no tak - z tymże teraz mamy rok 2006 a nie 1992Rainmaker. pisze:. Jestem przekonany że gdyby w obecnej sytuacji ironi wydali na singla takie "Chains Of Misery" zamiast tego "The Reincarnation Of Benjamin Breeg" wszyscy pewnie popadli by w zachwyt...
Fear Of The Dark - słaby album ??
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Najbardziej smieszy mnie to jak ktoś krytykuje Fear Of The Dark a popada w zachwyt takim albumkiem jak DOD na którym są takie wyblakłe numery jak WD...
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
ja na pewnoRainmaker. pisze:Jestem przekonany że gdyby w obecnej sytuacji ironi wydali na singla takie "Chains Of Misery" zamiast tego "The Reincarnation Of Benjamin Breeg" wszyscy pewnie popadli by w zachwyt...
I na WD wyblakłość się kończy. Bardzo dobry album.Rainmaker. pisze:Najbardziej smieszy mnie to jak ktoś krytykuje Fear Of The Dark a popada w zachwyt takim albumkiem jak DOD na którym są takie wyblakłe numery jak WD...
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
poczytałem sobie trochę ten temat 
o modzie na Xfactora.... nie wiem co to
ja od samego początku tutaj pisalem że to jeden z moich ulubionych albumów. jeden z pierwszych któe słyszalem (jak go sluchalem po raz pierwszy to nic nie wiedzialem, ze jakiś wokalista inny czy cuś)...
a co do feara. ja tam nawet lubię ten album. choć wolę tą jego 'opluwaną' część czyli takie kawałki jak fear is the key, childhood's end, fugitive, chains, judas (zwłaszcza pierwszy i ostatni z wymienionych
). no apparition też lubię choć nie powiem żeby jakiś super kawalek był
dla mnie ta płyta ma klimat świetny i podoba mi sie to ze jest taka.. inna. jedynie nie lubie (ale to już tak bardzo) wasting love. w ogóle nie pasuje mi do tego albumu.
fear is the key.. wielu wymieniało go w gronie najslabszych kawałków maiden. dla mnie to troche niezrozumiałe
dla mnie jest kapitalny. świetny riff i wokal. kiedyś wyczytałem że troche zeppelinowski ten kawałek jest i tylko dlatego zacząłęm sie rozgląać za led zeppelin (oj, dawno to było).
a żę to album dla kindermetali... trudno się nie zgodzic po części. to dlatego że jest bardzo... nowoczesny. nie jest to takie łagodne maidenowe granie, i moze dlatego w oczach wielu jest skreślony. jak wszyscy wiedzą ja nie należe do fanów somewhera i seventh sona i ogólnie maiden z tego "złotego" okresu w którym nagrywali w gruncie rzeczy jedno i to samo. ja lubię zmiany, swieżość i dlateogo cenię to sobie w tym albumie. zresztą to jest chyba najmniej maidenowy album maiden. jak mam czas że słucham dużo Ironów to feara w ogóle, ale za to jak nie tykam maiden to fear czasami poleci. i jeszcze jedno takie moje skojarzenie. strasznie amerykański mi się wydaje ten album. w sumie to nie wiem czemu, ciężko by było mi to uzasadnić
a właśnie >amerykańska muzyka lat 90tych< to jest najkrótszy opis tego co słuchać lubię najbardziej 
o modzie na Xfactora.... nie wiem co to
a co do feara. ja tam nawet lubię ten album. choć wolę tą jego 'opluwaną' część czyli takie kawałki jak fear is the key, childhood's end, fugitive, chains, judas (zwłaszcza pierwszy i ostatni z wymienionych
fear is the key.. wielu wymieniało go w gronie najslabszych kawałków maiden. dla mnie to troche niezrozumiałe
