Artur pisze:Według mnie to jeden z najbardziej niedocenianych utworów Iron Maiden, jak przychodzi do wymienienia najsłabszego z "Seventh Son...", to zawsze prawie "The Prophecy", ewentualnie czasem jakiś "Can I Play...", reszta rzadziej... A ja dla "The Prophecy" mówię TAK Utwór wspaniały, z cudnym riffem, piękną solóweczką i przewspaniałym zakończeniem
mi się on po prostu nie podoba, tak jakby odstaje od reszty albumu, nie jest tak melodyjny jak pozostała część
Artur pisze:No wiesz, żeby aż tak źle....
no tak mam, brave i dance mi nie podchodzą
z brave podobają mi się: wicker, ghost, brave, mercenary
z dance: journeyman, wildest dreams, dance of death, paschendale i jeszcze rainmaker niezły jest, reszta nie zabardzo
w sumie i tak mniejsza połowa z obu albumów mi pasi także w sumie nie jest aż tak źle, ale te płyty, oprócz virtuala, najmniej lubie z całej dyskografii