Joe Satriani vs. John Petrucci
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Kup sobie pierwszą na początek - Not Of This Earth
W sumie każda jego płyta jest szczególna. Może nie kupuj ostatniej narazie. Na niektórych jest wokal i w sumie tak sobie mi się to podoba. Może "The Extermist" lub "Time Machine" będzie dobrym wyborem. Płyta zatytułowana "Joe Satriani" jest trochę inna i podobno nie wszystkim się podobała (ja lubię).
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Jaaaaaaa, ten utwór jest genialnyHallowed pisze:(tutaj znajduje się jak dla mnie jeden z najcudowniejszych jego kawałków - Searching z przegenialną sekcją whammy).
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Głos na Satrianiego. Dla mnie jego gra ma więcej jaja niż Petrucciego. Męczą mnie czasem kawałki Pietruchy, Satcha nie, słucha mi się go przyjemniej. Od razu zaznaczam - nie mówię : "Pietrucha frajer, popisuje się tylko" - żeby nie było.
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Pietrucha i Satch są ok.Chociaż już troche te koncerty z cyklu g3 mi sie znudziły.Niby są dobrzy, a jakoś mnie ta muzyka nie porywa za wyjątkiem jednego pana.Eric Johnson grał świetnie na g3.A jeśli chodzi o popisy to jakoś nie wydaje mi sie żeby Petrucci się jakoś ostro popisywał, a jeśli nawet to przecież ma czym
.A Steve Vai ?? Co o nim myślicie??Ma parę genialnych utworów np. Tender Surrender, ale to jego legato mnie okropnie wkurza, stare kopozycje było solidnie zrobione, tak ze pięknie to pasowało.Teraz zdaje mi sie, ze już nie ma tej pary, co kiedyś.Gitarzyści im starsi tym lepsi, niestety wyjatek potwierdza regułę w wypadku Steve'a.Joe dostaje głos.
I am a man who walks alone...
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Ja też uważam, że Vai obecnie jakoś tak się wypalił. Już nie imponuje pomysłami tak jak wcześniej.
-
Beltrametix
- -#Invader

- Posty: 196
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 9:44 pm
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
A jaka jest najcięższa płyta Satrianiego? Czy poszczególne albumy różnią się bardzo stylem, czy też raczej są podobne ?Hallowed pisze:Ja zacząłem od nowszych płyt - "Super Colosal" oraz "Is There Love In Space ?" (tutaj znajduje się jak dla mnie jeden z najcudowniejszych jego kawałków - Searching z przegenialną sekcją whammy).Beltrametix pisze:Od której płyty Satrianiego najlepiej zacząć ?
Dopiero potem poznałem starsze rzeczy, jak "Surfing With The Alien" czy "Flying In A Blue Dream". I jakże miłe było zaskoczenie, bo okazało się, że są tak samo świetne, nawet lepsze. Wydane w 2002 roku "Strange Beautiful Music" także jest genialne.
Jakąkolwiek płytę odpalisz, zawsze usłyszysz całego Joe, to wiem na pewno
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Hmmmm, to jest dobre pytanie. Kurczę, trudno mi wskazać najcięższą, na prawdę. Na każdej znajdują się zarazem cięższe jak i lekkie, nośne melodie. A co do stylu, to na każdej jest ten sam bardzo charakterystyczny.
Jak tak myślę, to jednak trudno wskazać płytę, od której najlepiej zacząć
Jak tak myślę, to jednak trudno wskazać płytę, od której najlepiej zacząć
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Ja bym polecił zacząć od płyty Time Machine albo Extremist 
I am a man who walks alone...
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Andy Timmons też spoko gitarzysta jest.
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Też go bardzo lubie. Bardzo ciekawy koncert dał na jubileuszu Ibaneza. Później grał tam jeszcze Vai i Paul Gilbert. Polecam ten koncercik !Reach out pisze:Andy Timmons też spoko gitarzysta jest.
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Joe Satriani vs. John Petrucci
Też polecam.Oglądałem i grają świetnie 
I am a man who walks alone...
