Marillion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Marillion
Gdyby Fish wrocil cala konkurecje w Europie by wycieli!!!a SPODEK maja wyprzedany tak jak IRONi Sztokcholm!
Re: Marillion
Ja wole Marillion z Hoghartem...
Re: Marillion
Polecam DVD Marbles on the road - swietne nagranie.
Ostatnio wrocilem tez do ogladania :Recital Of The Script - oczywiscie rownie dobre jak nie lepsze
Jezeli lubisz nagrania koncertowe to plyta he Thieving Magpie jest wszystkim o czym marzy prawdziwy fan Marillion
Ostatnio wrocilem tez do ogladania :Recital Of The Script - oczywiscie rownie dobre jak nie lepsze
Jezeli lubisz nagrania koncertowe to plyta he Thieving Magpie jest wszystkim o czym marzy prawdziwy fan Marillion
Re: Marillion
Wczoraj oglądałem dvd popular music...MaYeR pisze:Polecam DVD Marbles on the road - swietne nagranie.
Ostatnio wrocilem tez do ogladania :Recital Of The Script - oczywiscie rownie dobre jak nie lepsze
Jezeli lubisz nagrania koncertowe to plyta he Thieving Magpie jest wszystkim o czym marzy prawdziwy fan Marillion
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Marillion
no co Ty?!to tak, jakbys wolal IROn MAIDEN z Blazem kosztem Bruce'a!Piospy pisze:Ja wole Marillion z Hoghartem...
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
Co wy wszyscy chcecie od tego Hogartha? Ja nprawde nie rozumiem, czemu wszyscy się czepiają Taaakiego głosu...
Re: Marillion
Zgadzam się z Tobą Stary :rocx Sorry, może to dla kogoś bluźnierstwo, ale ja stawiam ich na równi... Powiem więcej - Marillion z Hogarthem znacznie zyskał instrumentalnie, bo jak to wiele razy było powiedziane - Fish traktował swoich kolegów często jako akompaniamentów; natomiast z H. pojawiły się dłuższe niż wcześniej partie instrumentalne...JMM pisze:Co wy wszyscy chcecie od tego Hogartha? Ja nprawde nie rozumiem, czemu wszyscy się czepiają Taaakiego głosu...
I powiem jeszcze jedno - dla mnie najlepszym albumem Marillion jest "Season's End", nawet przed takimi arcydziełami jak "Script For A Jester's Tear", "Misplaced Childhood" czy "Clutching At Straws"
W żadnym wypadku nie można dyskredytować osiągnieć Marillion ze Steve'm...
Re: Marillion
niezupełnie...SebastianArcheo pisze:no co Ty?!to tak, jakbys wolal IROn MAIDEN z Blazem kosztem Bruce'a!Piospy pisze:Ja wole Marillion z Hoghartem...
bo Blaze jest gorszy od Dickinsona, ale za to Hoghart jest lepszy od Fisha
-
Deleted User 2259
Re: Marillion
Lubie Ten zespół moim zdaniem Fish lepszy moje ulubione albumy:Fugazi,Script for a Jester's Tear ,Clutching at Sraws
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
11-ego czerwca w warszawskim teatrze Bajka wystąpi solo Steve Hogarth.
Steve Hogarth to wokalista legendarnej grupy Marillion, wspaniały artysta, muzyk i frontmen, którego pełen magii głos hipnotyzuje i przyciąga jak magnes.
11 czerwca w Warszawie w Bajce odbędzie się eksluzywny i wyjątkowy koncert, będący częścią solowej, europejskiej trasy koncertowej Steve'a Hogartha.
Artysta zaprezentuje materiał z projektów: The Europeans, The H Band, How We Live oraz z repertuaru zespołu Marillion.
Re: Marillion
w koncu kupilam Script, Anoraknophobie, Marbles i Misplaced Childhood i tak: Script....powala, absolutnie genialna plyta, w Misplaced oprocz magii dzwiekow niewatpliwym plusem jest brak przerw pomiedzy poszczegolnymi utworami(jak concept to conceptArtur pisze:Little Moonchild napisał:
ostatnio zakupilam Season's End i się zakochałam,co radzilibyście kupic teraz??sluchalam jeszcze solowego Fisha i tez calkiem mi się podobało..
No, w "Season's End" to się idzie zakochać, sam tak miałem Ja Ci radzę, żebyś zakupiła sobie najpierw płyty z Fishem, sam nie wiem czemu... No, przede wszystkim to są świetne Może dlatego, że z 9 płyt z Hogarthem tak na serio dobrze to znam 2, resztę dość pobieżnie...
