A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Ja bym się wachał... uwielbiam DoD, chociaż AMOLAD zyskuje u mnie za każdym przesłuchaniem... na razie remis.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
o Boze,tydzien m nie nie bylo a tu tyle nowosci ze głowa boli-ale to jest pozytywne zakrecenie.Amolad leci i jest cudnieeee
Ale pewnie dopiero po kilkakrotnym przesluchaniu bede mogla go ocenic 
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
hehe wiedziałam ze wyjdzie ze AMOLAD jest lepsza od DOD, a ja dam remis bo przecież połowa utworów na Dance of Death to kawał dobrego Maiden.
Acha no i kurde ten Different World jest zmaszczony, a Wildest Dreams było świetnym openerem, już nie wspominając ile mu do Wickera brakuje. DW nie wpada w ucho wcale. Ten refren do bani. Moze nawet najgorszy utwór na płycie. No dobra moze nie jest aż tak z nim źle. These Clolour Dont Run mogli jako nr 1, a Innego Świata mogło by w ogóle nie być ( a taki fajny tytuł)
Acha no i kurde ten Different World jest zmaszczony, a Wildest Dreams było świetnym openerem, już nie wspominając ile mu do Wickera brakuje. DW nie wpada w ucho wcale. Ten refren do bani. Moze nawet najgorszy utwór na płycie. No dobra moze nie jest aż tak z nim źle. These Clolour Dont Run mogli jako nr 1, a Innego Świata mogło by w ogóle nie być ( a taki fajny tytuł)
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Jeszcze jedna mała rzecz, co by nie mówić o "A Matter Of Life And Death" to jest to bardzo ciekawy album czego nie można powiedzieć o Dod który jest nudny jak flaki z olejem.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
O nie !! DoD nie jest nudny !! Jest świetny choć AMOLAD go przebija to DoD przebija BNW. I to przeze mnie niezaprzeczalnie !!Rainmaker. pisze:Jeszcze jedna mała rzecz, co by nie mówić o "A Matter Of Life And Death" to jest to bardzo ciekawy album czego nie można powiedzieć o Dod który jest nudny jak flaki z olejem.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Zgadza się! Ten album ma w sobie coś zagadkowego.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Rękami i nogami się podpisuję pod tymi słowami :rocx Nareszcie ktoś podziela moje zdaniefreeforce pisze:O nie !! DoD nie jest nudny !! Jest świetny choć AMOLAD go przebija to DoD przebija BNW. I to przeze mnie niezaprzeczalnie !!
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
freeforce pisze:DoD przebija BNW. I to przeze mnie niezaprzeczalnie !!
Tu się nigdy nie zgodzę
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
ejj sluchajcie w chwili extazy juz sie myslec trzezwo: gdzie sa texty? bo gdzies je tu widzialam...
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Z drugiej strony ja się z tym nie zgodzęRainmaker. pisze:Dod to najsłabszy album Maiden z pośród tych na których śpiewa Bruce.
teksty sa na oficjalnej ;]
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Kiedyś się mawiało że Maiden nie ma słabych płyt, niestety Dod udowodnił ze tak nie jest.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Jak dla kogo ;] Dla mnie dod do wydania Mattera był ich najlepszą plyta ;]Rainmaker. pisze:Kiedyś się mawiało że Maiden nie ma słabych płyt, niestety Dod udowodnił ze tak nie jest.
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
"A Matter Of Life And Death" jest o niebo lepszą płytką od "Dance Of Death" i to mnie bardzo cieszy :rocx miałem obawy że Maideni mogą już nie wyjść z tego dołka jakim był Dod.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
BNW było podnózem góry, DoD był jeszcze wyżej,a Matter wspina się ku szczytowiRainmaker. pisze:miałem obawy że Maideni mogą już nie wyjść z tego dołka jakim był Dod.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Na dzień dzisiejszy, po dokładniejszym poznaniu AMOLAD dałbym mu remis z DoD. W końcu na DoD jest kilka miażdżących kompozycji, podobnie jak na AMOLAD. Za kilka miesięcy, gdy dużo lepiej poznam AMOLAD, będę mógł stwierdzić, czy jest jednak lepsze od DoD, czy też może gorsze. Na razie nie głosuję.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Z każdym kolejnym przesłuchaniem AMOLAD tylko zyskuje w moich oczach (uszach
) Jak dla mnie nowy album deklasuje DOD i depcze po piętach BNW
P.S. Już kolejny raz nie mogę przebić magicznej liczby 400 postów
Kiedy mam już ok.390 to po w napisaniu posta wyświetla mi znowu 300! Miał ktoś z Was ten problem? Strasznie mnie to irytuje.
