Jeżeli ktoś się nie zna na gitarach to jasno stawia sprawę, że taki np. Janick najlepiej napieprza, najwięcej skacze na scenie to musi być jednocześnie najlepszy. Adrian teraz mało pokazuje co potrafi (chodzi mi o trasy koncertowe) - poprostu nie popisuje się. Kiedyś było inaczej - szczególnie na trasie Somewhere On Tour, gdzie grał pierwsze skrzypce. Janick jest jego całkowitym przeciwieństwem (trochę też Dave). Technicznie jest na równi z Dave'em, może nie szybkościowo, gdyż on woli zagrać wolniej, a dokładniej (znów całkowite przeciwieństwo Janicka), ale technicznie na pewno. Sam gram na gitarze i wiem jak trudne są do zagrania jego zagrywki gitarowe (często Adrian gra nawet trudniej niż Dave - np. na DOD). Naprawdę trzeba się wczuć żeby zagrać chociaż podobnie. Janicka łatwiej podrobić, gdyż taka "nawalanka" na gicie nie jest aż tak trudna - chociaż Janick ostanio zrobił spore postępy i często zaskakuje (pozytywnie). Nie znaczy to, że Janick jest cienki lub coś w tym stylu.
Nie zawsze też to co się słyszy jest łatwe do zagrania! Sam się o tym przekonałem (nie raz). Nie raz myślałem, że jakąś partię z danej piosenki da się zagrał bardzo prosto, jednak po obejrzeniu taba bardzo się rozczarowałem (pozytywnie

).
Janick np. jest showmenem, który uwielbia się popisywać, skakać, dawać dobry występ - jednak jego "wadą" jest dość częste "olanie" danej solówki. Adrian natomiast bardzo rzadko się myli.
Ciężko stwierdzić, który gitarzysta jest najlepszy. Każdy ma swoje plusy i minusy. Mój osobisty ranking plasuje się tak:
1. Dave
2. Adrian
3. Janick
Mimo iż jestem zagorzałym fanem Adriana to uważam, że Dave jest lepszy (może nie tyle technicznie, co szybkościowo i ogólnie potrafi zagrać chyba wszystko - od bluesa, poprzez rock'n'rolla aż na samym heavy metalu kończąc).
Głupio tak powiedzieć, że się nienawidzi jakiegoś gitarzysty. Jak już wspominałem wielokrotnie uwielbiam cały zespół, a nie tylko 2 czy 3 członków.
Jeżeli chodzi o gitarzystów to każdy ma swoje idola. Jeden uwielbia Dave'a (za uśmiech i za wspaniałą kombinację techniki z szybkością), drugi Adriana (za melodyjność, zagrywki, teksty piosenek), a ostatni Janicka (za szybkość, różnorodność solówek - każda inna

, za skakanie i ogólne show). Nudno by było gdyby każdy uwielbiał tylko Dave'a czy tylko Adriana.
PS: Zresztą kansas pokazał swoją "mądrość" zakładając durna ankietę

.