Z płyt z Hogarthem podobno najlepsze są: "Season's End", "Brave", "Anoraknophobia" i ostatnia, "Marbles"... Sam niedługo zamierzam zakupić 2 MC - "Brave" i "Anoraknophobię" właśnie
W każdym bądź razie - bezwarunkowo wszystkie płyty z Fishem znać musisz... z Hogarthem przynajmniej połowę(chyba )
A co do Fisha i Hogartha..to moim zdaniem plyty z Fishem maja ogromna wartosc artystyczna i sa w jakis sposob genialne, natomiast o wiele prostsze plyty z Hogarthem ( nie wiem czy Anoraknophobie na przyklad mozna nazwac plyta progresywna w porownaniu z Misplaced np) sa po prostu ..piekne. Jak dla mnie to Steve ma przesliczny glos i chyba wole Marillion ze Stevem mimo ze teoretycznie ludzie,ktorzy porownuja to do Bruce'a i Blaze'a maja sporo racji.
aha, a tak swoja droga..zna ktos solowego Hogartha?
Re: Marillion
OwszemLittle Moonchild pisze:Script....powala, absolutnie genialna plyta
No ten album jest wg mnie, choć doprawdy trudno w to uwierzyć, jeszcze lepszy od debiutanckiego...Little Moonchild pisze:Misplaced oprocz magii dzwiekow niewatpliwym plusem jest brak przerw pomiedzy poszczegolnymi utworami(jak concept to concept )
No tego albumu nie znam praktycznie wcale, ale jest tam jeden z najpiękniejszych znanych mi utworów Marillion - "This Is The 21st Century", nie na darmo porównywany z utworem tytułowym z "Season's End"... aż się płakać chce, to jest doprawdy wzruszające wręcz.Little Moonchild pisze:Anoraknophobia ma w sobie cos, co nie pozwala sie od niej oderwac (mimo ze jest pare utworow,ktore mi sie srednio podobaja
"Marbles" jeszcze nie słuchałem. Może jak mnie kiedy najdzie większa ochota na takie dźwięki...
Bardzo ładnie to ujęłaś - płyty z Fishem są genialne, to niezaprzeczalny fakt, wszystkie dodajmy, są takie bardzo artystyczne , że tak powiem, natomiast z Hogarthem zaczęli grać taką bardziej wysmakowną muzykę, może nie tak progresywną, ale na pewno muzykę z klasą... Przecież taki "This Strange Engine", uznawany za jeden z najsłabszych w dorobku grupy podobno to dla mnie naprawdę piękna muzyka, owszem, dość bliska popu nawet, ale ma w sobie klasę... I w sumie chyba głos Hogartha bardziej emocjonalny jest, a w każdym razie emocje , które on przekazuje, trafiają do mnie chyba nawet bardziej niż te, którę płyną z głosu Fisha...Little Moonchild pisze:A co do Fisha i Hogartha..to moim zdaniem plyty z Fishem maja ogromna wartosc artystyczna i sa w jakis sposob genialne, natomiast o wiele prostsze plyty z Hogarthem ( nie wiem czy Anoraknophobie na przyklad mozna nazwac plyta progresywna w porownaniu z Misplaced np) sa po prostu ..piekne.
Szkoda, że na koncercie mnie nie będzie.... no ale jednak Tool to jeden z moich najukochańszych zespołów, nie mogłem po prostu inaczej
Zjawi się JMM to zapewne jakichś informacji Ci udzieliLittle Moonchild pisze:aha, a tak swoja droga..zna ktos solowego Hogartha?
Re: Marillion
Za tydzień koncert, za tydzień koncert
dosyć siedzenia w domu 
Re: Marillion
Aaaaaa właśnie - jak tam Wrath z nogą ??
Lepiej już rozumiem ??
No i kurcze - na koncercie Marillion będziesz <trochę zazdrości>, ale ja mam Toola
Moi starsi się tam wybierają nawet... Starszy to pewne było(chyba, że na Toola by szedł, a chcial, ale jednak nie idzie), ale nawet Mamę wyciągnął, a ona Marillion(ale raczej z Fishem) nie znowi wręcz
No i kurcze - na koncercie Marillion będziesz <trochę zazdrości>, ale ja mam Toola
Moi starsi się tam wybierają nawet... Starszy to pewne było(chyba, że na Toola by szedł, a chcial, ale jednak nie idzie), ale nawet Mamę wyciągnął, a ona Marillion(ale raczej z Fishem) nie znowi wręcz
Re: Marillion
Na Wianki pójdę już o własnych siłachArtur pisze:Aaaaaa właśnie - jak tam Wrath z nogą ??
