Nevermore
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Nevermore
No tak chodzi mi o te co są w ofercie ale pewnie kupie te EMI bo są 2x tańsze.
Re: Nevermore
No proszę ilu Polaczków w metalowym światku.Artur pisze:A jakby tego było mało, to matka Steve'a Smytha pochodzi z Polski.
Prędziej czy później muszą przyjechać.Aha a z tym koncertem u nas to sie tak nie napalajcie
Re: Nevermore
No Artur masz racjeto było Pure Metal bo dziś sprawdziłem. Ten artykuł o Nevermore był dostć obczerny, jak ktoś co ciekawego wyczyta to nich pisze tutaj, ja jakoś nie mam czasu żeby to wszystko czytać.A gazetka wydaje sie wyjątkowo ciekawa rzeczywiście tylko okładka jakaś niemrawa 
Re: Nevermore
Gazeta jest w sam raz dla ludzi lubujących się w thrashu, powerze(ale na modłę amerykańską rzecz jasnapaniron pisze:A gazetka wydaje sie wyjątkowo ciekawa rzeczywiście tylko okładka jakaś niemrawa
Re: Nevermore
Artur ściągnąłem ten Communic co pisałeś.
Nawet ciekawie sie zapowiada, troche szybciej grają i mają bardziej powermetalową perkusje. Ale fajnie sie słucha
Nawet ciekawie sie zapowiada, troche szybciej grają i mają bardziej powermetalową perkusje. Ale fajnie sie słucha
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Nevermore
Jednak jest DNB, dostałem wiadomość z empiku. Sprawdziłem na stronie i: Przewidywana data dostawy: 2006-06-06. 
Re: Nevermore
To dobrze. Przesłałbyś ?? ;> <ładnie prosi>paniron pisze:Nawet ciekawie sie zapowiada, troche szybciej grają i mają bardziej powermetalową perkusje. Ale fajnie sie słucha
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Nevermore
Co sądzicie o DNB? Według mnie świetna klimatyczna płytka. Duże atuty to ciekawie zrealizowany "Cenotaph", głos żeński w "DNB" i opentańczy wokal w "All play dead". Wszystko do mnie przemawia, oprócz nieco nachalnego refrenu w "Deconstruction" (zaletą tego refrenu jest gra gitary, która rzeczywiście "dekonstrułuje" ). Wracając do utworu "DNB". Świetny pokaz wszechstronności wokalnej Warel'a. :rocx
Re: Nevermore
Dreaming Neon Black to niby koncept album, głównie jeżeli chodzi o teksty. Jest taki troche 'inny' , dużow więcej w nim mroku niż na innychj krążkach.Tak mi sie wydaje 
Re: Nevermore
Napewno jedna z najlepszych NM. W moim rankingu na 2 miejscu wraz z Politicsem. Wyżej jest tylko TGE.Co sądzicie o DNB? Według mnie świetna klimatyczna płytka.
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Nevermore
Gdzieś pisali, że płyta jest o "koleżance" Warel'a. Mi się wydaje, że więcej niż koleżanka.
Re: Nevermore
"Dreaming Neon Black" to dla mnie jedno z arcydzieł Nevermore. Paniron słusznie zauważył - więcej klimatu, w ogóle większa różnorodność emocji, mrok chwilami też, chyba oststni album gdzie mamy większą dawkę takich "chorych dźwięków", czego przykładem dla mnie 2 utwory - "I Am The Dog" i "The Death Of Passion". Kawałki bardziej klimatyczne, w rodzaju tytułowego, przesmutnego dla mnie "The Lotus Eaters" czy "All Play Dead" przeplatają się z killerami w rodzaju "Beyond Within"(to zwolnienie !! ), "Deconstruction"(chyba najlepszy utwór na płycie IMO ), "The Fault Of The Flesh"(ten riff !! ), "Poison God Machine"(te wokale w końcówce !! ). Całość kończy przepiękny "Forever", gdzie Warrel pokazuje się nam od nieco innej, ale również fantastycznej strony. Album niesamowity, najambitniejsze dokonanie panów z Nevermore. Tyle powiem. Sam pomysł na koncept(jest to concept album) także ciekawy.
Ponoć to była przyjaciółka, ale chyba nic więcej. Sprawdzę jeszcze gdzieś.Vacter pisze:Gdzieś pisali, że płyta jest o "koleżance" Warel'a. Mi się wydaje, że więcej niż koleżanka.
