To tyle odemnie i prosze nie jedźcie po mnie.
Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubiony gitarzysta z solowej kariery Bruce`a
Jasne że Roy. Na drugim miejscu Janick na ostatnim Adrian. A sugerowanie się osiągnięciami w maiden obu gitarzstów jest chore jak dla mnie. Co to ma do kariery Bruca to ja nie wiem. Osobiście to posegregowałem w zależności od tego kto więcej dobrej roboty odwalił. Solówki nie grają większej roli choć nie ukrywam że najbardziej podobają mi sie Janickowe chaotyczne. Apropo jego solówek to nie wiem Hallowed dlaczego aż tak strasznie kręcisz nosem. Co to za radocha przyjść na koncert żeby słuchać 95% albumu studyjnego. A takie improwizacje są też swojego rodzaju znacznym urozmaiceniem na koncertach. Pozatym Dave też nieźle uchaotyczniał slówki chociażby na takim live at doninghton. Fakt faktem że Jan schrznia niektóre swoje genialne solówki (np. ta z sign of the cross za co bym mu dokopał) ale sa takei które wychodzą mu lepiej (np. when two worlds colide czy lord of the flies). Zresztą i Adrian nie jest tutaj święty bo jemu tyz bym solidnego kopa sprzedał za profanacje genialnego sola Denisa Strattona w Sanctuary.
To tyle odemnie i prosze nie jedźcie po mnie.
To tyle odemnie i prosze nie jedźcie po mnie.
