Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
[gdzies kiedys] slyszalem okreslenie na galop rytm szesnastokowo-osemkowy
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
może i masz recht ale smooray dał ci pełniejszą odpowiedź dlaczego dzwoni.kpt_nemo pisze:dzwoni to on dzięk izastosowaniu innej niz seryjnie przystawki i mozliwosci uzyskania brzmienai zblizonego do jazz-bassu(mozliwosc łaczenia cewek równolegle/szeregowo) jedno z tych połączeń daje włąsnie takei klekoczący dzwiekadam IM pisze:dobry jest ale to przedewszystkim przez fakt że w okresie gdy wielu basmenów łupiło struny basu kostką on to z uporem maniaka robił i robi paluchami i to jak . dzieki temu jego bas brzmi tak a nie inaczej (dzwoni)
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Zaznaczyłem opcję 2 ( dobrym, ale bez przesady ). Jest wielu lepszych czy technicznie czy jesli chodzi i tworzenie.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
czy wielu ?Fear pisze:Jest wielu lepszych czy technicznie
wymień 3Fear pisze:i tworzenie.
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Ty sobie kpisz w tym momencie, prawda?Szajba pisze:czy wielu ?
Tony Levin, Billy Sheehan, Sean MaloneSzajba pisze:wymień 3 Wink
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
nie, mówie czałkiem poważnie. dodam tylko, ze mowimy o basistach krających normalnie, tj palcami ewentualnie kostką, a nie techniką jazzową - slapemFear pisze:Ty sobie kpisz w tym momencie, prawda? Laughing
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
O ile wiem, dyskusja dotyczy Harrisa ( i innych basistów ), a ja go po prostu zestawiłem z tymi panami i w tych zestawieniach wypada bladoSzajba pisze:nie, mówie czałkiem poważnie. dodam tylko, ze mowimy o basistach krających normalnie, tj palcami ewentualnie kostką, a nie techniką jazzową - slapemFear pisze:Ty sobie kpisz w tym momencie, prawda? Laughing
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
dobra .. luźno w tramkachFear pisze:O ile wiem, dyskusja dotyczy Harrisa ( i innych basistów ), a ja go po prostu zestawiłem z tymi panami i w tych zestawieniach wypada blado Wink Poza tym wymienieni przeze mnie basiści grają palcami ( do "slap'ów" też używasz palców Laughing ) , a to , że pokazują w niektórych utworach swoje genialne wyszkolenie techniczne, muzyczne, to tylko utwierdza mnie w przekonaniu o ich wielkości Wink
Szajba pisze:tj palcami ewentualnie kostką, a nie techniką jazzową - slapem Razz
ja już mówiłem czemu uważam go za geniusza
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Mi się w grze Harrisa podoba ten charakterystyczny klang. W ogóle pasuje to do Maiden.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Spox .Szajba pisze:dobra .. luźno w tramkach Razz ale chyba wiesz o mialem na myslisz pisząc
Szajba napisał:
A ja, dlaczego tak nie uwazam ;>Szajba pisze:ja już mówiłem czemu uważam go za geniusza Wink
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
jeszcze jedną rzecza na którą trzeba zwrócić uwagę w jego grze to to że w odróżnieniu od wielu basistów metalowych od samego początku wykorzystywał bas jako instrument melodyczno-rytmiczny. zawsze była to dodatkowa gitara w zespole grająca linie melodyczną a nie tylko towarzyszka perkusji w sekcji rytmicznej. i za takie podejście do instrumentu szacun dla niego. on nie musi być genialny ale zrobił dla tej muzyki bardzo dużo. wielu basmenów zaczęło go naśladować a że uczniowie przerośli mistrza no cóż tak bywa.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Moim skromnym zdaniem to Steve jest genialnym basistą .
Od samego początku miał i ma swój niepowtarzalny styl.
W każdym stylu muzycznym jak i kapeli jest gościu który gra na basie tworząc sekcję rytmiczną bądź jak Steve pełną linię melodyczną oddzielnej gitary.I dla mnie jest dlatego geniuszem.
Od samego początku miał i ma swój niepowtarzalny styl.