Re: Nevermore
Własnie nie pamiętam czy przyjaciólka czy nie, ale przypomniałem sobie jeszcze że Warrel od momentu nagrania DNB pisze jakieś opowiadanie czy coś takiego, które być moze kiedyś zostanie wydane.Artur pisze:Ponoć to była przyjaciółka, ale chyba nic więcej
Ma to być jakby rozwinięćie wątków zapoczątkowanych na Dreaming Neon Black.
EDIT: Przydałaby sie jakaś polska stronka o Nevermore, bo wyczaiłem w sieci tylko dwie, które i tak od dawna nie są aktualizowane
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Nevermore
Tzn. ja miałem ambicje przygotować, ale nie mam za bardzo czasu. Do tego muszę trochę popracować nad robieniem szblonów. Gdyby ktoś chciał, mógłbym współpracować na różnych frontach (grafika też wchodzi w grę). Bo jest jakaś strona, ale bez aktualizacji.
Re: Nevermore
Heh... takie tu peany padły na temat tego zespołu, że sam postanowiłem po niego sięgnąć. Zapoznałem się z ich najnowszą płytę i teraz wnioski. Przede wszystkim produkcja płyty jest świetna. Gitara brzmi doskonale aż ryczy, perksuja jak perkusja, a nie jakieś garnki. Sam zespolik gra całkiem przyjemnie. Ciekawie riffy, przyjemne solówki, dobra sekcja rytmiczna generalnie jest całkiem nieźle dopóki nie pojawia się wokal. W tym momencie płyta pada i nic nie jest jej w stanie pomóc. Jeszcze 2 lata temu mogłoby to zawodzenie jeszcze mnie zainteresować, ale niestety dziś kładzie niemal wszystko. Bardzo podobnie gra Soilwork na najnowszych płytach. Też wszystko się pięknie zaczyna, ale wokal zabija wszystko co najlepsze. Po prostu nie jestem w stanie tego słuchać. Męczę się, nie czepiąc absolutnie żadnej satysfakcji i generalnie nie mogę się doczekać kiedy się to skończy i będę mógł sobie wreszcie odpalić "Symbolic", czy "The Sound Of Perseverance" zespołu Death. Jeszcze spróbuję się przekonać do Nevermora, bo po 2,3 przesłuchaniach nie zawsze powstaje dobry obraz płyty, ale na razie to mnie absolutnie nie powaliło.
Ostatnio zmieniony wt cze 13, 2006 8:51 am przez mimski, łącznie zmieniany 2 razy.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Nevermore
IMO wokal to największy atut tego zespołu.mimski pisze:generalnie jest całkiem nieźle dopóki nie pojawia się wokal. W tym momencie płyta pada i nic nie jest jej w stanie pomóc.
Re: Nevermore
Dokładnie
Warrel rządzi, ta ekspresja, sama barwa... niesamowity wokalista...
A porównania z Soilwork szczerze to nie kumam...
A porównania z Soilwork szczerze to nie kumam...
Re: Nevermore
Co do Soilwork, to sobie przesłuchaj nowszych wydań. Tam też masz całkiem fajne riffy, ale w momencie kiedy pojawia się wokal wtedy wszystko leży. Nie mówie, że te kapele są podobne, tylko że maniera wokalisty jest podobna w połączeniu z ciekawymi, mocnymi riffami. I ten wokal jak dla mnie niweczy całość.Artur pisze:DokładnieWarrel rządzi, ta ekspresja, sama barwa... niesamowity wokalista...
A porównania z Soilwork szczerze to nie kumam...
Co do Warrela... nie wiem... nie znam się chyba.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Nevermore
Mogłbyś coś więcej o nich napisać? Ewentualnie coś polecić konkretnie.mimski pisze:Soilwork
He he być możemimski pisze:Co do Warrela... nie wiem... nie znam się chyba.
Chciaż dla mnie jego wokal to bardzo ważny atut ich myzyki
Ale... co kto lubi
Re: Nevermore
Ja uważam podobnie jak mimski. Jego wokal nie jest AŻ taki super. Chociaż cxałkowicie go nie skreślam, to jednak nie za bardzo mi podchodzipaniron pisze:Chciaż dla mnie jego wokal to bardzo ważny atut ich myzyki Cool