Właśnie...Ty masz Toola, a dla mnie niestety to za droga wycieczka... ale ja mam Marillion, który częściowo zrekompensuje mi nieobecność na Alice In Chains, na Red Hotach i GnR...ahh i pomyśleć, że właśnie kończy się koncert w Warszawie i mnie tam ni ma...Artur pisze:No i kurcze - na koncercie Marillion będziesz <trochę zazdrości>, ale ja mam Toola
Re: Marillion
Osh fak, a to dzisiaj jestWrath pisze:GnR...ahh i pomyśleć, że właśnie kończy się koncert w Warszawie i mnie tam ni ma...
A na Alicję niestety biletu nie wygrałem
Re: Marillion
Na Gunsów też bym raczej nie pojechał, ale bilet kupił mi wujek, który ich bardzo lubi...na RHCP było jeszcze drożej, ale tego opuścić nie mogłem...jak widać opuściłem...
na Alicję nie było tak drogo, no ale wyszło jak wyszło i też nie pojechałem...tak więc z 3 koncertów na których miałem być w I poł czerwca, na żadnym nie byłem 
Re: Marillion
Moje ulubione to tytulowa i resztaArtur pisze:Little Moonchild napisał:
Script....powala, absolutnie genialna plyta
Owszem Wspaniały album, piękne kompozycje, przebojowe "He Knows You Know" i "Garden Party", niesamowite "Forgotten Sons" i tytułowy, świetne "Chelsea Monday" i "The Web"...
Jak dla mnie stwierdzenie ktory jest lepszy jest porownywalne z pytaniami typu :"ktora plyte Maiden wolisz?", wiec nie jestem w stanie stwierdzic, chociaz obiektywnie to faktycznie Misplaced jest lepsze chyba.Artur pisze:No ten album jest wg mnie, choć doprawdy trudno w to uwierzyć, jeszcze lepszy od debiutanckiego...
jesli mam wybierac to wole Season's End, mimo ze This is the...tez lubieArtur pisze:No tego albumu nie znam praktycznie wcale, ale jest tam jeden z najpiękniejszych znanych mi utworów Marillion - "This Is The 21st Century", nie na darmo porównywany z utworem tytułowym z "Season's End".
Co do Marbles to przy Angelinie chce sie plakac.(Hogarth tam spiewa niesamowicie przejmujaca,nawet bardziej niz w After Me.
This Strange Engine nie znam , niestety
bo te emocje Fisha sa jednak caly czas chlodne nawet kiedy spiewa Script For A ..,ktorego tekst chlodny nie jest raczej.Artur pisze:I w sumie chyba głos Hogartha bardziej emocjonalny jest, a w każdym razie emocje , które on przekazuje, trafiają do mnie chyba nawet bardziej niż te, którę płyną z głosu Fisha...
A tak co do koncertow to czytalam w jakiejs relacji( w Teraz Rocku chyba),ze nie zagrali ani jednego utworu z czasow Fisha, z jednej strony szkoda, bo moglyby byc ciekawe,ale z drugiej strony..bo ja wiem..glos Hogartha nie jest stworzony zeby spiewac te chlodne i bardziej artystyczne utwory. Moze niech lepiej zostanie przy klasyce z plyt od 1989 do dzis
Szczerze mowiac tez mialam problem jak sie dowiedzialam o koncercie,bo bilet na Toola juz mialam i troche czasu sie z tym gryzlam, ale stwierdzilam,ze Marillion wazniejszy
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
Steve Hogarth jako solista z tego co wiem to wydał tylko jeden album, zatytułowany "Ice Cream Genius", ale niestety nie słyszałem tego materiału, więc nie potrafię nic o nim powiedzieć, tak samo jak niue dotarłem do zespołów w których się udzielał przed dołączeniem do Marillion- Europeans i How Do We Live (czy jakoś tak, nazwa wyleciała mi z głowy...) Co do tego porównywania Fisha z Hogarthem... Muszę powiedzieć, że w moim przypadku jakoś tak im dłużej słucham takich dzieł jak "Season's End", "Afraid Od Sunlight" czy 'Marbles", to coraz rzadziej wracam do pierwszych czterech albumów, co nie znaczy, że one nie dorównują tym późniejszym... Wręcz przeciwnie...
-
Deleted User 1499
Re: Marillion
Z Hogarthem lubie 3 ostanie albumy, Co do Fisha - wszystko!:) a zwlaszcze Script For a Jester`s Tear i Chelsea Monday
.Dzisiejszy Marillion jest bardzo dopracowany i niesamowicie dojrzaly.


