W życiu. Ta chrypa Bruce'a... mrrr^^Elevatorman pisze:jest jeden utwór który zaspiewał lepiej od bruce'aVery Happy chyba wszyscy wiedza o co mi chodzi Afraid To Shoot Strangers:D Laughing
The Evil that Men Do
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Evil that Men Do
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The Evil that Men Do
Fear pisze:ThunderBird napisał:
Nie słyszałem ,ani jednego utworu Blaza śpiewanego na koncercie i nie chce słyszeć, już ja widze tego jego Troopera
Trooper swoją drogą. A Number ? ;]
tak można wymienic 80% utworów od 666 do no prayer:D
Re: The Evil that Men Do
no i Bruce nie jest juz taki mlodyThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
Re: The Evil that Men Do
Ktoś kiedyś powiedział,że lepiej by było jakby te stare utwory wykonywali wtedy na trasach z nim ,tylko wersje instrumentalne....
A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The Evil that Men Do
ale to jeden z utworów z którymi blaze sobie poradził naprawde dobrze
Re: The Evil that Men Do
Prawda. Ale póki co nie jest najgorzej ;]ThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
Jak na ten wiek i tak sobie dobrze radzi.Mr Outlaw pisze:no i Bruce nie jest juz taki mlody
Re: The Evil that Men Do
jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu 
Ostatnio zmieniony pn maja 22, 2006 11:24 pm przez Bonzo, łącznie zmieniany 1 raz.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: The Evil that Men Do
a dla mnie właśnie the clairvoyant był wykonywane zaje..ście, blaze fajnie sobie "przerobił wyższe tony na niższe" przez co cały utwór, jeśli chodzi o voc. oczywiście, brzmiał całkowicie inaczej niż z brucemThunderBird pisze:A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
dla mnie wypas
mtszły
Re: The Evil that Men Do
juz powoli wiek daje sie we znaki bruceowi, ale nie pozostaje mu zyczyc nic oprocz 100 lat i utrzymania rownie dobrej kondychy co dzis przez nastepne lata :beer
Re: The Evil that Men Do
On ma jakieś dziwne vibrato głosowe tam. Dziwne.Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
Re: The Evil that Men Do
kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie BraveBonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu
Re: The Evil that Men Do
no własnie cos mi tu nie grałoThunderBird pisze:kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie BraveBonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The Evil that Men Do
ThunderBird pisze:Bonzo napisał:
jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu Smile
blech ja nie słyszałem na zywo .... i feara tez bo jk narazie bylem tylko w 05
Re: The Evil that Men Do
:beerFear pisze:A ja uwielbiam ten utwór. Na koncertach daje czadu a na płycie ma świetny klimat. No cudo.
Re: The Evil that Men Do
a na swoich solowych też fałszuje?Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
Re: The Evil that Men Do
Blaze ma dobry wokal. Nie umywa się jednak do Bruce'a. Jego płytki też lubię.
X-factor nawet niezłe. Takie melodyjne, ładne brzmienie.
X-factor nawet niezłe. Takie melodyjne, ładne brzmienie.
Re: The Evil that Men Do
Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty. 
Re: The Evil that Men Do
Mi z kolei solowe płyty Blaze'a wogóle nie podchodzą, to jest właśnie taka muzyka jakiej nie zcierpię.
Re: The Evil that Men Do
Panowie i Panie proponuje przeniesc sie do tematu o nim bo sie balagan zrobi 
Re: The Evil that Men Do
w przeciwieństwie do Halforda, płyty Blaze'a są bezpłciowe, bezbarwne i nijakie. straszna monotonia gość nawet nie stara się spiewać to raczej melorecytacja. w sumie z dwóch jego płyt spodobał mi się moze jeden kawałek.Qba666 pisze:Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty.
sorry za off top
a co do samego The Evil... to jego koncertówka jest o niebo lepsza bo zagrana z większym kopem i na wyższych obrotach. uwielbiam ten rytm, dwugłosowe partie gitar i tę solówkę, która jest nieprzekombinowana. ten utwór poprostu płynie....
Ostatnio zmieniony wt maja 23, 2006 7:30 pm przez adam IM, łącznie zmieniany 1 raz.

