The Evil that Men Do

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

??

uwielbiam
79
54%
dobry
51
35%
średni
15
10%
 
Liczba głosów: 145

Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Fear »

Elevatorman pisze:jest jeden utwór który zaspiewał lepiej od bruce'aVery Happy chyba wszyscy wiedza o co mi chodzi Afraid To Shoot Strangers:D Laughing
W życiu. Ta chrypa Bruce'a... mrrr^^
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Elevatorman »

Fear pisze:ThunderBird napisał:
Nie słyszałem ,ani jednego utworu Blaza śpiewanego na koncercie i nie chce słyszeć, już ja widze tego jego Troopera

Trooper swoją drogą. A Number ? ;]

tak można wymienic 80% utworów od 666 do no prayer:D
Awatar użytkownika
Mr Outlaw
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 149
Rejestracja: śr lut 01, 2006 8:55 pm
Skąd: Skierniewice

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Mr Outlaw »

ThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
no i Bruce nie jest juz taki mlody
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Nomad »

Ktoś kiedyś powiedział,że lepiej by było jakby te stare utwory wykonywali wtedy na trasach z nim ,tylko wersje instrumentalne....

A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Elevatorman »

ale to jeden z utworów z którymi blaze sobie poradził naprawde dobrze
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Fear »

ThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
Prawda. Ale póki co nie jest najgorzej ;]
Mr Outlaw pisze:no i Bruce nie jest juz taki mlody
Jak na ten wiek i tak sobie dobrze radzi.
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Bonzo »

jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)
Ostatnio zmieniony pn maja 22, 2006 11:24 pm przez Bonzo, łącznie zmieniany 1 raz.
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: The Evil that Men Do

Post autor: obserwator »

ThunderBird pisze:A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
a dla mnie właśnie the clairvoyant był wykonywane zaje..ście, blaze fajnie sobie "przerobił wyższe tony na niższe" przez co cały utwór, jeśli chodzi o voc. oczywiście, brzmiał całkowicie inaczej niż z brucem

dla mnie wypas
mtszły
Awatar użytkownika
Mr Outlaw
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 149
Rejestracja: śr lut 01, 2006 8:55 pm
Skąd: Skierniewice

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Mr Outlaw »

juz powoli wiek daje sie we znaki bruceowi, ale nie pozostaje mu zyczyc nic oprocz 100 lat i utrzymania rownie dobrej kondychy co dzis przez nastepne lata :beer
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Fear »

Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
On ma jakieś dziwne vibrato głosowe tam. Dziwne.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Nomad »

Bonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)
kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie Brave
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Bonzo »

ThunderBird pisze:
Bonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)
kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie Brave
no własnie cos mi tu nie grało :D doslownie :), czyli go nie słyszalem:D bo w koncu nie bylem pewny czy go słyszalem raz czy w ogole:) w kazdym razie dzieki za trzymanie reki na pulsie :wink:
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Elevatorman »

ThunderBird pisze:Bonzo napisał:
jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu Smile

blech ja nie słyszałem na zywo .... i feara tez bo jk narazie bylem tylko w 05 :( a musze usłyszec zwłaszcza te 2 kawałki ... bo trooper był ...:)
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Artur »

Fear pisze:A ja uwielbiam ten utwór. Na koncertach daje czadu a na płycie ma świetny klimat. No cudo.
:beer
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Matek »

Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
a na swoich solowych też fałszuje?
Awatar użytkownika
Celtic
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 87
Rejestracja: pt maja 19, 2006 8:59 pm
Skąd: Warszawa

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Celtic »

Blaze ma dobry wokal. Nie umywa się jednak do Bruce'a. Jego płytki też lubię.
X-factor nawet niezłe. Takie melodyjne, ładne brzmienie.
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Qba666 »

Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty. :wink:
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Nomad »

Mi z kolei solowe płyty Blaze'a wogóle nie podchodzą, to jest właśnie taka muzyka jakiej nie zcierpię.
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: The Evil that Men Do

Post autor: Qba666 »

Panowie i Panie proponuje przeniesc sie do tematu o nim bo sie balagan zrobi :wink:
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: The Evil that Men Do

Post autor: adam IM »

Qba666 pisze:Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty. :wink:
w przeciwieństwie do Halforda, płyty Blaze'a są bezpłciowe, bezbarwne i nijakie. straszna monotonia gość nawet nie stara się spiewać to raczej melorecytacja. w sumie z dwóch jego płyt spodobał mi się moze jeden kawałek. :(

sorry za off top :)

a co do samego The Evil... to jego koncertówka jest o niebo lepsza bo zagrana z większym kopem i na wyższych obrotach. uwielbiam ten rytm, dwugłosowe partie gitar i tę solówkę, która jest nieprzekombinowana. ten utwór poprostu płynie....:)
Ostatnio zmieniony wt maja 23, 2006 7:30 pm przez adam IM, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