(ja p...lę jaki ja wtedy szczupły byłem
Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Aha, no dobra przyznam się. Też mam nagranie Batorego bo chyba 4 lata temu grałem razem z nim i Szukalskim na dużej scenie
oglądam właśnie...
(ja p...lę jaki ja wtedy szczupły byłem
)
(ja p...lę jaki ja wtedy szczupły byłem
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
zaraz się zawezmę i wrzucę na rapidshare czy coś. strzez się, hyhyhyhyhyhy.Swarożyc pisze:
Przepraszam Cię bardzo. Dopiero to przeczytałem
Post z 13 sierpnia, jakoś wtedy wyjeżdżałem...
GDZIE JA TO MOGĘ ZOBACZYć![]()
(już więcej nie krzyczę)
Salsa dobra jest:] Szkoda, ze w tym samym czasie bo tez bym się chętnie przeszła.edit: coś czuję, że się wybiorę na ten koncert do samotni, bo wygląda na to że zdążę...problem polega na tym, że pewne kręgi płciowo zbliżone do Ciebie ciągną mnie na jakąś salsę do innego lokalu.
A ja tańczący salsę to prawie tak jak Kalisz z SLD w balecie Jezioro Łabędzie. Rozwój sytuacji nieprzesądzony, także sądzę, że pewnie w jazzie znajdę azyl i ukojenie
Płciowo zblizone do mnie... a to dobre, hihi.
Łohohohoho, duza scena, burzuazyjnie.
Batory i Szukalski-jeden lepszy od drugiego:]
Ale co do Szukalskiego to powiem Ci, ze jego gra mnie po prostu zachwyca. Słucham właśnie płyty z jego udziałem...
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Szukalski, Batory, Jonkisz, z tego co pamiętam Dutkiewicz na fortepianie...ja marny na końcu i jeszcze dwie harfistki którym Szukalski wyraźnie chciał jak to się mówi w żargonie osiedla kołłątaja "naruszyć Mariana".
Jak sobie przypomnę jaki byłem spękany to (...). Mogłem mieć z 16 lat wtedy chyba (a nawet musiałem). Byłem młody i piękny...
Czekam na ten plik.
AHA! i jeszcze jedno. Nie wiesz kto organizuje tę imprezę? Właściciel Samotni czy"kręgi chOmikowskie"? (może się uda wejść za 0 pln wtedy bo burżujem już dawno nie jestem)
Jak sobie przypomnę jaki byłem spękany to (...). Mogłem mieć z 16 lat wtedy chyba (a nawet musiałem). Byłem młody i piękny...
Czekam na ten plik.
AHA! i jeszcze jedno. Nie wiesz kto organizuje tę imprezę? Właściciel Samotni czy"kręgi chOmikowskie"? (może się uda wejść za 0 pln wtedy bo burżujem już dawno nie jestem)
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No uwaga uwaga... tylko obraz jest przekręcony...
http://rapidshare.de/files/33932588/Ost ... 6.avi.html
A co do grania- pierwszy raz zawsze boli:]
Dzwoniłam dziś z zapytaniam o bilety, zeby potwierdzili. Po 10 są.
zaraz moze jakies zdjecia wrzuce.
http://rapidshare.de/files/33932588/Ost ... 6.avi.html
Hehehehe, Szukalski to mnie rozbraja jak się do panieniek zalotnie uśmiecha.Swarożyc pisze:Szukalski, Batory, Jonkisz, z tego co pamiętam Dutkiewicz na fortepianie...ja marny na końcu i jeszcze dwie harfistki którym Szukalski wyraźnie chciał jak to się mówi w żargonie osiedla kołłątaja "naruszyć Mariana".
Jak sobie przypomnę jaki byłem spękany to (...). Mogłem mieć z 16 lat wtedy chyba (a nawet musiałem). Byłem młody i piękny...
A co do grania- pierwszy raz zawsze boli:]
Właściciel organizuje. W Smoku w tym samym czasie jest koncert bluesowy. (Gorczyca na basie i Valeri Mirosznikov czy jakoś, na garach). Na początku miałam dylemat, ale....AHA! i jeszcze jedno. Nie wiesz kto organizuje tę imprezę? Właściciel Samotni czy"kręgi chOmikowskie"? (może się uda wejść za 0 pln wtedy bo burżujem już dawno nie jestem)
Dzwoniłam dziś z zapytaniam o bilety, zeby potwierdzili. Po 10 są.
zaraz moze jakies zdjecia wrzuce.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Wiesz, ja to się dziś chyba pojawię. Tak na 75%,
a co do sola BatHorego (
) to po prostu bajeczne. no poza tym skarpetki pod sandałami. To mówi samo za siebie... 
a co do sola BatHorego (
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Oko.