a żę to album dla kindermetali... trudno się nie zgodzic po części. to dlatego że jest bardzo... nowoczesny. nie jest to takie łagodne maidenowe granie, i moze dlatego w oczach wielu jest skreślony. jak wszyscy wiedzą ja nie należe do fanów somewhera i seventh sona i ogólnie maiden z tego "złotego" okresu w którym nagrywali w gruncie rzeczy jedno i to samo. ja lubię zmiany, swieżość i dlateogo cenię to sobie w tym albumie. zresztą to jest chyba najmniej maidenowy album maiden. jak mam czas że słucham dużo Ironów to feara w ogóle, ale za to jak nie tykam maiden to fear czasami poleci. i jeszcze jedno takie moje skojarzenie. strasznie amerykański mi się wydaje ten album. w sumie to nie wiem czemu, ciężko by było mi to uzasadnić
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Powiem Ci jedno - gówno wiesz co sądzę o Maiden i gówno wiesz czy jestem w stosunku do nich bezkrytyczny. Nie wszystko co Maiden nagra jest dla mnie perłą. To może ja mam być taki jak Ty - i gdy np. ktoś "Powerslave" uważa, za jeden z najlepszych albumów Maiden to też mu mam powiedzieć , że nawet największy shit jest dla niego perłą, bo ja sam osobiście wielkości "Powerslave" nie uznaję i uważam za najbardziej nierówny obok "NPFTD" album ?? wali mnie co kto mysli o danej płycie, dopóty, dokóki sam nie pieprzy mi coś na temat mojego gustu.adam IM pisze:tyle że zauważyłem jedno dla niektórych nawet najwiekszy shit nagrany przez IM będzie perłą
I jeszcze inna sprawa - niektórzy chyba powinni "dorosnąć" - bo po pewnym czasie obcowania z muzyka zaczyna się jej słuchać SAMEMU i wydawać własne osądy, a nie gadać to co tłum mówi. Dlatego oczywiście "jechanie" po "FOTD" jest jazzy/trendy i tym samym wiele osób się pod tym podpisuje, mimo że tak naprawdę nie ma własnego zdania. Oczywiście nigdy nie ocenią ze 100% pewnością, kto jest taką osobą, a kto nie, ale mogę się czasem oczywiście domyslać.
Natomiast ja sam mogę chyba o sobie powiedzieć, że mam WŁASNE zdanie i że SAM oceniam muzykę - toteż "Fear Of The Dark" jest do dziś dla mnie jednym z największych osiągnięć Maiden. I wątpię by coś to zmieniło. To, że kawałki są zróżnicowane nie musi znaczyć, że płyta jest niespójna i tyle.
Słusznie i idąc tym tropem - jeśli nowy użytkownik napisze, że mu się "FOTD" podoba, albo wręcz( o zgrozosyzygy pisze:Czyli dla nowego forumowicza lepiej jest się zamknąć bardzo mało pada głosów krytyki w stronę X Factora, a przecież ten album przez dużą rzesze ludzi jest odbierany jako gniot. Ale na tym forum tylko Ty i Vlad umieliście to wprost powiedzieć
Więc raz jeszcze się powtórzę - obok "The Number Of The Beast", "Piece Of Mind", "Seventh Son Of A Seventh Son" i "Brave New World" jest to DLA MNIE najlepszy Maiden, jakiś inny od pozostałych, wypełniony kompozycjami raczej krótkimi, ale chwytliwymi, ze świetnymi IMO solówkami(pod tym względem obok "SIT" i "BNW" jest to chyba moja ulubiona płyta), ciekawym klimatem i wspomnainym wcześniej dużym rozrzutem stylistycznym, który jednak mi bardzo pasuje. Ale jeśli komuś się tak nie podoba jak mnie, to ja to naprawdę rozumiem i nie będę mu tego perswadował. Tylko niech mi z czymś nie "wyjeżdża". Wspomniane porównaie Gredda dla mnie na przykład doskonale by pasowało do "Powerslave" i co ?? Tylko po co mam komuś mówić co jest dobre a co zle, skoro sam może ocenić wedle własnego gustu. Nie bawmy się tutaj w jakieś "pranie", które mozna zaobserwować na Gondolinie.
Więc apel - słuchajcie muzyki i oceniajcię Ją SAMi.
