Elevatorman pisze:może ale Cult poprostu mnie miażdży...
Tak jak mnie, także uważam że to najlepszy kawałek z tej trójki, ale Jihad jest dość krótki i bardzo szybki, genialny killer na koncerty.
Elevatorman pisze:A tak wogóle to jedyne co mnie boli to te naziolskie naloty w slayerze
No to w czasach m.in Reign in Blood było w Slayerze podstawą ale dziś już chyba przystopowali z tym albo i zaprzestali. Mi to tam nie przeszkadza zbytnio, niech śpiewają o czym chcą ważne że muzycznie są genialni.
M@ti pisze:
Tak jak mnie, także uważam że to najlepszy kawałek z tej trójki, ale Jihad jest dość krótki i bardzo szybki, genialny killer na koncerty. Wink
a Cult nie?? Relligion is.. Jesus is:D wprost na koncert:D
M@ti pisze:Mi to tam nie przeszkadza zbytnio, niech śpiewają o czym chcą ważne że muzycznie są genialni. Razz
ehh a mi przeszkadza.. Angel OF Death na początku myślałem że jest anty nazistowski a tu zonk... a móiwli że to jest zespół punk metalowy:/
teksty i przesłanie jakie niesie muzyka jest dla mnei dosyć ważne...
Elevatorman pisze:a Cult nie?? Relligion is.. Jesus is:D wprost na koncert:D
No tak, ale to jest prawie pewne że zagrają to na koncercie, a co do tych bardziej niepewnych to myślę że Jihad by się nadawał, choć pewnie na albumie znajdzie się jeszcze kilka killerów koncertowych.
Elevatorman pisze:Angel OF Death na początku myślałem że jest anty nazistowski a tu zonk...
Też kawałek wybrałeś, chyba najbardziej nazistowski z całego repertuaru Slayera.
Elevatorman pisze:a móiwli że to jest zespół punk metalowy:/
Elevatorman pisze:no bo wiesz słyszałem że to punk metalowy zespół a piosenka o tym debilu od eksperymentów to tak myślałem...
Gdzie o tym wyczytałeś że to punk-metalowy zespół? Jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim stwierdzeniem wobec Slayera. Może chodziło o to że tym słowem chciano zastąpić słowo thrash, bo jak wiadomo ten rodzaj metalu ma bardzo wiele wspólnego z punkiem ale raczej tylko muzycznie a nie tekstowo. A co do tego "debila od eksperymentów" to dosyć ciekawa postać.
Elevatorman pisze:ciekawa ale napewno nie godna napisana hołdu..
Nie powiedziałbym że Angel of Death to hołd Mengelemu. Poprostu w tym utworze przedstawiono jego "pracę" w Oświęcimiu. Chyba że Twoim pojęciem hołdu jest sam fakt że nagrali o nim piosenkę.
wiem przetłumaczyłem sobie początek...no wiesz jest to pochwalanie tego...tak mi sie wydaje ...aleja jestem typem człowieka Destroy nazizm więc moge byc przewrażliwiony
M@ti pisze:To wszystko wyjaśnia, oczywiście ja też za naziolami nie przepadam (żeby nie było Laughing )
no nie raz sie zdarzało uciekać przed naziolami;)
M@ti pisze:ale takie teksty w muzyce na mnie jakoś szczególnie nie działają. Wink
na mnie działają po to jest zaprzeczenie troche mojej ideaologii więc gdyby mi przyszło kiedys zagrać jakis cover włąsnie Angel OF Death to raczej jako instrumental...
Myślę,żę to raczej nie ze względów poglądowych, ale zwbudzenia sensacji piszą teksty o nazistach, stylizują logo i orzełka na faszystowskie.
Albo któryś z muzyków ma takie hobby.
Elevatorman pisze:no nie raz sie zdarzało uciekać przed naziolami;)
Ja jeszcze takiej sytuacji nie miałem, ale kosy pod żebra też bym dostać nie chciał raczej.
więc gdyby mi przyszło kiedys zagrać jakis cover włąsnie Angel OF Death to raczej jako instrumental...
Stanowczy jesteś.
Blood Brother pisze:Albo któryś z muzyków ma takie hobby.
Hanneman kolekcjonuje niemieckie ordery i wogóle pamiątki z II WŚ, a zaraził go tym jego ojciec, który brał udział w lądowaniu w Normandii, i to on (Jeff) właśnie napisał m.in Angel of Death. Coś też kiedyś słyszałem że Kerry King w Kuklux Klanie jest ale to IMO brednie.
M@ti pisze:
IMO on nie tyle ich pochwala co może interesuje się tym. Takie hobby, skoro kolekcjonuje nazistowskie pamiątki to musi znać ich historię itp. Wink
no pisze ze dziwne by było gdyby ich pochwalał
a angel Of Death coraz lepiej mi wychodzi od wczoraj nad tym ślęcze:D a z głośników też nie schodzi...