The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Celestial
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt gru 21, 2004 12:45 pm
Skąd: Toruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Celestial »

może myśleli, że ludzie boją się ciemności i tyle.. na szczęście na koniec poszło "Always look at the bright side of life" i wszyscy wyszli z bananami na mordach :rocx
Aces High cpt. Dickinson!
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Siwy »

im dluzej slucham tego utworu tym bardziej mi sie podoba, ale nadal uwazam, ze kiepsko oddaje klimat wojny. najlepszy moment jest pomiedzy refrenami, czyli czesc instrumentalna. wala bebny, czyli strzaly, pozniej solowki, to przedzieranie, sie przez grad pociskow, ta bardzo melodyjna czesc i nawet wesola, to zdobycie jakiegos punktu, pozniej znowu wala bebny, czyli ostry ostrzal, melodyjna czesc zdobylismy bunkier, albo cos takiego, a refren, to juz na piwku po skonczonej akcji.
ale w Paschendale'u caly czas ma sie wrazenie, ze jest sie na polu bitwy...
Awatar użytkownika
jeżyk
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 138
Rejestracja: śr kwie 20, 2005 2:41 pm
Skąd: Ślonsk

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: jeżyk »

Ja pierwszy raz AMOLAD słuchałem w noc po tym jak ją dostałem ze sklepu. I tak leżałem sobie i słuchałem. Największe wrażenie wtedy zrobił na mnie TLD. I to właśnie za ten wojenny klimat zwłaszcza na początku gdy czuje się jakbym przechodził razem z jegomościami z okładki albumu przez pole bitwy a w koło coś ciągle wybucha, w powietrzu wisi niepewność. Dżwięki gitary krążą wokół głowy jak kule, rytmiczny bas wyznacza tempo kroku, perkusja wybucha za plecami. I to jest wydaje mi sie oddane bardzo dobrze. Sprawa mroczności troche upada w refrenie. Ale może być też np tak że to jak pisał Siwy jakaś zwyciestwo albo coś i chwila odpoczynku. Część instrumentalna znów powraca na wojnę i między trupy... Tak to widze oczami uszu moich. :D
Ogólnie to po FTGGOG chyba najlepsze co jest na AMOLAD według mnie. Tak jak zresztą było na DOD z Paschendale. Znakiem tego niech żyje wojna na albumach Ironów :guns
Awatar użytkownika
tarot 20
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: sob lip 08, 2006 12:34 pm
Skąd: Bieruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: tarot 20 »

Słucham i słucham tego kawałka i cóż mogę powiedzieć jest genialny nie nudzi i świetnie od daje klimat wojny a jeśli mowa o tych gitarkach to dla mnie są cudowne zresztą jak i cały utwór. Wracając jeszcze do refrenu, kiedy Bruce śpiewa:

How long on this longest day
'Til we finally make it through
How long on this longest day
'Til we finally make it through

To moja interpretacja do tego wygląda następująco wydaje mi się, że Bruce to kieruje do Boga ten moment nie jest wcale wesoły tylko podniosły przypominający pytanie How long on this longest day
'Til we finally make it through tak przynajmniej ja to odbieram.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

tarot 20 pisze:słucham tego kawałka i cóż mogę powiedzieć jest genialny nie nudzi i świetnie oddaje klimat wojny
Łapiesz plusy :wink: Polać mu!
Awatar użytkownika
tarot 20
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: sob lip 08, 2006 12:34 pm
Skąd: Bieruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: tarot 20 »

Dzięki Kratos :wink: :beer
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Na zdrowie :wink: Tylko nie czuj się już nietykalny! Jeszcze Cię kiedyś zjade :evil: :twisted:
Awatar użytkownika
tarot 20
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: sob lip 08, 2006 12:34 pm
Skąd: Bieruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: tarot 20 »

Hehe spoko będe czujny :wink:
Awatar użytkownika
jeżyk
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 138
Rejestracja: śr kwie 20, 2005 2:41 pm
Skąd: Ślonsk

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: jeżyk »

tarot 20 pisze: To moja interpretacja do tego wygląda następująco wydaje mi się, że Bruce to kieruje do Boga ten moment nie jest wcale wesoły tylko podniosły przypominający pytanie How long on this longest day
'Til we finally make it through tak przynajmniej ja to odbieram.
Przychylam się :beer
Awatar użytkownika
tarot 20
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: sob lip 08, 2006 12:34 pm
Skąd: Bieruń

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: tarot 20 »

To teraz jest już 3 :beer
Marcin T
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 40
Rejestracja: wt paź 04, 2005 3:54 pm
Skąd: Iłża

