Growl
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Growl
Co do behemotha, mi bardziej podoba się śpiew/ growl z czasów lasów Pomorza.
Nie słucham behemotha, ale jeśli miałbym zacząć słuchałbym tego
.
Re: Growl
Lubię growl. Nie wyobrażam sobie wielu kapel, gdyby przeszły na heavy metalową, czy nawet power metalową manierę śpiewania. Takie zespoły jak Nile, SYL, czy Meshuggah, byłyby niesłuchalne. Najlepszym przykładem, jak zachwianie równowagi między growlem, a czystym wokalem może zepsuć utwór, jest najnowsza płyta Fear Factory -Transgression. Tam Burton za mało growlował, za dużo śpiewał czystym głosem i powstała płyta miejscami niesłuchalna. W tle świetny riff, pojawia się Burton... i utwór leży. Ergo? Wszystko musi ze sobą współpracować. Jeśli kapela gra melodyjny heavy to tam nie pasuje growl, i w drugą stronę, jeśli kapela gra brutal death metal, to growl musi być, gdyż wraz z całym zespołem tworzy to odpowiedni klimat.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Growl
no i to jest największa prawda. genialna uwaga z tym nowym 'fear factory', które juz nie jest tym zespołem. dino by mu nie dał tyle wyć. jak to były tylko wstawki to było cudowne, ale.. nie. ja nowego fear factory nie uznaje wogóle.
Re: Growl
Otóż to. Jeśli są to wstawki tak jak to było przede wszystkim na Demanufacture i Obsolite to byłaby kolejna dobra płyta. Po prostu tam czysty wokal Burtona, jest jak sos dla kebabamiki pisze:jak to były tylko wstawki to było cudowne, ale.. nie.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Growl
całkowita racja. 'transgression' kompozycyjnie nie jest tak fajnie zbite jak te dinowe płyty, ale ma fajne zagrania. jednak jak wchodzi to.. nawet momentami jęczenie to nie da rady tego słuchać. jedyny utwór, w którym burt się wydarł - 'moment of impact', bardzo mi się podoba.
Re: Growl
Zaznaczyłem odp. TAK. Lubię growl, choć wokal w Behemocie mi jakoś nie pasuje (czepiam się
), poprostu nie trawię tego. Ostatnio mi Cannibal Corpse przypadł do gustu, świetny potężny growl.
(Corpsegrindera oczywiście). 
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Growl
Behemoth.... co do behemotha to najlepszy wokal był na satanice... wogóle to najlepsza płyta behemotha na mnie zrobił wrażenie Arch Enemy:P Angela... yyy normalnie.... jeszcze to Aces High:D a Lasy Pomorza i Sventevith... to jednak był black .... behemoth gra death teraz zobaczyc jaka jest róznica pomiedzy From The Pagan Vestlands z Sventevitha a tego z Thelemy ... jak dla mnie wersja blackowa o wiele lepsza...
Children Of bodom jest .... co najmniej dziwne... Power Metal z growlem
ale lubie posłuchać czasami..... i dałem odp nr1:) 
Children Of bodom jest .... co najmniej dziwne... Power Metal z growlem
Re: Growl
O nich sie mówi że grają raczej melodic death metal, a nie power. Chociaż sam niewiem jak to nazwać. Dość specyficzna muza, ale za to zajebista jak dla mnie.Elevatorman pisze:Children Of bodom jest .... co najmniej dziwne... Power Metal z growlem
Re: Growl
co za typy zaglosowaly na inne opcje niz pierwsza ?!
wybaczcie, ale nie jestem tolerancyjny
wybaczcie, ale nie jestem tolerancyjny
Re: Growl
Ja, a bo coFender pisze:co za typy zaglosowaly na inne opcje niz pierwsza ?!
wybaczcie, ale nie jestem tolerancyjny
Re: Growl
na złość? na złośc 'death, growle - zło'Ja zaznaczyłem opcję 4, no co jak nie każdy musi lubić jak to sie określa "pedalskie pianie" ,to też nie każdy musi growl lubić.
paszoł tam, kaj był.. wraaaaca.