EDIT: Juz se poradziłam.
EDIT: Juz se poradziłam.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Ja tam nie pisuje już dawno. Mi działa, ale powiem Ci tak. Stamtąd nikt nie przyjdzie. Salsa/Blues w smoku/załogi punkowe za free na boisku technikum. Wątpię żeby ktoś się pojawił. Tam dziwna ekipa jest trochę, mało jazzowa w większości, a poza tym wybór imprez jest dziś nieziemski...
No a ja już wiem, że będę na bank, kolega mnie bierze na zaproszenie w charakterze osoby towarzysząej/damy serca. Trudno, trzeba będzie jakąś kieckę założyć...
No a ja już wiem, że będę na bank, kolega mnie bierze na zaproszenie w charakterze osoby towarzysząej/damy serca. Trudno, trzeba będzie jakąś kieckę założyć...
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No to trudno. Niech spadają skoro tak.Swarożyc pisze:Ja tam nie pisuje już dawno. Mi działa, ale powiem Ci tak. Stamtąd nikt nie przyjdzie. Salsa/Blues w smoku/załogi punkowe za free na boisku technikum. Wątpię żeby ktoś się pojawił. Tam dziwna ekipa jest trochę, mało jazzowa w większości, a poza tym wybór imprez jest dziś nieziemski...
Mogę pożyczyć, hyhyhy.No a ja już wiem, że będę na bank, kolega mnie bierze na zaproszenie w charakterze osoby towarzysząej/damy serca. Trudno, trzeba będzie jakąś kieckę założyć...
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Już sobie załatwiłem, taką z falbankami...
hmm, nawet nieźle leży
no to nic, dobrej zabawy życzę, a nawet rzyczę...mam nadzieję, że będzie co posłuchać.
hmm, nawet nieźle leży
no to nic, dobrej zabawy życzę, a nawet rzyczę...mam nadzieję, że będzie co posłuchać.
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No trudno.Swarożyc pisze:Już sobie załatwiłem, taką z falbankami...
Nawzajem.. lub na wzajem...no to nic, dobrej zabawy życzę, a nawet rzyczę...
Tego jestem pewna.mam nadzieję, że będzie co posłuchać.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No i byłem i było dla mnie przyjemnie. Same znane rzeczy, bez fajerwerków i niesamowitej orginalności, ale pulsował hammondzik, a to już jest 5 punktów do przodu. Kameralnie, mało ludzi, miałaś rację, że to nienagłośnione wcale. Większość chyba z zaproszeń, bo był i komendant hufca ZetHaPe, dyrekcja szkoły muzycznej, ktośtam z chemika itd...
Jedyne co mnie zbiło to przerwa. Piwo było po 6 zł, a ja miałem plan sączyć jedno przez cały wieczór
Plan się powiódł, ale końcówka była marnym cieniem niegdysiejszej formy tej cieczy. Miałem naprawdę męczący dzień w ten piątek, a głupio mi było iść spać na stole...
Aha, no i nie wiem czy zagrali bis, bo byłem tak senny, że zaraz po zakończeniu zebrałem się i udałem się dolnym parkiem do domu. Tam z kolei było ciemno jak w starożytnym egipcie więc w pięknym stylu wy***ałem nogą w jakiś korzeń i pokazowo przybiłem czołem tyle, że nie wiem czy w stronę Mekki. Noga boli do dziś

A jak Twoje wrażenia?
Jedyne co mnie zbiło to przerwa. Piwo było po 6 zł, a ja miałem plan sączyć jedno przez cały wieczór
Aha, no i nie wiem czy zagrali bis, bo byłem tak senny, że zaraz po zakończeniu zebrałem się i udałem się dolnym parkiem do domu. Tam z kolei było ciemno jak w starożytnym egipcie więc w pięknym stylu wy***ałem nogą w jakiś korzeń i pokazowo przybiłem czołem tyle, że nie wiem czy w stronę Mekki. Noga boli do dziś
A jak Twoje wrażenia?