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Marcin T »

Nieźle imituje 6 czerwca 1944. Podczas wstępu czuję się jakbym płynął barką. Perka nieźle imituje wybuchy i serie z mg.
Strangelander
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 28
Rejestracja: pt lut 10, 2006 12:31 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Strangelander »

W pewnym momencie refrenu słysze słysze pewną powtórke z "Face in the Sand"... No ale dobry kawałek z interesującym wprowadzeniem.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Jeśli nie najlepszy kawałek na płycie to na pewno w pierwszej 3ce. Ciekawy wstęp; niesamowity klimat; niesamowity wokal Bruce'a (szczególnie w refrenie); niezłe solówki (szczególnie Dave'a); świetna linia melodyjna (tutaj znów Adrian maczał palce); troszkę słabszy środek (taki dziwny troszkę podkład pod solo Dave'a); w niektórych momentach piosenki gitara brzmi jak karabin albo jakaś ciężarówka oddając klimat wojny. Szybko stał się jednym z moich ulubionych na AMOLAD.

Ocena 9+/10 (ocena może ulec zmianie)
Strangelander pisze:W pewnym momencie refrenu słysze słysze pewną powtórke z "Face in the Sand"... No ale dobry kawałek z interesującym wprowadzeniem.
Jak będziesz tak patrzeć to wszędzie znajdziesz podobieństwa, nawet na albumach z lat 80tych. To Iron Maiden - ich specyficzne brzmienie i styl.
Siwy pisze:im dluzej slucham tego utworu tym bardziej mi sie podoba, ale nadal uwazam, ze kiepsko oddaje klimat wojny. najlepszy moment jest pomiedzy refrenami, czyli czesc instrumentalna. wala bebny, czyli strzaly, pozniej solowki, to przedzieranie, sie przez grad pociskow, ta bardzo melodyjna czesc i nawet wesola, to zdobycie jakiegos punktu, pozniej znowu wala bebny, czyli ostry ostrzal, melodyjna czesc zdobylismy bunkier, albo cos takiego, a refren, to juz na piwku po skonczonej akcji.
ale w Paschendale'u caly czas ma sie wrazenie, ze jest sie na polu bitwy...
Ta piosenka bardziej nadaje się na pieśń śpiewaną po udanym starciu/bitwie albo o żołnierzach idących do nieba :wink: .
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Nomad »

Ten utwór coraz bardziej mi się podoba, zwłaszcza taki "szlachetny tekst", a refren już mi nie przeszkadza. Szkoda tylko że w drugiej częsci utworu nie ma jakiegoś urozmaicenia...choćby oooo ,które tu by pasowało,ale nie ma co narzekać, ten utwór widze podoba się po kolejnych przesłuchaniach ,czyli jak na epicki utwór przystało 8) .
Myśle że ma szanse awansować do pierwszej trójki utworów wkrótce.
Narazie 8/10,ale może być więcej.
Ostatnio zmieniony pn wrz 11, 2006 1:54 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

No widzisz Nomad, się zaczyna.... aż strach pomyśleć co będziesz myslał o tym albumie za jakiś dłuższy czas :wink:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Jak dla mnie jak na razie bez zmian najlepszy utwór na albumie :rocx Wspaniały!
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Nomad »

Wiesz ja nie mówiłem ,że album mi sie nie podoba, czy że jest słaby (Maiden nie nagrywa słabych płyt),tylko ,że podoba mi się mniej od innych płyt i ,że pare elementów(intra, powtórzenia refrenów) mi sie zupełnie nie podoba.
Poza tym wiadomo ,że jak sie czekało 3 lata na album to sie oczekuje czegoś dużego.
Ale koncentrując się na tym utworze,to poprostu jest dobry i podoba się bardziej po każdym następnym przesłuchaniu.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

No rozumiem, chodzi mi o to, że nie wiesz co będziesz myślał o tym albumie za czas jakiś, a może to, że "TLD" po iluśtam przesłuchaniach Ci się zaczął podobać jest jakimś znakiem :wink:
I już przestań z tymi refrenami, bo tego zawsze dużo było w Maiden, a na tej płycie wcale najwięcej tego nie ma :wink:
Haile Selassie
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 53
Rejestracja: czw lip 03, 2003 3:12 pm
Skąd: Kraków

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Haile Selassie »

najgorszy kawalek na plycie, refren zupelnie do bani, nawet ten wstep zupelnie mnie nie rajcuje, jednym slowem niewypal. daleko mu do takiego banjamina.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Night Crawler pisze:niewypal
Jeszcze Twoje dzieci będą za to cierpiały :wink:
ODPOWIEDZ