The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: soulburner »

Iiii tam, zaraz zmarnowany potencjał :P
Mi się kawałek podoba taki, jaki jest - a refren nucę już niemal cały dzień, na zmianę z For The Greater Good :D
You must gather your party before venturing forth.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

mnie się podoba wszysztko w tym kawałku opórcz tego wycia przed refrenem :).
No i też jestem zwolennikiem refrenu w tej piosence, no i intra i sposobu w jaki Bruce śpiewa zwrotkę, nisko i tak jak potrafi najlepiej nie kaszaniąc niczego :].
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: syzygy »

Nomad pisze:Człowiek już sie dusi,dostaje białej gorączki, wczuwa sie w atmosfere utworu, bo początek jest niesamowity, a tu nagle wielkie bum i całe napięcie opada
Po pierwszym przesłuchaniu też tak to czuję. Wpaniały wokal w zwrotkach czekam na jakiś monumentalny refren a tu kiszka lekka :cry: No ale w sumie po pierwszym przesłuchaniu co można powiedzieć- siedzę cicho już :P
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: wojteq »

Mam pytanie, czy wy też macie w pierwszym refrenie (znaczy przed tym How long... i w trakcie też) tej piosenki takie jakby dziwne zakłócenia, jakby perkusja ale lekko "szumiąca", "zanieczyszczona"?? nie umiem tego ująć bo nie znam się na techniczych aspektach muzyki, mam wersję CD+DvD, słucham na zwykłym radiu z odtwarzaczem CD.
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: wojteq »

Ok, przepraszam za całe zamieszanie! Wsłuchałem się w te "szumy" :D na discmanie i okazało się, że to były jakby strzały na polu walki, tylko jakoś to na radiu źle zabrzmiało :p. BTW Longest day wymiata :rocx !!!
Yabolus
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 26
Rejestracja: pt sie 11, 2006 11:02 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Yabolus »

Powiem wam co ja myślę o tym refrenie. Nie wiem który 'amigo' go wymyślił, ale powinien dostać za niego ze 2 dożywocia (co najmniej).

Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! :evil: To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.:)

A dla tych co twierdzą, że fajny, bo melodyjny: czy taki "melodyjny refren" podobał by się wam w Hallowed Be Thy Name? No właśnie...
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dziku »

Ten utwor ma dusze :) Jak to najlepiej powiedzial Bruce - to muzyczna wersja saving private ryan. Intro przyprawia o dreszcze...10/10
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Budziol »

Co Wy zescie sie tak przyczepili do rozwiniecia i refrenu? Dla mnie to jeden z najlepszych utworow na plycie ale wlasnie dzieki temu ze jest taki a nie inny od poczatku do konca :)
Sashh
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 142
Rejestracja: pt maja 28, 2004 12:42 am

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Sashh »

Genialny riff - chyba najlepszy na albumie. Klimat piosenki konkretny - nie jest to żadne paschendale 2, ale ma swój własny charakter. Mój ulubiony track z AMOLAD, uratował ten album w moich uszach.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Abstract »

Yabolus pisze:Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! Evil or Very Mad To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.Smile


Ale żeś się uczepił. Ja tam nie mam nic do tego fragmentu.
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: cellman »

Yabolus pisze:Powiem wam co ja myślę o tym refrenie. Nie wiem który 'amigo' go wymyślił, ale powinien dostać za niego ze 2 dożywocia (co najmniej).

Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! :evil: To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.:)
sie z tym zgadzam :)
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Qba666 »

Do konca intro jest naprawde zaje........... klimat narasta Bruce spiewa z coraz wiekszym zaangazowaniem ma to rece i nogi. Ale kiedy juz na dobre wchodza gitary jakos tak biednie sie robi i killer przeradza sie w prawie zwykla pioseneczke. Gdyby caly utwor Bronek zaspiewal tak jak wstep a oni by pod niego mocno zagrali bylby jeden z najlepszych utworow w histori IM.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Siwy »

jak juz napisalem w temacie "ktora lepsza AMOLAD czy DOD" czy jak to tam utwor ten w ogole nie oddaje obrazu bitwy. podczas sluchania go nie mam przed oczami scen z szeregowca ryana czy wlasnych przezyc z Call Of Duty lub Medal Of Honor. w sumie to nic nie widze. po prostu dobra piosenka, ale bez zadnej glebi jak to bylo np. z Paschendale. jest jeden moment z perkusja ktory moze nas wprowadzac w ten klimat i to wszystko. i zespol tutaj niczego nie zmarnowal, poniewaz od poczatku cale zalozenie bylo zle. ale jak juz mowilem sam w sobie ten utwor nie jest zly
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Qba666 »

Siwy pisze:umie to nic nie widze. po prostu dobra piosenka, ale bez zadnej glebi
wiesz glebia to jest tylko niestety konczy sie wraz z koncem intro.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: soulburner »

Dziwne, dla mnie głębia kończy się wraz z końcem utworu ;)
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
tarot 20
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: sob lip 08, 2006 12:34 pm
Skąd: Bieruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: tarot 20 »

Dla mnie genialny kawałek szczególnie po tym nastrojowym wstępie i późniejszy wybuch Bruca coś takiego naprawdę porusza przynajmniej mnie osobiście poruszyło. Jak dla mnie jedna z lepszych kompozycji a sam tekst również zabija najbardziej mi się podoba moment, kiedy Bruce śpiewa
" Your number's up, the bullet's got your name ". Na żywo zapewne kawałek będzie killerem :twisted:. I jak pisał mój przedmówca głębia tego kawałka trwa do samego końca.
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: wojteq »

Dla mnie jeden z 3 najlepszych na płycie (inne to BTATS i Legacy). pierwsze zwrotki mnie wgniatają w fotel. Potem refren faktycznie trochę zbyt "lekki" ale i tak utwór jest zajeb... :rocx chociaż do Paschendale mu trochę daleko :(
Clans
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 833
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 4:32 pm
Skąd: Zawiercie

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Clans »

Póki co ten utwór najbardziej mi się podoba. Niektórym nie podoba się wokal Bruce'a i refren. Dla mnie są super. Piosenki w takich klimatach lubię. The Longest Day będzie świetnie brzmiał na żywo. Jestem pewnien ;)
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

a moim zdaniem żaden tutaj sie do grania na żywo za badzo nie nadaje :lol: tzn jestem zdania że mogą stracić swój urok (no chyba że zyskają inny, zaskakujący, jak rainmaker, ale to ryzykowne stwierdzenie ;) ). mam nadzieję że się miło zaskoczę :)
Clans
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 833
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 4:32 pm
Skąd: Zawiercie

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Clans »

No w sumie racja. Na niektórych płytach są utwory, które według mnie wogóle nie nadają się do grania na żywo. Nie mówie, że są złe. Po prostu jakoś dziwnie by tak było :lol: No i podobne odczucie mam z tą płytą. Ale poczekamy na bootlegi i koncerty i się zobaczy co z tego wyszło ;)
ODPOWIEDZ