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
:laughSwarożyc pisze: Tam z kolei było ciemno jak w starożytnym egipcie więc w pięknym stylu wy***ałem nogą w jakiś korzeń i pokazowo przybiłem czołem tyle, że nie wiem czy w stronę Mekki. Noga boli do dziś![]()
Veni Vidi Vino!
Hammondzik miodzio. Ten sprzęt zajmował cały samochód, jakiś wielki kombiak... ledwo upchnięte wszystko, aż się podwozie uginało.
Generalnie było bardzo przyjemnie. Dobrze, że trochę ludzi przyszło(jak na brak plakatów to i tak nieźle) Rozmawiałam po koncercie z właścicielem. On planuje to rozkręcić na całego, znane nazwiska i w ogóle( Śmietane chce ściągnąć!) No i ma być jakieś otwarcie podobno. Podrzucałam mu parę pomysłów na rozgłoszenie tego, ale on jakiś taki... dziwny. Zobaczymy. Chęci jak widać ma.
Dostałam permanentne zaproszenie na wszystkie koncerty dla dwóch osób : D : D Od pani Gosi (tej blondynki z Chemika) Szycha jestem normallnie:]
Co do koncertu: Sympatycznie było, tak mało oficjalnie. Tylko tą przerwę to piźli... chyba 40 minut...Można było wbić gwoździa na stole, co z powodzeniem czyniłam. No i wydałam 10 zł na dwa sikowate Carlsbergi O_O
Bisu nie było bo wszyscy już gwożdzie wbijali... Trochę za późno to się zaczęło a poza tym ta przerwa zrobiła swoje...
Generalnie to co różni Smoka od Cieinistej to to, że w tym pierwszym na ścianach wisi Miles Davis a w tym drugim dziewczyny Cats'a.
Ale ja jestem zadowolona. Posłuchałam muzyki. Pogadałam z Sebastianem(to też niezły lol jest, spotkaliśmy się w ...Bieszczadach:]) Fajnie było.
Ps- Jeżeli moje dodejrzenia są prawdziwe i Ty to Ty, to niezły lol:]
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Pani Gosia z Chemika jest mi dobrze znana i kopała mi w krzesło, bo siedziała zaraz obok.Dostałam permanentne zaproszenie na wszystkie koncerty dla dwóch osób : D : D Od pani Gosi (tej blondynki z Chemika) Szycha jestem normallnie:]
Dwa sikowate Carlsbergi kosztowały 12 złych, chyba, że był jakiś rabat czy cóś dla szych. Ja jako co najwyżej ściółka leśna zapłaciłem równy tuzin.No i wydałam 10 zł na dwa sikowate Carlsbergi O_O
Różnica między smokiem a cienistą jest taka, że z drugiego lokalu mam bliżej do domu, ale za to pod górkę (chociaż to akurat, żadne zaskoczenie np. w piątkowy wieczór). No i miejsce aspiruje chyba do miana bardziej ekskluzywnego, a nie przesiadówki dla plebsu (takiego jak ja) jakim jest smok.
Z czego się śmiejecie, z samych siebie się śmiejecie, jak mawiał pewien GogolJeżeli moje dodejrzenia są prawdziwe i Ty to Ty, to niezły lol:]
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Jestem pewna, że jest Ci dobrze znana. Bywalcowi Smoka nie może być nieznana przecież.Swarożyc pisze:
Pani Gosia z Chemika jest mi dobrze znana i kopała mi w krzesło, bo siedziała zaraz obok.
Mi na moje pytanie po ile piwo, dziewczę za barem odpowiedziało, że po 5 zł, więc się nie kłóciłam...
Dwa sikowate Carlsbergi kosztowały 12 złych, chyba, że był jakiś rabat czy cóś dla szych. Ja jako co najwyżej ściółka leśna zapłaciłem równy tuzin.
Generalnie wolę przesiadywać z plebsem w starym dobrym, śmierdzącym , ale jakże dobrze znanym Smoku. Ale to już nie ja o tym decyduję. A szkoda.Różnica między smokiem a cienistą jest taka, że z drugiego lokalu mam bliżej do domu, ale za to pod górkę (chociaż to akurat, żadne zaskoczenie np. w piątkowy wieczór). No i miejsce aspiruje chyba do miana bardziej ekskluzywnego, a nie przesiadówki dla plebsu (takiego jak ja) jakim jest smok.
