,zgoda ,jego gust, ale denerwują mnie ci ,którzy słyszeli tylko Painkiller ,albo jeszcze British Steel i mówią że Painkiller jestnajlepszy.Dla mnie Painkiller to już nie ten co Judas Priest co na płytach z pierwszej połowy lat 80, duży wpływ na to miała zmiana perkusisty ,Travis wg. mnie nie pasuje tutaj zupełnie , Judas Priest to dominacja 2 gitar a on nie moze tego zrozumieć , ale jak wcześniej pisałem każdy ma swój gust .Natomiast najbardziej denerwuje mnie to że ludzie zupełnie pomijają najciekawszy ,a moze i najlepszy okres Judasów z lat 70 , gdzie grali naprawde ciekawą muzyke daleką od heavy-metalu .
Bartdeath
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:50 pm
Skąd: Leszno stolicą speedwaya

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Bartdeath »

świnka666 pisze: Painkiller świetnie podsumował ich lata największej popularności.
Obydwie płyty są esencją Preistowania. Która lepsza? Nie da się powiedzieć. Która ciekawsza? Painkiller.
To jest oczywiście Twoje zdanie ,do którego masz prawo ,ale z którym nie koniecznie muszę się zgadzać .
Większość osób , które znam i które wymieniają Judas Priest w pierwszej trójce swoich ulubionych kapel ,uważają Painkillera za dobry album , ale nie najwybitniejszy.Twierdzenie ,że Pain jest esensją judaszowania jest blędne , ponieważ na tym albumie grupa poszła nieco w innym kierunku . Zapatrzona w thrash metal , który w tamtym czasie królował na scenie , nagrała album , nie pozbawiony swojego klasycznego stylu ,lecz podlany brzmieniem , które nie do końca było tym co odpowiadało najwierniejszym fanom.
IMO Pain jest świetny ,ąle nie jedyny, a tak to czasem wygląda jak się stoi z boku i to wszystko czyta.

Nomad ma wiele racji , że osoby które nie mają zielonego pojęcia o tym bandzie , wymieniają Painkillera jako najlepszy album pomimo ,że nie słyszały nic więcej z bogatej przecież dyskografii grupy..Niedawno spotkałem się z przypadkiem ,że pewien user krytykował jakiś utwór chyba z płyty Turbo , pomimo ,że obok tego albumu nigdy nawet nie przeszedł. :wink: a co dopiero słyszeć ten kawałek.On tylko przyłączył się do ,,tłumu" , ,,śpiewał"tak jak inni . :lol:
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Muzyka lat 90

Post autor: likipiki »

Bartdeath, oczywiście że to moje zdanie. Co do znajomości JP to znam dyskografię bardzo dobrze. (przykładowo, wyłamując się z tłumu bardzo lubię popmetalowe Turbo :D strasznie jara te granie :D).
Painkiller według mnie jest esencją Priestowania. Moim zdaniem udało im się wziąć to co w ich grze było najlepsze w latach '80 i włożyć to w nowe ramy, w odświeżone granie.
Nomad stwierdził, ze błędem było wysunięcie perkusji na pierwszy plan. Cóż, moim zdaniem nadało to świetny klimat płycie, dodało jej mnóstwo energii.
Nie każę każdemu zgadzać się z moim zdaniem. Każdy w muzyce jakiegoś zespołu poszukuje czegoś innego. Halford i spółka na Painkillerze wybrali to wszystko co mi się w Priestach podobało najbardziej i nadali temu nowe, świetne brzmienie. Dlatego uważam ten album za najlepszy i najciekawszy album JP :)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Benson
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 398
Rejestracja: śr sty 05, 2005 4:47 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Benson »

Nie, lata 90 zdecydowanie nie były najgorszą dekadą w historii rocka. Co więcej, wg mnie są dosłownie o włos za latami 70, dosyć sporo przed 60 i całe lata świetlne przed kiczem lat 80. Rock to pojęcie bardzo szerokie , więc podam przykład z jego pogranicza: IMHO jedna tylko płyta - Sigur Ros "Agaetis Byrjun" zjada na śniadanie wszytko co powstało przed nią i po. Rok wydania? 1999...
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Muzyka lat 90

Post autor: likipiki »

Benson, zgodzę się co do płyty Sigur Ros. Jakby nie było 'Von' również płytą genialną jest i również deklasyfikuje 90% innych płyt wydanych przed nią i po niej. Jednak wahałem się z wymieniem tu Sigur Ros. Wszak temat dotyczy rocka, a czy Sigur Ros to tak do końca rock?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Benson
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 398
Rejestracja: śr sty 05, 2005 4:47 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Benson »