Dziękuję
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
powiem ci tak. jak ja popadałem w ekstaze po usłyszeniu maidena albo jechałem po nich jak po łysej kobyle za shit jaki nagrali to, niektórych tu bywalców nawet jeszcze w planach nie było. wali mnie więc w cycki czy coś jest jazzy, trendy czy jeszcze jakieś bardziej debilne. dla mnie ta płyta już w momencie wydania była kiepska i zdania nie zmieniłem od 14lat. wogóle okres od NPftD (poczytaj co napisalem o tej płycie) aż po VXI jest dla mnie okresem kiepskim jak dla tej kapeli. to taki dołek twórczy i zakręt na którym ta kapel się znalazła. mimo to nie przestałem być jej fanem i nadal jest dla mnie czymś więcej niż zwykłą kapelą matalową. więc nie wiem po co to pierdzenie o modzieArtur pisze:............
nigdy też nikogo na tym forum nie próbowałem przekonywać że ta czy tamta płyta jest naj... ja tylko wyrażam swoją opinie.
i powtórze jeszcze raz że wielu forumowiczów podchodzi kompletnie bezkrytycznie do twórczości IM szczególnie to widać w różnych tekstach porównujących IM z innymi kapelami. i to dla mnie jest dziecinada. wcale się nie dziwie że ktoś używa haseł typu kindermetale.
a cytowany tekst widzę ze wziąłeś bardzo do siebie no cóż coś w tym musi być
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
EEE no i co z tego? w końcu im przejdzie. Ja kiedyś też miałem okres zachwytu i wtedy nic ironów nie mogło zdetronizować. Tzn. nie miałem takich klapek na oczach żeby wychwalać wszystko co napisali, ale na pewno nie uważałem żadnego albumu jako kiepski (właściwie to nadal tak myśle)adam IM pisze:wielu forumowiczów podchodzi kompletnie bezkrytycznie do twórczości IM szczególnie to widać w różnych tekstach porównujących IM z innymi kapelami.
Potem poznałem więcej muzyki i mineło kilka lat i moje gusta sie zmieniły.
Chociaż właściwie to jestem troche inny, bo ja nie umiem porównywać ironów do innych kapel...
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
ja za to miałempaniron pisze:Tzn. nie miałem takich klapek na oczach
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
toz to grzech powietpiewac w doskonalosc fEARA dla osoby uwazajacej sie za fana
hehe
imo jak zwykle kazda piosneka jest fajna nawet ta nielubiana 9. :rocx
imo jak zwykle kazda piosneka jest fajna nawet ta nielubiana 9. :rocx
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Powiem szczerze ,że jeszcze do niedawna nie podobał mi się ten album. Dopiero ostatnio (na wakcacjach) przesłuchalem go jeszcze parę razy i doszedłem do wniosku ,że jest... naprawdę dobry.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
No to idiotyczne wnioski wysuwasz, bo po prostu starałem się wyprowadzić Cię z błędu. No sorry, ale jeśli Ty sądzisz, że ja jestem jakimś maidenowym fanatykiem, który uwielbia WSZYSTKO co nagrali to widać , że nic o mnie nie wiesz. Powiem tylko, że od ponad roku nie wysłuchałem żadnej płyty Maiden.... resztę sobie dośpiewaj..adam IM pisze:a cytowany tekst widzę ze wziąłeś bardzo do siebie no cóż coś w tym musi być
Dobrze, ale wszystko co napisałem o tych, którzy nie mają własnego zdania i kierują się tym co jest akurat jazzy niekoniecznie było adresowane do Ciebie. Jak sam napisałem:adam IM pisze:powiem ci tak. jak ja popadałem w ekstaze po usłyszeniu maidena albo jechałem po nich jak po łysej kobyle za shit jaki nagrali to, niektórych tu bywalców nawet jeszcze w planach nie było. wali mnie więc w cycki czy coś jest jazzy, trendy czy jeszcze jakieś bardziej debilne. dla mnie ta płyta już w momencie wydania była kiepska i zdania nie zmieniłem od 14lat. wogóle okres od NPftD (poczytaj co napisalem o tej płycie) aż po VXI jest dla mnie okresem kiepskim jak dla tej kapeli. to taki dołek twórczy i zakręt na którym ta kapel się znalazła. mimo to nie przestałem być jej fanem i nadal jest dla mnie czymś więcej niż zwykłą kapelą matalową. więc nie wiem po co to pierdzenie o modzie mój gust muzyczny został ukształtowany dobre ćwierć wieku temu dlatego też nie muszę ślepo podążać za jakąś modą na to czy tamto.