Coś Twoja samoocena ostatnio podupadła?:]
Ale nie chodzi o ekscesy:]Z czego się śmiejecie, z samych siebie się śmiejecie, jak mawiał pewien GogolNie rozumiem o co chodzi, przecież byłem w niezłej formie nawet. Żadnych ekscesów nie było
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No nic, mam nadzieję, że jakieś imprezy będą się pojawiać tam w takim razie w najbliższym czasie. Może akurat gospodarz nowy coś rozkręci...
Daj znać koniecznie na forum jak coś będziesz wiedzieć, bo widzę tutaj jakiś masz niebywały przepływ informacji związany ze środowiskami Puławskimi.
Ja teraz wybywam z tej metropolii i tylko netem będę miał kontakt, chociaż co jakiś czas łiikendy pewnie się będę pojawiać i mam nadzieję, że właśnie w pt czy sob w Cienistej dałoby się trafić na jakiś dobry koncert.
Może tematu nie zamkną i będę miał gdzie o takowym przeczytać...
...a co do mojej osoby to nie wiem o co się Tobie rozchodzi

Daj znać koniecznie na forum jak coś będziesz wiedzieć, bo widzę tutaj jakiś masz niebywały przepływ informacji związany ze środowiskami Puławskimi.
Ja teraz wybywam z tej metropolii i tylko netem będę miał kontakt, chociaż co jakiś czas łiikendy pewnie się będę pojawiać i mam nadzieję, że właśnie w pt czy sob w Cienistej dałoby się trafić na jakiś dobry koncert.
Może tematu nie zamkną i będę miał gdzie o takowym przeczytać...
...a co do mojej osoby to nie wiem o co się Tobie rozchodzi
reaktywacja
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Hehe, po prostu się interesuję a czasem nawet jak się nie interesuję to samo do mnie przychodzi.Swarożyc pisze:No nic, mam nadzieję, że jakieś imprezy będą się pojawiać tam w takim razie w najbliższym czasie. Może akurat gospodarz nowy coś rozkręci...
Daj znać koniecznie na forum jak coś będziesz wiedzieć, bo widzę tutaj jakiś masz niebywały przepływ informacji związany ze środowiskami Puławskimi.
Spokojna głowa, jak tylko będę coś wiedzieć to będę zamieszczać na forum w tym temacie. Zaglądaj tylko i już.
Jak nie tu to pewnie w tej metropolii do której wybywasz też się będzie coś działo.Ja teraz wybywam z tej metropolii i tylko netem będę miał kontakt, chociaż co jakiś czas łiikendy pewnie się będę pojawiać i mam nadzieję, że właśnie w pt czy sob w Cienistej dałoby się trafić na jakiś dobry koncert.
Mamy swój rezerwat:] Przynajmniej nie zakładamy wielu tematów, tylko w jednym gadamy.Może tematu nie zamkną i będę miał gdzie o takowym przeczytać...![]()
Po prostu zorientowałam się jak Twoja osoba wygląda:>...a co do mojej osoby to nie wiem o co się Tobie rozchodzi![]()
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
No... w Wawie to masa tego...
w sobote jak bylem to wisialy takie zachecajace plakaty dot. tego wydarzenia: http://www.bilecik.info/top_lista.php?id=512
Mysle, ze Copy w Twoje gusta jak najbardziej :]
w sobote jak bylem to wisialy takie zachecajace plakaty dot. tego wydarzenia: http://www.bilecik.info/top_lista.php?id=512
Mysle, ze Copy w Twoje gusta jak najbardziej :]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Szkoda, że ceny już trochę mniej w moje gusta:/slayer pisze:
Mysle, ze Copy w Twoje gusta jak najbardziej :]
Nienawidzę warszawskiego cennika.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
to tez niestety...bo powiem Ci ,ze na takie cos to i ja chetnie bym zawital, ciekawe wydarzenie.Copycat pisze:Nienawidzę warszawskiego cennika
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.
Po pierwsze Warszawa- się samo przez się zorumie
Po drugie Możdzer- ceni się chłopak.
= mnie nie będzie, a szkoda, bo bym poszła z wielką przyjemnością.
Po drugie Możdzer- ceni się chłopak.
= mnie nie będzie, a szkoda, bo bym poszła z wielką przyjemnością.

