Growl
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Growl
był czas co zaznaczyłbym że lubię. jeszcze niedawno zaznaczyłbym że tylko w niektóych zespołach. a teraz odpowiedz ostatnie
owszem czasami jako przerywnik od normalnego wokalu, ale nie jako wokal jako taki, przez cały czas.
Re: Growl
Ja zaznaczyłem opcję #3... Lubię tylko u niektórych wokalistów, na przykład Mikaela Akerfeldta z Opeth, Fernando Ribeiro z Moonspell i to w zasadzie by było na tyle... No, jeszcze oczywiście Chuck Billy na "Low" i "The Gathering" - jego growl mi się podoba... ale ogólnie to zdecydowanie nie przepadam.... Np. growl Bentona, jakkolwiek cholernie rozpoznawalny nie trafia do mnie w ogóle... Lubię głos Schuldinera(R.I.P.) ale to raczej nie jest growl... tak samo gościu z Cynic...
W każdym bądź razie - póki co raczej stronię od death metalu, więc z growlem też zbyt często do czynienia nie mam, ale niewątpliwie jest to jeden z powodów dla których nie przepadam za tą muzyką. Ale i tak prędzej jakiś deathmetalowy band niż black - to już kompletnie nie moja działka i baaaardzo wątpię, by ta muzyka mi się kiedykolwiek spodobała

W każdym bądź razie - póki co raczej stronię od death metalu, więc z growlem też zbyt często do czynienia nie mam, ale niewątpliwie jest to jeden z powodów dla których nie przepadam za tą muzyką. Ale i tak prędzej jakiś deathmetalowy band niż black - to już kompletnie nie moja działka i baaaardzo wątpię, by ta muzyka mi się kiedykolwiek spodobała
A pod tym podpiszę się wszystkim co mammetal pisze:Lubie natomiast thrashowe darcie ryja
Re: Growl
Zaznaczyłem opcję 3, bo growl toleruję tylko w niektórych. Męczy mnie, w zespołach BARDZO death'owych i blak'owych, bo czasem więcej śmiechu jest z "takiego czegoś" niż przy poglądaniu kabaretów dwójki. W Vaderze growl jest piękny

Można przy takim odpłynąć 

I Chuck Billy ;] Czasem coś tam pogrowluje
Otóż to!Najlepszy growl ma Peter z Vadera i tylko ten toleruję, może dlatego, że da się zrozumieć co śpiewa.
UhuhuhArtur pisze:Lubię głos Schuldinera
To też lubię. Ciekawy...Artur pisze:na przykład Mikaela Akerfeldta z Opeth
W ogóle Cynic to jest odjechaneArtur pisze:tak samo gościu z Cynic...
I Chuck Billy ;] Czasem coś tam pogrowluje
Re: Growl
No też wspomniałem o nimFear pisze:I Chuck Billy ;] Czasem coś tam pogrowluje
Ale w blackowych to już chyba nie-growl jest nie??Fear pisze:Męczy mnie, w zespołach BARDZO death'owych i blak'owych
Re: Growl
Chris jest wyjątkiem. Fajnie charczysyzygy pisze:A Grave Digger? Wokal dość kontrowersyjny, Zygfryda odrzuca
Re: Growl
No już widzę ;]Artur pisze:No też wspomniałem o nim Wink
A to nie wiemArtur pisze:Ale w blackowych to już chyba nie-growl jest nie?? Wink
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Growl
Ja tam nie znoszę darcia się... Nawet jak da się zrozumieć tekst, jak u tego waszego Akerfeldta... Mimo, ze jego partai w "Trauma" na Human Equation robi wrażenie, to mnie wciąz odrzuca...
Re: Growl
Dla mnie growl to wymysł szatana który zamienił nawet fajną muzykę w coś asłuchalnego. Najlepszy przykład dla mnie to Opeth który muzycznie jest świetny ale dzięki efektownej wokalizie nie ma szans zaistnieć dla mnie.
Re: Growl
I wybrane kawałki np. Harvest, Face Of Melinda, Benighted, A Fair Judgement, SilhouetteKea pisze:zawsze zostaje Ci damnation
Ale w Opeth growl jest świetnie wpasowany w to co grają...służy podkreśleniu pewnych fragmentów itd...
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Growl
Dla mnie przygięty growl w demigod (nie mam nic do muzyki), może buduje klimat (nie lubię za bardzo takiego, chyba, że na pogo
), ale nie do końca wiadomo czy jest tam tekst. W książeczkach mogą być cholernir ambitne, a inaczej może się okazać w growlu, gdzie tylko będzie ten growl
. Nie lubię jeszcze jak u niektórych zespołów growl przechodzi w prawie rap (wykrzykiwane częsci zdania np. "ŚMIERĆ CIERPIENIE ODWIECZNE ME PRAGNIENIE"). Jeśli jest to zabieg nieczęsty służący do podkreślenia jakihś growlowych słów, to ok, ale bez przesady. Zresztą chyba łatwiej jets growlować, niż zaśpiewać trashmetalowym rykiem. Growl jest dla tych, co rzeczywiście mają niskie głosy. Mnie rozwaliło, jak w children of bodom usłyszałem śpiew bez growlu. No ale każdy słucha to co lubi i nie mam zamiaru nikogo nawracać/ przewracać itp. Growl najbardziej się podoba, jeśli sam jesteśgo twórcą i nawet to wychodzi, tylko należy pamiętać, że to nie może być ghoaaar ghuuur itd.
.[/i]
Re: Growl
Sie wie, koleś miażdży.slayer pisze:herki piona za Fishera!
Tak jak wcześniej napisałem, byłby ok, gdyby nie był aż tak zmieniany elektronicznie. A Nergal leci na przesterze na wokal i jeszcze te nakładane na siebie. Na początku może zrobić wrażenie, ale potem męczy.miki pisze:ale gdzie on słaby?
Lubię też jak kobitka sobie pogrowluje, ale one też czasem z przesterem dają [np. Wera z ToTeM]