Fakt, trudno jest szufladkować SR, ale myślę, że rock jest na tyle rozległy, że twórczość Islandczyków można ewntualnie podpiąć. Teraz tyle jest nazw, że można się pogubić ;) Sigurom nie jest daleko do Mogwai (kolejna genialna kapela , która w latach 90 stworzyła m. in. arcdzieła "Ten Rapid" i "Young Team"), a to już rock.
Awatar użytkownika
Bizon
-#Invader
-#Invader
Posty: 213
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 3:25 pm
Skąd: radomsko / łódź

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Bizon »

wedlug mnie pierwsza polowa lat 90 tych byla naprawde swietna... poczawszy od ostatniego okresu lat 80-tych do poczatku lat 90tych powstalo sporo swietnych kapel... m.in. soundgarden, pearl jam, mother love bone.. wyszlo sporo swietnych plytek (pomijajac plyty tych 3 zespolow) na przyklad plytki faith no more, rhcp, kultowe (choc dla mnie nie tak swietne) plyty nirvany, jedna z anjlepszych plyt queen w historii (innuendo), wielka popularnosc gunsow (co oczywiscie mnie badzo cieszylo) z dwiema swietnymi plytami (chociaz wole debiut), boom na metallike itd... niestety od polowy lat 90-tych bylo juz tylko gorzej.. masa pseudo rockowej papki w wykonaniu zespolow tzw new rock revolution, boom na hip hop, ogolne zbadziewienie stacji radiowych i mtv... tak.. druga polowa lat 90tych byla slabiutka... wlasciwie jedyne co ja ratuje w moich oczach to velvet revolver, foo fighters, audioslave i powrot maidenow do klasycznego skladu (chociaz z blazem tez ich lubilem)... natomiast pierwsza polowa tamtej dekady byla wedlug mnie duzo lepsza niz chocby plastikowe lata 80-te...
"everybody lies"
Bartdeath
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:50 pm
Skąd: Leszno stolicą speedwaya

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Bartdeath »

Benson pisze: i całe lata świetlne przed kiczem lat 80.
Lata 80-te to nie tylko kicz , pudel metal itp.Należy pamiętać ,że wtedy powstało mase swietnych płyt rockowych i metalowych. Thrash metal to głównie lata 80-te , heavy z pod znaku IM i JP również , a że tak się wtedy ubierało i noszono damskie fryzurki , no cóż , mi się to podobało .
Doceniam ten nurt dopiero po latach i odnajduje w tym graniu wiele dla siebie.Melodyjny hard rock i heavy metal z masą klawiszy kiedyś może powróci czego życze sobie oraz innym fanom AORu .Muzyki dzisiaj czasami wyśmiewanej , ale naprawdę świetnej , z duszą , pełnej uczuć.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Muzyka lat 90

Post autor: Matek »

ThunderBird pisze:denerwują mnie ci ,którzy słyszeli tylko Painkiller ,albo jeszcze British Steel i mówią że Painkiller jestnajlepszy
to było chyba o mnie... dla Twojej informacji mości panie znam całą dyskografie Priestów. może nie perfect ale słyszałem wszystkie albumy studyjne. i nie lubie ich muzyki. a Pain jest wyjątkiem. i oto mi chodzi że każdy może go posłuchać z przyjemnością nawet nie lubiąc Priestów. a to jest cecha dobrej płyty chyba. to że Ty jesteś fanem ich to nie znaczy że musisz od razu oskarżać kogoś o nieznajomość tematu tylko dlatego że ma inne zdanie.
ThunderBird pisze: Grunge i New-Metal zaś dowód na to ,że muzyka tak nisko upadła ,że młodzież słuchała muzyki chaotycznej ,w której nie ma nawet dobrych melodii ,a muzycy nie potrafią zagrać porządnej solówki gitarowej
grunge nie ma melodii? muzyka jest chaotyczna? to że jedna, dwie melodie nie są w kółko wałkowane przez cały utwór to nie znaczy że jej tam nie ma! ciekawe że jak tylko napisałem że Pain jest the best of Priest to od razu wyskakujesz z tekstem że nie mam o pich muzyce pojęcia a piszesz takie głupoty o grunge'u...

ktoś tam jeszcze pytał które lata są gorsze jeżeli 90 są najlepsze. odpowiadam: 80!!! w latach 90 muzyka zawraca w stronę klimatu i emocji których w latach 80 prawie nie było. przecież grunge bazował na emocjach. i nie potrzeba do tego solówek...[sic!]
świnka666 pisze:A nu-metal.. Cóż, znając jedynie Linkin Park, czy Limp Bizkit ciężko mówić o tym gatunku. Posłuchaj Deftones, a być może zrozumiesz coś niecoś.
podpisuje się pod tym dwoma rencami
ODPOWIEDZ