P.S. Już kolejny raz nie mogę przebić magicznej liczby 400 postów
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
toz to wierutna bzdura!!!! na calej nowej plycie nie ma utworu, ktory bylby lepszy od "Dance Of Death" tam jest ten niesamowity klimat, te solowkowe pojedynki. jednym slowem jest to utwor genialnyNomad pisze:For the Greater Good of God vs Dance of Death, dwa bardzo,bardzo dobre utwory, dwa utwory które są podstawowymi kompozycjami na albumach, postawie na FtGoG za niesamowite solówki i klimat 2:3 dla Dance of Death
tak samo jest z "Paschendale". "Brighter" i "Longest Day" razem wziete do piet nie dochodza temu kawalkowi. na "LD" bardzo sie zawiodlem, poniewaz ta piosenka w zaden sposob nie oddaje klimatu wojny i dnia D-Day. moze procz fragmentu z perkusja...
Jednak "AMOLAD" jako calosc jest lepsza od "DOD". Kazdy kawalek jest genialny. jedyny slabszy moment tej plyty, to jak dla mnie, Benek. DW jest super. bardzo optymistyczny kawalek i nie wiem czemu tak na niego psioczycie. FtgGoG i TL to mistrzostwo swiata. takze porownojac te dwie plyty kawalkami to AMOLAD wygrywa stosunkiem 8:2 [zalozmy ze DoD i Paschendale liczy sie podwojnie wiec 6:4 :p]
a co do samej "DoD" to powtarzam kolejny raz: jest to bardzo dobra plyta i niech mi nikt nie mowi, ze najgorsza bo zabije
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Po 5 przesłuchania, AMOLAd bez problemu pobija DOD i walczy z BNW o 3 miejsce wśród płytek Maiden. Super płytka, bez dwóch zdań.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
"De gustbius non disputatum est" - jak mawiał słynny SofronowSiwy pisze:toz to wierutna bzdura!!!! na calej nowej plycie nie ma utworu, ktory bylby lepszy od "Dance Of Death" tam jest ten niesamowity klimat, te solowkowe pojedynki. jednym slowem jest to utwor genialnyNomad pisze:For the Greater Good of God vs Dance of Death, dwa bardzo,bardzo dobre utwory, dwa utwory które są podstawowymi kompozycjami na albumach, postawie na FtGoG za niesamowite solówki i klimat 2:3 dla Dance of Death
tak samo jest z "Paschendale".
"A Matter Of Life And Death" jest dobrą płytą i to jest najważniejsze!!!Kilkadziesiat miesięcy temu "Dance Of Death" też było dobrą płytą i to wtedy było najważniejsze. Kilka lat temu "Brave New World" było bardzo dobra płytą i to było wydarzenie. Płyty z Blazem... były i też sprawiały radość. Gdy zdawałem maturę wyszła "Fear Of The Dark" i mimo słabeusza "Fear Is The Key" cieszyłem się jak dzieciak. Mógłbym tak dojść do roku 1987, gdy na łopatki rozłożył mnie "Live After Death"... Rozważania o wyższości jednej płyty Maiden nad drugą przypminają rozważania o wyższości blondynek nad brunetkami. Wiadomo - w pewnych sytuacjach i jedne i drugie mają te same atuty
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
[quote="Hallowed"]W końcu na DoD jest kilka miażdżących kompozycji[quote]
Niestety ja tam ich zawiele nie słyszę
co innego z A Matter of Life and Death :solo
Niestety ja tam ich zawiele nie słyszę