nigdy też nikogo na tym forum nie próbowałem przekonywać że ta czy tamta płyta jest naj... ja tylko wyrażam swoją opinie.
i powtórze jeszcze raz że wielu forumowiczów podchodzi kompletnie bezkrytycznie do twórczości IM szczególnie to widać w różnych tekstach porównujących IM z innymi kapelami. i to dla mnie jest dziecinada. wcale się nie dziwie że ktoś używa haseł typu kindermetale.
Toteż nie wiem czy Ty kimś takim jesteś. Ty twierdzisz, że nie i , że masz własny gust i opnie. To dobrze... tylko proszę, nie wyskakuj z tekstami typu:Artur pisze:nigdy nie ocenię ze 100% pewnością, kto jest taką osobą, a kto nie, ale mogę się czasem oczywiście domyslać.
tylko dlatego, że ktoś może uwielbiać "FOTD" w przeciwieństwie do Ciebie.... żałosne i lekko jałowe to jest.. i nie wiem też kompletnie skąd wysnułeś taki wniosek w stosunku do mojej osoby(bo nie wątpię, że zacytowane zdanie odnosiło się poniekąd do mnie).adam IM pisze:tyle że zauważyłem jedno dla niektórych nawet najwiekszy shit nagrany przez IM będzie perłą
Tyle z mojej strony. Jeśli tego nie kumasz to Twój problem.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
A dla mnie tam ten album się podoba. Choć niektóe kawałki są jakby zapychaczami zrobionymi na siłę, ale ogólnie są też perełki np. tytułowy czy Be quick... 
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
FOTD nie lubię od pierwszego przesłuchania (czyli kilku lat) - z wyjątkiem kawałka tytułowego, Be Quick or Be Dead (swoją drogą - jeden z najlepszych maidenowych teledysków, tak odbiegajac od tematu) i Judas Be My Guide (święty graal FOTD) nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Reszta to głównie średniaki - albo trochę powyżej średniej (The Fugitive), albo odrobinę poniżej (Weekend Warrior). Oprócz tego utwory, które być może i są dobrze zagrane, ciekawe technicznie itp, ale mimo wszystko cholernie nużą - Fear is the Key czy Childhood's End. FOTD to IMO jeden z gorszych albumów - tuż przed No Prayerem i Virtual XI.
Oczywiście nie bronię nikomu bronić tej płyty, sam ubóstwiam X-Factora, którego większość fanów odsądza od czci i wiary.
Oczywiście nie bronię nikomu bronić tej płyty, sam ubóstwiam X-Factora, którego większość fanów odsądza od czci i wiary.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Ja do FoTD mam specyficzny stosunek poznałem tą płyte jak znałem juz większośc starych płyt i poprostu , nie mogłem sie przezwyczaiśc do takiego brzmienia,podobnie jak do wokalu Bruce'a tu już nie ma tych jego fajerwerków wokalnych tych wysoko brzmiacych bliźniaczych gitar, i to mnie wkurzało. Aha, i od początku nie za bardzo podobał mi sei utwór tytułowy,to znaczy był ok,ale zdecydowanie wolałem Be Quick od Be Dead czy Afraid too Shoot Strangers... z czasem płta u mnie urosła, odkryłem coś w takich utworach jak CHains of Misery, Childhood End czy From Here to Eternity, jednak do paru utworów do dziś sie nie przekonałem, Fear is the Key, Wasting Love , Apparition czy Weekend Warrior.
Nie ma tu tych gitarowych smaczków jak na SiT czy 7th Sonie ani tych miażdzących brzmień co ma Number ,PoM czy Powerslave, momentami jest nijako np.przy Fugitive czy Judas Be My Guide ,choć ten utwór ma swoje momenty, płyta jest nierówna i to jest jej wada, ale inną wadą, jest brak tego co tak zachwycało w latach '80.