W każdym stylu muzycznym jak i kapeli jest gościu który gra na basie tworząc sekcję rytmiczną bądź jak Steve pełną linię melodyczną oddzielnej gitary.I dla mnie jest dlatego geniuszem.
łups de IRON
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
A co myślicie o solo w Only The Good Die Young? Ja co prawda na technikach gry basowej nie znam się, ale fajnie sobie tego czasem posłuchać, robi wrażenie (na laiku
) W każdym razie faktem jest, że bas Harrisa jest charakterystyczy dla Ironów i mi to bardzo odpowiada.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Nie da się ukryć że jest genialnym basistą i tu właściwie mógłbym już zaznaczyć wariant pierwszy................. ale zaznaczyłem drugi ponieważ od której strony byś niepatrzył to zawsze znajdzie się ktoś lepszy od kogoś...
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Ja go dużo bardziej cenię jako kompozytora niż jako basistę, bo moim zdaniem bas jest bardzo często najsłabszym elementem w utworach Iron Maiden.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
ja przez poprawnosc polityczna zaznaczylem opcje pierwsza. jako, ze sie nie znam, to bede szczelal w ciemno w tych, ktorych lubie 
a tak serio, to rzeczywiscie sie zbytnio nie znam, ale wlasnie przez to, ze Steve jest samoukiem i sam wypracowal styl nieodzowny dla Ironow, jest dla mnie genialnym basista. chcialem tu zaznaczy, ze genialny nie oznacza najlepszy, i zdaje sobie sprawe, ze sa od niego napewno duzo lepsi.
ale jakby polaczyc jego gre na basie i zdolnosci kompozytorskie, to chyba nie ma innego basisty, ktory bylby w tym tak dobry jak on
a tak serio, to rzeczywiscie sie zbytnio nie znam, ale wlasnie przez to, ze Steve jest samoukiem i sam wypracowal styl nieodzowny dla Ironow, jest dla mnie genialnym basista. chcialem tu zaznaczy, ze genialny nie oznacza najlepszy, i zdaje sobie sprawe, ze sa od niego napewno duzo lepsi.
ale jakby polaczyc jego gre na basie i zdolnosci kompozytorskie, to chyba nie ma innego basisty, ktory bylby w tym tak dobry jak on
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
... osobiście zdecydowanie wyżej cenię tych gości:
Billy Shenan
Steve DiGiorgio
Les Claypool
... ale Steve do cieniasów nie należy i ma swój charakterystyczny styl - cenię go nie tylko jako założyciela IRON MAIDEN ale także jako dobrego muzyka i rewelacyjnego kompozytora.[/url]
Billy Shenan
Steve DiGiorgio
Les Claypool
... ale Steve do cieniasów nie należy i ma swój charakterystyczny styl - cenię go nie tylko jako założyciela IRON MAIDEN ale także jako dobrego muzyka i rewelacyjnego kompozytora.[/url]
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
To jest dla mnie prawdziwy bóg bassu.jesper pisze:Steve DiGiorgio
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
jak na samouka jest FANTASTYCZNY!ale jak na samouka...
ale nie to jest jego sila...sila jest zmysl kompozytorski,ktorego nie mozna sie nauczyc...z tym sie czlowiek rodzi!
Harris przypomina mi pod tym wzgledem Iana Andersona(Jethro Tull)-ktory takze jest genialnym samoukiem i ma ten nieziemski zmysl kompozytorski!
Ja im tego zazdroszcze,mimo ze jestem skrzypkiem z wyksztakcenia.
ale nie to jest jego sila...sila jest zmysl kompozytorski,ktorego nie mozna sie nauczyc...z tym sie czlowiek rodzi!
Harris przypomina mi pod tym wzgledem Iana Andersona(Jethro Tull)-ktory takze jest genialnym samoukiem i ma ten nieziemski zmysl kompozytorski!
Ja im tego zazdroszcze,mimo ze jestem skrzypkiem z wyksztakcenia.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Geniusz jako lider i jako basista + Factor tijaaa to byly czasy chociaz na Amoladzie pokazal ronwiez klase 