Sam nie wiem która płyta jest lepsza No Prayer for Dying czy Fear, cięzko to powiedzieć.
Nie ma tu tych gitarowych smaczków jak na SiT czy 7th Sonie ani tych miażdzących brzmień co ma Number ,PoM czy Powerslave, momentami jest nijako np.przy Fugitive czy Judas Be My Guide ,choć ten utwór ma swoje momenty, płyta jest nierówna i to jest jej wada, ale inną wadą, jest brak tego co tak zachwycało w latach '80.
Sam nie wiem która płyta jest lepsza No Prayer for Dying czy Fear, cięzko to powiedzieć.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Wiadmo ze No prayer 
Mam taka ciekawostkę ze fragment kawalka "No Prayer For The Dying" jest w 100% skopiowany w "Afraid To Shoot Strangers" i potem kazdy mowi, jaki to "Afraid..." jest super... heh. Dla mnie "No Prayer" wymiata a Fear jest dobry w paru momentach...
Mam taka ciekawostkę ze fragment kawalka "No Prayer For The Dying" jest w 100% skopiowany w "Afraid To Shoot Strangers" i potem kazdy mowi, jaki to "Afraid..." jest super... heh. Dla mnie "No Prayer" wymiata a Fear jest dobry w paru momentach...
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Mi tam z FOTD podoba się tylko ATSS i BQOBD, reszta w wersji studyjnej jakoś nie bardzo (tytułowy utwór znacznie lepiej wypada np. na Rock in Rio). Przed tą opłytą słuchałem innych i na tym tle wypada mi blado. Nie wiem czy można uznać ten album za lepszy niż Powerslave czy Piece of Mind, lub NOTB. Myślę, że wspaniałość FOTD jest tą samą "nabyłością" nowych fanów, co słabość No Prayera. Jak zaczynałem słuchać, to te dwie rzeczy obiły mi się o uszy.[/list]
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Ostatnio kupiłem właśnie ten album( bo tylko on był po 30 zł
) i mam swoje zdanie. Ten album jest napewno jednym z lepszych bo:
- sa świetne i genialne utwory takie jak: BQOBD, FHTE, ATSS, FITK, JBMG, COM, FOTD, CE, WL
-sa dobre: TF, WW
ale są równiez takie wypełniacze: TA
Oceniam album z czystym sumieniem na 8/10, mogłoby byc lepiej gdyby sie Dickison bardziej postarał
- sa świetne i genialne utwory takie jak: BQOBD, FHTE, ATSS, FITK, JBMG, COM, FOTD, CE, WL
-sa dobre: TF, WW
ale są równiez takie wypełniacze: TA
Oceniam album z czystym sumieniem na 8/10, mogłoby byc lepiej gdyby sie Dickison bardziej postarał
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Uwielbiam ten album, nie ma na nim kawałka który by mi "nie podchodził" co się zdarzało na innych płytach, poza tym ja uważam że Bruce śpiewał tam rewelacyjnie. Generalnie FOTD jest w trójce moich ulubionych albumów - tuż obok Seventh Son Of A Seventh Son i Brave New World.
No i okładka - świetna
Po mojej osiemnastce czyli w drugiej połowie sierpnia wybieram się po FOTD do Wrocławskiego Empiku
Mimo że jest drogi... 
No i okładka - świetna
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
widman pisze:Mam taka ciekawostkę ze fragment kawalka "No Prayer For The Dying" jest w 100% skopiowany w "Afraid To Shoot Strangers" i potem kazdy mowi, jaki to "Afraid..." jest super... heh. Dla mnie "No Prayer" wymiata a Fear jest dobry w paru momentach...
A możesz podać ,który dokładnie kawałek ?
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Abstract: Ja mam wrażenie, że Ty piszesz posty żeby pisaćwidman pisze:Mam taka ciekawostkę ze fragment kawalka "No Prayer For The Dying"


